Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Ilość: 69784
Strona z 1745 < Poprzednia Następna >
Jan (1) Leśniewski
Jan Leśniewski, ur. 1829, syn Błażeja i Brygidy Garolikowskiej.[2][3]1847 ukończył Gimnazjum Gubernialne w Radomiu i zdał egzamin nauczyciela w Komitecie Egzaminacyjnym. Nauczyciel Arytmetyki, geometrii. 1854-7 uczył w szkole powiatowej w Pułtusku, następnie w Szkole Realnej przy Gimnazjum W Lublinie. "Ojciec mój, Jan Leśniewski, był początkowo profesorem matematyki w szkołach rządowych średnich, lecz porzucił ten zawód, a wstąpiwszy do Szkoły Głównej Warszawskiej, ukończył wydział medyczny i został lekarzem na prowincji. Praktykę zaczął w miasteczku Iłża, poczem przeniósł się w roku 1871 do Radomia i tutaj życia dokonał. Bystrym swoim umysłem przewidział, że powstanie udać się nie może, to też na zgromadzeniach akademickich - studentów Szkoły Głównej - z Kurzyną, adjutantem Mierosławskiego, gwałtownym agitatorem wśród młodzieży, stawiał się mu przeciw, dopóki nie doszło do wybuchu, a kiedy to się stało, nie zawahał się ani na chwilę z przystąpieniem do aktu. (...) /W 1863/ udał się, jako sanitarjusz, jak się dzisiaj mówi, do partji Langiewicza, był pod Małogoszczą, a po żadnej walce nie spoczął, dopóki ostatni z rannych nie został opatrzony, co go ostatecznie tak wyczerpało, że z trudów zemdlał, pomimo że był silny i wytrwały. Ojciec mój był człowiekiem niepospolitym. Twardy co do zasad i przekonań, niezłomny, nieugięty, nie uznający żadnych kompromisów, niekiedy stawał się bezwzględny. (...) Gorący patrjota, przez całe swoje życie walczył z przedstawicielami systemu rusyfikacyjnego rosyjskiego rządu bez względu na to, iż każdej chwili mógł zostać skazany sposobem administracyjnym na wywiezienie na Sybir, pozostawiając żonę i czworo dzieci w nędzy."[1]Żona: Hilaria Billewicz (ślub: 31.5.1852 Bierwce) [2]
Karol Libelt
Młodszy syn znakomitego obywatela, filozofa, pisarza i poety, nieodżałowanej pamięci dr. Karola, prezesa Koła polskiego, prezesa Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu, członka Akademii Umiejętności w Krakowie, kapitana artyleryi wojsk polskich z r. 1831 i t. d. i t. d., zmarłego dnia 9 czerwca 1875 r. w Czeszewie pod Wągrowcem, i Maryi z Szumanów, urodził się w Poznaniu dnia 19 czerwca 1843 roku. Ukończywszy szkoły w Poznaniu, udał się na uniwersytet do Wrocławia, gdzie słuchał prawa. Młodzieniec wielkich zdolności i gorącego serca, rokował najpiękniejsze nadzieje i powszechnie przez swych rówieśników był kochany. Już w r. 1862 należąc do organizacyi narodowej, wraz z starszym bratem, Pantaleonem, dzisiejszym dziedzicem dóbr Zajączkowa pod Wronkami, używany był przez przebywającego podówczas w Księstwie Zygmunta Sierakowskiego (powieszonego dnia 27 czerwca 1863 r. w Wilnie) do rozmaitych misy i zagranicznych, jak do Zurichu, do Wiednia, do Francyi, do Anglii i do Sztokholmu, podczas gdy jego brat w tym samym czasie posłany był do Jeża (Zygmunta Miłkowskiego) do Mołdawii. Na hasło powstania pospieszył ś. p. Karol, rozporządziwszy i przeznaczywszy po przednio na rzecz sprawy narodowej cały zapis po matce chrzestnej, wraz z bratem i licznem gronem przyjaciół do oddziału Younga. Tu w bitwie pod Brdowem, w której Pantaleon Libelt, jako kapitan dowodził lewem skrzydłem, biegnąc do ataku, od pierwszej nie mal kuli nieprzyjacielskiej ciężko raniony, kolbami Moskali dobity został. Brata jego, kontuzyowanego kartaczem, wzięto do niewoli i odprowadzono jako jeńca najprzód do Koła, następnie do Konina, zkąd wprawdzie szczęśliwie uszedł, ale natomiast przez władze pruskie kilka krotnie był więziony. Karola pochowano w osobnej trumnie w wspólnej mogile obok 70 towarzyszów broni dnia 1 maja 1863 r. w Brdowie. Nieszczęśliwa matka, otrzymawszy wiadomość o bohaterskiej śmierci syna, rzekła te pamiętne słowa: „Gdym go żegnała, wiedziałam, że nie jest już moim, ale Ojczyzny.“ W parę też miesięcy później, nie mogąc przeboleć tej straty, umarła w Krakowie, w domu swej córki, profesorowej Łepkowskiej, dnia 16 grudnia 1863. — Pamięci syna po święcił pozostały ojciec piękny w kościele czeszewskim pomnik. Po lewej stronie bocznego wejścia wznosi się na granitowym piedestału czworograniasta kolumna z czarnego marmuru, na której stoi urna z białego marmuru. Na kolumnie wyżłobione złotemi głoskami: „ Nihil procul a Deo.“ Nad kolumną wmurowana w ścianę kościelną biała marmurowa tablica z napisem złoconym: Karolom Libeltowi, młodzieńcowi pełnych nadziei, który położył życie za Wiarę i Ojczyznę w walce z Moskalami pod Brdowem dnia 29 kwietnia 1863 r. Requiescat in pace!
Strona z 1745 < Poprzednia Następna >