Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 13515
Strona z 338 < Poprzednia Następna >
Maria Wyleżyńska
Maria Bentkowska z Wyleżyńskich. Wśród weteranów, których sędziwe i czcigodne postacie wzruszyły w dniu obchodu styczniowego swym ukazaniem się na placu Zamkowym brakło kobiety – weteranki, p. Marii z Wyleżyńskich-Bentkowskiej. Nie zapomniano jednak o niej i o jej zasłudze, dorzuconej niegdyś na szalę sprawy polskiej. W gimnazjum koedukacyjnym Towarzystwa Szkoły Średniej na Żoliborzu, gdzie młode pokolenie wychowywane jest w kulcie bohaterstwa i wdrażane od najmłodszych lat do naśladowania wielkich wzorów w służbie obywatelskiej dl kraju – dziewczynki z przejęciem wysłuchały podczas uroczystego obchodu szkolnego opowiadania o ich ‘‘rówieśniczce’‘, która niegdyś w dniach przez i podczas powstania, hardo i twardo stawiła czoło wrogowi, właśnie jako 12-letnia dziewczynka. Porywem serca wiedzione, wnet wybrane dziewczynki idą na ul. Nowogrodzką 46, tuląc w ramionach wspólny upominek staruszki, białą azalię. Niepewny i uroczysty nastrój dziewczynek znika zaraz na wstępie, gdy przemiła, pełna życia i humoru p. Bentkowska przerywa ‘‘owację’‘ jednej z delegatek uroczym zaprzeczeniem: No, no, co tam za bohaterstwo. Każda z was, dziewczynki, to samo by na moim miejscu zrobiła. Więc już odważniejsze, prezentują swój biały kwiatek i zaproszenie, siadają na mebelkach-weteranach, których pełen pokoik. Żwawo idzie serdeczna pogawędka o mrozie srogim i o szkole, i o wnuczkach kochanych babuni, lecz powoli docierają dzieci do tego, czego pragną najgoręcej posłuchać z ust samej p. Bentkowskiej: jak to było wtedy? I płynie opowieść z ust 83-letniej staruszki: Na Ukrainie dwór szlachecki, otoczony parkiem, z parkiem łączy się ramię lasu, tego wiernego opiekuna spisków powstańczych. W dworze patriotyczna rodzina państwa Wyleżyńskich, cała oddana konspiracyjnej robocie, organizowaniu gotowości do powstania. Dziewczynka wzrasta wśród gorącej atmosfery. Widzi przekradających się z dworu do dworu tajnych powstańców, kucie grotów do pik w kuźni dworskiej. Uczy się żyć dla Polski od swego ojca, p. Wyleżyńskiego, niestrudzonego organizatora ziemiaństwa kresowego, później nieszczęsnego emigranta, tułacza po różnych krajach, nękanego tęsknotą za rodziną i ojczyzną. Brat dziewczynki, aresztowany jako uczeń za udział w tajnej organizacji szkolnej – spędził 11 lat na Sybirze. W takiej prawdziwej ‘‘stanicy kresowej’‘ rośnie zuchwała stepowa dziewczyna z dusza pełną buntu i pragnienia służby ojczyźnie. Dwunastoletnią dziewczynkę zabierają z domu Moskale, aby z jej zeznań uchwycić nici organizacji. ‘‘Polskie szczenię’‘ nic nie wie, nie słyszało, nikogo nie zna.
Adam Wyleżyński
Syn Jana Nepomucena Wyleżyńskiego h. Trzaska i Kunegundy Bukar (choć wg niektórych naturalny syn Adama Walewskiego, a więc po nim wnuk Napoleona Bonaparte). Rodzina jego była barwna, mająca dobre układy. Miał oprócz brata 6 sióstr, z których jedna wyszła za barona Löwenthala - pełniącego wysokie stanowisko w ambasadzie austriackiej w Paryżu. Ze związku z Konstancją Burczak-Abramowicz miał syna Tomasza (za działania niepodległościowe spędził 11 lat na Syberii) i córkę - jako 17-latkę kurierkę powstańczą. Związany z Podolem, gdzie posiadał majątek koło Berdyczowa. Uznawał się za Rusina wiodąc prym wśród okolicznego towarzystwa. W domu panował styl buńczucznej [[bałaguła|bałagulszczyny]]. Zawiadiaka, próżniak i myśliwy ale jednocześnie świadomy walki o Ojczyznę, wodził prym wśród podobnych sobie dzikich dusz żyjących na Kresach. Po powstaniu Listopadowym musiał opuścić kraj, prawdopodobnie przebywając we Francji razem z bratem . Brał następnie udział w przygotowaniach do Powstania Styczniowego, m.in. był na słynnej manifestacji w Horodle. Zwolennik czerwonych - a więc gwałtownych i odważnych działań zbrojnych. Jeszcze przed Powstaniem był emisariuszem Rządu Narodowego w Warszawie. W Powstaniu wystawił oddział kozaków walcząc pod Kobylanką w partii Edmunda Różyckiego, gdzie uczestniczył też jego brat. Po porażce wraz ze znaczną częścią wiernych sobie musiał uciekać, osiadając w Rumunii. Tam zmarł. "W tonie przebijał się akcencik półdrwiący, niewyzywajacy jednak obrazy. Osłaniała go w klasycznym tonie trzymana szarmanterja. Każdy ruch, każdy gest tego lat z górą czterdzieści wykazującego człowieka znamionował bywalca, umiejącego się stosować do salonowego i do hulaszczego życia, umiejącego odegrywać z równą łatwością rolę markiza i rolę kozaka netiahy.[...] Wyleżyński w rozmowach prym trzymał, okazując się w towarzyskiem obcowaniu niewyczerpanym, raz sypiąc dowcipy jak z rękawa, znów przybierając ton sensata, nastrajając się do towarzystwa i nastrajając towarzystwo do siebie. (...) Adamowi, niższemu od brata wzrostem, na sile i postawie nie brakło: Nie brakło mu też na fantazji szlacheckiej, niewykluczającej zdrowego i jasnego na rzeczy poglądu".
Strona z 338 < Poprzednia Następna >