Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 432
Strona z 11 < Poprzednia Następna >
Marceli Dobronoki
Marcelli Drogomir Dobronoki, ur. 27.5.1830 Międzyrzecz Podlaski, zm. 27.1.1902 Petersburg. syn Antoniego (lekarza) i Karoliny Muller. Rodzina pochodzenia węgierskiego Dobro-Nagy. Ojciec Antoniego - Leopold brał udział w Konfederacji Barskiej i tu poznał Ewę Fink, córkę dygnitarza na dworze króla Stanisława Augusta. Ożenił się i miał dwóch synów - Antoniego i Józefa (przyjaciela Chopina). Urzędnik Wydziału Administracji Ogólnej Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych w Warszawie. Miał siostrę Felicję, żonę Alojzego Smólskiego (adiutanta Krysińskiego) W 1854 ożenił się z 17-latką, córką Jana Edwarda (posesora wsi Rusiec) i Zofii Psarskiej h. Jastrzębiec. Żona, wraz siostrą i przyjaciółką, udała się do Powstania, zginęła jednak przeszyta kulami moskiewskimi w bitwie pod Małogoszczem. W 1864 był oskarżony o bycie w czasie Powstania redaktorem gazety rewolucyjnej. nie zostało to jednak dowiedzione. Skazany jednak został za inne wykroczenia. Utrzymywał stosunki z członkami rządu narodowego - np. Adolfem Pawłowskim, którego nie zadenuncjował pomimo wiedzy o tym jakie stanowisko zajmuje. Nocował także u siebie członków Rządu Narodowego i przekazywał informacje o planach rządu co do kontrybucji. Za te czyny został 10.12.1864 skazany na 6 miesięcy więzienia w kazamatach i wydalenie ze służby. Dw dni później wyrok zmniejszono do 3 miesięcy. Marceli powtórnie ożenił się dopiero w 1870 z Michaliną Rutkowską. Do 1870 pracował z hr. Sołtykiem. Został sędzią gminnym w pow. Częstochowskim i właścicielem dóbr Lusławice tamże. Był to majątek położony obok miejsca urodzenia pierwszej żony. Rozwinął kancelarię adwokacką przeniósłszy się do Petersburga. Od 1856 pracował nad monumentalnym zbiorem wszystkich ustaw i rozporządzeń od XVII wieku - czego jednak nie wydał. W 1882 w czasopiśmie Tydzień napisał jednak "Rys zbiorowy o reformie sądowej w Królestwie Polskim a w szczególności o nowych sądach pokoju i gminnych". W Petersburgu był notowany jeszcze w 1902 roku w Towarzystwie Dobroczynności, gdzie opłacał włościanom w Żurawiu pod Częstochową (sąsiedztwo Lusławic) prenumeratę pism katolickich. Jest pochowany na cmentarzu Wyborskim w Petersburgu, jego zachował się.
Jan Dylewski
Herbu Kościesza. Ur. 1845 Czerniowce, zm. 15.1.1924 Lwów. Syn Juliana (lekarza i właściciela ziemskiego) i Aleksandry Graff. Słuchacz Wydziału Prawa we Lwowie. Brał udział w organizacji powstańczej. W chwili wyjazdu do obozu uwięziony, przepędził 5 miesięcy w więzieniu, stawiony przed sąd wojskowy. Dom jego rodziców stanowił w tym czasie bezpieczny przytułek dla emigrantów uciekających przez Bukowinę do Rumunii lub Turcji. Przebywał tu m.in. . Po uwolnieniu złożył doktorat i poświęcił się sądownictwu. Mieszkał w Czerniowcach i we Lwowie. Był radcą c. k. sądu krajowego w Czerniowcach, oraz wiceprezydentem sądu apelacyjnego we Lwowie. Stawał odważnie w obronie udziału polskich sędziów. Radny miasta Lwowa. Wybitny pracownik na polu społecznym i obywatelskim. Był prezesem Czytelni Polskiej w Czerniowcach - dla której przeważnie z własnych funduszy kupił dom. Otwarcie tej placówki było jedną z największych uroczystości polonijnych w Czerniowcach. Był też prezesem Kasyna Miejskiego we Lwowie, towarzystwa „Związek Rodzicielski”. Pochowany Lwów - Łyczaków. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Leopolda (1898) i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Franciszka Józefa (1908). Żona (1): Melania Tetzloff Żona (2): Joanna Noskiewicz (1884) (spokrewniona z Józefem Dietlem prezydentem Krakowa) Dzieci: * Irena Aleksandra Augusta (ur. 1886 Czerniowce, zam. Bronisław Rudolf Dunin-Rzuchowski) * Joanna Aleksandra Emanuela ( ur. 1889 Czerniowce, zam. Kazimierz Antoni Gryf-Rączkowski)
Jan Kanty Działyński
syn Tytusa (1796-1861) i Celestyny z Zamoyskich. Hrabia Jan Kanty jako młodzieniec niespełna dwudziestoletni walczy w 1848 r. pod Książem w szwadronie ułanów wystawionym przez ojca. Po upadku powstania odbywa obowiązkową służbę w armii pruskiej, uczy się sztuki artyleryjskiej i budowy fortyfikacji wojskowych. W 1857 r.żoną Jana Działyńskiego zostaje Izabela Czartoryska. W marcu 1863 r., już podczas powstania, Jan przerzuca za granicę oddział powstańczy pod wodzą Edmunda Calliera. Sam staje na czele tajnej organizacji mającej na celu wszechstronną pomoc walczącym - stąd nazwa ,,Komitet Działyńskiego\". Komitet przesyła do Królestwa nowe oddziały partyzanckie, do których wstępują masowo oficjaliści i chłopi kórniccy. Podczas rewizji w pałacu hrabiego Jana Działyńskiego, policja pruska zagarnia tajne dokumenty. Hrabia jako poseł do parlamentu pruskiego nie zostaje aresztowany. Ucieka w stronę Pyzdr, gdzie obozuje silny oddział powstańczy pod wodzą Edmunda Taczanowskiego, tu zostaje przyjęty, wszyscy liczą na jego umiejętności wojskowe. Jan Kanty trafia na okres zwycięstw Polaków. Uczestniczy w pościgu za pokonanymi Rosjanami. W pierwszych dniach maja 1863 r. bierze udział w potyczkach w okolicach Koła. W bitwie pod Ignacewem wraz z rannym krajanem, pułkownikiem Władysławem Niegolewskim, dowodzi w końcowej fazie walki oddziałem polskim. Mimo klęski wyprowadza znaczną część oddziału w kierunku Kleczewa, gdzie nocą rozpuszcza podkomendnych, polecając schowanie broni i ukrycie się ,,zanim trochę się uspokoi\". Sam tuła się jeszcze jakiś czas, przekrada przez granicę i dociera do Paryża. W rodzinnej Wielkopolsce pruska komisja sprawiedliwości uchyla jego poselską nietykalność i zarządza aresztowanie, rozdając listy gończe za ,,groźnym przestępcą politycznym\". Hrabia Jan jest wówczas nie tylko ściganym bandytą, ale człowiekiem wyzutym z majątku: cały majątek obłożono sekwestrem, zbiory biblioteczne i muzealne w Kórniku i Gołuchowie opieczętowano. Tymczasem w Berlinie toczy się wielki proces 136 mieszkańców Wielkopolski, oskarżonych o zdradę stanu. Jedenaście osób, w tym Jan Działyński, został skazany zaocznie na karę śmierci.Podczas pobytu na emigracji ,,skazaniec\" z wielką energią włącza się w życie kulturalne i naukowe polskiego wychodźstwa we Francji. W 1868 r. hrabia Jan Działyński podejmuje dramatyczną decyzję. Jedzie do Berlina, staje przed trybunałem pruskim, ryzykuje. Prusacy nie chcąc zrażać sobie polskiej arystokracji wykonaniem wyroku śmierci na tak wybitnym jej przedstawicielu, łagodzą karę do trzech lat twierdzy, a i ten wyrok anuluje amnestia. W 1869 r. odzyskuje Kórnik. Otoczony lekarzami, w obecności matki i przybyłej z Paryża żony, hrabia Jan zmarł 30 marca 1880r. Podczas pogrzebu Jana Kantego Działyńskiego wykonano tradycyjne szlacheckie ceremonie, towarzyszące śmierci ostatniego z rodu. Wuj zmarłego, książę August Zamoyski, złamał szablę nad katafalkiem, książę Marceli Czartoryski przełamał pieczęć rodową, a Marceli Żółtowski strzaskał tarczę herbową.
Mieczysław Dzikowski
h. Doliwa, pseud. lit.: Chamski, Żegota-Krzywdzic, Bendlikon. Ur. 29.10.1837 Płock, zm. 16.5.1900 Lwów. Ojciec:. Antoni (oficer wojsk polskich), matka: (Urszula) Martyna Chamska[4][5] pseud. lit.: Chamski, Żegota-Krzywdzic, Bendlikon; Rodzeństwo: 1) Józef Benedykt Dzikowski ur 1840 Płock akt nr 132 - ślub 07.10.1871 r Dąbrówka (pow. wołomiński na Mazowszu) [akt nr 15], żona: Aniela Lasocka (córka Augusta Lasockiego i Ludwiki Damieckiej) 2) Jan Dzikowski ur 1843 Płock [akt nr 70] - zm, 1843 Płock [akt nr 83] 3) Michalina, zam. (1856) Jan Kanty Strau Pisarz, publicysta, dramaturg, powstaniec 1863, założył w Warszawie czasopismo satyryczno - humorystyczne „Kolce”. Którego był wydawcą w latach 1874-1880 Przeniósł się do Lwowa w 1882 gdy pismo podupadło a on sam popadł w długi. Tak wydawał pisemka "Goniec" i "Iskra", a następnie "Tygodnik Narodowy". Był korespondentem warszawskiego "Wieku" i "Głosu narodu". L Powieści: „Dziewczyna” (1887), „Z niedalekiej przeszłości” (nowela wydana w Chicago 1878), „Bez szczęścia” (nowela 1878), „Nasze życie, czyli Polki-bohaterki” (1877, wydanie III — Lwów 1902, powieść z okresu Powstania Styczniowego), komedie „Kartka wycięta” (1892), „Dogrzewana miłość” (1896), „Zdrowi i pokaleczeni” (1895), „Krew nie woda” (może ta komedia nie ukazała się drukiem, ale była wystawiana w Krakowie), „Szymon Konarski” (poemat dram. 1867 wydany w Niemczech), „List otwarty do redakcji Trybuny we Lwowie” (1891) Zmarł we Lwowie na wadę serca o 11 rano w 62 r. życia. Pozostawił żonę i dwoje dzieci. Pogrzeb odbył się 19.5.1900 o g. 5 po południu z ul. Kraszewskiego l. 23" [6] Pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, kwatera 14 nr grobu 293.[3][10] Żona: Emilia „Bimbeczka” Schoen c. Teodora. Ślub - 1872 Warszawa - Leszno, kościół pw. Narodzenia NMP [6][8][9] Dzieci: 1) Zofia (16.02.1878) zam. Edmund , 2) Stanisław Leon (12.02.1884) ż. Zofia Maria Halina Kosińska (córka Bronisława Kosińskiego i Zofii Rudawskiej), ślub 1911 Warszawa św. Krzyż [akt nr 41]
Jakub Gieysztor
Właściciel ziemski ze Żmudzi, ukończył uniwersytet petersburski w najświetniejszych jego dla Polaków czasach, kolega i przyjaciel Zygmunta Sierakowskiego, Włodzimierza Spasowicza, Aleksandra Oskierki i wielu im współczesnych. Ożywiony najwznioślejszemi uczuciami obywatelskiemi i patrjotycznemi, dał przekonaniom swym świadectwo, biorąc_czynny i skuteczny udział w przeprowadzeniu uwłaszczenia włościan na Litwie i Żmudzi, a następnie w swem zachowaniu się wobec wypadków 1863 roku. Największy przeciwnik powstania przed jego wybuchem, uznał on za swój święty obowiązek stanąć w pierwszych szeregach organizacji, skoro wybuch nastąpił. Pomimo iż był jednym z członków Wydziału Litewskiego Rządu Narodowego, dla braku dowodów został tylko wywieziony administracyjnie do Ufy. Skutkiem wszakże zeznań więźniów, powrócono go do Wilna i stawiono przed komisją śledczą i sądem wojennym, który skazał Gieysztora na karę śmierci, zamienioną dzięki przeciąganiu się sprawy na dożywotnie ciężkie roboty. Udając się na wygnanie, pozostawił w kraju żonę i kilkoro drobnych dzieci. W Usolu nabył własną chałupę, w której mieszkał wspólnie z Józefem Popowskim. Człowiek to większej miary społecznej, gorący patrjota, odznaczał się przytem wygórowaną prawością i uczciwością w życiu prywatnem, ale gwałtowny, namiętny, srogi w sądach o innych i mimowolnie uprzedzający się, co było źródłem niejednej przykrości w stosunkach codziennych. Przeniesiony z Usola do Irkucka jako posieleniec, a następnie do Wiatki jako mieszkaniec, w końcu osiadł w Warszawie, gdzie owdowiał i ożenił się powtórnie z panną Ejsmont. Założywszy w tem mieście pod firmą jednego z synów księgarnię, prowadził samodzielnie z najwyższem zamiłowaniem handel nie tylko księgarski, ale i antykwarski, staremi drukami, mapami, autografami i t. d. Owocem tej bardzo mozolnej i sumiennej pracy było, o ile mię pamięć nie myli, piętnaście wybornie opracowanych katalogów. Oprócz tych niezaprzeczonych zasług dla społeczeństwa nie zdołał Gieysztor zapewnić swej pracy praktycznego powodzenia, to też pozostawiając żonie i dzieciom dobre imię, przekazał im jednocześnie najcięższe interesy. Na szczęście, niedługo przed śmiercią, która nastąpiła 15 listopada 1897 r., udało mu się sprzedać korzystnie dwie większe kolekcje zbiór prawie kompletny: literatury politycznej i polemicznej z czasów Stanisława Augusta, który nabył Józef Weyssenhof, i zbiór rękopisów, autografów, map i rycin, który kupiła bibljoteka Przeździeckich. Otrzymane z tych źródeł pieniądze opłaciły najpilniejsze i znaczniejsze długi, których resztę uiściła wdowa, sprzedając całą pozostałą po mężu książnicę hrabiemu Branickiemu i nie pozostawiając nic dla siebie. Zacna ta, a cicha i skromna niewiasta, pracą ciężką zdobywa środki bytu dla siebie i rodziny. Syn Gieysztora z drugiego małżeństwa, pełen wielkich zdolności, osierocił niestety matkę w wieku bardzo młodym, pozbawiając ją jedynego prawie celu w życiu.
Strona z 11 < Poprzednia Następna >