Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Program gromadzenia wiedzy o genealogii rodziny Traugutt

Program jest cząstką działań Fundacji odtwarzania polskiej tożsamości kulturowej, historycznej i patriotycznej. Społeczna aktywność rodzinna jest łączona z ogólnymi programami Fundacji, angażując zarówno fascynatów jak i naukowców.

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy
Wyniki wyszukiwania. Ilość: 14
Romuald Traugutt
S. p. Romuald urodził się w Kobryńskim powiecie, niedaleko okolic które wydały Kościuszkę. Zmuszony ustawą moskiewską, odbierającą szlachectwo, a z niem i przywileje do posiadania i do życia intellektualnego tym, którzy nic pełnią służby carskiej, wstąpił do wojsk rosyjskich, kształcił się w wojennej petersburgskiej akademji, jak i śp. Sierakowski, a zdolnością i przewagą charakteru w młodym jeszcze wieku osiągnął stopień podpułkownika saperów. Nie ładziły go zaszczyty i ordery moskiewskie: jak tylko okoliczności na to pozwoliły, porzucił służbę i osiadł na rodzinnym zagonie. Hasło powstania wyrwało go z spokoju, z łona żony i dzieci: uformował oddział w swoim powiecie i niebawem stał się postrachem okolicznych załóg moskiewskich. Wysyłane z Brześcia i z Kobrynia oddziały, doznały porażki; w lesistych okolicach Pińszczyzny, tworząc zręczne zasieki, Traugutt kilkakrotnie odparł przeważne siły Moskali, ale ażeby działanie walecznego partyzanta na dłuższy czas górę trzymać mogło, trzeba było aby przynajmniej w każdym powiecie jeden był podobnego hartu i zręczności człowiek i odrywał część sił nieprzyjacielskich. Traugutt, Świętorzecki, Narbutt, Mackiewicz, Dłuski-Jabłonowski, Sierakowski, dzielni to i zdolni byli Litwini, ale niewystąpili jednocześnie, liczba ich i tak bardzo szczupła, uzbrojenie jak najlichsze, brak amunicji często zupełny; wśród takich okoliczności każdy z nich po pewnym przeciągu czasu musiał uledz losowi i przewadze moskiewskiej. Straciwszy oddział, umknął Traugutt z niedobitkami z powiatu zalanego Moskwą, aby w Podlaskiem tegoż samego po pewnym przeciągu czasu doznać losu. Widząc bezskuteczność tego ro dzaju usiłowań, osądził, że znajomością swoją sztuki wojennej przydać się może więcej w Warszawie w wydziale wojny, aby silniejszą organizacją całej maszyny pomocniczej, dać łatwiejszy byt i wzrost od działom. Nie tu miejsce oceniać działalność Traugutta na tem polu: usiłowania jego nie ułatwiły rozwoju oddziałów, bo to zależało od innych okoliczności, od całego kierunku naszej i europejskiej polityki; sądzić jednak możemy, że prace jego bynajmniej nie były bezpłodne, że w danym zakresie czyniły zadość położeniu. Słabość charakteru jednego indywiduum użytego do pomocy w organizacji wydala Traugutta w ręce Moskali. Zdanowicz pułkownik moskiewski, członek komisyi śledczej na Pawiaku, zaraz go po znał, bo służył z nim razem; trudnem więc było wy przeć się swego nazwiska, żadne jednakowoż środki niezmusiły śp. Romualda do podania choć jednej osoby z którą był w stosunkach politycznych. P. Helenę Kirkor skazano do kopalń za to tylko, że miała takiego lokatora. O ostatnich jego chwilach mało wiemy, a raczej nic prawie, bo nie miał tu ani rodziny, ani znajomych, ale spokój z jakim zbliżał się do miej sca śmierci i opisy jego wrogów zmuszonych do czci tej wyniosłej postaci, stwierdzają przysłowie: jakie życie taka śmierć. Sp. Traugutt był wzrostu średniego, szczupły, brunet, nosił małą bródkę i kolorowe oku lary; w obejściu odznaczał się zarówno łagodnością jak i nieugiętą wolą. W obozie powstańców kochano go i obawiano się zarazem. Był w wysokim stopniu religijny i moralny: życie prawdziwie święte prowadził.
Romuald Traugutt
Artykuł | Romuald Traugutt (Traugott), (prawd.) herbu Cyremberg,[36][37] ur. 16.1.1826 Szostaków, pow. brzeski, zm. 5.8.1864 Warszawa. Syn Ludwika Franciszka Serafina (właść. Franciszek Serafin Ludwik, syn Jana Karola i Małgorzaty Duszyńskiej[15]) i jego drugiej żony Alojzy Błockiej.[16] Błędną jest informacja że jego dziadkiem ojczystym był Jakub - powstaniec kościuszkowski. Natomiast dziadkami macierzystymi byli Jan Błocki i Justyna z kniaziów Szujskich (jej praprapraprapradziadkiem był kniaź Jan - w 1596 podkomorzy brzeski).[41][42] Pradziadkiem Romualda był Piotr Szujski, porucznik ułanów a potem od 1.5.1794 rotmistrz 5-go pułku kawalerii lekkiej Wojsk Polskich w Insurekcji Kościuszkowskiej.[42][43]Romuald miał przyrodnią siostrę Alojzę - żonę Bolesława Juszkiewicza (ich syn Jan Romuald ożenił się z córką Romualda Traugutta - Anną, swoją kuzynką).Losy przed PowstaniemNazwisko (także imię) Traugutt (Traugot) jest pochodzenia niemieckiego i oznacza "Prawdziwy", "Wierny". W Powstaniu Kościuszkowskim odznaczył się Jakub Traugutt, kapitan wojska narodowego. Romuald urodził się na Polesiu, w kraju lasów i bagien. Tu, 5 km od Brześcia Litewskiego ochrzcił go unicki ksiądz pobliskiej cerkwi. Rodzina ojca miała niemieckie korzenie, przybyła do Polski w XVIII wieku, lecz przyjęła polskie szlachectwo.[15] Ojciec dzierżawił majątek Szostaków. Matka zmarła, gdy Romuald miał dwa lata, więc wychowaniem chłopca zajęła się babka, Justyna Szujska, zam. Błocka, która wpajała mu patriotyczne wartości. W 1836 roku rozpoczął naukę w gimnazjum w Świsłoczy, które ukończył w 1842 roku ze srebrnym medalem i świadectwem dojrzałości, dającym prawo do 14. stopnia w służbie cywilnej i stopień chorążego. Próbował dostać się na Instytut Inżynierów Dróg Komunikacyjnych w Petersburgu, ucząc się w prywatnym zakładzie przygotowawczym, lecz ze względu na reorganizację instytutu i jego młody wiek, nie został przyjęty. Koledzy z konwiktu z r. 1844 opowiadali o nim, że "był spokojny, nieśmiały, zamknięty w sobie i na pozór na wszystko obojętny ... Jedynie nie znosił lekceważenia lub ubliżenia religii katolickiej."[33]W grudniu 1844 roku Traugutt zdał egzamin na junkra saperów, a w styczniu 1845 roku rozpoczął staż w Żelechowie pod dowództwem pułkownika Franciszka Justa. Ukończył trzyletni kurs w Petersburgu z celującą oceną i w lutym 1848 roku awansował na chorążego. W 1849 roku wziął udział w rosyjskiej interwencji na Węgrzech, w ramach armii feldmarszałka Iwana Paskiewicza. Batalion saperów Traugutta maszerował przez Kraków, Nowy Targ i Karpaty, uczestnicząc w bitwach pod Preszowem (8–12 czerwca), Koszycami (15 czerwca), Gyöngyös (29 czerwca), Vac (3–5 lipca), Temeszwarem (9 sierpnia) i Világos (13 sierpnia). Spotkał tu generała Józefa Bema. Za służbę otrzymał mieszkanie, 245 rubli srebrnych oraz Order św. Anny II klasy.25 lipca 1852 roku poślubił córkę warszawskiego jubilera Annę Emilię Pikiel, luterankę, która przeszła na katolicyzm.[16]Podczas wojny krymskiej (1853–1856) Traugutt został wysłany na Krym w grudniu 1853 roku. Ufortyfikował Silistrę, brał udział w obronie Sewastopola, służył w kwaterze głównej w Sewastopolu i Bakczysaraju do marca 1856 roku. Awansowany na sztabskapitana w 1857 roku, został adiutantem Sztabu Głównego Armii Drugiej. W latach 1858-1860 mieszkał w Petersburgu, gdzie uczęszczał na wykłady fizyki i chemii, a także wykładał w szkole wojskowej w Petersburgu, otrzymując Order św. Anny III klasy w 1859 roku. Między 10.1859-5.1860 zmarło 5 bliskich mu osób: córka Justyna, babka, dziadek stryjeczny, żona Anna i syn Konrad. Szczególnie przeżył śmierć żony, o której mówił: "znikła jak anioł spokoju, który na drogach życia jedyną przynosił ulgę". Seria bliskich śmierci doprowadziła go do załamania nerwowego. Po odzyskaniu zdrowia, 13 czerwca 1860 roku ożenił się po raz drugi z Antoniną Kościuszkówną, wnuczką brata Tadeusza Kościuszki a wcześniej żoną bratanka Adama Mickiewicza (koligacja). W tym czasie po śmierci brata swojej babki w lutym 1860 - Witalisa kniazia Szujskiego[41] otrzymał majątek Ostrowie, wraz z uroczyskiem Zabawa, na płd-zach od Kobrynia. W 1862 roku, wobec pogłosek o powstaniu, przeżywszy śmierć kolejnego syna, wystąpił o dymisję z armii rosyjskiej; został zwolniony 14 czerwca 1862 roku w stopniu podpułkownika, z prawem do noszenia munduru i pensją 230 rubli srebrnych. Romuald Traugutt "był wzrostu średniego, szczupły, brunet, nosił małą bródkę i kolorowe okulary. W obejściu odznaczał się zarówno łagodnością jak i nieugiętą wolą. Był w wysokim stopniu religijny i moralny, zaś życie prawdziwie święte prowadził."[3] "... oczu bystrych chociaż ukrytych pod okularami, twarzy ściągłej z wystającemi ostro skroniami, włosy nosił krótko przystrzyżone stojące do góry i brodę nie wielką. Fizognomję miał tak wybitną, że dosyć było raz go widzieć, aby ta twarz na zawsze utkwiła w pamięci."[32] "Budowę ciała więcej sprężystą i szczupłą niż silną, a w ruchach łatwych, pewnych siebie, w postawie wyprostowanej coś co przypominało typy wojskowe. (...). Tylko myśl jakaś panująca, przeogromna (...) i pod jej pokładem jakiś tajemny upał uczuć."[35]Działalność w PowstaniuPoczątkowo pozostawał apolityczny i niechętny do udziału, bliższy stronnictwu białych. Dopiero w kwietniu 1863 roku, namówiony przez sąsiadów Ostrowia, objął dowództwo nad oddziałem. 25.4.1863 na folwarku Bożydar, na zebraniu u Jana Mitraszewskiego, zdecydował o udziale w walce przyjmując dowództwo nad grupą 32 ochotników. Rozpoczął od ćwiczeń, stacjonując opodal Horek na kępach wśród bagien, 4 mile od Kobrynia nad rzeczką Temrą. "W oddziale wprowadził porządek i karność największą, któréj zawsze nadzwyczaj surowo przestrzegał. Poświęcenie się jego i wiara w świętość naszéj sprawy, były bez granic. Codziennie w obozie sam odbywał modlitwę, krótką i zawsze improwizowaną. O wszystkich ruchach tak swoich jak i nieprzyjaciela zawsze zachowywał największą tajemnicę, kilku tylko oficerom dając rozkazy, aby na przypadek jego śmierci wiedzieli jak daléj poprowadzić oddział. W żołnierzu wyrobił ufność w siebie bez granic i w najsmutniejszych przejściach, gdy prawie nie było wyjścia, wszyscy byli spokojni, bo póki z niemi był Traugutt, wierzyli, że on z najgorszego położenia potrafi ich wyprowadzić."[32]17 maja 1863 ruszył na niego oddział moskiewski ze 120 ludzi, Traugutt jednak przygotował zasadzkę tak skutecznie, że nie stracił ani jednego żołnierza, podczas gdy z oddziału moskiewskiego tylko 76 zdrowych wróciło. Moskale powtórzyli jednak atak 18 maja a następnie 25 maja, mając znacznie większe oddziały, trzymając powstańców w okrążeniu. Po trzech atakach wielkimi siłami udało się im wypchnąć powstańców z obozu i rozproszyć. Zabitych było 14 a kolejnych 16 rannych zostało przez moskali dobitych. Odjechawszy na czas krótki wyznaczył punkt zborny w lasach bielińskich gdzie spotkał się z partią Jana Wańkowicza i ruszył na Pińszczyznę staczając w ciągu dwóch miesięcy trzy duże potyczki kilkanaście mniejszych, na bagnach pomiędzy Horyniem, Styrem a Stochodem. Najznaczniejszą była bitwa pod Woroniem, gdzie w 88 ludzi powstańcy odparli atak 3 kompanii moskiewskich. Następnie 26.6 pod Dąbrowicami, 29.06 pod Żadyniem. Po porażce pod Kołodnem 13 lipca 1863 roku, gdzie jego oddział został rozbity, ukrywał się w miejscowościach: Małysze, Bożydar, Zakoziel w kaplicy grobowej Orzeszków, w majątku Elizy Orzeszkowej w Ludwinowie, i in. Eliza Orzeszkowa pisała o nim: "W powierzchowności tej uderzał przede wszystkim wyraz myśli surowej, skupionej, małomównej. Nic miękkiego, giętkiego, ugrzecznionego, nic z łatwością wylewającego się na zewnątrz. Tylko myśl jakaś panująca, przeogromna (…) i pod jej pokładem jakiś tajemny upał uczuć". Następnie udał się do Warszawy. Tam, 15 sierpnia 1863 roku, stawił się przed Wydziałem Wojny Rządu Narodowego i otrzymał awans na generała.Przebywał krótko w Krakowie, skąd wyniósł fatalne przekonanie o nierozważności organizacji i, trwonieniu funduszy i rozdęciu urzędów. Wysłany na misję dyplomatyczną do Paryża w celu pozyskania pomocy francuskiej, wrócił bez sukcesu, ale zyskał poparcie frakcji białych. Po upadku rządu czerwonych, 17 października 1863 roku został dyktatorem powstania, zastępując Franciszka Dobrowolskiego.Jako dyktator (od 17 października 1863 do 20 kwietnia 1864 roku), Traugutt prowadził działalność konspiracyjną z mieszkania przy ul. Smolnej 1 w Warszawie, pod pseudonimem „Michał Czarnecki”, udając kupca z Galicji. Skupił się na reorganizacji powstania, dążąc do przekształcenia oddziałów partyzanckich w regularną armię. Zwolnił kierownictwo Rządu i praktycznie sam kierował wydziałami poprzez lojalnych dyrektorów. Pomogło mu to wprowadzić szybkie zmiany i utrzymać dobre zakonspirowanie. Wprowadził jednolitą organizację wojsk polskich, tworząc 4 korpusy podzielone na kompanie, bataliony i pułki. Wprowadził także zmiany w polityce zagranicznej m.in dymisjonując Mierosławskiego.23 grudnia 1863 roku zwołał przedstawicieli Kongresówki do dyskusji nad uwłaszczeniem chłopów; dekretem z 27 grudnia 1863 roku wprowadził reformy agrarne, nadając chłopom ziemię na własność, co miało pozyskać ich poparcie dla powstania.Zmagał się z problemami finansowymi: szukał pożyczek w bankach krajowych i zagranicznych, nałożył nadzwyczajny podatek na rodaków za granicą i wezwał dezerterów do powrotu. Prowadził aktywną politykę zagraniczną, apelując o pomoc do rewolucjonistów, w tym Giuseppe Garibaldiego, oraz korespondując z papieżem Piusem IX o błogosławieństwo dla walczących Polaków. Jego agenci działali w Czechach, Chorwacji i na Węgrzech, szukając sojuszników. Sprzeciwiał się wysyłaniu funduszy do Rzymu na beatyfikację Jozafata Kuncewicza, preferując przeznaczenie ich na potrzeby powstania. Mimo wysiłków, nie udało się uzyskać interwencji zagranicznej. Pomimo nieopowiadania się po żadnej stronie nie udało mu się uniknąć konfliktów wewnętrznych między frakcjami białych i czerwonych, co osłabiało powstanie. Pod jego dowództwem powstanie przedłużyło się, ale sytuacja militarna była dramatyczna: brak broni, dezercje i przewaga rosyjska doprowadziły do stopniowego upadku walk.Aresztowanie, proces i egzekucjaTraugutt został aresztowany w nocy z 10 na 11 kwietnia 1864 roku w mieszkaniu Heleny Kirkorowej w Warszawie, wydany przez Artura Goldmana, urzędnika departamentu podatkowego Rządu Narodowego i dwóch innych w śledztwie. Dzień wcześniej zaaresztowany został Marian Dubiecki, jego późniejszy biograf, co przygotowało Traugutta na zaaresztowanie. Nie uciekał, a gdy żandarmi przyszli po niego powiedział tylko "to już". Przesłuchiwany kilka miesięcy na Pawiaku i w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej, od początku przyznał się do prowadzenia oddziału na Polesiu. Nie wydał nikogo, stwierdzając: "Idea narodowości jest tak potężną i czyni tak wielkie postępy w Europie, że ją nic nie pokona". 19 lipca 1864 roku Audytoriat Polowy skazał go na degradację i śmierć przez powieszenie. Egzekucja odbyła się 5 sierpnia 1864 roku o godzinie 10 rano na stokach Cytadeli Warszawskiej. Wyrok czytano rozmyślnie powoli, ale Traugutt, nań nie zważał, cały czas rozmawiając z kapucynem. Kazano mu wstąpić na szubienicę - odparł że jako oficerowi przysługuje mu zwyczaj rozstrzelania, ale sąd wojenny zlekceważył tę tradycję. Ucałował krzyż, podczas gdy tłum śpiewał "Święty Boże". Złożył ręce i wzniósł głowę z przepaską na oczach w stronę nieba. Tak skonał. Kolejno stracono Rafała Krajewskiego, Józefa Toczyskiego, Romana Żulińskiego i Jana Jeziorańskiego. Helena Kirkorowa została skazana na zesłanie do ciężkich robót w fabrykach. Marianowi Dubieckiemu udało się wrócić po latach z Syberii, jako historyk zajął się zbieraniem wiedzy o Traugucie.O egzekucji dyktatora pisała prasa na całym świecie, nawet na innych kontynentach, choć nie zawsze pisząc poprawnie nazwisko.Miejsce jego pogrzebania (a raczej nieludzkiego zakopania) jest niewyjaśnione. W czasie prac archeologicznych w obrębie Cytadeli natrafiono dwukrotnie na grupę 5 ciał, jednak z powodu zasypania ich wapnem nie można było odczytać informacji DNA. Przypuszcza się, że jedna z tych grup to członkowie Rządu Narodowego z Romualdem Trauguttem. Majątek Ostrowie został rozparcelowany i zniszczony. DziedzictwoŚmierć Traugutta stała się symbolem męczeństwa; jego kult porównywał egzekucję do męki Chrystusa. Szczególnym orędownikiem takiego symbolu był o. Serafin - kapucyn, świadek egzekucji obecny przy skazaniu na śmierć. Kilka dni później, ten sam kapłan dysponował na śmierć innego Powstańca - Antoniego Schmidta. Gdy ów został spod szubienicy ułaskawiony i skazany na Sybir kapłan podarował mu krzyż Traugutt mówiąc: "Nic cenniejszego dać ci nie mógłbym, mój synu, nad tę pamiątkę po owym mężu prawdziwie świętym..."[7] (Informacja ta ma pewną wątpliwość, gdyż wg prasy Antoni Schmidt był protestantem, a towarzyszył mu ostatniej drodze pastor. Kapucyn jednak był obecny na miejscu egzekucji z racji na innego skazańca.[30])Dokładnie pół wieku po egzekucji Romualda Traugutta i członków rządu narodowego z Oleandrów w Krakowie wyszła I Kompania Kadrowa. Traugutt został upamiętniony m.in. pomnikami (w Świsłoczy 1928, Ciechocinku 1929, Częstochowie, Prużanie), tablicami pamiątkowymi (Kraków, Lwów), monetami (10 zł 1933, 20 zł 1982–1994), znaczkami pocztowymi (1938, 1944, 1963) i nazwami ulic oraz szkół. W 1933 roku pośmiertnie odznaczony Krzyżem Niepodległości z Mieczami. Rok 2024 ogłoszono Rokiem Romualda Traugutta przez Sejm RP. Jego biografie pisali m.in. Marian Karol Dubiecki i ks. Józef Jarzębowski. Traugutt pozostaje ikoną walki o niepodległość Polski. O jego beatyfikację zabiegał kard. Stefan Wyszyński a także kard. Józef Glemp.==> Miejsca związane z Romualdem TrauguttemPamięci Traugutta(Autor: Kornel Ujejski )Na stoku Cytadeli poniósł śmierć okrutną...Nie ginie, kto za wiarę i wolność umiera;A jednak grób zarasta, pamięć się zaciera -To smutno!Ledwie dla własnych potrzeb wystarcza uczucie,Przestano cześć oddawać żałobnym pamiątkom -I zabrakło chleba twoim sierocym dziewczątkomTraugucie! Poskarżę się przed tobą, coś trwał do ostatkaUpada Polska - z winy, nie dzikich MoskaliNie chytrych Niemców ... na własne dzieci się żaliTa matka. Bluźnią jej, urągają - w każdym bluźniercuJuż jest zatrute, ziarno, co w zdradę kiełkuje;Okropne idą czasy, okropne idą czasy, okropne... och czujęTu w sercu! Dokończą pieść przedzgonną ostatnie łabędzie,I ściśnie na wiek cały. Powiedz, ta ich PolskaOna ewangeliczna, ona apostolska,Czy będzie? On rzekł: Jeżeli z wiernych trzech tylko zostanie,Tylko trzech napełnionych dawnym ideałem,To Polska z tych trzech wyjdzie,oblecze się ciałemI będzie! -A jeżeli nie znajdzie i trzech - co się stanie?On rzekł: To duchy zmarłych jeszcze raz powtórząPrzebyte już żywoty i Polskę wysłużą -I będzie!Rodzina1. żona Anna Emilia Pikiel (ślub 1852 Warszawa)[16]2. żona Antonina Kościuszko (ślub 1860 Kłopocin) - wnuczka brata Tadeusza KościuszkiDzieci: * Anna Innocenta, ur. 1853, zm. 1938 - mąż Jan Romuald Juszkiewicz (kuzyn przyrodni) -> potomstwo, żyje do dziś* Alojza Stefania 1857-1907, nauczycielka w Warszawie* Justyna 1859-1859* Konrad 1859-1859* Romuald Jan - 1862-1863 [13] Pochowany Pińsk.
Romuald Traugutt
W kilka dni po zgonie Traugutta, gdy na stokach cytadeli warszawskiej wznoszono nowe szubienic dla trzech skazanych, z których dwóch z rusztowania miało pójść na Sybir, dysponował jednego z mających być ocalonymi (Antoni Schmidt z Warszawy), tenże sam kapłan (o. Serafin kapucyn), który Trauguttowi towarzyszył w ostatnich chwilach pod szubienicą. Otóż ów kapłan, dysponując śmierć swego penitetna, jako wzór prawdziwie chrześcijańskiego zgonu, stawił mu naprzód bohaterów, ginących dla imienia Chrystusowego na arenie pogańskiego świata, a obok nich podniósł Romualda Tragutta. To imię musiało być wzorem, źródłem odwagi, przykładem wzniosłym dla skazanego. Gdy wreszcie egzekucja rozpoczęta nie została dokonaną i skazany zdjął śmiertelną koszulę i zstąpił z rusztowania, wówczas kapłan uradowany darował mu krucyfix z którym w dłoni Traugutt umierał ... "Nic cenniejszego dać ci nie mógłbym, mój synu, nad tę pamiątkę po owym mężu prawdziwie świętym..." mówił kapłan odchodzącemu spod szubienic. Zdarzenie to jest jeszcze jednym świadectwem owego bohaterskiego ducha Traugutta, który wszędzie i zawsze, czy na polu pracy, czy w epoce ostatnich wysiłków, gdy wysoko podnosił sztandar Polski wojującej o niepodległość, cza na rusztowaniu był podziwem dla wszystkich. (...) Krzyż ten darował Schmidt na Syberii, ja zaś odesłałem ową cenną pamiątkę wdowie po dyktatorze. Co się stało z tą rodzinną pamiątką - nie wiem.