Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 948
Strona z 24 < Poprzednia Następna >
Józef Oxiński
h. Oksza [1] ur. 19.03.1840 Płock [1] Jego rodzicami byli - Tomasz Kazimierz Oxiński [1] [3] - ur. 1802 Bartodzieje dwór par. Pniewo w pow. płockim [2] [3], zm. 1855 Płock, lat 53 [2], rachmistrz sądu (?) gubernialnego ]2], pozostawił owdowiałą żonę i pięcioro dzieci [2] (jego rodzicami byli Antoni Oxiński [2] zm. 1839 Pułtusk, wdowiec [5] i Ludwika Warszawska vel Warszawska [2] zm. 1836 Pułtusk [5] ) - Ludwika Szultz. [1] - zm. po 1855 [2] Kształcił się w szkole agronomocznej na Marynoncie i odbył praktykę rolną. Wcześnie wszedł do spisku i wyjechał za granicę. Dnia 16 grudnia 1861 r wstąpił do polskiej szkoły wojskowej w Genui, potem w Cuneo, gdzie przebywał do zamkniecia uczelni w końcu sierpnia 1862 roku. Po powrocie do kraju rzucił się w wir przygotowań powstańczych. W połowie stycznia 1863 r mianowany porucznikiem, organizuje niebawem w lasach rossoszyckich pierwszy oddział powstańczy w Sieradzkim i na jego czele przebiega powiaty województwa kaliskiego, ścigany bezskutecznie przez garnizony rosyjskie z Kalisza, Sieradza i Wielunia. Od 25 lutego do 5 marca jest w ciągłym ogniu, ponosi duże straty, ale wychodzi z opresji obronną ręką. W kończy kwietnia mianowany kapitanem obejmuje dowództwo powstania w powiecie piotrowskim i do sił zbrojnych tego powiatu wciela swoją uszczuploną w marszach garść "wereranów". W maju na czele dużego lecz niedostatecznie uzbrojonego oddziału stacza swe największe bitwy - pod Rychłocicami i Koniecpolem. (...) [1] R o d z i n a rodzeństwo * Elżbieta Oxińska [2] - zm. po 1855 r [2] * Stanisław Oxiński [2] - zm. 1906 Warszawa, wdowiec [3] * Wiktoryn Oxiński [2] - zm. po 1855 r [2] * Tomasz Oxiński [2] - zm. po 1855 r [2] dzieci: * Helena Oxińska - w 1939 r zam. we Lwowie [1]
Ignacy Ozimiński
Z Warszawy. W 1861 roku należał do organizacji „Związku rosyjskich oficerów", na czele którego stał Jarosław Dąbrowski i wielu oficerów, u których dla upozorowania częstego spotykania—uczył się musztry przygotowującej go do służby w wojsku rosyjskim. Następnie był wysłany za granicę po odbiór broni. Powrócił w styczniu 1863 roku żarem z Rogalińskim i w Płockie, gdzie mieli przybyć wychowańcy Szkoły Przygotowawczej, aby otrzymać broń i uderzyć w dalszym ciągu na Płock. Broni palnej udało im się zebrać zaledwie kilkanaście sztuk, poza tym trochę kos. Wojewodą mazowieckim był Padlewski, a komisarzem Rolski. Partia, zebrana pod dowództwem Rogalińskiego w Staroźrebcach, gdy dano znać o Moskalach, — pomimo słabego uzbrojenia i niewielkiej liczby powstańców, dopuściła atakujących tak blisko, że po kilku salwach, od których padł dowódca rosyjski, Rogaliński mógł doprowadzić do skutku atak kosynierów i spowodować bezładną ucieczkę moskali. Ozimiński był potem w bitwach pod Mławą, w oddziałach Kolbego i Trąmpczyńskiego. Następnie zajmował się w dalszym ciągu przewożeniem broni z zagranicy. Wzięty był do niewoli pod nazwiskiem Grzymały i w Przasnyszu skazany na śmierć. Dzięki szczególnemu zajęciu się jego losem oficera, zarządzającego więzieniem, papiery podczas przesyłki do Modlina zostały w drodze odebrane od rozbitego silnego konwoju. Ozimiński, więziony przeszło rok w Modlinie razem z Janikowskim i Pruszyńskim, wraz z innymi wysłany był do Rosji, zatrzymany w Moskwie, ponownie osądzony na osiedlenie we wschodniej Syberyi, powiecie Minusińskim, skąd po pięciu latach na skutek starań powrócił. Pracował w administracji fabryk, następnie nabył istniejącą firmę handlową składu lamp i przyborów do oświetlenia.
Zygmunt Padlewski
W kilka minut po godzinie 5 rano 15 maja 1863 r. zakończył życie, mając lat 28, naczelnik powstania w województwie płockim gen. Zygmunt Padlewski. Był jednym z najwybitniejszych dowódców powstania styczniowego. Za jego naczelnictwa stoczono w województwie płockim około 30 bitew i potyczek m.in. pod Myszyńcem, Koseminem,Brudnicą, Olszewem, Szreńskiem i Siemiątkowem. Naczelnik wojskowy województwa płockiego gen. Zygmunt Padlewski w 9 dni po aresztowaniu 1 maja 1863 r., złożył zeznanie śledcze przed Komisją Wojenno-Polową Sądu oddziału płockiego. Odpowiadając na 17 pytań, zachował się niezwykle godnie. Nie przyznał się do roli jaką odegrał w toku przygotowania powstania i jego wybuchu, usiłując pomniejszyć swoją rolę jako wojewody płockiego. Nie ujawnił też nici organizacyjnych, nie wymienił także żadnych nazwisk. Postawiony przed sądem został skazany na śmierć, jednakże wykonanie wyroku wstrzymano na pewien czas [...]. Dnia 15 maja o godzinie 5 rano skazańca w towarzystwie o. bernardyna Mateusza Lucińskiego przewieziono ulicami: Więzienną, Misjonarską i Płońską na rogatkę płońską przy prochowni i tu dokonano egzekucji. Ostatnie chwile życia generała spisali: oficer rosyjski Ponomarew, świadek egzekucji Józef Malinowski towarzysz kampanii Padlewskiego i wspomniany wyżej ksiądz-spowiednik. Oficer rosyjski napisał: "Polki rzucały z okien kwiaty tak, że cała droga zasłana była różami i fiołkami [...]. Plac egzekucyjny otoczony był oddziałami piechoty i jazdy rosyjskiej. Skazaniec był blady,pokazano mu słup między 8 a 9 topolą od brzegu. Sam włożył na czamarkę białą płócienną koszulę. Prosił, by nie zawiązywano mu oczu. Patrzył spokojnie w lufy karabinów. Padły strzały. Kule trafiły Padlewskiego w nogi. Naoczny świadek egzekucji J. Malinowski zapisał "a gdy już nie żył, włożyli go w fosę i zasypali równo". Pamiętnikarz J.S. Sawicki zanotował: "Ale zaledwie kilkanaście szufli piasku z głuchym łoskotem padło na ciało, podziemny głos zawołał. I wojsko, i widzowie usłyszeli przejmujące dreszczem grozy straszliwe wyrazy: "Na Boga, nie zasypujcie mnie, ja żyję! "[...] Próżniak (rosyjski pułkownik) się spostrzegł, zawołał podoficera i dał znak, ten nachylił karabin do grobu, strzał huknął...Czy dosięgnął on zasypanego ziemia?".
Adolf Pepłowski
( 1838 Warszawa - zm 16.01.1916 Warszawa) - weteran Powstania Styczniowego "Z Warszawy donoszą: w dniu zmarł tu jeden z najwybitniejszych adwokatów tutejszych ś.p. Adolf Pepłowski. Prawio w przededniu 53 rocznicy powstania styczniowego zgasł weteran tego ruchu, jeden z najzasłużeńszych w gronie niedobitków. Adolf Pepłowski urodził się w Warszawie1838 r. Po ukończeniu uniwersytetu w Moskwie ś.p. Pepłowski był nauczycielem w Częstochowie i tam będąc, należał do organizacji narodowej w okresie 1861-1863. Z wybuchem powstania centralny komitet narodowy wysłał go w charakterze upełnomocnionego w województwo płockie, a później przed objęciem dyktatury przez Romualda Traugutta pełnił obowiązki naczelnika powstańczego m. Warszawy. Przez rząd rosyjski skazany był do robót ciężkich, następnie jednak, dzięki wstawiennictwu osób wpływowych, kary tej uniknął. Po powstaniu poświęcił się adwokaturze. Przez pół wieku poświęcał siły i pracę walkom w szrankach sądowych, stając przez kratkami w charakterze obrońcy w sprawach kryminalnych. Mówca z Bożej łaski, porywał słuchaczów siłą argumentacji, gruntowną znajomością prawa, doskonałym wystudiowaniem szczegółów procesu i tą głębią przekonania, bez którego najpiękniejsze zdania pustym dźwiękiem zostają. Zdobył też wkrótce ze wszech miar zasłużoną sławę, a przytomność umysłu i olbrzymie oczytania sprawiło, że przed nim, jako przeciwnikiem, drżeli wszyscy oskarżyciele sądów rosyjskich."
Strona z 24 < Poprzednia Następna >