Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 13515
Strona z 338 < Poprzednia Następna >
Felicja Wasilewska
[herb=Drzewica]Felicjanna "Chochlik" Wasilewska, h. {{Drzewica}}. Ur. 20.6.1825 Lwów[16], zm. 15.1.1889 Rudenko[5][6]. Córka Tadeusza, deputowanego, wicemarszałka Stanów galicyjskich i właściciela majątku Kniaże w złoczowskiem, oraz Antoniny Radwańskiej. Miała 10 rodzeństwa, m.in. - organizatora oddziałów powstańczych w okolicach Radziechowa. W Powstanie zaangażowanych było 5 jej braci, m.in i , z czego 2 było potem aresztowanych. Powstańcem był także jej szwagier . Wywodziła się z , w której Marcin Chochlik w XV wieku dzierżył Wasilewo w ziemi drohickiej. Po okresie związania z Ziemią Owrucką dziadek Felicji - Jan Kanty - przeniósł się do Małopolski Wschodniej. Imię otrzymała po babce - Felicji Wilczopolskiej. Odebrała staranną edukację domową, wpierw pod kierunkiem opiekunki Chronowskiej, Ludwiki Zbyszewskiej a następnie m.in pod okiem Wincentego Pola i Jana Dobrzańskiego. W 1850 zdała eksternistycznie egzamin z pedagogiki na Uniwersytecie Lwowskim. Od młodości zamiłowana w pracy wychowawczej, urządzała dla rodzeństwa pogadanki historyczne i literackie. Gdy już po zakończeniu edukacji ojciec jej sprzeciwił się pracy zarobkowej, urządziła w swoim mieszkaniu bezpłatne kursy literatury polskiej dla panienek, a następnie prowadziła je w zaprzyjaźnionym domu Kłodnickich. Dawała wykłady dla młodzieży z sąsiedztwa, później udzielała prywatnych lekcji. Przez pewien czas rodzina mieszkała we Lwowie, po czym powróciła na wieś do Juśkowiec, k. Złoczowa. Po śmierci ojca powróciła do Lwowa wraz z matką. W 1853 założyła a następnie przez lat 33 prowadziła we Lwowie pensję - zakład wychowawczo-naukowy dla dziewcząt.[4] Potrafiła stworzyć atmosferę inspirującą do szerokiego wykształcenia w duchu patriotycznym, łącząc wartości chrześcijańskie i demokratyczne, nie ulegając jednak nurtom liberalnym. Była też związana z seminarium nauczycielskim dla kobiet we Lwowie. Stworzyły własny sposób niezwykłego inspirowania wychowanek. Zofia Romanowicz pisała: „”.[7] Uważana za inspiratorkę i "duchową kierowniczkę" tzw. "Kludynek", chociaż nie sugerowała dziewczętom założenia niebezpiecznej tajnej organizacji[4][6] Kobiety te nauczone przez Felicję delikatnego wpływu na wyobraźnię i serce wprowadziły szereg zwyczajów mających na celu zmianę świadomości patriotycznej - m.in modę na czarne krzyżyki, czy zwyczaj noszenia obrączek w sposób żałobny. Angażowały się w też w edukację wiejską, organizując czytanie, różnorodne kursy, wypożyczając literaturę. Z chwilą wybuchu Powstania zaangażowała się w prace Komitetu Niewiast. Wydała odezwę, która szybko stała się bardzo popularna. Pisała w niej m.in. ""[14] "Była jedną z najczynniejszych w organizacji. Miała wprawdzie wydział oświaty ludu, ale nie była to właściwie pora do rozwinięcia szerszej działalności na tem polu, więc służyła i więźniom i szpitalom i składki zbierała, pośredniczyła w rozmaitych nieraz trudnych sprawach, dopomagała do ucieczek najwięcej zagrożonym lub zasądzonym już".[10] W okresie Powstania kobiety lwowskie, pod wpływem Felicji niezwykle silnie zaangażowały się w pomoc powstańcom. Gdy rząd austriacki ogłosił w Galicji stan oblężenia 28.11.64 r. ażeby ostatecznie utrudnić tu formowanie oddziałów powstańczych, nastąpiły masowe aresztowania i zapadały setki wyroków. Przesłuchiwano wiele kobiet, a między innymi Felicję Wasilewską zarzucając im, że należały do stowarzyszenia kobiet pod nazwą „Stowarzyszenie Klaudii".[3] Została skazana na 2 tygodnie więzienia, zamknięto też jej pensję dla dziewcząt. Od 1864 przeniosła się więc do Sieńkowa do domu brata Tadeusza. Po okresie utrudnień i po śmierci ukochanej matki, otrzymała w 1867 ponownie pozwolenie na prowadzenie zakładu dla panien we Lwowie. O wykształconych przez nią kobietach pisano: "“[13] Angażowała się w kulturze literackiej. Opracowała dzieło: "Historja literatury polskiej ofiarowana młodym uczącym się Polkom", wydawała biografie zbiorowe i indywidualne, jak "O Polkach, które się szczególniej zasłużyły Ojczyźnie w powstaniu listopadowem", Klementyny z Tańskich Hoffmanowej, Henryka Jabłońskiego, Adama Mickiewicza, Joachima Lelewela, Tadeusza Kościuszki, Jana Kilińskiego, Narcyzy Żmichowskiej organizując także wykłady na te tematy, a także wydała opracowanie "Zygmunt August i czasy jego w Polsce". Popularyzowała idee takich filozofów i pedagogów jak John Locke czy Johann Heinrich Pestalozzi. Tłumaczyła też na język polski dzieła autorów niemieckich i skandynawskich. Prowadziła też salon literacki. W niedzielę gościli tam m.n.: Antoni Małecki, Kornel Ujejski, Mieczysław Romanowski, Ludwik Wolski, Juliusz Starkel, Mieczysław Pawlikowski, Jan Dobrzański i in. Korespondowała z wieloma znanymi osobami, polskimi patriotami, literatami, mecenasami kultury. Ostatnie lata życia spędziła w Rudenku. "[i]Dla sług, dla czeladzi, była ś. p. Felicya najlepszą, najwyrozumialszą panią; wymagała bardzo mało, dawała im wiele. Nad ich dobrem a szczególnie nad moralnością czuwała, i mimo łagodności i miękkości serca nie tolerowała złego i w danym razie umiała być surową. Miała też nader litościwe serce dla zwierząt - oprócz wielkiego psa domowego „Mysia“, o którym ktoś powie- dział, że „lepiej u niej być takim psem, niż u innych człowiekiem,“ zawsze zachodziły tam jakieś pieski, koty przybłędy, a jak ona mówiła „sierotki,“ i były karmione hojną dłonią[/i]."[10] Została pochowana w Sieńkowie, w kaplicy rodzinnej ufundowanej przez Teklę Dąmbską w 1854.[9] Pogrzeb odbył się przy udziale proboszcza rzymskiego - ks. Glińskiego i greckiego - ks. Pawlikowskiego, a przemawiający pan Mrozowski z Radziechowa wzywał "“.[10] W testamencie pisała: "[15] Mąż: Alojzy Boberski (ślub 12.7.1873), ur. ok. 1823, zm. 17.71887 Rudenko, w 1846 naczelnik rewolucyjny Lwowa, żołnierz Legionu Polskiego gen. Bema na Węgrzech w 1848, 20 lat spędził na emigracji, głównie w Londynie, pochowany Sieńków[8]
Strona z 338 < Poprzednia Następna >