Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 179
Strona z 5 < Poprzednia Następna >
Antoni Esiński
urodził się w Warszawie w r. 1837, syn ubogich rodziców, ojciec jego podobno był krawcem, owdowiała matka rzadkich przymiotów, cnót i rozsądku kobieta, pracą rąk starała się o wychowanie pozostałych sierot, dwóch córek i syna, śp. Antoniego. Po ukończeniu gimnazyum w Warszawie, urzędował w najwyższej Izbie obrachunkowej. Po kilkoletniej aplikacyi tamże, został uznanym swych zdolności i mianowanym pomocnikiem naczelnika wydziału. Lubo nieczynny w organizacyi, nie mając stoso wnego stanowiska, duchem i czynem żył tylko dla sprawy ojczystej. Krzątał się też i wywierał nie mały wpływ nad tymi, którzy potrzebowali rozbudzenia ducha i poczucia praw obywatelskich wolności swej ziemi, przyjąj,vszy za zadanie, kształcić umysły klas rzemieślniczych. Jako prywatny nauczyciel, w świątecznych, niedzielnych i wieczornych godzinach, odbywał wraz z , nauczycielem gimnazyalnym, zebranym rzemieślnikom po cyrkułach urzędowych wykłady popularne. Pracował on z pożytkiem, a łagodnym swym charakterem i obchodzeniem się z tą klasą młodzieży, licznie zawsze zebranej, umiał pozyskać u wszystkich szacunek i miłość ku sobie. Przez dwuletnie manifestowanie się Warszawian, zwolna przygotowywał ze swych słuchaczy, do przyszłego powstania dzielnych obrońców ojczyzny. Gdy ś. p Antoniego wezwała sprawa do czynnego wystąpienia, bez namysłu pospieszył w szeregi, a za nim wielujego słuchaczy. Sam jako żołnierz w kosynierskim oddziale Wali górskiego, a niebwcm jako komendant kosynierów, pospieszył ze swymi wybranymi na pole bitwy do Igołomii. Po rozwiązaniu się oddziału Waligórkiego przybył do Galicyi i brał czynny udział, w nieszczęśliwej wyprawie na Radziwiłłów, pod dowództwem jenerała Wysockiego, gdzie został rannym. Gdy się wyleczył, a nowo uorganizowane oddziały jenerała Waligórskiego i Szlaskiego przekroczyły granicę Galicyi, wkraczając do Kongresówki, pospieszył śp. Antoni z nową energią w szeregi, gdzie jako kapitan kosynierów, zginął pod Szycami i Ireną, pozostawiwszy sierotami, dwie siostry i powszechny żal wszystkim, co go bliżej znali.
Kazimierz Frycz
[herb=Frycz]Właściwie Kazimierz Fritsch, h. {{Frycz}}, ur. 28.2.1845, zm. 31.12.1922 Kielce. Syn Józefa i Felicjanny Kalinkowskiej. W Powstanie włączył się również jego starszy brat: - choć nie walczył z bronią w ręku. Rodzina Fritschów zasłużyła się w historii Polski. Przybyszem saskim był prapradziad Kazimierza - Tomasz z synem Abrahamem - referendarzem dworu królewskiego, który w 1775 otrzymał indygenat królewski (z błędem heraldycznym). Ojciec Kazimierza a syn Karola, był oficerem piechoty w Powstaniu Listopadowym, zaś ojciec matki - Józef Kalinkowski - służył w wojsku Księstwa Warszawskiego por 6 p. piech., walcząc m.in. w bitwie pod Lipskiem, ranny, kawaler orderu Virtuti Militari - właściciel dóbr Probołowice. Józef Fritsch po studiach na Uniwersytecie Krakowskim zajął się prowadzeniem majątku w , pow. pińczowski, które jego dziad nabył w 1821, a który w 1856 przebudował zamieniając część na oranżerię wg projektu sąsiada i późniejszego towarzysza Kazimierza z Powstania - . Matka umarła we wrześniu 1859. Rodzina ta była mieszanej religii (Józef- ewangelik, Felicjanna - katoliczka), dlatego synowie chrzczeni byli w wierze ojca, zaś dziewczynki - matki. Kazimierz, został ochrzczony w parafii ewangelickiej - Kielcach. Podobnie jak brat Karol, kształcił się w Instytucie Szlacheckim w Warszawie, a następnie od 1861 w gimnazjum w Krakowie. Przerwaną naukę dokończył po Powstaniu. Od pierwszych dni włączył się w działalność powstańczą. Podążył do obozu w Ojcowie, gdzie aptekarz Wrotnowski, znajomy ojca, dokonujący zapisów przydzielił go do ułanów. Wziął udział w działaniach zgrupowania aż do . Następnie przedostał się do obozu do Goszczy, odmówił awansu, walcząc w żuawach w oddziale razem z chorążym Ludomirem Cywińskim. Brał udział w bitwach tej kampanii. Po wróciłl z oddziałami do Galicji i był pojmany przez Austriaków w czasie . Z aresztu uciekł następnego dnia. Kolejnym epizodem był udział w nieudanej wyprawie i . Również tutaj został pojmany przez Austriaków i pod nazwiskiem "Kaźmierz Grabówka" wysłany do Ołomuńca a następnie Igławy. Ponownie uciekł przy pomocy miejscowych Czechów. Ukrywał się jakiś czas w okolicach Sambora Działał następnie w grupie , w oddziale kpt. Chodurskiego, biorąc udział w , a po dotarł do Kraśnika gdzie złożył broń i ponownie wrócił do Krakowa. Spędził jesień i część zimy w dworze Erazma Niedzielskiego w Śledziejowicach. Wrócił na pole bitwy z oddziałem do zgrupowania obozując od końca stycznia w lasach cisowskich w oddziale . Ranny w rękę w fatalnej bitwie zakończył po roku walk swój szlak bojowy. Do domu wrócił w pierwszych dniach marca 1864. Udało mu się wkręcił w kontakt z praporszczykiem Kopanskijem, który wystawił mu paszport. Uzyskał też świadectwo "prawomyślności" od rosyjskiego majora Orła co pozwoliło mu uniknąć podejrzeń o działalność powstańczą. Podjął przerwaną naukę - najpierw w Szkole Głównej w Warszawie, następnie w Jenie, gdzie w 1869 uzyskał dyplom, oraz na wydziale rolniczym Niemieckiej Akademii Nauk Przyrodniczy w Halle. Po tym okresie, w 1869 objął rodzinny majątek w Cieszkowach, gdzie wprowadzał (jak i inne dwory w okolicy) m.in. nowatorskie plantacje buraków i marchwi. Na przełomie XIX i XX wieku sprzedał Cieszkowy i przeniósł się do Kielc. Był radcą Dyrekcji Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, członkiem rady Kościoła Ewangelickiego, działaczem Macierzy Szkolnej, wizytatorem Szkoły Handlowej, wiceprezesem kieleckiego oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego, inicjatorem kieleckiego Komitetu ku uczczeniu Powstania Styczniowego w 1916 r. Weteran z numerem III-484. Pozostawił pamiętniki z czasów Powstania. Jego pogrzeb odbył się w asyście kompanii honorowej 4 p.p. Leg. Jest pochowany na cmentarzu Ewangelickim w Kielcach. Żona: Helena Trzetrzewińska Dzieci: * Karol Józef, ur. 1877 Cieszkowy, zm. 1963, reżyser i scenograf teatralny. * Irena Anna, ur. 1879 Cieszkowy, mąż: Jan Antoni Jeżewski * Anna, mąż: Komenda * Bronisław Adam, ur. ok. 1887, zm. 1889 Cieszkowy
Jan Gadomski
powstaniec styczniowy [1], poeta [1] Ur. 26.04.1841 r. [1], [3] we wsi dziedzicznej Smoszów [1] vel Smoszewo par. Chociszewo [4] pod Zakroczyniem w guberni Płockiej [1] zm. 24.02.1863 Dobra k. Łodzi [10] Ukończył 8-klaoswe ginazjum realne w Warszawie w 1860 r. ; jego kolegą był Stanisław Teofil Rybicki (autor książki wspominającej Jana Gadomskiego) [1] Po skończeniu gimnazjum Jan Gadomski chciał wstąpić na wydział historyczny uniwersytetu, lecz ojciec wysłał do na nauki przyrodzone na uniwersytecie w Petersburgu, dokąd wyjechał razem ze swoim przyjacielem Ferdynandem Dolińskim [1] Wiersze jego zostały opublikowane w 1917 r wraz ze wspomnieniem o nim : Rybicki, Stanisław "Teofil Jan Gadomski nieznany poeta - powstaniec poległy w 1863 r " wyd. 1917, dostępne w bibliotekach cyfrowych. W 1863 r Jan Gadomski wyjechał w łęczyckie i po przygotowaniach wstąpił do oddziału powstańczego formowanego przez Dra J. Dworzaczka (z Łęczycy). [1] "Oddział ten nie majacy prawie bronni i amunicji, formujący się zaledwie, a złożony przeważnie z mieszczan zgierskich i oficjalistów fabrycznych lub dworskich, niespodziewanie zaskoczony został w lesie pod wsią Dobrą, przez przeważające siły rosyjskie i doszczętnie rozbity. " [1] Jan Gadomski poległ 24.02. 1863 r w bitwie pod m. k. Łodzi, broniąc sztandaru, razem ze swoim przyjacielem [1], lat 22 [10]. Jego ciało przewieziono do m. Brzeziny k. Łodzi, tam sporządzono akt zgonu. Pochowany na cmentarzu parafialnym w Brzezinach [obecnie pow. brzeziński, woj. łódzkie] w zbiorowej mogile poległych powstańców styczniowych. [2] R o d z i n a Rodzeństwo * Józefa Zofia Gadomska - ur 05.06.1843 Smoszewo par. Chociszewo [5] * Tekla Irena Gadomska - ur 20.09.1844 Smoszewo par. Chociszewo ale akt urodzenia w księdze z 1850 r. [6] Rodzice: 2. Wincenty [1] Józef [9] Gadomski [1] - ur. ok. 1800 Warszawa [7] - 1 ślub 1827 r Płock św. Bartłomieja [9] 1 (żona Justyna Marianna Olimpia Rybicka [9]) - w 1841 dziedzic wsi Smoszewo tam zamieszkały, lat 41 [3] - zm. 30.11.1864 r Smoszewo par. Chociszewo, wdowiec lat 64, dziedzic dóbr Smoszewo, syn Jana i Barbary z Kwiatkowskich [7] 3. Paulina [1] Józefa Anna [8] Lasocka po mężu Gadomska [1] - ur. 1804 [8] ok. 1805 [4] Małżyn [4], [8] ___ślub 22.06.1839 r Chociszewo [4] m. Smoszewo [4], on lat 39 wdowiec po Justynie Rybieskiej, wielmożny, zam. w Warszawie przy ul. Nowomiejskiej, w parafii św. Jana [4] ona panna lat 34 ur. Małżyn [4] Dziadkowie: 4. Jan Gadomski [4] - w 1827 - 1839 r zam. w Kutnie [4] , [9] 5. Barbara Kwiatkowska po mężu Gadomska [4]- w 1827 - 1839 r zam. w Kutnie [4], [9] ____ślub 6. Paweł Lasocki [4] - wielmożny, w 1839 r zam. w Smoszewie [4] 7. Anna [4] - wielmożna, w 1839 r zam. w Smoszewie [4] __ślub
Filip Kahane
Od X.1863 Filip Sanbra Kahane. Ur. 27.2.1838 Ratzersdorf, Austria, zm. 20.11.1915 Łańcut. Syn Ignacego Kahane, lekarza i Rozalii Kukiel. Brat m.in. Maurycego i Leona - również czynnych w Powstaniu Styczniowym. Było ta rzymsko-katolicka rodzina o korzeniach prawd. żydowskich, osiadła w Polsce w czasie migracji franciszkańskiej. Dziadek Filipa - Andrzej ożenił się z Węgierką Heleną Janossy, wyznania rzymsko-katolickiego, zaś ich dzieci wychowane były w duchu wartości chrześcijańskich. Rodzina po przybyciu do Sanoka pod koniec lat 30-tych szybko przystosowała się do życia w polskiej społeczności, przyjmując jej kulturę, obyczaje i zachowania. Ukończył Wyższe Gimnazjum w Przemyślu, a następnie w 1860 został zarządcą szpitala powszechnego w Sanoku. Dekretem c. k. władzy obwodowej, został mianowany na urzędnika przy Magistracie w Sanoku. Pełnił rolę kontrolera przy kasie miejskiej. W trakcie pracy w urzędzie zdał egzamin kasowy. Urząd ten sprawował aż do 1863 roku, kiedy dobrowolnie zrezygnował, by walczyć o wolność Ojczyzny. Przed wyruszeniem do Powstania podjął studia prawnicze, których później już nie kontynuował. Wyruszając do powstania Filip zabrał ze sobą osiem sztuk broni palnej i dwa pałasze. Brał udział w w oddziałach żuawów . Uratował tu sztandar oddziału. Opisywał tę bitwę: Po klęsce miechowskiej początkowo schronił się w Pińczowie, później trafił do Tarnowa, Krakowa, a stamtąd - z kilkoma innymi kompanami do Goszczy, gdzie Rochebrun na nowo formował oddział Żuawów. Po ogłoszeniu gen. dyktatorem powstania Filip Kahane wziął udział w jego kampanii wojennej. Walczył w oraz , gdzie kula kartaczowa ugodziła go w prawe ramię, wskutek czego musiał poddać się amputacji całego ramienia. Operację wykonał dr Gilewski w szpitalu w Tarnowie. Filip Kahane przebywał tu 3 miesiące, gdzie odwiedzał go ojciec, a pielęgnowała m.in. siostra Ludwika. Wystosował też podziękowanie w prasie dla lekarzy w tym także: , , , Metzgerowi, , wyrażając też podziękowanie za wsparcie i opiekę rodzinom Stojałowskich i Rutowskich.[26c] Po opuszczeniu szpitala, podczas trwającego jeden miesiąc odpoczynku w domu rodzinnym ćwiczył się we władaniu bronią lewą ręką. Pomimo sprzeciwu rodziców postanowił wrócić na front. Wyruszył na Wołyń, gdzie zamierzał uderzyć na wroga. W obozie spotkał swego dawnego dowódcę – gen. F. Rochebrune’a – który przywitał go słowami: , co znaczyło: „Oto odważny wśród najodważniejszych bez ręki!” Od tej chwili „Sanbra” stał się oficjalnym przydomkiem dodanym do nazwiska, a jego rodzina od tego czasu używała nazwiska Sanbra Kahane. Po klęsce powstańców poniesionej w w dniu 2 XI 1863 r. Filip uniknął niewoli rosyjskiej, został jednak aresztowany przez Austriaków wraz z kilkoma kompanami podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy rosyjsko-austriackiej. Austriacy rozbroili grupę powstańców i osadzili w zamkniętym budynku w Sokalu, z którego nazajutrz uciekł. Został schwytany i ponownie podjął próbę ucieczki – tym razem skutecznie. Dotarł do Lwowa, gdzie z polecenia dowódcy Komorowskiego, wraz z zajął się formowaniem nowego oddziału werbując ochotników. Zdradzony przez jednego z nich o nazwisku Redl został aresztowany wraz z innymi i osadzony w dawnym klasztorze OO. Karmelitów zamienionym na więzienie. W kwietniu 1864 po 1 1/2 miesięcznym śledztwie został skazany pod zarzutem "zbrodni zaburzenia spokojności publicznej, art 66 kk". Po odsiedzeniu zasądzonej (łącznie z aresztem) 2-miesięcznej[26a] kary został zwolniony, ale nadal pozostawał pod kontrolą władz austriackich. Po powrocie z frontu zdecydował się na wykonywanie zawodu rolniczego, dlatego 1 sierpnia 1864 roku podjął naukę w Akademii Rolniczej w Dublanach. Po 2 latach praktyki oraz roku pilnej i wzorowej nauki 30 czerwca 1867 roku złożył egzamin i uzyskał Dyplom Członka Szkoły Dublańskiej. Przez kolejne trzy lata, aż do 28 kwietnia 1870 roku, zatrudniony był na stanowisku rządcy w Miejscu Piastowym w dobrach Tytusa Trzecieskiego (na czas jego nieobecności), który osobiście poświadczył jego sumienną i rzetelną pracę następne 4 lata, aż do 15 kwietnia 1874 roku pełnił obowiązki samodzielnego Zarządcy Ekonomicznego w skarbie Ustrobna księdza prałata Henryka Skrzyńskiego. Jak sam ks. Henryk Skrzyński pisał: „przez cały ten przeciąg czasu tak znajomością fachu, jako też nieposzlakowaną prawością charakteru, niezwykłą gorliwością w pracy i całym swym zachowaniem się zasłużył na to, ażebym go każdemu sumiennie, jako wzorcowego oficjalistę polecił”. Od czerwca 1874 do marca 1880 roku dzierżawił majątek Krasna w powiecie krośnieńskim Ksawerego Skrzyńskiego z Krościenka, pełniąc jednocześnie kontrolę nad jego lasami. W tym czasie został delegatem klasującym komisji szacunkowej i przez kolejne trzy lata klasyfikował grunty w całym powiecie krośnieńskim. Reskryptem z dnia 27 marca 1877 roku Prezydium c.k. Komisji Krajowej Podatku Gruntowego wyraziło zadowolenie wysokiego Ministerstwa Skarbu z uzyskanych postępów. 17 maja 1877 roku poślubił wybrankę swojego życia Alinę Drozdowską z Biguszek, córkę Kamili Denks i Juliana Mielocha Drozdowskiego, powstańca, właściciela dóbr ziemskich na Litwie. To właśnie dzięki opowieściom swojego przyjaciela Juliana zainteresował się jego córką i zaczął słać do niej listy, w których pisał: „ –/na podstawie opowiadań Jej Ojca/ – ”. W 1880 wyjechał do majątku swojej żony - do Biguszek na Litwie celem stałego zamieszkania. Początkiem 1881 roku w Ordynacji Łańcuckiej został rozpisany konkurs na posadę rządcy lub kontrolera. 27 stycznia 1881 roku w odpowiedzi na ogłoszenie zostały wysłane z Biguszek (Litwa) wymagane dokumenty wraz z życiorysem i podaniem. Do dokumentów dołączono pisma poświadczające jego doświadczenie oraz sumienne podejście do powierzonych obowiązków. Sam Filip Sanbra Kahane powołał się również na osobistości, które mogły poświadczyć jego rzetelność i gorliwość, a były to: ksiądz Adam Sapiecha, Stanisław hr. Potocki z Rymanowa, Edmund hr. Krasicki z Liska (Lesko), Tadeusz hr. Tarnowski, Izydor hr. Dzieduszycki, Piotr Gross z Koniuszek, Ignacy Skrzyński ze Strzyżowa, Zdzisław Skrzyński z Harty, Stanisław Starowiejski z Bratkówki, Jakób Wiktor ze Lwowa (oryg. pisownia), Ignacy Łukasiewicz z Harkówki oraz Stanisław Karol hr. Klobassa ze Zręcina. Jeszcze tego samego roku objął posadę głównego kontrolera dóbr ordynackich, by kilka lat później pełnić rolę pełnomocnika zastępcy skarbu. Po przybyciu do Łańcuta rodzina Sanbra Kahane zamieszkała w dobrach hr Potockiego, a w 1891 roku przeprowadziła się do nowo wybudowanego domu przy ulicy Siennej, na którego frontowej elewacji widniał herb rodziny Potockich wraz inicjałami RP (Roman Potocki) oraz rok 1891. Jak wspominała 14-letnia Elżbieta Kahane, córka Filipa: nasz dom, czyli nasza kraina szczęśliwości z lat dziecinnych i młodości. 4 stycznia 1907 roku Alina z Drozdowskich Sanbra Kahanowa nabyła od Jego Excelencji Romana Hr. Potockiego Ordynata na Łańcucie parcelę gruntową 10 arów 68 metrów kwadratowych na wyłączną i wieczystą własność za cenę 500 koron, na którym wybudowany został dom rodziny Kahane istniejący do dnia dzisiejszego. Dzięki wyjątkowemu zaangażowaniu, pozycji społecznej i zawodowej Filipa Sanbra Kahane hrabia Potocki przekazał dwie parcele gruntowe pod budowę sokolni wielkości 400 sążni. Świadczy o tym kontrakt darowizny z dnia 12 sierpnia 1895 roku podpisany przez Ordynata na Łańcucie i notariusza Antoniego Hanusza. Niespełna sześć miesięcy po oddaniu do użytku sokolni, ponownie za namową wiceprezesa Filipa Sanbra Kahane, 26 kwietnia 1897 roku hrabia Potocki sprzedał majętność w postaci gruntów sąsiadujących z gruntami Sokoła w preferencyjnej cenie 2000 złotych reńskich. Początkiem 1898 roku rozpoczęto urządzanie gustownego ogrodu spacerowego pod czujnym okiem samego Kahane. Filip Sanbra Kahane brał czynny udział we wszystkich prospołecznych przedsięwzięciach, ze szczególnym uwzględnieniem rocznic zrywów narodowowyzwoleńczych, Konstytucji 3 Maja, uroczystości związanych z wielkimi Polakami, jak Tadeusz Kościuszko czy Adam Mickiewicz. Podczas tych uroczystości o wydźwięku patriotycznym niejednokrotnie proszony był o zabranie głosu, wygłaszał przemówienia i odezwy. Podczas uroczystości zorganizowanej z okazji 30. Rocznicy postania styczniowego Sanbra Kahane dawał nadzieję i wiarę w przyszłość wolnej Ojczyzny: „”. Podczas jednej z rocznic powstania kościuszkowskiego podkreślał z pewną stanowczością rolę sokolstwa w dążeniu do wolnej Polski: „”. 27 maja 1908 roku cała brać łańcuckiego Sokoła na mocy jednomyślnej uchwały Walnego Zgromadzenia w uznaniu niepospolitego ducha patriotycznego, niezmordowanej od chwili zawiązania gniazda gorliwości w rozwoju i długoletniego znaczącego przewodnictwa zaliczyła Filipa Sanbra Kahanego (cyt.) w poczet członków honorowych. Ostatnie lata spędził na łonie rodziny, która otaczała go czcią i miłością bezgraniczną. Wybuch wojny 1914 r. wywarł ujemny wpływ na jego zdrowie. Podczas inwazji rosyjskiej pozostał w Łańcucie. Warto zaznaczyć, że w wielu źródłach pojawia się błędna data śmierci 1907 r. lub 25 listopada 1915, jednak bezwzględnie należy uznać, że Filip zmarł 20 listopada 1915 roku. Podczas niezwykle uroczystego pogrzebu (22 listopada) liczne tłumy odprowadziły zwłoki czcigodnego weterana na łańcucki cmentarz. Nad grobem przemówił towarzysz broni i wierny przyjaciel Jan Newlin Mazaraki sławiąc jego męstwo i wytrzymałość na trudy i tułaczkę po lasach w te mroźne styczniowe dni. W pogrzebie wzięli udział mieszkańcy, młodzież szkolna oraz legioniści weterani Filip i Alina mieli dziewięcioro dzieci: [list] [*]Józefę Janinę (w domu zwaną Inią, ur. 1879 - zm. 1909[/*] [*]Czesława Konrada (ur. w Sanoku 11.1879 – zm. w wieku 8 miesięcy 29.03.1880 na zapalenie oskrzeli)[/*] [*]Wandę (ur. 1880 – zm.1966)[/*] [*]Zofię (ur. 1881 – zm. 1940)[/*] [*]Zdzisława Witolda (ur. w Łańcucie 17.05.1884 – zm. 1933)[/*] [*]Elżbietę (w domu zwaną Elżunią, ur. 1886 – zm. 1974)[/*] [*]Aldonę (ur. 1889 – zm. 1961)[/*] [*]Irenę (ur. 1891 – zm. 1945)[/*] [*]Ludwika (ur./zm. 25.08.1894 - zmarł przy porodzie ochrzczony z wody przez położną Józefę Śliwińską)[/*] [/list]
Strona z 5 < Poprzednia Następna >