Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 129
Strona z 4 < Poprzednia Pierwsza
Edward Żuliński
Edward Kalikst Maksymilian Żuliński, ur. 14.10.1842 Kraków, zm. 10.1.1918. Ojciec: Tadeusz, s. Józefa i Marianny - zmarłych w Sandomierzu,[7] urzędnik Kr.Pol. przy komorze celnej w Krakowie. Matka: Barbara Michelson, c. Samuela i Pelagii Werner. Rodzeństwo: , Aleksander, , , , Emilia, Zofia. ==> Ukończył Gimnazjum Realne w Warszawie. Student Wydziału Prawa i Administracji w Warszawskiej Szkole Głównej W Powstaniu, w organizacji rządowej przy bracie Romanie Żulińskim. W chwili aresztowania przez władze carskie, 30.3.1864 był na II roku studiów - których później nie ukończył. W śledztwie zarzucano mu jedynie, że ukrywał sprawy brata oraz papiery Rządu Narodowego. W maju został skazany na zesłanie. Przebywał przez 2 lata w Szenkursie w gub. archangielskiej. Tam poznał i ożenił się z Aleksandrą Manasow. Małżeństwo to nie zostało zaaprobowane przez rodzinę po powrocie do kraju.[8] Przez 25 lat pracował na kolei Warszawsko-Terespolskiej. Po śmierci żony i po powtórnym ożenku przeniósł się do Galicji. Urzędnik Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń, 1900 mieszkał: Kraków ul. Basztowa, 1910 Kraków ul. Długa 22. Członek Towarzystwa wzajemnej pomocy uczestników powstania w roku 1863/4. Pochowany Kraków, Rakowice Żona: 1. Aleksandra Manasow (ślub 4.2.1866 Szenkurs), c. Mikołaja 2. Jadwiga Nowicka, (ślub: 1881 Warszawa) ur. 28.5.1961 Warszawa Dzieci: [listn] [*] Edward, ur. 18.1.1871 Warszawa, lekarz [*] Emilia, ur, 24.1.1868 [*] Jadwiga, ur. 2.9.1886 Warszawa [6] [*] Zofia, ur. 20.8.1887 Warszawa [6] [*] Kazimierz, ur. 9.1.1891 Kraków [6] [*] Roman, ur. 31.12.1896 Kraków, inżynier chemik [6] [*] Antoni, ur. 3.4.1900 w Kraków, aktor, kompozytor [6] [*] Maria, ur. 20.4.1905 w Kraków [6] [/listn]
Józef Żuliński
Józef Anzelm Żuliński, ps. Zenon Zetowicz, ur. 21.4.1840, zm. 1908. Ojciec: Tadeusz, s. Józefa i Marianny - zmarłych w Sandomierzu,[7] urzędnik Kr.Pol. przy komorze celnej w Krakowie. Matka: Barbara Michelson, c. Samuela i Pelagii Werner. Rodzeństwo: , Aleksander, , , , Emilia, Zofia. ==> Ukończył Gimnazjum Realne w Warszawie, 1858 zdając maturę. Z powodu zajść z ówczesnym rektorem Akademii medycznej - Cycurynem - jego brat Tadeusz i on musieli opuścić Warszawę.[24] Studiował następnie na Uniwersytecie w Kijowie na Wydziale Przyrodniczo Matematycznym. W 1861 razem z bratem znowu musiał opuścić Kijów z powodu udziału w manifestacjach patriotycznych. W 1861-62 studiował na Uniwersytecie w Pradze, na Wydziale Filozoficznym. Następnie przeniósł się na Uniwersytet Jagielloński zyskując 7.1.1863 tytuł doktorski (mineralogi). [7] Pracował w organizacji jako zastępca naczelnika miasta Krakowa. Był więzionym na Zamku, potem w sądzie. Został wywieziony do Solnogrodu. Wyjechał do Pragi, po czym razem z braćmi w Paryżu. Po powrocie do Galicji w 1874 uzyskał uprawnienia co nauczania historii naturalnej w całym gimnazjum, oraz matematyki i fizyki w gimnazjum niższym z językiem wykładowym polskim.[21] Profesor seminarium nauczycielskiego żeńskiego we Lwowie[3][6]. uczył też w Prywatnej Szkole Wydziałowej ss. Sakramentek we Lwowie.[25] Wychowywał cały szereg pokoleń Polek. Był też prekursorem i inicjatorem wycieczek i obozów letnich dla młodzieży miejskich, stworzonych na wzór gimnastyczno-wojskowy.[25] Przeniósłszy się w stan spoczynku kierował szkołą sług we Lwowie, założył kolonię leczniczą w Rymanowie, [6] "Wybitny pedagog, przyjaciel króla serbskiego Milana Obrentowicza."[3] ""[6] We Lwowie żona Łucja prowadziła salon, gdzie spotykali się patrioci różnych sfer polskich. Maryla Wolska w wierszu "Tamten świat" tak opisała to miejsce: [i] Znajomy salon, młodzież, panowie i panie, Co tydzień serdeczna gromadka. Stare sprzęty, fortepian I ciemne portrety na ścianie: Nieboszczka pani Żulińska, matka, Patrząca z obrazu w dół, Spojrzeniem jakby krepą zasnutem ... Doktór Tadeusz, nieboszczyk, Jeszcze wówczas żyjący pan Józef, Profesor i on, Roman, ich brat, Stracony w Warszawie z Trauguttem ... Po prostu tamten świat.[/i][23] Józef Żuliński zmarł na gruźlicę, we Lwowie, przy ul. Ossolińskich 11, mając 68 lat. Pochowany Lwów, Łyczaków, kw. 72, gr. 56. W sąsiednim grobie spoczywa jego matka i dwaj bracia: Kazimierz i Tadeusz.[1][19][20] Razem z nim w jednym grobie są pochowani: [*] dr. Tadeusz Żuliński, lekarz adiutant J. Piłsudskiego, komendant Polskiej Organizacji Wojskowej pod Zaborem Rosyjskim w latach 1914-1915, porucznik VI baonu 3 pułku i brygady Legionów Polskich ranny w walce z Moskalami pod Kamieniuchą dnia 28.10.1915, zmarł 05.11.1915 w wieku 26 lat, oznaczony pośmiertnie krzyżem Virtuti Militari [18] [*] Teresa Żulińska, zam. Czarnik, córka Józefa, matka dr. Leszka Czarnika, żyła lat 61 zmarła 26.03.1944 [19] Żona: Łucja Gross (Gros) c. Adama i Teresy Tolkmit (Tolk) [3][5][6][7][8] Dzieci:[listn] [*] Barbara. ur 1881 Lwów [5] [*] Teresa Kazimiera, ur 1883 Lwów [4][6]. zm. 26.03.1944 Lwów.[16] mąż Stanisław Jakub Czarnik (ślub 14.01.1905 Lwów, świadkowie Edward Żuliński urzędnik Krakowskiego Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń i Kazimierz Czarnik), doktor medycyny s- Jakuba i Karoliny Oppenauer[4]. Ich syn - dr. Leszek Czarnik [16] [*] Łucja Stanisława Żulińska, ur. 1886 Lwów [7] [*] Tadeusz Józef Żuliński [8] - lekarz adiutant J. Piłsudskiego, komendant Polskiej Organizacji Wojskowej pod Zaborem Rosyjskim w latach 1914-1915, porucznik VI baonu 3 pułku i brygady Legionów Polskich, oznaczony pośmiertnie krzyżem Virtuti Militari [16] ur 1889 Lwów [8] zm. 05.11.1915 na skutek ran odniesionych w walce z Moskalami pod Kamieniuchą [16] [*] Maria ur ok. 1889 Lwów. zm. 02.06.1890 Lwów, ok. 1 rok[9] [/listn]
Roman Żuliński
Roman Żuliński, h. (najprawd.) {{Ciołek}}, ps. "August", "Stary", "Roman Starszy"[3][22]. Ur. 28.2.1833 Warszawa, powieszony 5.8.1864 Warszawa. Ojciec: Tadeusz, (s. Józefa i Marianna zmarłych w Sandomierzu,[7] urzędnik Kr.Pol. przy komorze celnej w Krakowie). Matka: Barbara Michelson, (c. Samuela i Pelagii Werner). Rodzeństwo: , Aleksander, , , , Emilia, Zofia. ==> Pochodził z rodziny szlacheckiej (zapewne herbu Ciołek), która jednak nie starała się o indygenat zaborczy. Wiadomo jednak że kuzynem stryjecznym był Daniel Żuliński, co potwierdza, że chodzi o tę rodzinę. Gdy Roman miał 10 lat został osierocony przez ojca. Matka, z urodzenia ewangeliczka, po podwójnym ślubie (w dwóch wyznaniach) wychowywała dzieci po katolicku - ""[9] utrzymywała rodzinę ze skromnej emerytury. Wojciech Górski, (uczeń Romana i założyciel prywatnego gimnazjum przy ul. Hortensji), pisał o tej rodzinie: „”[23] Był niezwykle bystrym, miał szczególne upodobanie do matematyki i często tłumaczył innym uczniom lekcje profesora. Wielu też bezinteresownie uczył - mając prawdziwe powołanie do zawodu nauczycielskiego. Głęboko religijny, nigdy nie brał udziału w żartach na temat religii lub moralności. Codziennie uczestniczył we Mszy Świętej i raz w miesiącu chodził do spowiedzi.[9] W 1845 został zapisany do I klasy Gimnazjum w Krakowie, lecz na skutek ukazu o obowiązku nauki w granicach cesarstwa, musiał przenieść się już w kolejnym roku do Królestwa. Ukończył Gimnazjum Realne w Warszawie.[3] ""[1] Wbrew informacjom [1][2] nie był absolwentem uniwersytetu moskiewskiego. Planował uczęszczać na Uniwersytet Petersburski, jednak z racji na trudności finansowe matki, nie mogącej utrzymać ze skromnej emerytury 8 dzieci - postanowił pójść do pracy w edukacji. Od 1854 nauczyciel Instytutu Nauczycieli Elementarnych w Radzyminie. Pracując tu wydał bardzo przydatne dziełko - kurs arytmetyki do użytku nauczycieli szkół elementarnych wg metody Diesterwega. Po dwóch latach otrzymał stanowisko nauczyciela matematyki i geografii przy szkole tzw powiatowej przy ul. Królewskiej w Warszawie.[9] W 1859 wydał "Zasady rachunku różniczkowego i całkowego"[7]. Rozpoczął też wtedy nauczanie, wpierw zastępcze, później jako młodszy nauczyciel w Gimnazjum Gubernialnym w Pałacu Kazimierzowskim w Warszawie, a po jego zamknięciu od 1861 nauczyciel 1. Szkoły Powiatowej Realnej w Warszawie, przy ul. Nowolipki. [1][24], "."[4] W czasie manifestacji patriotycznych 1861 roku zajmował stanowisko pełne rozsądku, naciskając na kształcenie miejskie i wiejskie. Zapytany o to co robić odpowiedział: „“[9] Zaangażował się więc gorliwie w system zakładania szkółek wiejskich, ludowych. Był też wówczas członkiem Towarzystwa Dobroczynności i członkiem czytelni bezpłatnych założonych przez Tadeusza Lubomirskiego.[9] W 1862 zorganizował Szkoły Wieczorne dla rzemieślników, gdzie wykładano m.in język polski i higienę. Sam wykładał w nich, a jego wykłady cieszyły się tak ogromnym zainteresowaniem że władze moskiewskie zaczęły zabiegać o ich zamknięcie. Był wielce czynnym przy zakładaniu tajnego Towarzystwa Nauczycieli Gimnazjalnych i Pedagogów. Gdy Wielopolski na skutek manifestacji w I gimnazjum kazał zamknąć klasę V, Żuliński urządził dla nich lekcje z kontynuacją nauki.[9] ""[1] Przez oświatę pragnął odrodzić Polskę i przygotować ją do lepszej przyszłości.[23] Już w 1863 zaangażował się w tworzenie szkółek dla sług, pod pozorem instytucji dobroczynnych przy ochronkach. W krótkim czasie uczęszczało na te wykład 800 osób. Prezesem wydziału naukowe przy Towarzystwie Dobroczynności został Józef Kraszewski a Roman Żuliński był jego zastępcą. Zaś po wyjeździe prezesa do Krakowa - został nim obrany Roman. Przed Powstaniem robił wszystko, aby nie wybuchło ono zbyt wcześnie. Należał do Koła wraz Z i . Starał się pogodzić Białych i Czerwonych, chciał uniknąć przelewu krwi młodego pokolenia, jednak gdy Powstanie wybuchło oddał się w całości pracy niepodległościowej. Pełnił odpowiedzialne funkcje. W II Rządzie Narodowym (Agatona Gillera) działał przy Awejdzie w Wydziale Administracji.[9] W ciągu kilku tygodnie zorganizował w całym kraju pocztę powstańczą.[22] W IV RN był przy Rafale Krajewskim jednym z 4 referentów Wydziału Spraw Wewnętrznych, będąc odpowiedzialny za woj. płockie i augustowskie. Następnie został powołany we wrześniu na dyrektora Wydziału Komunikacji i Ekspedycji - doprowadzając do przeorganizowania i regulacji całego wydziału. Współpracując z kierował wydziałem ekspedytury aż do 3.3.1864. Był on bezpośrednim wykonawcą poleceń rządu narodowego w przedmiocie wysyłania korespondencji złoczyńców, utworów literackich treści podburzającej i innych przedmiotów zakazanych do różnych miejsc Królestwa Polskiego, jednocześnie zaś ukrywał w różnych miejscach w Warszawie papiery i przedmioty zakazane i pod tym względem rozporządzał wedle własnego uznania.[21] Nie skorzystał z możliwości ucieczki za granicę, wiedząc że może zostać aresztowany - mówi "".[2][4][9] Na drzwiach jego mieszkania na ul. Świętojerskiej, na przeciwko uliczki między Trybunałem i Senatem, na I.piętrze widniało nazwisko "Żuliński" i obraz Matki Bożej.[25] Aresztowany został razem z bratem Aleksandrem, dawał mu w czasie drogi do aresztu wskazów jak postępować. Więziony na Pawiaku i Cytadeli. Pomimo męczarni zadawanych mu przez Tuchałkę wytrwał przy tym co powiedział: ""[4] Skazany na śmierć przez powieszenie. W przeddzień wykonania zezwolono na widzenie z matką i rodziną - podtrzymywał ich na duchu, instruował jak wychowywać dzieci i prosił o nazwanie nowo-narodzonej siostrzenicy imieniem Basia - po jego matce. Wyrok wykonano na stokach Cytadeli.[3] Powieszony 5.8.1864 razem z Trauguttem, Krajewskim, Toczyńskim i Jeziorańskim. W ostatniej drodze towarzyszył mu o. kapucyn , który poprosił o podarowanie mu modlitewnika. Wg jego słów Roman Żuliński umarł "". Ksiądz przekazał matce szkaplerz i medaliki, w których kazała się pochować. Podał też rodzinie listy pożegnalne, w których Żuliński pisał m.in. ".“[9] Ciała 5 powieszonych członków Rządu Narodowego Moskale zakopali w fosie Cytadeli, zasypali wapnem i wyrównali aby nie było wiadomo gdzie spoczywają. W ramach prac poszukiwawczych w XX wieku znaleziono 2 takie pochówki 5 osób, niestety stan zachowania nie pozwolił stwierdzić które należały do powieszonych tego dnia. Domniemane szczątki spoczywają w klasztorze oo. Kamedułów na Bielanach w Warszawie.[11] Miejsce kaźni symbolizuje dzisiaj Krzyż Traugutta. Na grobie Alojzy Traugutt na Warszawskich Powązkach znajduje się tablica pamięci wszystkich 5 powieszonych członków Rządu Narodowego. Dokładnie co do dnia pół wieku później z Oleandrów wyruszyła I Kadrowa.[10] W 1893 roku została wydana "Litania do Najświętszej Panny" jego autorstwa - "Pieśń osnuta na Litanii Loretańskiej". Na tej Litanii w swojej książeczce do nabożeństwa, zaznaczał przy każdym wezwaniu kolejne szczególne dni od uwięzienia, przez wszystkie znęcania się aż do dnia egzekucji. Dzień kaźni oznaczył przy ostatnim wezwaniu.[19] W roku 1934, czyli w siedemdziesiątą rocznicę śmierci Żulińskiego, na budynku Gimnazjum żeńskiego im. Elizy Orzeszkowej przy ul. Nowolipki 11 w Warszawie odsłonięto tablicę pamiątkową o treści: "[i]Roman Żuliński, ukochany przewodnik młodzieży, męczennik sprawy narodowej, stracony dn. 5 sierpnia 1864 w tym domu nauczał[/i]". Budynek ten został zniszczony w czasie II Wojny Światowej.[24] Podczas odsłonięcia Wojciech Górski powiedział m.in. ""[23] W Radzyminie, Warszawie i Nowym Sączu istnieją ulice jego imienia. Powiat Wołomiński organizuje coroczny konkurs matematyczny imienia Romana Żulińskiego.
Strona z 4 < Poprzednia Pierwsza