No jak by ci tu powiedzieć Zbyńku:
Ta babka Ziemięcka mieszkała w Świszewach k Izbicy albo bywała w swym majątku rodowym w Ziemięcinie, którym zawiadywali urodzeni Gawrońscy, o ile moje kwerendy się nie mylą. Jak widzisz jest to zupełnie inny trop aniżeli ten, którym dotychczas podążamy. Czy prawdopodobny? Nie wiem, ale wiem, że 150 lat później mój ojciec urodził się w Ziemięcinie w domu, który stanowił resztówkę owego majątku. Co tam robili jego rodzice? Ojciec nigdy się nie pochwalił.
(104) Szczkowo. Ja Teodor Brochocki prepozyt z Dąbrowic[y] ochrzciłem dziecko imieniem Katarzyna [?] zrodzone z urodzonych prawnie poślubionych Katarzyny z Gawrońskich i Macieja [albo Mateusza] Ziemięckich. Chrzestnymi zostali urodzeni Kazimierz Żernicki i Eleonora Ziemięcka, babka tegoż dziecka. Było to dnia 7 kwietnia 1770 roku.
Ta babka Ziemięcka mieszkała w Świszewach k Izbicy albo bywała w swym majątku rodowym w Ziemięcinie, którym zawiadywali urodzeni Gawrońscy, o ile moje kwerendy się nie mylą. Jak widzisz jest to zupełnie inny trop aniżeli ten, którym dotychczas podążamy. Czy prawdopodobny? Nie wiem, ale wiem, że 150 lat później mój ojciec urodził się w Ziemięcinie w domu, który stanowił resztówkę owego majątku. Co tam robili jego rodzice? Ojciec nigdy się nie pochwalił.