ARCHIWUM ZABUŻAÑSKIE .
Rola i zadania w ogólnopolskim systemie Archiwów Urzędów stanu Cywilnego
Wstęp
Archiwum Zabużańskie jest jednym z bardziej znanych krajowych zbiorów archiwalnych. Aktualnie wchodzi w skład stołecznego Urzędu Stanu Cywilnego. Nazwa nadana temu archiwum jest kontrowersyjna i nieprecyzyjna. Sugeruje bowiem, że zbiory pochodzą z obszarów ziem leżących w sąsiedztwie Bugu. A przecież Podwołoczyska, Horodenka, Kosów, Tłumacz czy Kołomyję dzieliły od Bugu setki kilometrów... Jako datę początkową jego powstania należy przyjąć rok 1949. W wyniku podpisania umowy międzyrządowej z Ukraińską Republika Radziecką w sprawie przekazania dóbr kultury z obszarów, które w wyniku ustalenia przebiegu granicy państwowej miêdzy Polską a ZSRR w sierpniu 1945 roku znalazły siê za granicą, do Polski trafiły niektóre składniki wielowiekowego dorobku narodowego, które w czasie wojny nie uległy zniszczeniu lub rozproszeniu. Do dóbr kultury zaliczono również ksiêgi rejestracji aktów stanu cywilnego, które sporządzane były w trybie rejestracji wyznaniowej (w urzędach parafialnych), jak też księgi stanu cywilnego obejmujące rejestracjê aktów dla wyznania mojżeszowego. W zasadzie przekazano wówczas niektóre księgi lwowskich parafii rzymskokatolickich oraz większość ksiąg z izraelickich urzędów metrykalnych ze Lwowa, Tarnopola i Stanisławowa oraz miejscowości leżących na terenach województw, których miasta te były głównymi ośrodkami. Niestety, z przyczyn politycznych ówczesne władze państwowe nie podpisały odpowiednich porozumień z rzędami Litewskiej i Białoruskiej SRR. W wyniku tego księgi rejestracji stanu cywilnego z obszarów północno wschodniej Polski, które po wojnie znalazły siê poza naszymi granicami, nie zostały zwrócone. Była to pierwsza ze ścieżek., którymi księgozbiory napływały po zakończeniu wojny. Drugi nurt powstał przy okazji przesunięcia w latach 1945-1956 wielomilionowych mas ludności zmuszonych opuścić Kresy. Ich nowym miejscem osiedlenia stały się obszary Dolnego Śląska, byłych Prus Wschodnich oraz Pomorza Gdańskiego i Szczecińskiego. W kierunku odwrotnym przemieszczane były, m.in. w związku z tzw. Akcją Wisła., grupy ludności wyznania greckokatolickiego (unici), w przeważającej większości narodowości ukraińskiej. Mimo wyraźnego zakazu władz sowieckich, proboszczowie lub ich zastępcy przemycali często z narażeniem życia księgi, obrazy, cenne naczynia liturgiczne oraz inne przedmioty kultu, chroniąc je przed pewnym zniszczeniem, grabieżą lub profanacją. Spora czêść szczęśliwie dotarła do Polski. W niektórych nowo erygowanych parafiach na tzw. ziemiach odzyskanych, prowadzono bieżącą rejestracjê stanu cywilnego w starych księgach jeszcze do 1948 roku! Podobnie traktowano kler unicki czy też duchownych prawosławnych. Gdy wraz z wiernymi opuszczali Polskę, zmuszani byli do zdawania ksiąg i przedmiotów związanych z praktykami religijnymi. Na podstawie zarządzenia Ministerstwa Administracji Publicznej z dnia 11.08.1949r. (Dz.U. MAP z 1949r. Nr 38, poz.268), z początkiem lat 50. rozpoczął siê proces przekazywania kresowych ksiąg kościelnych do tworzącego siê Archiwum Zabużańskiego przy warszawskim Urzędzie Stanu Cywilnego. Proces przekazywania trwał około 3 lata i faktycznie dzięki inercji machiny urzędniczej i cichemu oporowi kleru. tak naprawdę nigdy nie został zakończony. Administracja kościelna obawiała siê, że księgi te zostaną po prostu zniszczone. Do dnia dzisiejszego docierają sygnały, że niektóre parafie na Opolszczyźnie i w Małopolsce przechowują księgi metrykalne z Kresów. Niedawno okazało siê, że księgi niektórych parafii z b. woj. wołyńskiego zachowały siê w zbiorach archiwalnych KUL w Lublinie. Archiwum posiada również zbiór ksiąg prowadzonych w parafiach ewangelicko- augsburgskich. Należą do nich księgi parafii protestanckich związanych z tradycją luterańską. Ryt kalwiński reprezentują księgi kościoła ewangelicko-reformowanego, a także odrębnych zborów: baptystów i menonitów oraz mniejszych odłamów protestantyzmu (ewangeliczni chrześcijanie). Księgi te poza Lwowem i Stanisławowem. należały do parafii leżących na terenach Wołynia. Prócz Śląska Cieszyńskiego, niektórych powiatów w Wielkopolsce i Pomorza, na terenie województw wołyńskiego i lwowskiego zamieszkiwało przed wojną najwięcej osób narodowości niemieckiej. Przybycie na te ziemie ich przodków powodowane było koniecznością opuszczenia stron rodzinnych z powodu prześladowań religijnych w XVII wieku (np. menonici z Holandii i Niemiec), a także w poszukiwaniu lepszych warunków życia (bieda i głód po długotrwałych wojnach religijnych w księstwach niemieckich). Habent sua fata libelli (łac. także księgi mają swoje losy). Niejako ubocznym skutkiem paktu Ribbentrop Mołotow stało siê przesiedlenie w połowie 1940 roku niemieckich protestantów z polskiej części Wołynia na tereny Wielkopolski, którą hitlerowcy zaanektowali i traktowali jako czêść składową Rzeszy (Warthegau lub Wartheland). W tej sytuacji ksiêgi tych parafii ewangelickich znalazły siê w Poznaniu, pod zarządem okrêgowej Landessippenstelle (filia Sippenamt für Ostdeutsche Rückwanderer .organizacji ds. niemieckich repatriantów ze Wschodu), organu administracji hitlerowskiej, który współdziałał³ z policją polityczną i bardzo dbał m.in. o .czystość rasową obywateli. Czêść dalsza niniejszego opracowania poświęcona zostanie szczegółowemu omówieniu cech charakterystycznych poszczególnych elementów zbioru Archiwum Zabużañskiego.
Księgi wyznań chrześcijańskich
1. PARAFIE RZYMSKOKATOLICKIE
Cechą charakterystyczną większości ksiąg prowadzonych przez kler katolicki jest używanie dla celów rejestracji języka łacińskiego. Prócz tego wszelkie wydawane dokumenty sporządzane były w tym języku. Wyjątek stanowią księgi prowadzone przez te parafie na Wołyniu, które w czasie rozbiorów leżały w Kongresówce, czyli na obszarze zaboru rosyjskiego. Do 1918 roku rejestracja prowadzona była w języku rosyjskim. Potem naturalną koleją rzeczy język zaborców został zastąpiony polskim. Typowa strona księgi zawiera 5÷15 aktów. Czasami z oszczędności wpisywano więcej aktów, zawsze jednak ze szkodą dla czytelności i przejrzystości wpisów. Akty sporządzane były pismem ręcznym. W przypadku XIX-wiecznych ksiąg rejestrujących urodzenia i chrzty wpisywano następujące dane:
•rok urodzenia
•dzień i miesi¹c urodzenia
•dzień i miesi¹c chrztu
•imię lub imiona
•dane ojca dziecka:
imię i nazwisko zawód lub stan
imię i nazwisko jego ojca
imię i nazwisko rodowe jego matki
•dane matki dziecka:
imię i nazwisko rodowe
imię i nazwisko jej ojca
imię i nazwisko rodowe jej matki
•dane rodziców chrzestnych:
imię i nazwisko
zawód lub stan
•dane personalne kobiety przyjmującej
poród lub lekarza, jeżeli poród nastąpił w szpitalu
•dane personalne księdza udzielającego chrztu.
Przed samą ceremonią chrzcielną, przygotowany był projekt aktu. Dane o imieniu (lub imionach . nie obowiązywały ograniczenia ilościowe!) dziecka oraz dane personalne rodziców podawane były przeważnie przez chrzestnych. Im słabiej znali rodzinę dziecka, tym
większe było prawdopodobieństwo wystąpienia pomyłek lub podania informacji wręcz nieprawdziwych. W treści aktu małżeństwa, poza podstawowymi danymi personalnymi młodożeńców, umieszczano informację na temat parafii, które wystawiły stronom odpisy aktów urodzenia. Gdy kobieta zawierająca związek była niepełnoletnia (nie ukończyła 21. roku życia), zgodę na zawarcie małżeństwa musiał wyrazić jej ojciec. Jego oświadczenie było umieszczane na spodzie formularza aktu. W księgach małżeństw zachowały siê także nieliczne protokoły badañ przedślubnych, które sporządzali proboszczowie, gdy strony podjęły decyzjê o zawarciu związku. Były dokumentami potwierdzającymi stan braku formalnych przeszkód do zawarcia małżeństwa. Zawarcie związku poprzedzone było trzykrotnym publicznym ogłoszeniem zamiaru zawarcia małżeństwa, czyli zapowiedziami. W aktach zgonów poza danymi zmarłego, podawane były dane owdowiałego małżonka lub małżonki oraz sporadycznie imiona osieroconych dzieci. Konsekwentnie wpisywano do treści aktu przyczynę zgonu. Podstawą sporządzenia aktu przez duchownego było zgłoszenie zgonu wystawione przez szpital, lub uprawnionego lekarza. W małych ośrodkach miejskich lub na wsiach formalnym dokumentem był protokół sporządzany przez tzw. oglądacza zw³ok.
Księgi parafii katolickich prowadzone były na ogół w sposób staranny i mimo odręcznego sposobu rejestracji nie ma kłopotów z właściwą interpretacją wpisów. Jednak od każdej reguły muszą istnieć wyjątki. Zdarzają siê księgi, których treści wpisów są dla .niewprawnego oka. po prostu niemożliwe do odczytania. Dokumenty sporz¹dzane w jednej z wo-³yñskich parafii w dodatku w języku rosyjskim (Torczyn w pow. równeñskim), można śmiało nazwać gryzmołami. Taki stan wpisów tłumaczyć można tym, że dokonywał ich organista. Ponadto parafie prowadziły rejestracjê w kilku egzemplarzach ksiąg. Księgi „pierwsze”. (unikatowe) i „wtóre”. zawierały wpisy dokonywane pismem kaligraficznym. Przeznaczone były dla prezentacji w trakcie wizytacji biskupich lub dekanalnych. Księgi „.trzecie”. były już traktowane inaczej. Na ich podstawie wydawane były odpisy i dlatego na marginesach aktów można było dokonywać różnego rodzaju zapisów. W dużych parafiach prowadzono też księgi „czwarte.”, które traktowano jak brudnopisy. Przyjęło siê uważać, że posiadane zasoby ksiąg metrykalnych w archiwum są egzemplarzami ksiąg „pierwopisowych” (unikatów) i „.wtórych”.. Wyjątek stanowią księgi parafii lwowskich. Są one dla odmiany księgami „.trzecimi”., a może nawet .”czwartymi”.. świadczy o tym charakter pisma, którym sporządzane były akty (mało czytelny np. w parafii .w. Marii Magdaleny lub .w. Antoniego). Czêść wpisów innych parafii, np. Matki Bożej Śnieżnej w latach 30. sporządzona została już pismem maszynowym. Lwowskie Archiwum Miejskie posiada kompletny zbiór ksiąg metrykalnych wszystkich parafii, łącznie z indeksami osobowymi. Są to faktyczne księgi unikatowe. Strona ukraińska przekazując do Polski księgi, zachowała dla siebie te .lepsze.. Wytłumaczeniem może być tylko fakt, że przekazane nam księgi posiadają na obwolutach kartusze świadczące o tym, że dysponentem zbiorów było NKWD...Warto jeszcze zwrócić uwagę na najczęściej nadawane dzieciom imiona. Tradycyjnie były to imiona popularnych świętych, których wierni obdarzali szczególną czcią: Stanisław, Antoni, Tadeusz, Józef, Kazimierz, Jan, Michał, Władysław, Wacław, Piotr, Paweł, Stefan, Marian czy Bronisław. Dla dziewcząt odpowiednio Maria, Teresa, Anna, Małgorzata, Krystyna, Katarzyna, Jadwiga, Agnieszka, Zofia oraz Janina. W rodzinach powstałych ze związków (małżeństw) mieszanych, zwyczajowo nadawano dzieciom imiona, które pochodziły z rytów religijnych rodziców. Ponieważ najczęściej na Kresach zawierano małżeństwa z ludnością ukraińską, w obiegu kulturowym popularne stały siê imiona przeniesione z tradycji rusko-bizantyjskiej: Włodzimierz, Mikołaj, Jarosław, Grzegorz, Jerzy, Teodor, Aleksy, Bazyli oraz Olga, Barbara, Tatiana (lub Tacjana), Irena, Helena, Zofia lub Eudoksja, o czym będzie jeszcze mowa dalej. Przykładowo, gdy ojciec był unitą, synowie nosili imiona typowe dla jego rytu, natomiast matka-katoliczka nadawała córkom imiona łacińskie. Na marginesie warto jeszcze poruszyć kwestię interpretacji tych imion. Szereg ich .męskich i żeńskich - posiada dwie lub trzy formy w języku polskim. Wszystkie te formy tętnią .własnym życiem. I weszły na stałe do tradycji i obiegu kulturowego. Przykładowo są to:
•Ignatius – Ignacy / Żegota,
•Hyacinthus - Hiacynt/Jacenty/Jacek,
•Stephanus - Stefan/Szczepan
•Adalbertus - Adalbert/Wojciech
•Felix - Feliks/Szczêsny
•Joanna - Joanna/Janina
Niekiedy zdarzają siê wątpliwości, gdy forma zdrobniała imienia jest mylnie kojarzona z konkretnym brzmieniem, np. grecka Eugenia i łacinka Genowefa mają taką samą formę zdrobniałą . Gienia. Owa zdrobniała Gienia jest powszechnie kojarzona wyłącznie z Eugenią i często zdarza siê, że kobieta, która otrzymuje odpis aktu urodzenia jest niemile zaskoczona, gdy w stosownej rubryce widnieje wpis dotyczący zupełnie innego imienia - Genowefa.
Grzegorz Mucha BI 1999r.
Rola i zadania w ogólnopolskim systemie Archiwów Urzędów stanu Cywilnego
Wstęp
Archiwum Zabużańskie jest jednym z bardziej znanych krajowych zbiorów archiwalnych. Aktualnie wchodzi w skład stołecznego Urzędu Stanu Cywilnego. Nazwa nadana temu archiwum jest kontrowersyjna i nieprecyzyjna. Sugeruje bowiem, że zbiory pochodzą z obszarów ziem leżących w sąsiedztwie Bugu. A przecież Podwołoczyska, Horodenka, Kosów, Tłumacz czy Kołomyję dzieliły od Bugu setki kilometrów... Jako datę początkową jego powstania należy przyjąć rok 1949. W wyniku podpisania umowy międzyrządowej z Ukraińską Republika Radziecką w sprawie przekazania dóbr kultury z obszarów, które w wyniku ustalenia przebiegu granicy państwowej miêdzy Polską a ZSRR w sierpniu 1945 roku znalazły siê za granicą, do Polski trafiły niektóre składniki wielowiekowego dorobku narodowego, które w czasie wojny nie uległy zniszczeniu lub rozproszeniu. Do dóbr kultury zaliczono również ksiêgi rejestracji aktów stanu cywilnego, które sporządzane były w trybie rejestracji wyznaniowej (w urzędach parafialnych), jak też księgi stanu cywilnego obejmujące rejestracjê aktów dla wyznania mojżeszowego. W zasadzie przekazano wówczas niektóre księgi lwowskich parafii rzymskokatolickich oraz większość ksiąg z izraelickich urzędów metrykalnych ze Lwowa, Tarnopola i Stanisławowa oraz miejscowości leżących na terenach województw, których miasta te były głównymi ośrodkami. Niestety, z przyczyn politycznych ówczesne władze państwowe nie podpisały odpowiednich porozumień z rzędami Litewskiej i Białoruskiej SRR. W wyniku tego księgi rejestracji stanu cywilnego z obszarów północno wschodniej Polski, które po wojnie znalazły siê poza naszymi granicami, nie zostały zwrócone. Była to pierwsza ze ścieżek., którymi księgozbiory napływały po zakończeniu wojny. Drugi nurt powstał przy okazji przesunięcia w latach 1945-1956 wielomilionowych mas ludności zmuszonych opuścić Kresy. Ich nowym miejscem osiedlenia stały się obszary Dolnego Śląska, byłych Prus Wschodnich oraz Pomorza Gdańskiego i Szczecińskiego. W kierunku odwrotnym przemieszczane były, m.in. w związku z tzw. Akcją Wisła., grupy ludności wyznania greckokatolickiego (unici), w przeważającej większości narodowości ukraińskiej. Mimo wyraźnego zakazu władz sowieckich, proboszczowie lub ich zastępcy przemycali często z narażeniem życia księgi, obrazy, cenne naczynia liturgiczne oraz inne przedmioty kultu, chroniąc je przed pewnym zniszczeniem, grabieżą lub profanacją. Spora czêść szczęśliwie dotarła do Polski. W niektórych nowo erygowanych parafiach na tzw. ziemiach odzyskanych, prowadzono bieżącą rejestracjê stanu cywilnego w starych księgach jeszcze do 1948 roku! Podobnie traktowano kler unicki czy też duchownych prawosławnych. Gdy wraz z wiernymi opuszczali Polskę, zmuszani byli do zdawania ksiąg i przedmiotów związanych z praktykami religijnymi. Na podstawie zarządzenia Ministerstwa Administracji Publicznej z dnia 11.08.1949r. (Dz.U. MAP z 1949r. Nr 38, poz.268), z początkiem lat 50. rozpoczął siê proces przekazywania kresowych ksiąg kościelnych do tworzącego siê Archiwum Zabużańskiego przy warszawskim Urzędzie Stanu Cywilnego. Proces przekazywania trwał około 3 lata i faktycznie dzięki inercji machiny urzędniczej i cichemu oporowi kleru. tak naprawdę nigdy nie został zakończony. Administracja kościelna obawiała siê, że księgi te zostaną po prostu zniszczone. Do dnia dzisiejszego docierają sygnały, że niektóre parafie na Opolszczyźnie i w Małopolsce przechowują księgi metrykalne z Kresów. Niedawno okazało siê, że księgi niektórych parafii z b. woj. wołyńskiego zachowały siê w zbiorach archiwalnych KUL w Lublinie. Archiwum posiada również zbiór ksiąg prowadzonych w parafiach ewangelicko- augsburgskich. Należą do nich księgi parafii protestanckich związanych z tradycją luterańską. Ryt kalwiński reprezentują księgi kościoła ewangelicko-reformowanego, a także odrębnych zborów: baptystów i menonitów oraz mniejszych odłamów protestantyzmu (ewangeliczni chrześcijanie). Księgi te poza Lwowem i Stanisławowem. należały do parafii leżących na terenach Wołynia. Prócz Śląska Cieszyńskiego, niektórych powiatów w Wielkopolsce i Pomorza, na terenie województw wołyńskiego i lwowskiego zamieszkiwało przed wojną najwięcej osób narodowości niemieckiej. Przybycie na te ziemie ich przodków powodowane było koniecznością opuszczenia stron rodzinnych z powodu prześladowań religijnych w XVII wieku (np. menonici z Holandii i Niemiec), a także w poszukiwaniu lepszych warunków życia (bieda i głód po długotrwałych wojnach religijnych w księstwach niemieckich). Habent sua fata libelli (łac. także księgi mają swoje losy). Niejako ubocznym skutkiem paktu Ribbentrop Mołotow stało siê przesiedlenie w połowie 1940 roku niemieckich protestantów z polskiej części Wołynia na tereny Wielkopolski, którą hitlerowcy zaanektowali i traktowali jako czêść składową Rzeszy (Warthegau lub Wartheland). W tej sytuacji ksiêgi tych parafii ewangelickich znalazły siê w Poznaniu, pod zarządem okrêgowej Landessippenstelle (filia Sippenamt für Ostdeutsche Rückwanderer .organizacji ds. niemieckich repatriantów ze Wschodu), organu administracji hitlerowskiej, który współdziałał³ z policją polityczną i bardzo dbał m.in. o .czystość rasową obywateli. Czêść dalsza niniejszego opracowania poświęcona zostanie szczegółowemu omówieniu cech charakterystycznych poszczególnych elementów zbioru Archiwum Zabużañskiego.
Księgi wyznań chrześcijańskich
1. PARAFIE RZYMSKOKATOLICKIE
Cechą charakterystyczną większości ksiąg prowadzonych przez kler katolicki jest używanie dla celów rejestracji języka łacińskiego. Prócz tego wszelkie wydawane dokumenty sporządzane były w tym języku. Wyjątek stanowią księgi prowadzone przez te parafie na Wołyniu, które w czasie rozbiorów leżały w Kongresówce, czyli na obszarze zaboru rosyjskiego. Do 1918 roku rejestracja prowadzona była w języku rosyjskim. Potem naturalną koleją rzeczy język zaborców został zastąpiony polskim. Typowa strona księgi zawiera 5÷15 aktów. Czasami z oszczędności wpisywano więcej aktów, zawsze jednak ze szkodą dla czytelności i przejrzystości wpisów. Akty sporządzane były pismem ręcznym. W przypadku XIX-wiecznych ksiąg rejestrujących urodzenia i chrzty wpisywano następujące dane:
•rok urodzenia
•dzień i miesi¹c urodzenia
•dzień i miesi¹c chrztu
•imię lub imiona
•dane ojca dziecka:
imię i nazwisko zawód lub stan
imię i nazwisko jego ojca
imię i nazwisko rodowe jego matki
•dane matki dziecka:
imię i nazwisko rodowe
imię i nazwisko jej ojca
imię i nazwisko rodowe jej matki
•dane rodziców chrzestnych:
imię i nazwisko
zawód lub stan
•dane personalne kobiety przyjmującej
poród lub lekarza, jeżeli poród nastąpił w szpitalu
•dane personalne księdza udzielającego chrztu.
Przed samą ceremonią chrzcielną, przygotowany był projekt aktu. Dane o imieniu (lub imionach . nie obowiązywały ograniczenia ilościowe!) dziecka oraz dane personalne rodziców podawane były przeważnie przez chrzestnych. Im słabiej znali rodzinę dziecka, tym
większe było prawdopodobieństwo wystąpienia pomyłek lub podania informacji wręcz nieprawdziwych. W treści aktu małżeństwa, poza podstawowymi danymi personalnymi młodożeńców, umieszczano informację na temat parafii, które wystawiły stronom odpisy aktów urodzenia. Gdy kobieta zawierająca związek była niepełnoletnia (nie ukończyła 21. roku życia), zgodę na zawarcie małżeństwa musiał wyrazić jej ojciec. Jego oświadczenie było umieszczane na spodzie formularza aktu. W księgach małżeństw zachowały siê także nieliczne protokoły badañ przedślubnych, które sporządzali proboszczowie, gdy strony podjęły decyzjê o zawarciu związku. Były dokumentami potwierdzającymi stan braku formalnych przeszkód do zawarcia małżeństwa. Zawarcie związku poprzedzone było trzykrotnym publicznym ogłoszeniem zamiaru zawarcia małżeństwa, czyli zapowiedziami. W aktach zgonów poza danymi zmarłego, podawane były dane owdowiałego małżonka lub małżonki oraz sporadycznie imiona osieroconych dzieci. Konsekwentnie wpisywano do treści aktu przyczynę zgonu. Podstawą sporządzenia aktu przez duchownego było zgłoszenie zgonu wystawione przez szpital, lub uprawnionego lekarza. W małych ośrodkach miejskich lub na wsiach formalnym dokumentem był protokół sporządzany przez tzw. oglądacza zw³ok.
Księgi parafii katolickich prowadzone były na ogół w sposób staranny i mimo odręcznego sposobu rejestracji nie ma kłopotów z właściwą interpretacją wpisów. Jednak od każdej reguły muszą istnieć wyjątki. Zdarzają siê księgi, których treści wpisów są dla .niewprawnego oka. po prostu niemożliwe do odczytania. Dokumenty sporz¹dzane w jednej z wo-³yñskich parafii w dodatku w języku rosyjskim (Torczyn w pow. równeñskim), można śmiało nazwać gryzmołami. Taki stan wpisów tłumaczyć można tym, że dokonywał ich organista. Ponadto parafie prowadziły rejestracjê w kilku egzemplarzach ksiąg. Księgi „pierwsze”. (unikatowe) i „wtóre”. zawierały wpisy dokonywane pismem kaligraficznym. Przeznaczone były dla prezentacji w trakcie wizytacji biskupich lub dekanalnych. Księgi „.trzecie”. były już traktowane inaczej. Na ich podstawie wydawane były odpisy i dlatego na marginesach aktów można było dokonywać różnego rodzaju zapisów. W dużych parafiach prowadzono też księgi „czwarte.”, które traktowano jak brudnopisy. Przyjęło siê uważać, że posiadane zasoby ksiąg metrykalnych w archiwum są egzemplarzami ksiąg „pierwopisowych” (unikatów) i „.wtórych”.. Wyjątek stanowią księgi parafii lwowskich. Są one dla odmiany księgami „.trzecimi”., a może nawet .”czwartymi”.. świadczy o tym charakter pisma, którym sporządzane były akty (mało czytelny np. w parafii .w. Marii Magdaleny lub .w. Antoniego). Czêść wpisów innych parafii, np. Matki Bożej Śnieżnej w latach 30. sporządzona została już pismem maszynowym. Lwowskie Archiwum Miejskie posiada kompletny zbiór ksiąg metrykalnych wszystkich parafii, łącznie z indeksami osobowymi. Są to faktyczne księgi unikatowe. Strona ukraińska przekazując do Polski księgi, zachowała dla siebie te .lepsze.. Wytłumaczeniem może być tylko fakt, że przekazane nam księgi posiadają na obwolutach kartusze świadczące o tym, że dysponentem zbiorów było NKWD...Warto jeszcze zwrócić uwagę na najczęściej nadawane dzieciom imiona. Tradycyjnie były to imiona popularnych świętych, których wierni obdarzali szczególną czcią: Stanisław, Antoni, Tadeusz, Józef, Kazimierz, Jan, Michał, Władysław, Wacław, Piotr, Paweł, Stefan, Marian czy Bronisław. Dla dziewcząt odpowiednio Maria, Teresa, Anna, Małgorzata, Krystyna, Katarzyna, Jadwiga, Agnieszka, Zofia oraz Janina. W rodzinach powstałych ze związków (małżeństw) mieszanych, zwyczajowo nadawano dzieciom imiona, które pochodziły z rytów religijnych rodziców. Ponieważ najczęściej na Kresach zawierano małżeństwa z ludnością ukraińską, w obiegu kulturowym popularne stały siê imiona przeniesione z tradycji rusko-bizantyjskiej: Włodzimierz, Mikołaj, Jarosław, Grzegorz, Jerzy, Teodor, Aleksy, Bazyli oraz Olga, Barbara, Tatiana (lub Tacjana), Irena, Helena, Zofia lub Eudoksja, o czym będzie jeszcze mowa dalej. Przykładowo, gdy ojciec był unitą, synowie nosili imiona typowe dla jego rytu, natomiast matka-katoliczka nadawała córkom imiona łacińskie. Na marginesie warto jeszcze poruszyć kwestię interpretacji tych imion. Szereg ich .męskich i żeńskich - posiada dwie lub trzy formy w języku polskim. Wszystkie te formy tętnią .własnym życiem. I weszły na stałe do tradycji i obiegu kulturowego. Przykładowo są to:
•Ignatius – Ignacy / Żegota,
•Hyacinthus - Hiacynt/Jacenty/Jacek,
•Stephanus - Stefan/Szczepan
•Adalbertus - Adalbert/Wojciech
•Felix - Feliks/Szczêsny
•Joanna - Joanna/Janina
Niekiedy zdarzają siê wątpliwości, gdy forma zdrobniała imienia jest mylnie kojarzona z konkretnym brzmieniem, np. grecka Eugenia i łacinka Genowefa mają taką samą formę zdrobniałą . Gienia. Owa zdrobniała Gienia jest powszechnie kojarzona wyłącznie z Eugenią i często zdarza siê, że kobieta, która otrzymuje odpis aktu urodzenia jest niemile zaskoczona, gdy w stosownej rubryce widnieje wpis dotyczący zupełnie innego imienia - Genowefa.
Grzegorz Mucha BI 1999r.