Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Ilość: 69612
Strona z 1741 < Poprzednia Następna >
Bronisław Napoleon Lubiczankowski
Urodzony ok. 1819 prawdopodobnie w Osowcu k. Rzeczycy na Mińszczyźnie, w rodzinie ziemiańskiej herbu Lubicz, wywodzącej się z nowogródzkiego, jako najmłodszy z trzech synów Józefiny z Bonczewskich i Jana Lubiczankowskiego (ur. ok. 1772, zm. po 1833, doktora filozofii, dyrektora gimnazjów kolejno w Mohylewie, Mozyrzu i Nowogródku, członka Komisji Likwidacyjnej Uniwersytetu Wileńskiego Po ukończeniu gimnazjum w Mińsku, Bronisław podjął w 1837 studia w Akademii Medyko—Chirurgicznej w Wilnie, gdzie włączy! się w działalność tajnego Towarzystwa Demokratycznego kierowanego przez Franciszka Sawicza, które związane było z organizacją tworzoną przez Szymona Konarskiego. W maju 1840 został aresztowany i osadzony na blisko dwa lata w więzieniu. Po zwolnieniu, w listopadzie 1841, podjął w kwietniu następnego roku przerwane studia medyczne - ale już na uniwersytecie charkowskim, który ukończy! w 1845. W końcu lat czterdziestych rozpoczął praktykę lekarską, prawdopodobnie w Mińsku, gdzie poślubi! Leonildę z Sołtanów. W Mińsku przyszło na świat ich sześcioro dzieci. Bronisław pracował jako starszy lekarz w szpitalu miejskim i w zakładzie dobroczynności. Po wybuchu powstania, za przynależność do organizacji, został 15 lutego I 86 3 aresztowany, a następnie oddany pod dozór policji w miejscu zamieszkania. Jednakże w lipcu 1863, jako osoba „nieprawomyślna pod względem politycznym", został przewieziony wraz z rodziną do Wilna i z rozkazu Murawiowa zesłany na zamieszkanie pod dozorem policji w jednym z oddalonych powiatów guberni ołonieckiej. Zamieszkał wraz z rodziną w Ołońcu, gdzie jego dom stał się ośrodkiem życia towarzyskiego 1 kulturalnego wygnańców. W 1871 został zwolniony z dozoru policji. Już wcześniej podejmował różnorodne funkcje związane z zawodem lekarza, znajdując ogromne uznanie miejscowej ludności. Nie ominęły go jednak osobiste tragedie: śmierć czterech córek i pożar domu w Ołońcu. Po nieudanych próbach wyjazdu z guberni został lekarzem powiatowym — najpierw w Ołońcu, później w Łodejnym Polu. Zmarł w lipcu 1880 w Łodejnym Polu i został pochowany na miejscowym cmentarzu. Miał dwóch braci: Ottona, ur. ok. 1804, zm. przed 1869, lekarza, i Edwarda Józefa, ur. ok. 18l7.
Jan Lubieniecki
Jan Lubieniecki, ur. 2.10.1845 Kaczyn, par. Daleszyce, zm. 12.11.1934 Kielce. Syn Grzegorza i Józefy Stępień (na jego akcie urodzenia matka wyjątkowo została zapisana z nazwiskiem Niewiadomska). Miał 7 rodzeństwa, z których pierwsze 4 urodziło się w miejscowości Maleniec.Ojciec (syn Józefa Lubienieckiego i Agaty Wiadernej) był kowalem, jak i jego ojciec i prowadził gospodarstwo rolne w Kaczynie. W okresie Powstania Styczniowego Jan – jak sam podawał w stosownej ankiecie – brał czynny udział w wielu potyczkach. Ranny w bitwie pod Małogoszczem trafił do szpitala. Został aresztowany i osadzony w więzieniu w Chęcinach. Stąd został przeniesiony do więzienia w Kielcach, gdzie przetrzymywany był w okresie od 25.11.1864 do 22.6.1865. Po zatwierdzeniu się wyroku sądowego został zesłany na Syberię, gdzie spędził 5 lat i powrócił do kraju. Pracował w fabryce i był fryzjerem. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, podobnie jak inni weterani, został poddany weryfikacji, po której otrzymał stopień honorowy ppor. weterana i został wprowadzony do Imiennego wykazu weteranów powstań narodowych 1931, 1848 i 1863 roku. W 1930 r. został odznaczony Medalem Niepodległości. Mieszkał w Kielcach przy ul. Dalekiej 6. Był trzykrotnie żona - najpierw z Marią Bieniek. Następnie u Józefą Cieślik (wdową po Wawrzyńcu Całce), która zmarał 12.1.1933 w szpitalu św. Aleksandra w Kielcach. Pod koniec tego samego roku, 26 grudnia, 88-letni Jan Lubieniecki zawarł po raz trzeci związek małżeński z wdową Stefanią Kowalską z Szymczyków w kościele św. Wojciecha w Kielcach. Jan Lubieniecki zmarł 12 listopada 1934 r. i został pochowany na kieleckim Cmentarzu Wojskowym opodal „śmigła” – grobu lotników. Po II wojnie światowej, gdy urządzano na tym cmentarzu kwatery poległych we wrześniu 1939 roku, jego grób został „wchłonięty” przez zbiorową mogiłę żołnierską i miejsce jego pochówku pozostało nieoznaczone. Był odznaczony Krzyżem Niepodległości z mieczami. Umierając został pochowany w stopniu porucznika (awans otrzymał zapewne niedługo przed śmiercią).Jan Lubieniecki potwierdził udział w insurekcji z 1863 r. innego Powstańca, Ludwika Jurkowskiego.
Włodzimierz Lubieniecki
Włodzimierz hr. Lubieniecki z Lubieńca h. Rola, ur. 1844 Balice w kieleckim, zm. 23.11.1912 Kielce. Syn Hipolita i Jadwigi Łempickiej. Prawnuk Adama Lubienieckiego - generała wojsk koronnych, po matce wnuk senatora-kasztelana Królestwa Kongresowego Ludwika Łempickiego, pana na Plantach koło Iwanisk w Sandomierskim. Ojciec Hipolit, oprócz rozległych Balic oszacowanych na około 85.000 rubli rosyjskich, był właścicielem trzech dalszych dóbr Bogorii i Zimnowody w Sandomierskim /50.000 r.s./ oraz Soboszowa w Skalbmierskim /21.000 r.s./. Brał udział w Powstaniu Listopadowym walczył jako adiutant sztabowy przy boku generała Samuela Różyckiego pod Pińczowem i Iłżą. Został kapitanem i przyłączony do Prezesa Rządu Narodowego, księcia Adama Czartoryskiego. Po upadku powstania listopadowego wyemigrował na parę lat na Węgry i do Galicji, zanim amnestia pozwoliła mu powrót do rodzinnych Balic, gdzie zmarł 29 maja 1864 roku. Włodzimierz Lubieniecki urodził się jako piąte z dziewięciu dzieci. Siostra Teresa tak wspominała: "Najmłodszy mój brat Włodzimierz jako dziecko był chorowity, szczupły i drobny. Zdawało się, że ma suchoty. Mama strapiona leczyła go i pielęgnowała. Dziwne to było leczenie, dawne, pełne przesądów i nierealne, tak doradzili mamie, żeby go co dzień kąpano w gorącej wodzie z małym prosiakiem, więc i tego źródła próbowano. Po takiej kąpieli kwiczące prosie zwykle zdychało, a Włodziu wychodził z niej jak burak czerwony i rozbawiony tym dziwnym towarzyszem, a Majesia utrzymywała, że panicz w słoninę obrasta i silny się robi. Włodzimierz dużo przebywał na powietrzu, towarzysząc ojcu w lustracji gospodarstwa i lasów i to zapewne mu skutkowało lepiej jak kąpiele ze świnką i zakopywanie w piasku w słońcu aż po szyję, bo dzięki Bogu przyszedł do siebie i można go było zapisać do otwartego świeżo gimnazjum w pobliskim mieście Pińczowie, gdzie pozwolono kilku polskim profesorom uczyć chłopców, choć to było dla nich prawdziwe poświęcenie, tyle tam szykan i przykrości doznawali od władz rządowych."[6]Studiował w Instytucie Szlacheckim w Warszawie. Tam został zaprzysiężony do tajnej organizacji a w chwili wybuchu powstania przystąpił do oddziału.[3] Wnuk Gustaw pisał o udziale dziadka w tajnych organizacjach i powstaniu: "W roku 1912 zmarł w Kielcach dziadek mój Włodzimierz Lubieniecki uczestnik powstania 1863 roku, w którym jako adiutant generała Langiewicza dosłużył się stopnia podporucznika, mimo że miał zaledwie 18 lat. Dziadek mój studiował w Instytucie Szlacheckim mieszczący się w gmachu późniejszego Sejmu przy ulicy Wiejskiej w Warszawie. Pewnego dnia znajomy student zaprowadził go na Stare Miasto. Z związanymi oczami wprowadzono go do jakiejś piwnicy. Gdy zdjęto mu z oczu opaskę, zobaczył przed sobą stół, na którym siedziało trzech zamaskowanych ludzi. Na stole stał Krzyż i 2 zapalone świece. Dziadek złożył przysięgę, że w chwili wybuchu powstania stawi się na oznaczonym miejscu. Ojciec jego, Hipolit, choć sam był podporucznikiem pułku Krakusów w roku 1830, przeciwny był udziałowi syna. Dał mu jednak 1000 nabojów oraz broń i konie dla 3 chłopców ochotników z Balic, naszego rodzinnego majątku koło Chmielnika w kieleckim. (Jeden z tych ludzi żył jeszcze po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku i na podstawie jego zeznań druga żona mojego dziadka Jadwiga z Rostworowskich, otrzymała jako wdowa po powstańcu emeryturę od Rządu Polskiego.)"[7]Zakończenie powstania wspomniał brat Włodzimierza - Jan: "Po rozbiciu oddziału partyzanckiego niedaleko Krakowa, brat przeszedł granicę austriacką i schronił się przez pewien czas w majątkach ciotek, sióstr ojca, Honoraty hrabiny Karolowej Bobrowskiej Bieździedza koło Tarnowa i Balbiny hrabiny Tomaszowej Romerowej Święcany koło Jasła. Dalszą część swojej dwuletniej emigracji spędził w Pradze Czeskiej, gdzie ukończył wyższe studia rolnicze"[8] Dwukrotnie żonaty: z Felicją Drużbacką h. Gierszt i Jadwigą Rostworowską h. Nałęcz. Jest pochowany w Kielcach na Starym Cmentarzu (między kwaterami 4B i 6B). Jego córka z 1. małżeństwa - Maria była matką majora Henryka "Hubala" Dobrzańskiego. Wnuk Włodzimierza - Gustaw tak opisywał wydarzenia po śmierci dziadka: "W biurku mego ojca było kilka zawiadomień o śmierci dziadka Włodzimierza w 1912 roku z dodatkiem – uczestnik wypadków krajowych 1863/64. – Zawiadomienia te rozlepiał w Kieleckiem jeden z jego wnuków syn siostry mego ojca, piętnastoletni wtedy chłopiec Henio Dobrzański, później słynny jeździec, triumfator konkursów hippicznych międzynarodowych, kawaler virtuti militari, który przeszedł do historii wojny 1939–1945 jako legendarny dowódca pierwszego oddziału partyzantów major Hubal. Ponieważ moskale obawiali się manifestacji narodowej w czasie pogrzebu mojego dziadka, cmentarz był otoczony przez kozaków i policję a wśród obecnych przy grobie znajduje się komisarz policji. Mieliśmy w domu krótki pamiętnik dziadka z jego udziału powstaniu, który nie był drukowany i podzielił los wszystkich pamiątek rodzinnych. Wśród nich był również list mojego pradziadka pisany do syna do obozu partyzanckiego, przesłany za pośrednictwem powstańczej poczty. Jeden z towarzyszy broni wspominał w swojej książce o moim dziadku."[7]
Strona z 1741 < Poprzednia Następna >