Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 1683
Strona z 43 < Poprzednia Następna >
Ignacy Łopaciński
Ur. 19 sierpnia (st. st.) 1822 r. w Sarji (w gub. witebskiej), zmarł 29 kwietnia (st. st.) 1882 r. Był synem Józefa i Doroty z Morykonich, wychowanie odebrał w domu pod światłym kierunkiem b. przeora pijarów połockich ks. Joachima Dębińskiego. W latach 1856—59 był marszałkiem pow. drysieńskiego z wyborów i w epoce uwłaszczenia włościan czynny brał udział w naradach w Witebsku, a następnie od r. 1860 w Wilnie, gdzie zazwyczaj od r. tego spędzał zimę, zaś część lata w poblizkich Kojranach, skąd parę razy tygodniowo wyjeżdżał do Wilna. Po zawiązaniu „Komitetu białych" wszedł do niego, jako jeden z sześciu członków, następnie po zlaniu się Komitetu tego z Komitetem ruchu, był członkiem t. zw. „Wydziału zarządzającego prowincjami Litwy". O działalności jego na tern stanowisku podają szczegóły pamiętniki niniejsze. Pomimo roli, jaką odegrywał, aresztowany nie był, i raz tylko (sierpień r. 1863) był przywieziony pod eskortą kozaków do Wilna do ówczesnego gubernatora Paniutina dla tłumaczenia się. Przyczyną tego uniknięcia kary było z jednej strony to, iż miał opinię człowieka wielce, spokojnego, z drugiej zaś ta okoliczność, iż nie był wydany przez żadnego z uwięzionych uczestników organizacji. W Dyneburgu wszakże przez sąd wojenny za otwarcie szkółki (r. 1862), w Sarji, skazany został zaocznie na wysłanie do gub. wschodnich cesarstwa. Wyrok ten Murawjew uchylił i zamienił na znaczną (około 10000 rs. wynoszącą) karę pieniężną, która, opłacona pośpiesznie, zachwiała stanem majątkowym rodziny. Po powstaniu mieszkał stale w Kojranach, pod silnym dozorem policyjnym, tak, iż dopiero w r. 1867 otrzymał po raz pierwszy pozwolenie na wyjazd do Sarji. Wskutek przejść lat ostatnich, interesa Ign. L. były mocno zachwiane, tak, iż zmusiły go do sprzedania Kojran (Józefowi hr. Tyszkiewiczowi) i wyniesienia się nawet na czas pewien do Warszawy. Umarł wszakże w swym gnieździe ojczystym w Sarji. Żonaty był Ign. Łop. z Marją Szumską, z którą miał troje dzieci: Józefa (zmarłego w dzieciństwie), Zofję (za Feliksem Rzewuskim) i Stanisława (obecnie żyjącego właściciela dóbr Sarja). Po śmierci Ign. Łopacińskiego wspomnienia pośmiertne zamieściły „Niwa" i „Wiek". Wiadomość powyższą zawdzięczamy synowi Ignacego Łop. p. Stanisławowi Łopacińskiemu. W broszurze Gieysztora p. t. Aleksander Chmielewski (wydanej bezimiennie), znajdujemy (na str. 19) następującą charakterystykę Ign. Łopacińskiego: „Człowiek wielkiej zacności, serdeczny i zdolny, ze wszystkich członków Komitetu obywateli najbliższe miał stosunki z ruchem. On miał wydział prasy i korespondencji i z pod jego pióra wyszła odezwa do duchowieństwa i inne".
Bronisław Napoleon Lubiczankowski
Urodzony ok. 1819 prawdopodobnie w Osowcu k. Rzeczycy na Mińszczyźnie, w rodzinie ziemiańskiej herbu Lubicz, wywodzącej się z nowogródzkiego, jako najmłodszy z trzech synów Józefiny z Bonczewskich i Jana Lubiczankowskiego (ur. ok. 1772, zm. po 1833, doktora filozofii, dyrektora gimnazjów kolejno w Mohylewie, Mozyrzu i Nowogródku, członka Komisji Likwidacyjnej Uniwersytetu Wileńskiego Po ukończeniu gimnazjum w Mińsku, Bronisław podjął w 1837 studia w Akademii Medyko—Chirurgicznej w Wilnie, gdzie włączy! się w działalność tajnego Towarzystwa Demokratycznego kierowanego przez Franciszka Sawicza, które związane było z organizacją tworzoną przez Szymona Konarskiego. W maju 1840 został aresztowany i osadzony na blisko dwa lata w więzieniu. Po zwolnieniu, w listopadzie 1841, podjął w kwietniu następnego roku przerwane studia medyczne - ale już na uniwersytecie charkowskim, który ukończy! w 1845. W końcu lat czterdziestych rozpoczął praktykę lekarską, prawdopodobnie w Mińsku, gdzie poślubi! Leonildę z Sołtanów. W Mińsku przyszło na świat ich sześcioro dzieci. Bronisław pracował jako starszy lekarz w szpitalu miejskim i w zakładzie dobroczynności. Po wybuchu powstania, za przynależność do organizacji, został 15 lutego I 86 3 aresztowany, a następnie oddany pod dozór policji w miejscu zamieszkania. Jednakże w lipcu 1863, jako osoba „nieprawomyślna pod względem politycznym", został przewieziony wraz z rodziną do Wilna i z rozkazu Murawiowa zesłany na zamieszkanie pod dozorem policji w jednym z oddalonych powiatów guberni ołonieckiej. Zamieszkał wraz z rodziną w Ołońcu, gdzie jego dom stał się ośrodkiem życia towarzyskiego 1 kulturalnego wygnańców. W 1871 został zwolniony z dozoru policji. Już wcześniej podejmował różnorodne funkcje związane z zawodem lekarza, znajdując ogromne uznanie miejscowej ludności. Nie ominęły go jednak osobiste tragedie: śmierć czterech córek i pożar domu w Ołońcu. Po nieudanych próbach wyjazdu z guberni został lekarzem powiatowym — najpierw w Ołońcu, później w Łodejnym Polu. Zmarł w lipcu 1880 w Łodejnym Polu i został pochowany na miejscowym cmentarzu. Miał dwóch braci: Ottona, ur. ok. 1804, zm. przed 1869, lekarza, i Edwarda Józefa, ur. ok. 18l7.
Włodzimierz Lubieniecki
Włodzimierz hr. Lubieniecki z Lubieńca h. Rola, ur. 1844 Balice w kieleckim, zm. 23.11.1912 Kielce. Syn Hipolita i Jadwigi Łempickiej. Prawnuk Adama Lubienieckiego - generała wojsk koronnych, po matce wnuk senatora-kasztelana Królestwa Kongresowego Ludwika Łempickiego, pana na Plantach koło Iwanisk w Sandomierskim. Ojciec Hipolit, oprócz rozległych Balic oszacowanych na około 85.000 rubli rosyjskich, był właścicielem trzech dalszych dóbr Bogorii i Zimnowody w Sandomierskim /50.000 r.s./ oraz Soboszowa w Skalbmierskim /21.000 r.s./. Brał udział w Powstaniu Listopadowym walczył jako adiutant sztabowy przy boku generała Samuela Różyckiego pod Pińczowem i Iłżą. Został kapitanem i przyłączony do Prezesa Rządu Narodowego, księcia Adama Czartoryskiego. Po upadku powstania listopadowego wyemigrował na parę lat na Węgry i do Galicji, zanim amnestia pozwoliła mu powrót do rodzinnych Balic, gdzie zmarł 29 maja 1864 roku. Włodzimierz Lubieniecki urodził się jako piąte z dziewięciu dzieci. Siostra Teresa tak wspominała: ""[6] Studiował w Instytucie Szlacheckim w Warszawie. Tam został zaprzysiężony do tajnej organizacji a w chwili wybuchu powstania przystąpił do oddziału.[3] Wnuk Gustaw pisał o udziale dziadka w tajnych organizacjach i powstaniu: ""[7] Zakończenie powstania wspomniał brat Włodzimierza - Jan: ""[8] Dwukrotnie żonaty: z Felicją Drużbacką h. Gierszt i Jadwigą Rostworowską h. Nałęcz. Jest pochowany w Kielcach na Starym Cmentarzu (między kwaterami 4B i 6B). Jego córka z 1. małżeństwa - Maria była matką majora Henryka "Hubala" Dobrzańskiego. Wnuk Włodzimierza - Gustaw tak opisywał wydarzenia po śmierci dziadka: ""[7]
Franciszek Sebastian Łukomski
Syn Wincentego i Anny Stępowskiej, ur. 20.1.1839 Gęsina, zm. 25.12.1919 Łódź, parafia św. Józefa. Żona Maria Cielecka, ur. 1844, zm. 1924, c. Józefa Teodora i Prowdencji Głodzińskiej. Uczęszczał do Powszechnej Szkoły w Łęczycy. Zachowało się jego świadectwo ukończenia klasy czwartej w 1856 roku, na którym czytamy że „... Franciszek Łukomski (...) mający lat 17, stanu szlacheckiego, wskutek takowego (dobrego) postępu w naukach otrzymał promocję do klassy piątej”. W 1863 roku brał udział w powstaniu styczniowym. Komenderowany do oddziału generała Edmunda Taczanowskiego. Walczył w szwadronie 3 pułku 1 ułanów w bitwach pod Złoczewem, Zielęcicami, Sędziejowicami, Borowem i Kruszyną gdzie został kontuzjowany. Po powstaniu więziony przez miesiąc w warszawskim Pawiaku. Cały przebieg powstania, wszystkie bitwy i powrót do domu opisał we wspomnieniach. Ciekawostką jest fakt, że podczas powstania przechowywał w krypcie pod kaplicą grobową w Drużbinie broń i amunicję. 5 kwietnia 1864 roku w Charchowie Pańskim, par. Drużbin ożenił się z 19-letnią Marianną Cielecką. Zachowane dokumenty świadczą, że był właścicielem dóbr Borek Drużbińskich, a później Drużbina. Drużbin odkupił od teścia Józefa Teodora Cieleckiego. Franciszek i Marianna mieli pięcioro dzieci, z czego tylko dwoje dożyło wieku dorosłego. Po rozparcelowaniu Drużbina Franciszek przeniósł się do majątku w Jeżewie(obecnie woj. łódzkie), a ostatnie lata życia wraz z żoną spędził w Łodzi. 16 grudnia 1919 roku otrzymał zaproszenie od Ministerstwa Spraw Wojskowych do wzięcia udziału w pracach Komisji Kwalifikacyjnej mających stwierdzić udział weteranów powstań 1830/31 oraz 1863/64 i ustalić ich prawa do pobierania stałej pensji i stopnia oficerskiego. Prace Komisji rozpoczęły się 27 grudnia 1919 roku w Warszawie. Franciszek Sebastian Łukomski zmarł w Łodzi, dnia 25 grudnia 1919 roku w wieku 81 lat. Dzieci: Bronisław Aleksander, Antoni, Anna Franciszka Ewa, Stanisław Cyprian
Antoni Mackiewicz
ksiądz, syn ubogich rodziców, urodził się w okolicy Cytowian, dwunastoletnim chłopakiem przybył do Wilna i posługiwał zakonnikom w klasztorze, za co dostawał wikt i pomieszkanie i tak chodził do szkół przez lat 6. Potem powędrował do Kijowa, gdzie przy pomocy kolegów uniwersyteckich dwa lata pozostawał. W 1846 r. wstąpił do seminarium duchownego w Worniach, a w 1850 r. został księdzem. Religijny, dobroczynny i kochający lud pozyskał wielki wpływ nad nim. Skoro więc dał hasło do powstania zaraz w lasach krukinowskich zebrało się koło niego 500 włościan z kosami i strzelbami. Jego bohaterstwo, wytrwałość i energia zjednały mu nazwę drugiego Witolda. W bitwie pod Rogowem albo Ginetynem 18 kwietnia 1863 r. jako kapelan w oddziale Sierakowskiego z krzyżem w ręku na czele kosynierów uderzył na wroga. Przez maj i czerwiec nie opuszczał oddziału Laskowskiego. W październiku stoczył dwie większe bitwy, w kejzerlingowskim lesie 8 października i pod Świętobrością 20 października i z 200 powstańcami trzymał się jeszcze do grudnia, lecz wpadłśzy w zasadzkę moskiewską ledwie uszedł z życiem, a chcąc się przeprawić przez Niemen, zdradzony przez przewoźnika 17 grudnia wpadł w ręce Moskali, którzy go w triumfie obwozili po ulicach Kowna i wsiach okolicznych. Wreszcie 26 grudnia 1863 r. powiesili go w Kownie. Murawiew w pamiętnikach swoich o nim pisze: Człowiek nadzwyczaj zręczny, czynny, rozumny i fanatyk, posiadał niezmierny wpływ na lud i raz rozbity co chwila w nowych miejscowościach formował partie, lecz w końcu listopada widząc, że powstanie na Litwie upada chciał uciec za granicę, schwytany jednak nad samym prawie Niemnem powieszony został w Kownie, z jego śmiercią powstanie w Kowieńskiem ustało.
Antoni Mackiewicz
Artykuł | Ksiądz Antoni Mackiewicz 9 lat ostatnich swojego żywota spędził w miasteczku Podbrzeź — własność obywatela Szilinga. Był tam filialistą niewielkiego kościółka, należącego do parafii krakinowskiej. Niewystawne, a raczej ubogie życie było jego udziałem. Szczupłe swe dochody ks. Mackiewicz obracał na hojną jałmużnę dla sierot i wsparcia dla ubogich włościan, dotkniętych nędzą. Był ojcem wdów i sierot, dzieląc się z niemi ostatnią chudobą. Miłowany przez wszystkich w stosunkach społecznych. Obdarzony potęgą słowa. Mawiał w języku żmudzkim. Daleki od nałogu, z przyjemnością gry Grał w karty i w szachy. W chwilach wolnych od obowiązku, ks. Mackiewicz chętnie się oddawał nauce dziejów ojczystych i czytaniu dzieł poważnych. Syn biednej szlacheckiej rodziny, dziecinne lata spędził w szczupłej posiadłości rodziców, w pobliżu miasteczka Cytowian. Młody Mackiewicz umiał już czytać, chociaż niewiele robiono starań o jego naukę. Roztropne dziecię lubiło czytanie i uczyło się samo. Ojciec planował aby został kowalem. Mając 12 lat postanowił o żebraczym kiju iść do Wilna pobierać nauki a następnie na uniwersytet w Kijowie. Tam zetknął się z organizacjami patriotycznymi. W roku 1846 dwudziestoletni Mackiewicz wstąpił do seminarium woroniackiego, a w 1850 odebrał święcenia. Równocześnie z moralnością krzewił między ludem oświatę, zakładał liczne szkółki, sam nawet wykładał wiejskiej dziatwie naukę czytania. Organizację powstańczą rozpoczął w marcu, pasując młodych chłopaków na rycerzy. 8 marca opuścił Podbrzeź i udał się do Krakinowskich lasów. Zebrała się wkrótce okoliczna młodzież, a wieśniacy przychodzili tłumami zwiększać zastęp księdza-naczelnika. Za kilka dni oddział wzrósł do pięciuset osób. Uzbrojenie składało się z pojedynek myśliwskich, dubeltówki były niegęste. Zwożono zewsząd broń, zbiegali się ludzie, kuli kosy i lance w obozowych kuźniach. Obozowisko miało minę niewielkiej mieściny, ulepionej z chrustu i jodlanych sęków. Miało też stajnię, kapliczkę, kuźnie i in. Przededniem 17 marca oddział ks. Mackiewicza wyruszył w drogę zdążając ku lasom Datnowa gdzie miał znajdować się "Jabłonowski". Spotkanie nastąpiło w Pujdaku. To oddział otrzymał kadrę i uczył się musztry. Nastąpiła bitwa z 6 oddziałami moskiewskimi. Jabłonowski był głównym jej kierownikiem. Ks. Mackiewicz w czasie potyczki był nieobecny, przybył zaś, kiedy walka już była rozwiązana pozostawiając wiele zabitych. Oddział znacznie uszczuplał wtedy z powodów dezercji. Jabłonowski ogłosił możliwość wycofania się z dalszych bitew. Zostało 110 włościan, z których 40 wybrał Dłuski a 70 pozostało u Mackiewicza. Ruszyli razem z "Jabłonowskim" nad pruską granicę dla zorganizowania broni. Po kolejnej bitwie, pod Leńczami, której Mackiewicz był główny autorem, w oddziale pozostała niewielka garstka. Zdjęty gorączką opuścił oddział i udał się na spoczynek skąd wrócił po paru tygodniach. Dołęga przy spotkaniu się z ks. Mackiewiczem w lasach Łańskich wcielił i jego oddział w kadry swych bataljonów. Odtąd ks. Mackiewicz stał się doradcą, przyjacielem i podkomendnym Dołęgi. Uczestniczył w potyczce pod Rogowem, następnie powstańcy ruszyli ku Zielonce. Następnie brał udział w wyprawie do Kurlandii po broń a następnie w marszu ku Birżom. Przegrana 22 kwietnia spowodowała objęcie dowództwa przez Laskowskiego i odwrót do pow. poniewieskiego. 10 maja Rząd Narodowy w Wilnie nakazał unikanie potyczek. Zaowocowało to znowu zwiększeniem oddziału Mackiewicza do 400 osób, który już stanął na jego czele. W drugiej połowie, czerwca oddziela się od wojewody i na czele 200 ludzi przebiega znane już okolice. Do ostatka dni swoich przechował to przekonanie, żeby niedopuszczając ataku Moskwy, pierwszym bój rozpoczynać. Pod koniec lipca w lasach bystrampolskich miał spotkanie z gwardyjskimi kozakami. Skryty w zasadzkę razi nie przyjaciela, sprawując popłoch w szeregach. Wrzesień już był na dworze kiedy ks. Mackiewicz na czele 150 żołnierzy przerzynał lasy węwolskie (w powiecie Kowieńskim). Tam wpadł w zasadzkę moskiewską. Utworzył wtedy z pozostałych oddział jazdy składający się 80 powstańców. Z tym oddziałem doprowadził do zwycięstwa pod koniec listopada lecz kilka dni później został pobity. Ks. Mackiewicz ratuje się ucieczką i z nim razem ośmiu nie odstępnych towarzyszy. Nie chciał jednak uciekać za granicę. Postanowił ruszyć w stronę Królestwa wraz z 2 towarzyszy. Spoczywali w lasku, niedaleko miasteczka Wilk. Niemen był już o wiorstę. O zmroku podróżni mieli się przeprawić na drugą stronę, lecz zdrada czuwała nad ich niedolą. Szpieg zawiadomił Moskwę stojącą w pobliżu, która z szybkością otoczyła miejsce wypoczynku podejrzanymi podróżnych. Dwaj powstańcy wyratowali się ucieczką. Ksiądz Mackiewicz ranny w nogę zostawiał ślady na śniegu, które go zdradziły. Został schwytany i pokazywany w Poniewieżu. Następnie dowiązano mu do ramion krzyż i popędzono do Kowna. Torturowany nie wyjawił żadnych informacji. Obwożony był po całym powiecie na końcu powieszony 26.12.1863. Ostatnimi jego słowami było: "Skończyłem swoje, a wy teraz swoje kończcie". Obszerna monografia po linkiem.
Adam Majewski
Syn Jana, urodzony w 1838 r., ukończył gimnazjum warszawskie w 1857 r., zaś uniwersytet petersburski ze stopniem kandydata praw w 1861 r., poczem wstąpił do sądownictwa w Warszawie. W 1864 roku aresztowany, po dziesięciu miesiącach więzienia skazany został na śmierć przez powieszenie za udział w organizacji województwa lubelskiego, gdzie był pomocnikiem wojewody. Wyrok ten w konfirmacji zmieniony został na dziesięcioletnie ciężkie roboty. Dnia 1 czerwca 1865 r. wyruszył Majewski na Syberję wraz z dobrowolnie mu towarzyszącą żoną, Elżbietą z Pawłowskich. Podróż odbyli w ciągu pięciu miesięcy i tegoż roku w listopadzie stanęli w Usolu. Majewski nabył w miasteczku domek z ogrodem, gdzie uprawiał warzywa, miał dwie krowy i z tego się utrzymywał. Od rządu zaś dostawał, jak wszyscy, jednego rubla miesięcznie i dwa pudy żytniej razowej mąki. W roku 1867 stracili pierworodną córeczkę, pochowaną na miejscowym cmentarzu w części polskiej. Wkrótce przybył im w Usolu syn Adam, którego do chrztu trzymała moja żona. Korzystając z manifestów, przenieśli się Majewscy w lutym 1869 r. do Krasnojarska, gdzie założyli sklep towarów warszawskich. W marcu 1870 r. otrzymuje Majewski posadę w kopalniach złota Bazylewskiego i udaje się z rodziną do północnej części gub. jenisiejskiej do kopalni „Innocentego". Tam pracuje trzy lata, odpowiednio wynagradzany, w dobrem towarzystwie rodaków. Na mocy manifestu przenoszą się znowu w końcu 1873 roku do Tomska, a w następnym roku, odzyskawszy prawa stanu, do Rosji europejskiej, gdzie w miastach Spasku i Usmaniu tambowskiej gubernji mieszkają lat parę pod dozorem policji. Pod koniec 1876 roku powracają nareszcie do kraju z czworgiem dzieci, z których Adam urodził się w Usolu, Zofja w Krasnojarsku, Zygmunt w kopalni jenisiejskiej, Władysław w Tomsku. Osiedlają się nastałe w Lublinie, gdzie Majewski jest adwokatem przysięgłym i jednym z dyrektorów Towarzystwa Kredytowego Miejskiego, a wkrótce nabywa dom na własność. Z dzieci, na Syberji urodzonych, najstarszy syn Adam jest lekarzem w Lublinie praktykującym, Zygmunt mierniczym, Władysław ukończył wydział prawny, Zofia ma sklep własny w Lublinie; z tych zaś, co w kraju przybyli, córka jest wspólniczką szkoły froeblowskiej w Lublinie i syn w szkołach lubelskich.
Władysław (5) Majewski
Zmarł po krótkiej chorobie dnia 29. Stycznia r. b. w Zakozielu na Litwie. Ś. p. Władysław był bratem rodzonym Karola, znanego w dziejach wypadków 1863 i 1864, oraz Wincentego mecenasa, adwokata warszawskiego. Władysław Majewski urodził się w Górach Świętokrzyskich w r. 1830. Po ukończeniu szkół średnich udał się do szkoły rolniczej w Marymoncie pod Warszawą, która wtenczas była jedyną prawie pieleszą ducha narodowego. Profesorowie, z prawdziwem poczuciem patryotycznem, świetnie spełniali swój obowiązek, aby wychowywać młodzież zdrową na duszy i ciele. Pomimo rygoru moskiewskiego, jaki tam więcej w Marymoncie był przestrzegany, i cała zgraja szpiegów otaczała zawsze ten instytut i każdego ucznia a nawet profesora, nic to nie przeszkadzało, że cała ta legia składała jakby jedną rodzinę, a profesorowie choć każdej chwili mogli się znaleźć w cytadeli lub być wywiezionymi na Sybir, ani na krok nie odstępowali od tych świętych obowiązków jakie im Matka Polska nakazywała. Na czele tego grona dzielnych mężów stał Wojciech Jastrzębowski. Był to mąż niepospolitego umysłu a gorącego serca, młodzież go nie tylko kochała, ale ubóstwiała. W każde wakacye obywał on wędrówki po kraju, a te miały dwa cele: krajoznawstwo i pobudzanie u innych ducha do wytrwałej, dodatniej pracy. W tych to czasach poznaliśmy ś. p. Majewskiego, który posiadał wszelkie zaufanie u Jastrzębowskiego, a nawet później, po wyjściu z Marymontu, łączyły ich bliskie stosunki w pracach publicznych. Ś. p. Władysław osiadł następie na zagonie w powiecie Olkuskim w Zagórzu, a potem kupił Dylów w powiecie Wieluńskim. Posiadając odpowiednią wiedzę, starał się o podniesienie gospodarstwa rolnego nie tylko u siebie, ale wszędzie tam, gdzie chciano słuchać jego rady. Nadszedł rok 1861-63; Władysław Majewski należał do organizacyi, a potem w samem powstaniu, bez względu na żonę i dziatwę małą, opuściwszy majątek brał gorący udział. Przez pewien czas pełnił obowiązki komisarza Rządu narodowego w Krakowie. Nie pozostało mu nic innego po upadku powstania, jak udać się na tułactwo. Mógł mieć wprawdzie silną protekcyę i poparcie do uzyskania amnestyi, z takowych jednak nie usiłował nawet korzystać. Zamieszkawszy w Paryżu, oddał się głównie buchalteryi i nauce bankowej, pracując po róźnych instytucyach aż do końca r. 1866, studyując przytem nadzwyczaj pilnie wszelkie prace ekonomiczne, o ileby się takowe w przyszłości zastosować dały we własnej Ojczyznie, w czem mu krajoznawstwo było bardzo na rękę. W r. 1867. przybył do Galicyi i pracował w bankach krakowskim galicyjskim, w Stanisławowie, a później przez dłuższy czas w Union-Banku w Wiedniu. Głównem jego usiłowaniem była praca o podniesienie handlu i przemysłu w kraju. Nosił on się rzeczywiście często z planami wielkiej doniosłości i opartymi na pewnikach wyników, lecz gdy przyszła jedynie era finansowania niekoniecznie szlachetnego, gdy wszystkich opanowała gorączka bogacenia się - jak to mówią - przez noc, to i plany ś. p. Władysława nie znalazły odpowiedniego poparcia, chociaż mu musiano przyznawać znajomość szerszych poglądów, opartych na miłości kraju. Czas wykształcenia dzieci przypadł na epokę jego pobytu w Wiedniu, a pomimo to wychował on dzieci czysto po polsku i w duchu narodowym. Sam w życiu codziennem odznaczał się nadzwyczajną skromnością; potrzeby jego były małe, nie bawił się nawet nigdy w pana, chociaż był jednym z dyrektorów Union-Banku, a takiego samego trybu życia pilnował w domu. Przywiązany do ogniska domowego i do rodziny, tam tylko znajdował się szczęśliwym. Wprawdzie w r. 1863. dopuścił się może niejednego błędu, ale nie ze złej woli, ale z powodu zbytniej wiary w tych, którzy stali po nad nim. Nie stawał on też potem w obronie ich, jak to inni czynili, bo wiedział, że nie może bronić. Mozolna i nad siły praca, podkopała w ostatnich czasach znacznie jego zdrowie. Ze smutkiem patrzał w ubjegłe lata, przekonując się, że różowe nadzieje, jakie pielęgnował w duszy, zamieniają się coraz więcej w mgłę ułudną. Zmierził sobie stan, który go tyle lat i pracy kosztował. to też gdy natrafiła mu się sposobňość zwrócenia się znowu do pługa, przyjął ją jak gwiazdkę szczęścia, i to go jedynie spowodowało do proszenia o amnestyę. Uzyskał ją i objął na Litwie w rozległych dobrach Zakozielu p. Orzeszko zarząd tychże. Z młodzieńczym prawie zapałem wziął się do tej pracy, aby długoletnie doświadczenie w kraju i za granicą zastosować do praktyki. Nie było mu jednak przeznaczonem urzeczywistnić swe gorące chęci, gdyż zaniemógłszy nagle, zakończył żywot, - ale przynajmniej na ojczystej ziemi, która niech mu lękką będzie!
Makowski
z Bubiecka w Poznańskiem, syn obywatela, w bitwie pod Ignacewem ranny 8 Maja 1863 roku pozostał na placu boju, gdzie pomimo licznych ran, zdołał się jeszcze utrzymań przy życiu. Do pozostałego na placu, omdlałego z upływu krwi, przyskoczyło żołdactwo na czele z oficerem zadając 17 ran nieszczęśliwemu, dwie kule kartaczowe poszarpały mu nogę, w drugą zaś i brzuch pchnięty bagnetem, dwie rany otrzymał w głowę kolbą, kilka razy cięty w ramię szablą kozacką, dwa razy pchnięty piką kozacką w plecy i dwa żebra miał złamane od uderzenia kolbą, gdy go tak mordowali w przekonaniu że już nie żyje, odstąpili nieszczęśliwego, osoba miłosierna, która go w tym stanie na polu znalazła, kiedy jeszcze dawał znaki życia, odstawiła go do lazaretu polskiego w Kleczewie, skąd jednak po kilku miesiącach leczenia, zabrali go moskale i umieścili w swoim lazarecie w Koninie, tam aż do 8 Maja 1864 roku pozostawał, podczas tego ojciec po kilkakroć razy zgłaszał się i reklamował o wydanie syna ale bezskutecznie, dopiero wdanie się praskiego konsula pomyślny skutek osiągnęło, długo jeszcze w domu leczony był, czy wyszedł z tak wielkich i niebezpiecznych ran? nie wiadomo, osobisty jego przyjaciel podaje że w parę miesięcy zmarł, inni znajomi twierdzą, że wyjechał do wód we Francy i w drugiej połowie 1864 roku i tam gorzej zachorowawszy postanowił powrócić do domu, i w drodze miał umrzeć, i miał być pochowany na stacyi kolei żelaznej już na granicy pruskiej.
Strona z 43 < Poprzednia Następna >