Franciszek Szmejter
Był profesorem Seminarium Duchownego w Pułtusku, miał 34 lata. Oskarżono go o to, że już w 1861 r. rozdawał mieszkańcom Pułtuska i uczniom szkoły powiatowej pieśni treści rewolucyjnej, które w dni niedzielne i świąteczne śpiewali wraz z ludem i alumnami tego seminarium, a ks. Szmejter stojąc na środku kościoła śpiewał, a potem wchodził na chór i akompaniował tym śpiewom na organach. Te pieśni były też śpiewane podczas nabożeństw w kościele ojców reformatów w Pułtusku. Aresztowany został 14 grudnia 1863 r. i przez jakiś czas był więziony w Pułtusku. Tam odwiedził go biskup W. Popiel będący wówczas w Pułtusku. W swoim pamiętniku biskup Popiel napisał: Dnia następnego przysłał (pułkownik Zajcow) do mnie ks. Szmejtera z podoficerem, który go na chwilę nie odstępował, stojąc w pokoju, ramię przy ramieniu. Nigdy równie bladego człowieka nie widziałem, a nie było dziwoty, iż krew ustąpiła, gdyż niedawno dostał 300 batów. Widząc go w takim stanie, nie czyniłem mu żadnych wymówek. Oskarżony był nadto o to, że przyłączył się do partii powstańców, gdzie był uważany za zastępcę i adiutanta dowódcy, że brał czynny udział w walkach z bronią w ręku. 18 lipca 1864 r. skazany został na 10 lat ciężkich robót na Syberii z pozbawieniem wszystkich praw stanu.