Aleksander Vacqueret
Aleksander Ignacy Vacqueret (Vacqert, Vaqueret, Wakre), ur. 4.7.1843 Bielawy[10], zm. 21.6.1910 Warszawa. Syn Bernarda, oficera napoleońskiego,[1][6] i Felicji Gärad (18 lat młodszej od ojca).[10] Miał rodzeństwo m.i. Emila, Marię, Konstancję, Emilia, Karolinę[12][13][16] i Leontynę (prowadzącą w Warszawie pensję dla dziewcząt, przeniesioną potem do Skierniewic).[15]
Jego ojciec (właśc. Wiktor Bernard), ur. w 1789 Dourdan we Francji walczył jako major w wojskach cesarza Francuzów, był kawalerem Legii Honorowej i medalu św. Heleny[6] Przybył do Polski i pracował jako nauczyciel prywatny w Bielawach. Zmarł w 1869 i jest pochowany w Skierniewicach. [13]
Aleksander ukończył gimnazjum gubernialne warszawskie.[6] W 1862 rozpoczął studia na Wydziale Lekarskim Szkoły Głównej w Warszawie. [1][6]
Czynny w organizacji narodowej w Siedleckiem. [1] W lecie 1863 został wysłany przez organizację
narodową warszawską na Podlasie do pomocy komisarzowi wojewódzkiemu, Antoniemu Skotnickiemu. Tam powierzono Vacqueret'owi działanie z Władysławem Rawiczem - komisarzu powiatu łukowskiego. Rawicz należał do stronnictwa t. zw. „Białych”, Vacqueret - do „Czerwonych”, lecz mimo różnicy przekonań politycznych zawsze byli jednomyślni w kwestiach zasadniczych i oddaniu sprawie.[14] Pracował przy komisarzu cywilnym powiatu łukowskiego - wykonywał dane mu polecenia i posiadał legitymację fałszywą, pod którą ukrywał się. [7]
Wypatrzony i pochwycony razem z Rawiczem 16.9.1863 roku w majątku Proszewie pod Siedlcami, Vacqueret został przewieziony do Siedlec i osadzony w więzieniu. [14]
Rawicz stracony został 21.11.1863. Vacqueret był bity nahajami, aż do obnażenia kości, lecz nie wyjawił niczego. Straż była przy nim podwojona tak, że nie było z nim żadnego kontaktu.[8] Nie szczędzono mu udręki i szykan. Szyby w jego celi zakryto tak, że przebywał w zupełnej ciemności, karmiony był tylko chlebem i wodą. Dochodzenie trwało z powodu zeznań Oborskiego, który utrzymywał, że otrzymywał on liczną korespondencję z Warszawy i musiał być jednym z najwyższych urzędników w organizacji.[6] Skazany początkowo również na karę śmierci — wskutek interwencji władz francuskich wyrok złagodzono i zesłano go do gub. kazańskiej na zamieszkanie w kraju Czuwaszów pod dozorem policji (według innych źródeł: do Syberii Wsch.). Wyruszył z Warszawy 21.3.1864 w dwudziestej szóstej partii zesłańców. Przybył do Jadrynia 15.6.1864. [1]
Z zesłania powrócił 3.1865 dzięki staraniom konsula francuskiego, przyjaciela jego brata Emila - Velebeza.[14] W 1867 miał uzyskać prawo wyjazdu do Francji, z zakazem wstępu w granice Cesarstwa Rosyjskiego.[1] W Paryżu uzyskał tytuł doktora medycyny. Jako lekarz, brał udział w wojnie francusko-pruskiej i przetrwał oblężenie Paryża, po czym osiadł w St. Vaast, w Normandii, jako lekarz fabryczny.[6] Był kawalerem Legii Honorowej.[12]
W 1880 powrócił do kraju i osiadł w Warszawie gdzie praktykował jako lekarz , m.in. konsula generalnego francuskiego.[6] Z racji na rozwijającą się chorobę, musiał mieć odjętą nogę. Niestrudzenie pomagał swojej siostrze Leontynie w prowadzeniu pensji dla dziewcząt.[15]
Jak pisał Agaton Gille "" Ze czcią wspominając hasło na sztandarach chłopów Kościuszkowskich wypisane: „żywią i bronią”, pełen był oburzenia na coraz brutalniejsze wynaradawianie, na coraz bardziej destrukcyjną działalność rządów zaborczych, coraz skuteczniej czuwających nad grobem powalonego narodu. Dręczony niepokojem o los swej drugiej ojczyzny, przytaczał z goryczą liczne przeżycia z czasu powstania i ostrzegał, że, dopóki masy ludowe nie będą przepojone obywatelską świadomością i poczuciem nierozerwalnego związku z nieszczęsną matką Ojczyzną, dopóki Polska nie zamieszka pod każdą strzechą, dopóty zarówno Moskal, jak Niemiec, będzie ziemiom polskim narzucał swą wolę, posłuch i przemoc.[1]
Zmarł bezżennie - przekazując większą część oszczędności Kasie Mianowskiego[6] - fundacji popierające kształcenie i naukę polską. Został pochowany na cmentarzu Powązkowskim - nie jest znane dokładne miejsce pochówku - choć istnieje grób rodzinny (brak informacji o Aleksandrze).
Wnukiem jego brata Emila był Alfons Emil Józef Vacqueret, rotmistrz WP, adiutant gen. Rydza "Śmigłego", oficer AK i Powstaniec Warszawski.[16][17]