Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 13494
Strona z 338 < Poprzednia Następna >
Hipolit Zawadzki
Ernest Hipolit Zawadzki. Ur. 10.1.1820 Suchedniów[2], zm. 7.5.1863 Kielce[3]. Syn Ludwika (s. Piotra i Marianna Lipskiej), zawiadowcy fryszerek i Marianny Krzyżanowskiej (c. Walentego i Julianny Prusińskiej). Członek Korpusu Górniczego w Królestwie Polskim. Pracował jako magazynier pudlingarni i walcowni w Hucie Bankowej w Henrykowie pod Niwką, a później w Zakładach Rządowo-Górniczych Okręgu Zachodniego. Wziął udział w wypadkach 1846 roku w ten sposób, że brał udział w pracach Związku Demokratycznego, agitował i wysyłał ochotników do Krakowa. Sprzeciwiał się też wysyłce rekrutów górniczych do Warszawy, za co został aresztowany i skazany, na karę chłosty 1000 kijów[10] i zsyłkę na Syberię. Szczęśliwie otrzymał przydział do badań górniczych w Kazachstanie. W 1850 za kontakty z Tarasem Szewczenką i posiadanie wypisów niedozwolonej książki[10] został zesłany na daleką Syberię do kopalni nerczyńskich. Pełnił też służbę w 14. Batalionie Syberyjskim stacjonującym w Szyłce za Bajkałem. Dosłużył się stopnia podoficera. Dymisję otrzymał w 1857 i w 1859 po 14 latach powrócił do kraju. Był jednak wydalony z pracy górniczej, dlatego objął stanowisko rządcy maj. Krasna koło Mniowa. W czasie Powstania zajął się formowaniem oddziału na uroczysku Ormanicha, pieczętując się stopniem majora. Udało mu się zebrać ok 400 osób w tym wielu fabrykantów z okolic Krasnej. Współpracował tu z Franciszkiem Bocheńskim, naczelnikiem cywilnym organizacji narodowej na powiat opoczyński, właścicielem Rudy Malenieckiej. Stamtąd docierało głównie zaopatrzenie oddziału: żywność, broń, amunicja, konie wierzchowe i pociągowe. Oddział dokonał kilku akcji likwidacji konfidentów, prowadził też akcję zaciągową wśród chłopstwa postępując tu dość zdecydowanie. To, oraz dość znaczna jawność działań doprowadziły do zdrady i denuncjacji - których dopuścił się mieszkaniec wsi Lipa i dróżnik drogi bitej Sielpia-Kielce z Czarnej[5]. 21.4. z Radomska został wysłany mjr. Obuchow, który zaatakował obóz. Hipolit Zawadzki zdołał ostrzec powstańców, gdyż wracał bryczką, a zobaczywszy moskali wystrzelił. Powstańcy walczyli 2 godziny i pokonali Moskali, w tym śmiertelnie został postrzelony major Obuchow.[8][9] Jednak tego samego jeszcze dnia zaatakował obóz drugi oddział gen. Czengerego z Kielc. Doprowadziło to do całkowitego rozproszenia oddziału. Zginęło od 4-19 powstańców, z których kilku zostało pojmanych i powieszonych. () Hipolit Zawadzki, ciężko ranny dostał się do niewoli[9] nie będąc rozpoznanym. Leczenie nie przyniosło skutku i zmarł w kieleckim szpitalu 7 maja. Pochowany pierwotnie został na cmentarzu kieleckim, lecz kilka lat później (prawdopodobnie już po 1918) przeniesiony do Koniecpola, do krypty kościelnej. Nie był żonaty. Miał siostry: Ludwika (ur. 1818), Waleria Elżbieta (ur. 1822, zam: Alojzy Paczkowski), Julia (ur. 1826, zam.: Józef Kwiatkowski), Brygida (ur. 1826), Konstancja Karolina Brygida (ur. 1832 Niekłań Wielki)
Marcin Zawora
Pamięć o zrywie narodowym, jakim było Powstanie Styczniowe w 1863 roku, trwała w sercach ówczesnych Polaków jeszcze długie lata po jego zakończeniu. Wiele rodzin pielęgnowało historię i opowieści dotyczące powstańców, ich rodzin i dramaturgii tamtego czasu. Jedna z takich historii jest związana z rodziną Bazarników z Czatkowic, których przodek (1826-1887) odnalazł w lesie rannego powstańca, uczestnika roku. Warto ją przypomnieć w 150. rocznicę Powstania Styczniowego. W 1863 roku, pewnego zimowego poranka Sebastian Bazarnik, gajowy w dobrach hrabiego Potockiego, jak zazwyczaj poszedł na obchód lasu. Po pewnym czasie, niespodziewanie szybko, wrócił. Nakazał swojemu synowi - Izydorowi zaprzęgać konia do sań i pojechali w stronę lasu. Gdy dojechali na miejsce, Sebastian zaszył się w gęstwinę leśną by po dłuższej chwili wynieść z niej rannego i wyczerpanego ze zmęczenia człowieka. Był to powstaniec. Po powrocie do domu ułożyli rannego na łóżku. Broń, która była przy nim, czyli: szabla i dwa pistolety z nabojami Sebastian, w obawie przed żołnierzami austriackimi, ukrył w szopie, przykazując zachowanie tajemnicy na temat zaistniałej sytuacji. Ranny powstaniec opowiadał o sobie: "". Sebastian Bazarnik udał się do Krzeszowic, w celu zorganizowania pomocy rannemu powstańcowi. Poprzez organistę powiadomił szpital hr. Potockich o zaistniałej sytuacji. Polecono by ranny pozostał w Czatkowicach, ponieważ husarzy austriaccy przeszukują okolicę szukając powstańców. Kolejnego dnia, o zmroku pod chatę zajechały sanie i zabrano rannego do szpitala na Nowej Wsi. Niestety nie udało się uratować Marcina Zawory, zmarł w skutek ran odniesionych w bitwie. Zmarłego żołnierza Powstania Styczniowego pochowano na cmentarzu w Krzeszowicach. Jego grób znajduje się na starej części cmentarza, po lewe stronie idąc od głównej bramy. Na nagrobku widnieje napis: Marcin Zawora włościanin wsi Balin lat 36 w skutek odniesionych w sprawie Ojczyzny i Wiary ran pod Miechowem d 9/3 1863 zmarł w Krzeszowicach Od tamtego czasu, kolejne pokolenia potomków Sebastiana Bazarnika (1826 -1887) z Czatkowic pielęgnują grób i pamięć Marcina Zawory - żołnierza Powstania Styczniowego. Robert Kuczara (Na podstawie spisanych wspomnień Władysława Bazarnika)
Strona z 338 < Poprzednia Następna >