Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 340
Strona z 9 < Poprzednia Następna >
Erazm Jerzmanowski
[herb=Dołęga]Erazm Franciszek Jerzmanowski h. {{Dołęga}} Ur. 2.6.1844 Tomisławice[2][3][4] chrz. 16.8.1844 Rdułtów[21], zm. 7.2.1909 Prokocim (Kraków).[2][4] Syn Franciszka i Kamili Kosowskiej[2] Miał 6 rodzeństwa: Maurycego, Leopolda, - również Powstańca 1863, Henryka, Apolonię i Marię. Pochodził z rodziny o bogatych tradycjach patriotycznych. Spowinowacony z ojcem Jan Paweł baron Jerzmanowski był pułkownikiem w Armii Napoleońskiej a później generałem w Powstaniu Listopadowym.[18][22] Dzieciństwo spędził w niewielkim majątku ziemskim należącym do jego ojca - Domanikowie, w kaliskiem. Szkołę średnią skończył w Warszawie po czym wstąpił do Instytutu Politechnicznego Rolniczo-Leśnego w Puławach. Udział w Powstaniu prawdopodobnie rozpoczął wraz z innymi studentami od wejścia w skład "Puławiaków" pod dowództwem Leona Frankowskiego i Antoniego Zdanowicza biorąc udział w potyczce pod Kurowem 24.1.1863 a następnie 8.2.1863 pod Słupczą. Po tej porażce powstańcy, w tym Adam Chmielowski i zapewne też Erazm Jerzmanowski przeszli pod komendę Langiewicza w zgrupowaniu pod Świętym Krzyżem, przechodząc cały szlak w bitwach pod Małogoszczą, Pieskową Skałą, Skałą, Chrobrzem i Grochowiskami. Udało mu się uniknąć internowania przez władze austriackie i wraz ze znanym sobie Miniewskim - wówczas już dowódcą, wziął udział w wyprawie, w Legii zagranicznej dowodzonej przez Francesco Nullo. Zapewne wówczas miał już stopień porucznika. Walczył w lasach Olkuskich, i . Po bitwie uciekał z innymi przez Chechły lecz został zatrzymany i internowany przez Austriaków i osadzony w Ołomuńcu. (Informacje osobiste Erazma Jerzmanowskiego z czasów Powstania były przechowywane w Bibliotece Polskiej w Rapperswilu, jednak zostały wraz z innymi zniszczone w czasie IIWŚ)[18] Po powstaniu i zwolnieniu przymusowo na emigracji w Paryżu. Kontynuował tam naukę. Dokończył gimnazjalną edukację w Szkole Wyższej Polskiej na Montparnasse, po czym wstąpił do Cesarskiej Szkole Górniczej. W 1866 rozpoczął studia w Akademii Wojskowej w Metzu. W 1870 walczył w wojnie francusko-pruskiej, zostając odznaczony Krzyżem Legii Honorowej. W 1871 francuscy przemysłowcy wysłali go do Nowego Jorku do pracy przy systemie oświetleniowym opartym na lampach Drummonda i budowie fabryki gazu. System ten był trudny w obsłudze i kosztowny. Jerzmanowski brał udział w tworzeniu nowych rozwiązań. W 1882-3 opatentował nowe rozwiązania poprawiające efektywność i bezpieczeństwo. Innowacja obniżała ilość tlenku węgla w dostarczanej mieszance po raz pierwszy poniżej poziomu zagrożenia. Proces ten został nazwany "Procesem Jerzmanowskiego". Na bazie tych wynalazków powstała nowa spółka Equitable Gas Company, do której Jerzmanowski wniósł swoje patenty aportem, stając się współudziałowcem przedsięwzięcia. Firma mogła sobie pozwolić na agresywną politykę cenową co doprowadziło do rozbicia kartelu i przejęcia rynku oświetleniowego w wielu miastach. W efekcie kolejnych prac Jerzmanowski stał się właścicielem ponad 20 patentów i milionerem zostając w 1890 dyrektorem Chicago Gaslight and Coke Company. Zwany był "Człowiekiem, który oświetlił Amerykę". Był najbogatszym Polakiem w USA i 96 na liście najbogatszych obywateli Ameryki.[9][23][25][26] Za oceanem uczestniczył w życiu tamtejszych kolonii polskich. Ufundował kościół polski pod wezwaniem św. Antoniego w Jersey City oraz wsparł budowę kościoła pw. św. Stanisława w Nowym Jorku. Zakładał biblioteki i czytelnie - np. Czytelnię Polską w Nowym Jorku. W 1886 założył, stał na czele i w pełni fundował prace Komitetu Centralnego Dobroczynności - pierwsze instytucji w USA wspierającej polskich imigrantów. Wspierał też Skarb Narodowy, stając się pierwszym jego komisarzem na Stany Zjednoczone.[23] Łożył na powstanie Towarzystwa Szkoły Ludowej w USA.[26] Działał w Związku Narodowym Polskim. Finansował udział Polaków w Wystawie Światowej w Chicago w 1893 roku oraz budowę pawilonu amerykańskiego w Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie w 1894 roku. W 1894 roku został pierwszym prezesem powstałej w Chicago Ligi Polskiej. Był też wówczas członkiem Rady Muzeum w Rapperswilu, przekazał do Muzeum buławę z XVI wieku a także wsparł znacznie tamtejszy fundusz stypendialny dla uczącej się młodzieży.[25] Jednocześnie nieprzychylna część prasy polonijnej próbowała każdy jego ruch ośmieszyć, podobnie jak np. drwiono z samej idei muzeum zlokalizowanego w Szwajcarii. W 1889 za gorliwość w popieraniu sprawy katolickiej i hojność, zasługi dla Kościoła, Ojczyzny i ludzkości został przez papieża Leona XIII mianowany Komandorem Orderu Św. Sylwestra. Był pierwszym obywatelem amerykańskim uhonorowanym tym odznaczeniem. Po 25 latach powrócił do kraju i zamieszkał w Galicji.[1] Nabyło dobra Prokocim. Wystawił tu pałac, stworzył piękny park a jednocześnie prowadził ożywioną działalność społeczną, m.in fundując u siebie ochronkę.[10] Wykupił także z rąk bardzo nieprzychylnych Polakom majątek Chodów w pow. kolskim, przeznaczając go dla rodziny.[2][5][10] [27] W Kraju fundował i wpierał dziesiątki dzieł. Wsparł budowę kościołów w Zakopanem, Szczawnicy, Okopach Świętej Trójcy. Wspomagał Bank Ziemski w Poznaniu, Towarzystwo Kolonii Wakacyjnych, Macierz Szkolną dla Księstwa Cieszyńskiego, założone w Krakowie przez ks. Kazimierza Siemaszkę schronisko dla biednych i osieroconych chłopców. Fundował szkoły powszechne w Prokocimiu, Krzyszkowicach, Białej i Szczawnicy. Wspierał gimnazjum polskie w Cieszynie, budowę Domu Akademickiego dla studentek w Krakowie, Stowarzyszenie Nauczycielek w Krakowie, Muzeum Techniczno-Przemysłowe, Towarzystwo Pomocy Naukowej im. Karola Marcinkowskiego, Towarzystwo im. Stanisława Staszica we Lwowie, Dom Polski w Morawskiej Ostrawie, paryskie Towarzystwo „Bratnia Pomoc”, Towarzystwo Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania 1863-1864, budowę pomnika Chopina w Paryżu, budowę pomnika powstańców w Rzeszowie, pomnika Tadeusza Kościuszki w Chicago i Rzeszowie, budowę pomnika powstańców styczniowych na cmentarzu w Rzeszowie. Ufundował witraże Józefa Mehoffera w katedrze wawelskiej oraz witraże w kościele parafialnym w Bieżanowie. Był honorowym założycielem Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami oraz finansowym fundatorem założonego w 1891 roku przez Adama Asnyka Towarzystwa Szkoły Ludowej. Wiele poloników zakupił i przekazał Bibliotece Jagiellońskiej. Wspierał też chojnie dzieło swojego przyjeciela ze studiów - Adama Chmielowskiego.[10][29] Zarówno Erazm jak i jego żona odznaczali się elegancją i pięknym wyglądem. W 1890 prasa pisała: "Jest to mężczyzna lat czterdziestu kilku, ujmującej powierzchowności, wzrostu słusznego, niezmiernie inteligentny i mówiący wybornie po polsku. Ożeniony jest z Amerykanką, kobietą piękną, uprzejmą i bardzo ożywioną w rozmowie"[11] Anna Dzięgiel, zam. Pyrczak, z rodziny prokocimskiej, wspominała że Jerzmanowski jeździł powozem zaprzężonym w trzy pary koni a jego żona towarzyszyła mu w pięknych strojach.[10] Stanisława Orzechowska, inna mieszkanka Prokocimia pamiętała że razem lub osobno lubili spacerować po parku, ona osłaniająca się od żaru parasolką.[10] Był przeciwnikiem antysemityzmu, podkreślał wartość jedności narodowej, edukacji i pracy organicznej. Jego filantropia wynikała z głębokiej wiary katolickiej i poczucia obowiązku wobec bliźniego. Często przebywał w otoczeniu weteranów Powstania. Lubił spotykać się z nimi w hotelu Grand, a także jadłodajni Brata Alberta. Mówił, że ceni ich towarzystwo bardziej niż salony Krakowa. Podczas obchodów 27 rocznicy Powstania w Nowym Jorku powiedział: ""[10] Pochowany został w Krakowie na cmentarzu Rakowickim, pomiędzy kwaterami IIa i VII[8]. W jego pogrzebie uczestniczyły rzesze krakowian z liczną grupą weteranów. Ma także tabliczkę memoratywną w Warszawie, na Cmentarzu Powązkowskim, kw. 165, rz. 1, m. 3,4, w grobie rodzinnym Jerzmanowskich i Gołembowskich[7], oraz na Powązkach Wojskowych w kwaterze C12 w (powstańczej) obok swojego brata Konstantego. W testamencie przeznaczył 1,2 mln koron na przyznawany corocznie fundusz PAU dla jednego z wybitnych polskich humanistów lub działaczy społecznych. Laureatami owej Nagrody imienia Erazma i Anny małżonków Jerzmanowskich zostali m. in. Henryk Sienkiewicz, Ignacy Paderewski, Aleksander Brückner, Napoleon Cybulski, Emil Godlewski starszy, Stanisław Zaremba, Tadeusz Browicz, Benedykt Dybowski (nagroda nie była przyznawana w czasie komuny, wznowiona została w 2009 roku). Małżeństwo: Anna Koester, ur. 1856, zm. 11.10.1912 Drezno, Amerykanka niemieckiego pochodzenia Ślub odbył się w 1873 roku w Stanach Zjednoczonych, najprawdopodobniej w Nowym Jorku.
Władysław Kardoliński
Urodził się w Kcyni, w W. Księstwie Poznańskiem, dnia 28 marca 1826 r. z ojca Piotra i matki Antoniny z Trampczyńskich. Do gimnazyum uczęszczał w Lesznie i Trzemesznie. Ukończywszy nauki szkolne, poświęcił się z całym zapałem już od pierwszej swojej młodości ulubionej agronomii. W r. 1848 stanął w szeregach walczących i odznaczył się nieustraszoną walecznością, a" odpokutowawszy swój patryotyzm w więzieniu, dokończył przerwane studya. W r. 1852 połączył się węzłem małżeńskim z Teofilą, córką Józefa i Józefy z Koszutskich, Tokarską, i zamieszkał w Lączynie, w pow. kartuzkim, W ( wiosce posagowej swojej żony. Tutaj nie zamknął się w ciasnem kółku swoich osobistych interesów i zabiegów, lecz poczuwając się do pełnienia obowiązków obywatelskich, zakreślał coraz szersze pole dzia łania i swoją uprzejmością i jasnym na bieżące sprawy poglądem zjednał sobie wkrótce wielu przyjaciół. Lecz jako ziemianin nie widząc odpowiednich swojej mozolnej pracy owoców i doznawszy niejednego smutnego zawodu, przeniósł się ś. p. Władysław na Ukrainę w nadziei, żc tam z lepszym skutkiem będzie mógł pracować. Z początku zaczęło mu się szczęście uśmiechać. To też z silną wolą i oględnością przystąpił do wykonania swoich przedsięwzięć i zamysłów. Lecz znowu nastąpiła nagła i niespodziewana przerwa w jego działaniu. Na pierwszą wiadomość o krwawych wypadkach w Warszawie r. 1863 opuścił żonę i troje małych dzieci, stanął na czele organizacyi powstania na Ukrainie i rozbudził wielki zapał dla sprawy narodowej. Lecz pojmany przez Moskali, wywieziony został w maju 1863 r. do twierdzy kijowskiej, w której kazamatach 3 lata przesiadując i cierpiąc, przemyśliwał nad sposobem, jakimby tak swoich towarzyszy jak siebie z twardej niewoli wyswobodzić. W porozumieniu więc z swoimi najwierniejszymi przyjaciółmi, których sobie swoją otwartością i łagodnem usposobieniem zjednał, kopał dni i noce znany tunel twierdzy, którym to otworem najbardziej skompromitowani w powstaniu życie swoje ucieczką ocalić mieli. Mimo czujności straży, mimo braku odpowiednich do tego trudnego dzieła narzędzi i wielu innych nieprzewidzianych przeszkód, do konali tego mozolnego planu i 5 więźniów stanu, których niechybna śmierć nazajutrz czekała, w samą porę i szczęśliwie wydostało się na wolność. Następnej nocy miał i ś. p. Władysław' tym samym pod kopem szczęścia próbować. Lecz los zawistny w niwecz obrócił zamiar jego. Nazajutrz bowiem po ucieczce 5 skazańców' odkryto, zamurowano i liczną strażą otoczono tunel, a pozostałych więźniów przepro wadzono do innej baszty i osadzono w r tak zwanych „celach sekretnych 14 , gdzie wilgotne i cuchnące powietrze mocno nadwyrężyły jego zdrowie. „Początkowo skazany został na „katorgi 44 w dalekim Sybirze. Tylko, rozgałęzione stosunki nieboszczyka z osobami wpływowemi i po święcenie ostatniego prawie mienia, zdołały pierwszy wyrok zamienić i złagodzić na „posielenie“ do jenisejskiej gubernii, gdzie ś. p. Włady sław 4 lata spędził i dopiero 1870 r. na mocy amnestyi, skutkiem nie ustannych starań rodziny i reklamacyi rządu pruskiego, osłabiony cieleśnie i materyalnie zrujnowany, do Księstwa Poznańskiego powrócił. Tutaj mimo usilnych zabiegów nie znalazłszy odpowiedniego sobie stanowiska, udał się do większą swobodą polityczną i życzliwością dla Polaków cieszącej się Galicyi, a ufając swoim zdolnościom i w twardych warunkach życia nabytemu doświadczeniu, począł na nowo pracować na chleb, rzucając się na rozmaite przedsiębiorstwa. I tak w roku 1873 kupił od miasta Beli na Spiżu we Węgrzech kopalnie tatrzańskich ka mieni młyńskich; później odkrył on tamże olbrzymie pokłady kwarcu i cementu, urządził fabrykę na obszerną skalę tak dalece, iż zakłady jego tworzyły osadę, którą miasto Bela na zgromadzeniu swoich reprezentantów w uznaniu ś. p. Władysława zasług około podniesienia przemysłu górniczego w Tatrach, uchwaliło nazwać „Kardolin“. „Przedsiębiorstwo to, z wielkim trudem i mozołem podjęte, acz kolwiek bardzo korzystne, nie mogło się jednak należycie rozwinąć dla braku znacznych nakładów. To też ś. p. Władysław, zniechęcony nie powodzeniem i ustawicznemi trudnościami, pozbył się za bezcen prawie z wytężeniem sił swoich rozpoczętego dzieła i powrócił znowu do agronomii. Objął pełnomocnictwo w dobrach Kluwinieckich, własności państwa Boguckich, na Podolu Galicyjskiem. Prawością charakteru, wielką znajomością rzeczy i niestrudzoną pracą zjednał sobie nieograniczone zaufanie i wielki szacunek państwa Boguckich, którzy uznając piękne przy mioty jego serca i umysłu i niejedną smutną chwilę mu osładzając, otaczali go jak najczulszą troskliwością. Żywot swój przeplatany cierpieniami za dobro kraju nieszczęśliwego, smutkiem po doznanych bolesnych stratach i zawodach, zakończył 7 kwietnia 1886 r. w Kluwiiicach, przeżywszy lat 60. W zapiskach jego z czasu pobytu na Sybirze roku 1867 znaleźliśmy wiersze pełne bardzo rzewnej tęsknoty za Polską, której wolności doczekać pragnął i tą nadzieją żył aż do ostatniej chwili.“ („Gazeta Toruńska 44 nr. 114 z r. 1886).
Edward Klebert
Urodził się w 1845 roku w Myślenicach. Kiedy w 1863 roku wybuchło powstanie styczniowe studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim. Mając zaledwie 18 lat przyłączył się do insurekcji. Wraz z wieloma ochotnikami z Galicji wstąpił do formującego się w Krakowie oddziału nad którym dowództwo objął kapitan Władysław Anastazy Mossakowski. 13 kwietnia 1863 roku jego oddział opuścił Kraków i 20 kwietnia wkroczył do Kongresówki. Klebert jako kosynier walczył w bitwie pod Golczewicami i pod Jaworznikiem koło Myszkowa. Po klęsce pod Jaworznikiem oddział Mossakowskiego poszedł w rozsypkę. Sam Klebert wraz z 3 towarzyszami poszli w kierunku Szczekocin. Wkrótce zostali pojmani przez Rosjan. Popędzono ich na Olkusz przez Pieskową Skałę do Michałowic. Po drodze dołączano następnych ujętych powstańców. Na trzy tygodnie osadzono ich w więzieniu w Miechowie, by przesłać później do Kielc. W więzieniu kieleckim Klebert przebywał od 23 maja do 19 czerwca 1863 r. Stąd wraz z 200 innymi więźniami odesłano go do Radomia, a następnie do Warszawy. Dwa tygodnie spędził w cytadeli, a następnie wraz z innymi powstańcami z Galicji przeniesiono go do ratusza. Po tygodniowym areszcie w ratuszu jako obywatel austriacki został odstawiony do granicy i oddany pod opiekę żandarmerii. Austriacy odtransportowali go do Krakowa. Po powstaniu powrócił do Myślenic. W rodzinnym mieście pracował jako urzędnik w administracji powiatowej. Następnie został sekretarzem rady powiatu. Stanowisko to piastował do 1911 roku. W latach 1912-1914 sprawował funkcję burmistrza Myślenic. Należał do szanowanych społeczników. Był współzałożycielem i prezesem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Oprócz pracy w administracji prowadził także skuteczną działalność gospodarczą. Z jego inicjatywy na początku XX wieku w Myślenicach otwarto pierwszą cegielnię i wytwórnię dachówek. Zmarł 17 kwietnia 1923 roku i został pochowany na cmentarzu w Myślenicach na Stradomiu.
Adolf Kobyliński
Ur. 1840, syn Kazimierza z Zalesia i Wiktorii Kozakiewicz. Walczył w powstaniu w partii Ramotowskiego a później w oddziale ojca. Po potyczce pod Białaszewem 31.3.1863 roku powrócił do domu. W oddziale ojca pełnił funkcję adiutanta. Do marca 1864 razem z bratem Konstantym ukrywali się na Podlasiu we dworze Karskie. Uniknął aresztowania w Karskich dzięki lepszej kryjówce. Stamtąd przeniósł się do majątku Szydłowskiego w Petrykozach. Latem 1864 roku Adolf Kobyliński sam zgłosił się do gen. Zachara Maniukina, który urzędował w Siedlcach (obowiązywał wówczas carski ukaz o amnestii dla powstańców). Po spisaniu zeznań Maniukin wyraził nawet ubolewanie dla cierpień rodziny Kobylińskich. Kierując się współczuciem zatrudnił Adolfa Kobylińskiego w swojej kancelarii z pensją 60 rubli rocznie. O tej zadziwiającej pobłażliwości doniesiono Murawiewowi w Wilnie. „Wieszatiel” zażądał dostarczenia Kobylińskiego do Wilna. Maniukin nie zgodził się. Murawiew poskarżył się na to namiestnikowi w Warszawie. Wówczas na jego polecenie aresztowano Adolfa Kobylińskiego i osadzono w więzieniu w Grodnie. Wśród więźniów, których było około tysiąca, znajdowały się osoby wszelakich stanów: szlachta, studenci, nawet rosyjscy wojskowi oskarżeni za nadużycia. Stąd ekspediowano ludzi z wyrokami sądowymi na Syberię (ci udawali się na dworzec kolejowy), a innych za „Skidelską zastawę” (miejsce egzekucji przez powieszenie). Podczas pobytu w więzieniu Adolfowi bardzo pomagała siostra Józefa. Gdzie tylko mogła zabiegała o protekcję. Dotarła nawet do następcy Murawiewa – gen. gubernatora wileńskiego Aleksandra Potapowa. Wsparcia udzielał w dalszym ciągu gen. Maniukin. Wszystko wydawało się iść ku lepszemu. Niestety przed Komisją Grodzieńską, która orzekała wyroki Adolf Kobyliński usłyszał – śmierć przez powieszenie. Było to tak nagłe, że zmarł po trzech dniach wskutek napięcia nerwowego
Walenty Koleczko
weteran 1863r. Uczestniczył w bitwie, pod dowództwem naczelnego wodza Kurowskiego, w mieście Miechowie 17lutego. Następnie pod wodzem Langiewiczem pod Piaskową Skałą, Sosnówką, Chrobrzem i Grochowiskami, gdzie w bitwach tych prawie wszędzie dopomagali żuawi śmierci, pod dowództwem Rochebruna Walczył następnie pod dowództwem Czachowskiego, pod Rybnicą i Jurkowicami.. Bitwa pod Stefanowem 20kwietnia ze znacznym sukcesem. Zabitych zostało moskali kilkudziesięciu - do niewoli wzięto12-tu, wraz z kapitanem Nikiforowem, który przez sąd wojenny, za rozboje, niewinne mordy i palenie miast, skazany został na powieszenie. Z powodu zwycięstwa tego, i powieszenia Nikiforowa moskale zorganizowali wspólną zaciętą akcję bojową przeciw Czachowskiemu, wysyłając coraz to świeże siły zbrojne, ze strony gen. Uszakowa z Radomia i Czengerego z Kielc, które nie dawały powstańcom możności odpoczynku, a nawet przygotowania strawy, że Czachowski wskutek podeszłego wieku był tak zmęczony i z sił wyczerpany, że zaledwie mógł na nogach stać. Postanowiła wtedy rada wojenna, wysłać Czachowskiego za granicę dla poratowania zdrowia, co niebawem się stało. Po nim objął komendę szef sztabu Eminowicz. Po wyjeździe Czachowskiego, co miało miejsce w ostatnich dniach czerwca, aby wyjść z tego gorącego piekła, Eminowicz postanowił ujść w strony Lubelskie, rozpuściwszy poprzednio znaczną część po tutejszych bojach, pozostałych sił zbrojnych i pozostawiwszy przy boku swoim tylko niektórych, w bojach więcej zaprawionych. Przeszli Wisłę, w Puławach i połączyli się z oddziałem Cwieka, pod Wąwolnicą, co pozwoliło pod Depułtyczami, koło Chełma, z moskalami stoczyć zwycięską bitwę. Po bitwie powracają w strony Sandomierskie. Utarczka pod lIżą, wsią Kowale, pod wsią Wirem. Koleczko zistał ciężko ranny koło Zabrodzia, pod Wolbromiem. Po wyzdrowieniu, koło Niegardowa, wysłany na wywiady, przez kozaków ujęty i zbity, a gdyby nie natychmiastowa pomoc ze strony oddziału Chmieleńskiego zostałby powieszony. Dnia 15 grudnia jako chory, wszelkich już sił pozbawiony, prosił pod Bodzichowem, wodza Chmieleńskiego o zwolnienie, co ten ze łzami w oczach, dając mu srebrny medalik na pamiątkę, uczynił.
Strona z 9 < Poprzednia Następna >