„...Do dobrego tonu w świecie sztubackim należało znać wszystkich asów wyścigowców. Oszałamiały wprost wyczyny Wyhowskich, Mastelskich, Mioduszewskich, czy Barańskich, którzy powłócząc dla fasonu nogami spacerowali często po Nowym Świecie, pożerani wzrokiem przechodniów, zwłaszcza pięknych pań, jako bohaterowie stuwiorstowych dystansów” (Fragment książki Br. Kopczyńskiego „Przy lampce naftowe”j, Warszawa 1959, s. 61)
Autor opisuje reakcje warszawskiej ulicy zapewne po stuwiorstowym wyścigu rowerowym na szosie Warszawa-Lublin w 1912 r. o mistrzostwo Królestwa Polskiego [a_b2].

Oto i jeden z bohaterów J. Barański – mistrz kolarski
Autor opisuje reakcje warszawskiej ulicy zapewne po stuwiorstowym wyścigu rowerowym na szosie Warszawa-Lublin w 1912 r. o mistrzostwo Królestwa Polskiego [a_b2].

Oto i jeden z bohaterów J. Barański – mistrz kolarski
