Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 1683
Strona z 43 < Poprzednia Następna >
Roman Dallmajer
Ur. 5.2.1844 Sambor, zm. 23.12.1914 Obrenovac, Serbia. Syn Ferdynanda, oficjalisty w Samborze i oskarżyciela publicznego w Niemirowie. W powstaniu przeszedł długi szlak bojowy W 1863 uczeń gimnazjum w Drohobyczu. Stamtąd pod pozorem wyjazdu do dziadka udał się do Powstania. Służył w Żuawach Rochenbruna jak najmłodszy uczestnik (16 lat) od obozu w Ojcowie i bitwy miechowskiej. Walczył następnie pod Sosnówką, w Giebułtowie, , Grochowiskami - gdzie otrzymał ranę ciętą w głowę. Wrócił do Galicji - do Tarnowa. Po wyleczeniu służył w oddziale Jana Zapałowicza w lubelskiem. Walczył pod Tyszowicami i Tuczapami - gdzie ponownie został ranny w ramię i w bok. Udało mu się zbiec ze stodoły podpalonej przez Kozaków i powrócić do Galicji. Ponownie na polu walki pod dowództwem Komorowskiego - pod Starą Wsią. Ukrywał się w Sokalu w klasztorze oo. Bernardynów, a następnie w Samborze, gdzie został aresztowany. Przez kilka lat pracował w Przemyślu, wielokrotnie zaskarbiając sobie olbrzymią wdzięczność za śpieszenie z pomocą każdemu we wszelkich warunkach. Od 1879 w Serbii - jego wyjazd z Przemyśla stał się wręcz manifestacją. W 1886 był lekarzem sztabu wojsk i szefem szpitala Islahana w Niszu. Był też referentem spraw sanitarnych dywizji a za swoją pracę otrzymał trzy ordery. Podjął starania aby przyjazdem królowej Serbii do wód w Krynicy wzmocnić pozycję uzdrowiska. W Serbii utrzymywał kontakt z Polakami - weteranami powstań, wielokrotnie wspierając zbiórki publiczne. W 1912 zostały wydane jego wspomnienia "Moje wspomnienia z powstania 1863 - 1864 roku" zawierający też liczne poezje jego autorstwa. W 1913 przyjechał do Krakowa z wizytą. Do końca życia pracował w Serbii. Tam zmarł i jest pochowany.
Julian Danicz
(1822 Kamieniec Podolski - 1903 Lwów) - Powstaniec 1848 r i Powstaniec Styczniowy, emigrant w Londynie i w Genewie, drukarz we Lwowie [1] W 1848 r walczył w legionach [1] "Urodził się w 1822 r w Kamieńcu Podolskim, W r. 1848 przybył do Lwowa w chwili, gdy bombardowali austriacy miasto. Jako 27 letni młodzieniec brał czynny udział w legionach w r. 1849 pod komendą Józefa Bema. Po walce musiał szukać schronienia na obczyźnie. Śp. Danicz wyjechał do Londynu. Tam wydawano wówczas rewolucyjne pismo w języku rosyjskim "Kołokoło" (Dzwon). Z konieczności stanął do pracy przy tem piśmie i kształcił się już dalej w drukarskim zawodzie. W r. 1863 pospieszył Danicz do walki przeciw Moskwie, biorąc czynny udział w kilku potyczkach. Po powstaniu tułał się znowu na emigracji. W Genewie należąc do Tow. wzajemnej pomocy emigrantów, został prezesem tego towarzystwa. Do Lwowa przybył sp. Danicz w r. 1871 i wstąpił do drukarni "Dziennika lwowskiego" śp. Jana Dobrzańskiego. Później należał do założycieli drukarni Związkowej i pracował tam przez szereg lat. Pogrzeb odbył się przy licznym udziale kolegów zawodowych, delegatów tow. uczestników powstania, stwo. "Gwiazda" ze sztandarem, Kapeli narodowej i licznej publiczności. Zwłoki złożono na cmentarzysku towarzyszy z r. 1863. Zmarły z oszczędności swoich zapisał między inemmi 1.000 koron dla personelu żeńskiego przy maszynach w drukarni Związkowej. Cześć pamięci patryoty-robotnika," [1] Pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie. [2] kwatera weteranów 1863 r , rząd VIII. [4]
Abram Dawid
vel Adolf Kantorowicz (1835–1912), lekarz-felczer, powstaniec styczniowy, zesłaniec. Kantorowicz urodził się 3 III 1835 r. w Wieluniu jako Abram Dawid, syn Teofila (Tobiasza) Kantorowicza i Prywy z Dawidowiczów. Był stałym mieszkańcem miasta Wielunia. Miał starszego, „przybranego” brata, Anastazego (Natana) Kantorowicza, doktora nauk medycznych, lekarza wolno praktykującego w Tomaszowie Mazowieckim w latach 1851–1865. Otrzymał staranne wykształcenie domowe i podobnie jak brat studiował medycynę w Akademii Medyko-Chirurgicznej w Warszawie. A. Kantorowicz dwukrotnie przybywał do Tomaszowa Mazowieckiego z pomocą bratu, który w 1852 r. (po śmierci dra Franciszka Antoniego Stryckiego) i ponownie w 1853 roku (po nagłym opuszczeniu miasta przez dra Joszuę Sternschussa) obejmował w zastępstwie obowiązki lekarza miejskiego w Tomaszowie Mazowieckiego. Po raz pierwszy Kantorowicz przybył 5 XII 1852 r. na rok czasu, wyjechał zaś 23 VI 1853 r. do Wielunia. Po raz drugi przybył w grudniu 1853 r. i został zameldowany na rok czasu. W trakcie pobytu w Tomaszowie mieszkał „u brata lekarza” w budynku murowanym położonym przy pl. Św. Józefa (obecnie pl. Tadeusza Kościuszki)27. Prawdopodobnie pod okiem brata 17-letni Adolf (Abram Dawid) Kantorowicz przygotowywał się do przyszłych studiów medycznych. W warszawskiej Akademii Medyko-Chirurgicznej A. Kantorowicz uzyskał papiery uprawniające do wykonywania zawodu felczera. Prawdopodobnie w trakcie studiów przystąpił do powstałego w Akademii kółka konspiracyjnego. A. Kantorowicz brał udział w powstaniu styczniowym (wg ustaleń sądu rosyjskiego, „Принимал участие в мятеже”). Szczegóły jego działalności konspiracyjnej nie są znane. Wiadomo jedynie, że przy aresztowaniu posługiwał się fałszywym paszportem wystawionym na inne nazwisko. Zarzucono mu, że niósł pomoc medyczną rannym „buntownikom”. Wyrokiem Audytoriatu Polowego z dnia 14/26 XII 1863 r. Adolf (vel Alfred) Kantorowicz za udział w powstaniu został zesłany na Syberię Wschodnią na osiedlenie i pozbawiony wszelkich praw stanu. Namiestnik Królestwa Polskiego zatwierdził wyrok 29 I/10 II 1864 r. Źródła archiwalne podają szereg informacji o podróży Kantorowicza, felczera, na Syberię. 29 I/10 II 1864 r. wyruszył na zesłanie. 21 II/5 III dotarł pocztą do Tobolska. Stamtąd 28 II/12 III 1864 r. podążył do guberni jenisejskiej. Drogę z Tobolska odbywał w jednej partii z Henrykiem Wiercieńskim (1843–1923), który doskonale opisał warunki pieszej wędrówki zesłańców do Wschodniej Syberii. Żołnierze konwojujący bili i torturowali więźniów na etapach. W kwietniu 1864 r. podczas postoju we wsi Kopiowa (123 wiorsty za Tarą) pijani żołnierze etapowi ciężko pobili Kantorowicza. ski wspomina, że: „jeden z towarzyszów naszych, niejaki Kantorowicz (mojżeszowego wyznania, felczer z zawodu), wciągnięty w jakąś sprzeczkę został przez żołnierzy etapowych dobrze już pijanych, srodze poturbowany". W 1865 r. Kantorowicz pracował jako lekarz w gminie tasiejewskiej okręgu kańskiego guberni jenisejskiej. W marcu 1868 r. podczas podróży służbowej z Jenisejska do Kopalni Iwanowskiej zgubił dokument wydany na jego nazwisko przez kańskiego naczelnika ziemskiego, co znalazło odzwierciedlenie w prasie lokalnej. 27 I/8 II 1870 r. szef żandarmerii wydał zezwolenie (nr 290) na jego powrót do Królestwa Polskiego. 3/17 V 1871 r. został uwolniony spod nadzoru miejscowej policji, a 21 IX/3 X 1871 r. opuścił miejsce zsyłki, udając się w drogę powrotną do Polski. W listopadzie 1871 r. dotarł do miejsca przeznaczenia (Wielunia), gdzie został ponownie oddany pod nadzór policyjny. Nie zdobyłem informacji o jego życiu i działalności po powrocie z zesłania33. Prawdopodobnie wykonywał zawód felczera (lekarza) w rodzinnym Wieluniu. Adolf (Abram Dawid) Kantorowicz zmarł 15/28 X 1912 r. o godz. 2 w nocy w Wieluniu w wieku lat 77.
Mieczysław Klemens Dembowski
[herb=Jelita]Mieczysław Klemens Dembowski, h. {{Jelita}}, Ur. 27.8.1848 Dębowa Góra, k. Starego Sącza[1][5], zm. 26.05.1929 Kraków.[2] Syn Michała Wawrzyńca (syn Wincentego i Marii Keller[10], uczestnik Powstania Listopadowego) i Marii Głowackiej[5] Jego dziadek był oficerem napoleońskim.[9] Pradziadkowie: Adam Dembowski h. Jelita, zm. 08.02.1797 Tymbark, dziedzic folwarku Maćkowskiego pod Tymbarkiem, jego żona: Kunegunda Dzięciołowska, zm. 10.06.1796 Tymbark. [10][11][12] Przed powstaniem uczęszczał do gimnazjum. Poszedł do powsta­nia mając 14 lat. Brał czynny udział w partii pod dowództwem Czachow­skiego w bitwach pod Jurkowicami i Rybnicą. [1] Był ranny i trafił do niewoli. [9] Po powstaniu ukończył gimnazjum następnie wydział lekarski uniwersytetu w Krakowie. [1] Stopień doktora wszech nauk lekarskich otrzymał na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1875 r [13] W tym samym roku został mianowany nadlekarzem rezerwy przy pułku piechoty nr 20. [14] W 1881 r został mianowany na lekarza batalionowego I klasy z rangą starszego lekarza i stopniem porucznika [15] W 1898 r został mianowany starszym lekarzem powiatowym. [16] Praktykował w Krakowie i Lisku. Pod koniec życia mieszkał w Krakowie ul. Radziwiłłowska 10.[1] Zmarł w wieku 81 lat. Pozostawił żonę, dzieci i wnuki [2] "[i]Niedawno zmarł w mieście naszym w 81 roku życia dr. Mieczysław Dembowski, inspektor sanitarny, od 30 lat tu osiadły i chlubnie zapisany w kronikach naszego świata lekarskiego, który przez śmierć jego utracił jedną z szanowanych postaci będących godnym naśladowania wzorem dla młodszego pokolenia. Bo jakieś niecodzienne dostojeństwo jego duszy cechowało życie i działalność tego lekarza-społecznika, będącego jakby dalszem ogniwem rycerskich dni młodości, spędzonych w służbie ojczyzny. Wnuk oficera napoleońskiego, a syn uczestnika walk z r. 1881 jako 14-letni młodzieniec zaciągnął się ś.p. Dembowski w szeregi powstańcze, wśród których odbył szereg bitew i ranny dostał się do niewoli. Po wydobyciu się z niej i odbyciu studjów, rozwinął chlubną działalność na stanowisku młodego lekarza w służbie państwowej w walce z epidemią cholery, w której położył wielkie zasługi, podobnie jak na późniejszym posterunku lekarza okręgowego w Lisku, gdzie przebywał dłuższy okres czasu, jednając sobie szacunek i miłość wszystkich, którzy mieli sposobność podziwiania rezultatów wytężonej pracy filantropijnej zmarłego. W r. 1895 przeniósł się ś.p. Dembowski do Krakowa i od tego czasu aż do r. 1924 w którym przeszedł w stan spoczynku, pełnił obowiązki lekarza okręgowego przy starostwie podgórskim, kontynuując swą ofiarną, bezinteresowną pracę dla dobra cierpiącej ludzkości, z tym samym, co dawniej zapałem idealisty i z tą samą skromnością wysoce kulturalnego człowieka, unikającego rozgłosu i nagrody za swe społeczne zasługi.[/i]" [9] Pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, kwatera PAS-5, rząd wsch, miejsce: po prawej Kurków [3] Razem z nim w jednym grobie są pochowani min: - Marya Dembowska ( 1821 - 23.11.1917) [3] - jego matka - Helena Boczar (24.04.1882 - 19.04.1967) [3] - jego córka - Stanisław Boczar (1873 - 02.05.1936) [3] Żona: Florentyna Maria Zieleniewska (ślub 26.11.1878 Kraków) córka Ludwika i Anny Enders.[5] Dzieci * Helena Anna Dembowska - mąż Boczar (ślub 1903 Kraków) [4] * Elżbieta Dembowska - mąż: Dobrowolski (ślub 1914 Kraków) [6] * Maria Teresa Dembowska - ur 1892 Kraków [7]
Bolesław Denel
Z Odolanowskiego żywo jeszcze stoi w pamięci dawniejszych kolegów szkolnych, do których i piszący się zalicza. Ukończywszy nauki w Poznańskiem, otrzymał w r. 1856 posadę w Warszawie przy konsystorzu ewangelickim i charakterem nadzwyczaj słodkim i serdecznym, oraz ujmującem i łagodnem wzięciem wnet i pomiędzy warszawską młodzieżą zjednał sobie licznych przyjaciół. Jakkolwiek gorąco miłujący Ojczyznę, przeciwny był stanowczo wszelkim gwałtownym i nie rozważnym zakusom, ale pragnął obudzenia i spotęgowania ducha na rodowego pracą cichą, spokojną i wytrwałą. Pod tym sztandarem skupiał około siebie młodzież rozważniejszą, by z niej wytworzyć zastęp późniejszych obywateli kraju; w tym też celu częste po kraju odbywał podróże. Aresztowany na prowincyi w listopadzie I860 roku i odstawiony do cytadeli, uwolniony z niej został po utworzeniu się delegacyi w końcu lutego 1861 i straży obywatelskiej w Warszawie. Wprowa dzony uroczyście do obradujących w Kesursie kupieckiej delegacyi i po witany z ogromnym zapałem przez tysiąc paręset osób tamże zebranych, przekonał się wkrótce, że wypadki coraz silniej prą kraj w prze paść zbrojnego powstania. Postanowił więc zapobiedz temu i w tym zamiarze założył pismo „Strażnicę 44 ; jednocześnie począł pracować nad zorganizowaniem komitetu centralnego. Wkrótce jednakże aresztowany powtórnie i zmuszony udać się w Augustowskie, gdzie otrzymał posadę przy drodze żelaznej warszawsko-petersburgskiej, widząc, że wszelkie jego usiłowania i prace są bezowocnemi wobec potęgi wypadków, skoro tylko wybuchło powstanie, zaciągnął się jako szeregowiec do oddziału pułkownika Andruszkiewicza i w pierwszej potyczce pomiędzy Lokajciami a wsią Sevtejki (według innych źródeł pod Sapieżyszkami) zginął dnia 9 kwietnia 1863 r. — Cześć pamięci tego zacnego i dzielnego młodzieńca!
Andrzej Denisiewicz
lat 22, syn naczelnika komendy żandarmów rosyjskich w Ostrołęce. Ojciec śp. Andrzeja dosłużywszy się stopnia pułkownika za gorliwą służbę moskiewską, stał się o tyle winnym wobec narodu, że ściągnął na siebie wyrok kary śmierci, wykonany na nim w pierwszych chwilach wybuchu o kilka wiorst od Ostrołęki przez powieszenie. Śp. Andrzej wychowany początkowo pod kierunkiem takiego ojca, przechował jednak w sobie iskrę polskiego uczucia i rozbudził ją mocniéj jeszcze uczęszczając na kursa uniwersyteckie w Petersburgu. W r. 1862 tak się naraził władzom rosyjskim, że musiał emigrować i udał się do Serbii, gdzie wstąpił do służby wojskowéj i został oficerem. Na wiadomość o powstaniu powrócił do kraju i zaciągnął się do szeregów narodowych już podówczas potykających się z nieprzyjacielem w powiecie opatowskim pod wodzą , po rozbiciu tego oddziału przeszedł Denisiewicz z jego częścią w powiat stopnicki i oddał się pod komendę dowodzącego oddziałem powstańczym , którego z polecenia rządu narodowego kazał rozstrzelać, oddział zaś Sokołowskiego wcielony został do piechoty województwa krakowskiego zostającéj w lasach Sancygniowskich i tam śp. Denisiewicz często sam na czele mniejszych oddziałków staczał potyczki z nieprzyjacielem. Odważny w boju i energiczny w organizacyi oddziałów, za te zasługi został mianowany majorem. Jako taki czynnym był aż do marca 1864. W styczniu tegoż roku stojąc śp. Andrzej z oddziałem swoim w folwarku Rogaczewo pod Koniecpolem, napadnięty został przez jedną rotę piechoty i 16 kozaków pod dowództwem Serwatowskiego, mając szczupłe siły zmuszony wycofać się, zostawiwszy 3 zabitych i 15 rannych (Dz. Pow. Nr 40.). Dnia 21 lutego śp. Denisiewicz zaszczytny brał udział w bitwie opatowskiej ze swoim oddziałem (Dz. Pow. Nr 57, Chwila Nr 50 i 51.). Dnia 21 maca pod w pow. opatowskim oddział Denisiewicza 250 ludzi liczący, napadnięty, lecz atak ten skutecznie odparł, straciwszy jednego żołnierza, a ubiwszy nieprzyjacielowi 4 dragonów i 3 kozaków (Chwila Nr 74.). W końcu maca przybył śp. Denisiewicz pod miasteczko i tam przy napadzie na jego oddział spoczywający został schwytany i w małej mieścinie Wierzbniku w kilka dni został powieszony.
Bolesław Dłuski
Artykuł | Bolesław Roman Dłuski, "ps. Jabłonowski". Ur. 19.8.1826 prawd. Wilno, zm. 10.5.1905 Kraków. Syn Franciszka i Katarzyny Hołownia Za uczestnictwo w ruchach patriotycznych w wileńskim gimnazjum zesłany na Kaukaz. Po tym zesłaniu, na początku panowania Aleksandra II porzucił służbę wojskową i studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, lecz po roku przyjechawszy do Moskwy zapisał się na Uniwersytet Moskiewski na Wydział Medyczny, a po przebyciu koniecznych studiów otrzymał stopień lekarza. W Moskwie Dłuski był jednym z czynniejszych członków polskiego koła młodzieży uniwersyteckiej. W samym początku powstania należał do Komitetu Litewskiego w Wilnie. Rozporządzeniem Rządu Narodowego z dnia 1 lutego 1863 r. mianowany został naczelnikiem sił zbrojnych powiatu kowieńskiego i wileńskiego. Wtedy też przyjął pseudonim "Jabłonowski". Zasłynął jako przezorny i dzielny dowódca. Stworzył też oddział składający się przeważnie z młodzieży uniwersyteckiej. Był on, choć nieliczny, wyborowy. 27.03. dołączył do partii i tego samego dnia stoczyli oni w której dzięki skutecznym manewrom Dłuskiego przepędzili Moskali ubijając ich sporo. Część niedoświadczonego włościaństwa pierzchła. Dłuski wybrał jednak 40 najbardziej odważnych i wytrzymałych i ruszył do Krok. Dołączyło do niego 60 ochotników przyprowadzonych przez Białozora. Odtąd często poruszał się forsownymi marszami. 01.04 oddział dotarł w pobliże grupy dowodzonej przez i skutecznie razem pobili moskali (Leńczami). Chwilowo musiał porzucić oddział aby udać się na wezwanie do Wilna gdzie został przez Białych odwołany z funkcji naczelnika województwa. Wróciwszy na pole bitwy przeszedł w stronę granicy pruskiej, gdzie skutecznie straszył i dezorientował Moskali, zmuszając ich do zbierania się w większe zgrupowania. Celem jego jednak było przejęcie broni co też uczynił i ruszył z powrotem na wschód. Gdy Moskale dowiedzieli się że ma tylko 48 ludzi naciskali do pod Jurborkiem i Taurogami, lecz on okopał się pod Karopolem w powiecie rozieńskim. Tam zaatakowali go w 27.04 dwoma rotami, lecz on nie tylko obronił 4-godzinny ogień, lecz rozproszył i przepędził przeważające siły wroga tracą tylko 2 ludzi i 3 ciężko ranionych. Brońc dostarczył Dłuski oddziałowi koło Androniszek. Powrócił ponownie w celu odebrania broni w okolice Taurogów. Pod znowu pobił Moskali 11.05 w połączeniu z Bronisławskim i w tamże następnego dnia. Mając świetne stanowisko rozkazał strzelać jedynie na wyraźny rozkaz, kusił, podpuszczał Moskali blisko i raził ich z niewielkiej odległości, często nieświadomych obecności powstańców. Niestety Rosjanie uniemożliwili mu przejęcie broni. Drugą połowę maja i pierwszą czerwca przebył Dłuski w Poniewieskiem, chcąc tam wywołać powszechne powstanie, lecz wobec obojętności ze strony Wydziału Litwy musiał powrócić do okolic, w których dotąd operował. W chwili udawania się w Telszewskie i Rosieńskie przyłączył się do niego pułkownik wojsk moskiewskich Jasiński (Jastrzębiec) z 120 ludźmi, tak, że Dłuski z oddziałem 400 dobrze uzbrojonych ludzi wyruszył pod Okmianę, gdzie dnia 21. 6. rozłożył się obozem. Tam doszło 22.06.0 do świetnego zwycięstwa gdzie oddziały zadały Moskalom jedną z największych klęsk na Żmudzi. Po tej bitwie, okrążany przez moskali, dla zmylenia pościgu wysłał Dłuski kapitana drugiej kompanii Alekandrajtysa ku Telszom, sam zaś przerzucił się znowu w okolice Batok i Taurog. Po 11-to milowym marszu, od 30 godzin nic w ustach nie mając, przybył oddział dnia 30-go czerwca do lasu pożwirskiego o 4 wiorsty od Pojurza. Niestety Moskale pod dowództwem ppłk Puszkina dowiedzieli się że nocą przechodził przez Telsze. Dopadłszy powstańców wdarli się do formującego się obozu na bagnety. Oddział nie został rozbity jedynie z powodu cofnięcia się Moskali, lecz była to spora porażka Po tej bitwie, stracił przekonanie do walki i udał się za granicę i od 10.1863 był przedstawicielem powstania w Paryżu, Rzymie, Genewie, początkowo wspierając jeszcze organizację broni dla Powstania. Próbował też zakupić statek w Londynie na ten cel. W 1866 ożenił się w Francuzką która szybko zmarła pozostawiając córeczkę. Zarabiał rysując portrety. Powtórnie ożenił się w Londynie. Po powrocie do Polski osiadł w Małopolsce, gdzie kupił folwark pod Krakowem, ale nie dał rady go utrzymać. W tym czasie włościan leczył bezpłatnie. W Krakowie zajmował się portretowaniem, a następnie otrzymał przez dr. Adriana Baranieckiego posadę bibliotekarza w Muzeum Techniczno-Przemysłowym. Namalował też kilka portretów i stacji krzyżowych dla kościołów. Został sportretowany przez jako rycerz w Bitwie pod Grunwaldem (stojący zaraz za mistrzem krzyżackim). Nieskazitelnego charakteru, niezmordowanej pracy, gorący patriota. umiłował nade wszystko prawdę i sprawiedliwość. Był z przekonania demokratą, obchodził go żywo lud wiejski i był gorącym rzecznikiem usamowolnienia włościan, leszcze od ławy uniwersyteckiej. Nienawidził tyranii, niesprawiedliwości i samolubstwa. Na kilka lat przed śmiercią notował w swoich pamiętnikach: „". Zmarł w Krakowie. Pochowany na Rakowicach, w kwaterze Ba - róg płn-zach, gr 3. Małżeństwa 1. Karolina Nazard [15] (Hazard, Harard[11][16]) - ślub 1.1866, Paryż Dz. IX [15] 2. Antonina Lewoniewska Dzieci: 1. Eleonora (z 1.) ur. 29.12.1866 Paryż, (1883 konwersja na katolicyzm), mąż: Mikołaj Rudnicki 2. Maria (z 2), ur. Londyn 3. Aniela (z 2), mąż: Piotr Zubrzycki
Strona z 43 < Poprzednia Następna >