Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 2908
Strona z 73 < Poprzednia Następna >
Edmund Callier
"[i](...) około 2 marca wkroczył do Królestwa na czele grupy zbrojnych Edmund Callier. Ten trzydziestoletni Wielkopolanin o demokratycznych przekonaniach miał przygotowanie wojskowe, a przede wszystkim wielkie doświadczenie bojowe, zdobyte m.in. w walkach z Beduinami w Algerii. Z oddziałem, który urósł mu do 85 ludzi, zaszył się w lasy beniszewskie, oczekując nadejścia . Tymczasem Mielęcki (...) wkroczył w kompleksy leśne rozciągające się na południe od Kazimierza. Tam też 17 lub raczej 18 marca połączył się z siłami głównymi oddział Calliera. Dowódcą piechoty, podzielonej na dwie kompanie strzeleckie i jedną kosynierów, mianował Mielęcki Calliera, awansując go do stopnia majora. Rząd Narodowy 16 kwietnia 1863 r., w uznaniu jego męstwa na polu walki, podniósł go do stopnia podpułkownika. Callier został trzykroć ranny, również Mielęcki dostał ciężki postrzał w plecy(...) Rannego Calliera złożono najpierw w jednym z domostw w Pątnowie, gdzie widział go nawet Wittgenstein. Później, w czas, zdążono go przewieźć do , a następnie przemycić za kordon. Wyzdrowiawszy, w maju odwiedził Mieleckiego w Mamliczu, gdzie ten awansował go na pułkownika i powierzył mu dowództwo nad działaniami zbrojnymi na terenie powstańczego województwa mazowieckiego. Callier na pole walki powrócił w końcu maja 1863 r. Wydział Wojny Rządu Narodowego mianował go, po śmierci Mieleckiego, oficjalnie z dniem 11 lipca 1863 r. naczelnikiem wojskowym województwa mazowieckiego, z czego wkrótce jednak Callier zrezygnował, nie aprobując ówczesnego kunktatorskiego stylu prowadzenia wojny, narzuconego z Warszawy, w związku z czym 5 sierpnia otrzymał dymisję z tej funkcji i z wojska powstańczego. Na plac boju chciał raz jeszcze wrócić w 1864 r., lecz został uwięziony przez Prusaków.[/i]"
Wawrzyniec Cedro
Wawrzyniec Cedro ur. dn. 10.VIII.1841 r. syn Bartłomieja, lat 44, mieszczanina z Daleszyc i Katarzyny z Kułagów lat 39. Raport burmistrza z marca 1863 podaje, że wydalił się do powstania. Został tam określony jako podżegacz do zbiegania. Był żołnierzem pułku stopnickiego, brał udział w nocnym ataku na garnizon rosyjski w Opatowie dn. 21.2.1864 r. Po opatowskiej bitwie, podczas walk odwrotowych był ujęty do rosyjskiej niewoli pod wsią Piotrów, a następnie skazany na zesłanie (w rosyjskich dokumentach jest błędny zapis: występuje on pod nazwiskiem Wawrzeniec, i posiada imię Cendro). Wg ustnych przekazów rodzinnych: Wawrzyniec był w oddziale Rębajły. Wraz z Michałem Sajeckim wykonali dla potrzeb powstańców obudowaną studzienkę na obozowisku "Kwarta" na Cisowskiej Górze. Dobrze znając okoliczne lasy Wawrzyniec przewoził rannych na leczenie do Lazaretu w Daleszycach. Został zgarnięty przez Moskali w lasach cisowskich wraz z Michałem Sajeckim i Józefem Zabłockim. Za udział w powstaniu został zesłany na Sybir. W tych opowieściach podaje się, że przez 17 lat był na zesłaniu, w tym przez 14 lat był przykuty do katorżniczych taczek. Nie do końca znajduje to potwierdzenie w dokumentach. Dużo wcześniej powrócił on do Daleszyc - w dniu 11/ 23 września 1872 r. w kościele parafialnym w Daleszycach spisano akt ślubu nr 35: 31-letni wówczas Wawrzyniec Cedro, syn Bartłomieja i Katarzyny, przy bracie zamieszkały w Daleszycach, poślubił Mariannę Molendę lat 28, urodzoną w Daleszycach. Mieli później trzech synów: Wincentego, Franciszka i Aleksandra. Wawrzyniec Cedro doczekał dnia odzyskania niepodległości przez Polskę. Po przeprowadzonym postępowaniu kwalifikacyjnym, został wprowadzony do IMIENNEGO WYKAZU WETERANÓW POWSTAŃ NARODOWYCH 1831, 1848 i 1863 ROKU (Dz. Personalny Nr 10/1920 poz. 219). Podobnie jak inni - otrzymał honorowy stopień ppor. weterana 1863 roku, a jego pogrzeb w roku 1921 odbył się w Daleszycach z asystą wojskową. W uznaniu zasług Wawrzyńca Cedry mieszkańcy Daleszyc nadali Jego imię dla placu, który spełniał dawniej funkcję miejscowego targowiska. Po II Wojnie Światowej na Placu Wawrzyńca Cedry urządzono wygrodzony skwer, na którym znajduje się pomnik upamiętniający członków ruchu oporu 1939 - 1945.
Zygmunt Chmieleński
20 października 1863 r. pod Oksą (ob. woj. świętokrzyskie), podczas powstania styczniowego, doszło do bitwy między powstańcami z oddziału Zygmunta Chmieleńskiego (1835-1863) a Moskalami. Podczas bitwy został ranny Faustyn Gryliński (1830-1866) i awansował na stopień pułkownika. Oto relacja powstańca Leonarda Gaszyńskiego: "Chmieleński dowiedział się teraz, że major rosyjski Bentkowski z batalionem piechoty i szwadronem dragonów idzie od Włoszczowy przez Oksę do Jędrzejowa. Chciał więc tu zrobić na niego zasadzkę, lecz nie zdążył wyprzedzić go, jak planował, i pozostał w pozycji obserwacyjnej w lasach pod Oksą. Bentkowski zaś zatrzymał się tu wraz z wojskiem we dworze i zabudowaniach dworskich, osłonięty ze wszystkich stron budynkami i parkami. Wprost zabudowań dworskich był tu mały lasek modrzewiowy, w rodzaju parku, gdzie ulokowali się jego dragoni, a w zabudowaniach samych pozostała piechota. Chmieleński zamierzył zaatakować ich w tej pozycji nocną porą. W tym celu po północy wyszedł ze swym oddziałem z lasu i uszykował swój front tak, aby przy ataku mógł otoczyć zabudowania, a będąc pewien zwycięstwa i chcąc przeciąć odwrót Moskalom w stronę Jędrzejowa posłał w tym kierunku całą swą kawalerię, zaleciwszy jej czekać w pewnej odległości i być przygotowaną atakować nieprzyjaciela w stosownej chwili. Kiedy piechota nasza rozwiniętym frontem ruszyła spod lasu przez łąki, spostrzegła ją placówka kozacka i wystrzałami zaalarmowała swoich. Nasi jednak zaatakowali folwark, który się pierwszy nastręczał, i po krótkim oporze wyparowali stąd rotę rosyjską, która teraz szukała schronienia we dworze i w gorzelni i tu się gotowała do obrony. Dragoni też z gaju modrzewiowego wpakowali się teraz w dziedziniec dworski, nasi zaś otoczyli wszystkich tu skoncentrowanych, przepuścili atak ze wszystkich stron naraz. Chmieleński energicznie zachęcał do boju, lecz naszych działających tu na odkrytym polu zaczęło dużo padać, Moskalom zaś na razie nic zrobić nie mogli. Pozostawał jedyny sposób: podpalić budynki, a tego się też najbardziej obawiali i oblężeni, jak mi to później opowiadał właściciel folwarku Wąsowicz, wspólnie z nimi oblegany. Po parogodzinnym więc bezskutecznym ataku i strzelaninie, Chmieleński rozkazał kapitanowi Nowickiemu pójść ze swoją kompanią do szturmu, a podszedłszy pod budynki podpalić je sposobem, jaki uzna za właściwy. Nie udało się to jednak dlatego, że budynki były murowane i niełatwo zapalnym materiałem kryte, śpiesznie więc podpalonymi być nie mogły, a żołnierz nasz długo pod ogniem nieprzyjacielskim wytrzymać nie mógł. Nowicki wprawdzie podstąpił ze swymi pod bramę i chciał ją rąbać, lecz przywitany gęstymi strzałami pierwszy padł trupem, kompania zaś jego cofnęła się. Wtedy Chmieleński posłał drugą kompanię z drugiej strony, gdzie był tylko parkan drewniany, aby tamtędy się wdarła do środka, trafiła tam jednak na sztachety, zza których powitaną została silnym rotowym ogniem i ona też cofać się musiała do sadu. Bentkowski zaś widząc, iż z tej strony ma tylko przed sobą jedną kompanię, sam rozkazał teraz wyłamać sztachety i poszedł ze swymi do ataku na nią. Kompania też nasza pierzchła i pierwsza dała przykład popłochu dla reszty oblegających folwark z różnych stron. Toteż atak ten się nie udał i Chmieleński z oddziałem cofnął się do lasów, utraciwszy kilkudziesięciu w zabitych, a co najmniej ze trzy razy więcej w rannych. Z kawalerią zaś swoją, pogonioną przez dragonów, złączył się dopiero dnia następnego. Spod Oksy poszedł on do wsi Kosowa i dalej do folwarku Kwilina, gdzie rozłożył się na noc"
Zygmunt Chmieliński
brat Ignacego, zasłynął jako dzielny partyzant. Urodzony we wsi Barcząca w województwie sandomierskim. Wychowywał sie w korpusie kadetów rosyjskich, skąd poszedł szkoły artylerii. Potem był w sztabie generalnym. W 1861 r. przybył z wojskiem rosyjskim do Kongresówki, a w 1862 r. brał czynny udział w konspiracji wojskowej wskutek czego musiał uciekać. Na początku powstania został schwytany przez Austriaków i osadzony w Ołomuńcu. Uwolniwszy się w kwietniu 1863 r. utworzył w Krakowie konny oddział i wszedł z nim do Kongresówki. Połączywszy się z Chabriollem urządził 28 lipca 1863 r. zasadzkę na osiem kompanii piechoty rosyjskiej idącej z Kielc i pod Sancygniowem położył wielką ich ilość trupem. Po utarczce pod Obiechowem, czyli na polach szczekocińskich 15 sierpnia, widząc się zewsząd otoczonym podzielił swój oddział na drobne oddziałki po 50 ludzi i rozesłał w różne strony naznaczając im punkt zborny około Włoszczowy, a później założył obóz w Chlewskiej Woli i zajął się organizowaniem swego oddziału. Chmieliński potem miał 900 piechoty i 200 jazdy. 20 października zaatakował Moskali w Oksie i gdyby Gryliński stanął na czas na miejscu zwycięstwo byłoby pewne. Potem skierował sie ku lasom świętokrzyskim i wspólnie z Bosakiem 25 listopada zdobyli Opatów. Jednakże potem otoczeni przez Moskali rozdzielili się. Bosak z częścią cofnął się w Góry Świętokrzyskie, a Chmieliński ranny pod Ostrowcem 16 grudnia dostał się do niewoli. Rozstrzelano go w Radomiu 19 grudnia 1863 r.
Adam Bernard Hilary Chmielowski
Artykuł | Św. Adam Bernard Hilary Chmielowski, (imię zakonne Albert), h. {{Jastrzębiec}} ur. 20.8.1845 Igołomia 56[3] (drugi raz zanotowany w Warszawie w 1847 roku. jako urodzony w miejsc. "Igołębie"[6]), zm. 25.12.1916 Kraków. Syn Wojciecha i Józefy Wincencji Marianny Borzysławskiej. Metryka chrztu z Igołomi wskazuje, że rodzice chrzestni nie mogli być obecni przy chrzcie, więc odbył się on jedynie z wody i został dopełniony dwa lata później w Warszawie. Jego ojciec, (1811-1853), syn Franciszka i Felicjanny Kwaśniewskiej, był naczelnikiem komory celnej w Igołomi. [3][5] Matka (23.01.1818 -1859) była córką Ludwika, pułkownika Wojsk Polskich[4] i Józefy Kłodnickiej (1797-1859)[4][8][11]. Od 7 roku roku życia mieszkał w miejsc. Czernice, par. Osjaków, gdzie jego ojciec był właścicielem wsi. Tam urodziła się też jego siostra - Jadwiga Modesta.[7] Rok później zmarł ojciec. Gdy Adam miał lat 14 zmarła też matka i babka. [5] Jako 18-letni powstaniec walczył w oddziałach Frankowskiego, Langiewicza i  Chmieleńskiego. Ranny, stracił nogę i ledwo przeżył w niewoli. Rysownik i malarz, założyciel zgromadzeń albertynów i albertynek, kanonizowany 12 XI 1989 r., Pochowany w kościele ss. Albertynek na Prądniku Czerwonym w Krakowie. Na cmentarzu Rakowickim znajduje się jego poprzedni grób, pozostawiony jako pomnik. ============= PRZODKOWIE Rodzice 2. Wojciech (Albert) Chmielowski , ur. 1811 Gubernia Wołyńska[5], zm. 1853, naczelnik Komory Celnej Igołomia, [3], poch. Warszawa Powązki[5], ślub, 03.06.1838 Brwinów [4] 3. Józefa Wincencja Marianna Borzysławska, ur. 23.01.1818[8], zm. 1859, poch. Warszawa Powązki[5] Dziadkowie 4. Franciszek Chmielowski [4] 5. Felicjanna Kwaśniewska [4] 6. Ludwik Borzysławski [4] - pułkownik Wojsk Polskich [4], ślub 1815 Warszawa[10] 7. Józefa Kłodnicka [4], ur. 1797 Warszawa[9], zm. 1859[11] Pradziadkowie 12. Józef Borzysławski[10] 13. Jadwiga Bykowska[10] 14. Jan Paweł Kłodnicki [10], ur. 1765, zm. 1811 Warszawa 15. Joanna Charzewska [10] Prapradziadkowie 28. Józef Kłodnicki[12] 29. Marianna Gruszczyńska[12]
Tadeusz Wincenty Franciszek Chromecki
(1836 – 1901 Kraków) – Powstaniec Styczniowy, ksiądz [1] Urodził się 08.04.1836 r Janowiczki [2] parafia Racławice (pow. miechowski) [3]. „Urodził się w 1836 r w Królestwie Polskim, a po odbyciu studjów gimnazjalnych w Warszawie, wstąpił do zakonu Pijarów, skąd w r. 1853 powołany został na stanowisko profesora studjum teologicznego w Radomiu. W r. 1861 mianowany magistrem przeniósł się do Opola, gdzie zaskoczyły go wypadki z r. 1863, w których a zwłaszcza w organizacji narodowej wziął ks. Chromecki żywy udział. Ścigany przez żandarmerię rosyjską ratował się on ucieczką do Galicji, gdzie internowany w Jarosławiu musiał w r. 1864 opuścić ziemię polską na długie lata wygnania i tułaczki. Udał się więc śp. Tadeusz najpierw do Włoch, potem w r. 1865 do Francji, gdzie był zarządcą seminarium diecezjalnego pod zarządem ks. Misjonarzy i gdzie nawiązał liczne stosunki z emigracją polską. Trawiony tęsknotą za rodzinnym krajem wrócił śp. ks. Tadeusz do Galicji w r. 1872 i tu mianowany został najpierw wikarjuszem w Koropcu, potem magistrem w nowicjacie ks. Pijarów w Krakowie. W czasie od r. 1884-1888 pełnił obowiązki kapelana w szkole rolniczej w Czernichowie, lecz po złożeniu rektoratu przez śp. ks. Słotwińskiego objął po nim tę godność w nadzwyczaj ciężkich warunkach i obowiązki z nią połączone sprawował do końca życia. Pogrzeb śp. ks. Chromeckiego odbył się onegdaj w Krakowie przy udziale tłumów publiczności. Nad otwartą mogiłą przemawiał dr. Ernest Banderowski imieniem Towarzystwa szkoły ludowej, którego zmarły był jednym z najzasłużeńszych organizatorów.” [1] Pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, grób nadal [2023 r] istnieje [13] Rodzeństwo: 1__Ludwika Zuzanna Chromecka 1-vo Płaczkowska – ur Warszawa 1828 [10] – ślub 1852 Warszawa , mąż Kazimierz Płaczkowski [11] 2__Joanna Marianna Chromecka – ur 1831 Warszawa [12] 3__Jan Tomasz Kacper Chromecki – ur 1834 Janowiczki par. Racławice (pow. miechowski) [4] - …...sądowych, w 1862 r zamieszkały w Nowym Dworze [7] 4__Michał Konstanty Józef Chromecki – ur 1838 Janowiczki par. Racławice (pow. miechowski) [5] 5__Władysław Karol Teofil Chromecki – ur 1845 Warszawa [6] Rodzice: 1__Wincenty Chromecki [3] – ur. ok. 1796 Grodno – zm. 1862 r Zerzeń par. Warszawa-Zerzeń , wdowiec lat 66, nauczyciel Szkoły Elementarnej we wsi Zerzeń, zgon zgłosił syn Jan Chromecki [7] 2__Joanna Baranowska [3] 1-vo Plewińska [9] 2-vo Chroemcja [3] – ur. ok. 1804 [8] we wsi Kamienna w województwie lubelskim [9] – zm. 1855 Karczew , lat 51 zona Wincentego [8] __ślub 1827 r Warszawa, on kawaler lat 31 złotnik, zamieszkały w Warszawie, ur w mieście Grodnie w Państwie Rosyjskim [9] Dziadkowie: 1.1__Jan Chromecki [7] 1.2__Zuzanna Michaelis [7] vel Michalis (?) Michels (?) [9] po mężu Chromecka [7] 2.1__Tomasz Baranowski [8] 2.2__Marianna [8], [9] Krzyżanowska [9]
Strona z 73 < Poprzednia Następna >