Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Ilość: 69807
Strona z 1746 < Poprzednia Następna >
Kazimierz Skrzynecki
W przedpowstaniowych czasach pełnił funkcję setnika w warszawskich zakładach Evansa i podlegał tysiącznikowi Janowi Słowackiemu. Obaj byli zagrożeni aresztowaniem, więc w 1862 r. zostali skierowani do działalności na teren woj. sandomierskiego. Potężnej postury. Został zabity w bitwie pod Wąchockiem 3.2.1863Tak opisuje to wydarzenie por. Jan Słowacki we „Wspomnieniach z czasów Langiewicza: "Dowiedziałem się również od nich o śmierci mojego kolegi Kazimierza Skrzyneckiego służącego w kawalerii pod dowództwem Prendowskiego, który dostawszy rozkaz wstrzymania moskali pod Wąchockiem, wyjechał z miasta ze swym plutonem, a ujrzawszy idących szosą moskali, których awangarda składała się z sotni kozaków, przypuścił szarżę. Kozacy zdawali się szarżę przyjmować, lecz gdy Prendowski, jadący na czele, wystrzałem z pistoletu zwalił z konia ich dowódcę, a inni z plutonu dawszy ognia zsadzili również kilku kozaków, wówczas kozacy rozsypawszy się w prawo i w lewo odsłonili front piechoty, która dała ognia do naszych. Przez ten czas kozacy starali się półkolem obejść naszych, co zobaczywszy Prendowski zakomenderował odwrót. Nie chcąc sobie dać wziąć tyłów nasi galopem wracali do miasta, co zobaczywszy kozacy dali ognia z janczarek i nieszczęście chciało, że koło Kazimierza Skrzyneckiego, kolegi mego, ugodzony kulą padł. K. Skrzynecki zerwał się natychmiast i piechotą starał się dostać do miasta, ale niestety droga była zbyt daleka, a kozacy natychmiast puścili się za nim w pogoń. Widząc K.S. , że ucieczką się nie uratuje, obrócił się więc do kozaków i przygotował do obrony. Pierwszego nacierającego na siebie położył trupem strzeliwszy z pistoletu, a odrzuciwszy go zaraz na stronę chwycił za pałasz w obronie przeciwko innym. Kozacy starali się go zmęczyć, ale mężczyznę kolosalnego jak on wzrostu i siły odpowiedniej, niełatwo było tym sposobem pokonać. Wówczas jeden z kozaków strzelił do niego i ugodził go w lewy policzek. Skrzynecki czując słabnące siły przykląkł na jedno kolano, ale słabnąc coraz bardziej, otoczony ze wszystkich stron, od kozaków najokrutniej zarąbany został”.
Lucyna Skrzyńska
Artykuł | Lucyna Skrzyńska, zam. Żukowska. Lucyna ze Skrzyńskich, ur. 18.02.1844 Ostrowiec Św., zm. 5.2.1944 Już jako mała dziewczynka wychowywana w patriotycznym domu zdecydowana była na czynny udział w walce przeciwko Rosji. Wyrazem tego było, że będąc zaledwie 14 letnią dziewczynką w przysięgła choremu ojcu, że pomści wyrządzone krzywdy. W 1862 r. należała już do ruchu przygotowującego powstanie. Pracowała w organizacji narodowej jako kurierka. Po rozpoczęciu powstania w 1863 roku brała w nim czynny udział początkowo pod komendantem Wiśniewskim, a następnie wstąpiła do oddziałów dowodzonych przez generała Mariana Langiewicza. Były rotmistrz armii rosyjskiej, jej sąsiad Jan Jagniński z Garbacza, który u Langiewicza był instruktorem wojskowym i dowódcą oddziału kawalerii, uczył ją fechtunku i posługiwania się bronią palną. Pod jego okiem opanowała wkrótce technikę walki podjazdowej. Posługiwała się pseudonimem-imieniem "Fulgentyna". Brała czynny udział w walkach pod Bodzentynem i Kunowem. Po kampanii Langiewicza jest w Hrubieszowskiem, pod dowództwem Jana Żalplachty - Zapałowicza. Niektóre informacje mówią, że walczyła również pod Batorzem, Tarnowatką, Fajstowicami i Żyrzynem (jednak kilka z nich się wyklucza). A w maju 1863 r. walczyła na Lubelszczyźnie w szeregach jednego z oddziałów galicyjskich W połowie maja 1863 r. podczas bitwy pod Tyszowcami została ranna w łopatkę i dostała się do niewoli. Z pola bitwy Lucyna Skrzyńska została zabrana przez pułkownika rosyjskiego Emanowa, następnie aresztowana i przewieziona do szpitala Przez okres pięciu miesięcy leżała w szpitalu rosyjskim w Zamościu, a po wyzdrowieniu przez 7 miesięcy odbywała karę więzienia w twierdzy zamojskiej. Została zwolniona za poręczeniem dwóch obywateli ziemskich Jana Rudnickiego i Adolfa Rakowskiego, którzy poręczyli swoim majątkiem zwolniona została przez gubernatora Chruszczowa, gdyż groziła jej zsyłka na Sybir. Po przeprowadzonym postępowaniu kwalifikacyjnym, otrzymała honorowy stopień podporucznika weterana i została wprowadzona do Imiennego wykazu weteranów powstań narodowych 1831, 1848 i 1863 roku[1]. W 1929 r. brała udział w zjeździe weteranów 1863 r. w Poznaniu, gdzie została udekorowana medalem Bolesława Chrobrego[2]. Była też na kolejnym zjeździe weteranów w Warszawie w 1930 r. Odznaczona została Krzyżem Niepodległości[3] i Krzyżem 70-lecia powstania styczniowego. Należała do grupy 53 weteranów, żyjących w roku 1938, którzy 22 stycznia 1938 roku zostali odznaczeni przez Prezydenta RP Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski[4]. Osobiście otrzymała odznaczenie z rąk Marszałka Rydza-Śmigłego. Miała już wtedy 95 lat. Zmarła 5 lutego 1944 r. w wieku 100 lat. Pochowana na cmentarzu w Lublinie przy ul. Lipowej 16 (sekcja 33, grób pojedynczy, murowany, wewnątrz pola, blisko rogu pn.- wsch.). Inskrypcja na płycie nagrobnej: śp./ Lucyna/ Żukowska/ żyła lat 98/zm. 5.II.1944/weteranka 1863 r./ porucznik/. Pochowana w grobie użyczonym przez Janinę Kwietniewską.
Strona z 1746 < Poprzednia Następna >