Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 373
Strona z 10 < Poprzednia Następna >
Władysław Kardoliński
Urodził się w Kcyni, w W. Księstwie Poznańskiem, dnia 28 marca 1826 r. z ojca Piotra i matki Antoniny z Trampczyńskich. Do gimnazyum uczęszczał w Lesznie i Trzemesznie. Ukończywszy nauki szkolne, poświęcił się z całym zapałem już od pierwszej swojej młodości ulubionej agronomii. W r. 1848 stanął w szeregach walczących i odznaczył się nieustraszoną walecznością, a" odpokutowawszy swój patryotyzm w więzieniu, dokończył przerwane studya. W r. 1852 połączył się węzłem małżeńskim z Teofilą, córką Józefa i Józefy z Koszutskich, Tokarską, i zamieszkał w Lączynie, w pow. kartuzkim, W ( wiosce posagowej swojej żony. Tutaj nie zamknął się w ciasnem kółku swoich osobistych interesów i zabiegów, lecz poczuwając się do pełnienia obowiązków obywatelskich, zakreślał coraz szersze pole dzia łania i swoją uprzejmością i jasnym na bieżące sprawy poglądem zjednał sobie wkrótce wielu przyjaciół. Lecz jako ziemianin nie widząc odpowiednich swojej mozolnej pracy owoców i doznawszy niejednego smutnego zawodu, przeniósł się ś. p. Władysław na Ukrainę w nadziei, żc tam z lepszym skutkiem będzie mógł pracować. Z początku zaczęło mu się szczęście uśmiechać. To też z silną wolą i oględnością przystąpił do wykonania swoich przedsięwzięć i zamysłów. Lecz znowu nastąpiła nagła i niespodziewana przerwa w jego działaniu. Na pierwszą wiadomość o krwawych wypadkach w Warszawie r. 1863 opuścił żonę i troje małych dzieci, stanął na czele organizacyi powstania na Ukrainie i rozbudził wielki zapał dla sprawy narodowej. Lecz pojmany przez Moskali, wywieziony został w maju 1863 r. do twierdzy kijowskiej, w której kazamatach 3 lata przesiadując i cierpiąc, przemyśliwał nad sposobem, jakimby tak swoich towarzyszy jak siebie z twardej niewoli wyswobodzić. W porozumieniu więc z swoimi najwierniejszymi przyjaciółmi, których sobie swoją otwartością i łagodnem usposobieniem zjednał, kopał dni i noce znany tunel twierdzy, którym to otworem najbardziej skompromitowani w powstaniu życie swoje ucieczką ocalić mieli. Mimo czujności straży, mimo braku odpowiednich do tego trudnego dzieła narzędzi i wielu innych nieprzewidzianych przeszkód, do konali tego mozolnego planu i 5 więźniów stanu, których niechybna śmierć nazajutrz czekała, w samą porę i szczęśliwie wydostało się na wolność. Następnej nocy miał i ś. p. Władysław' tym samym pod kopem szczęścia próbować. Lecz los zawistny w niwecz obrócił zamiar jego. Nazajutrz bowiem po ucieczce 5 skazańców' odkryto, zamurowano i liczną strażą otoczono tunel, a pozostałych więźniów przepro wadzono do innej baszty i osadzono w r tak zwanych „celach sekretnych 14 , gdzie wilgotne i cuchnące powietrze mocno nadwyrężyły jego zdrowie. „Początkowo skazany został na „katorgi 44 w dalekim Sybirze. Tylko, rozgałęzione stosunki nieboszczyka z osobami wpływowemi i po święcenie ostatniego prawie mienia, zdołały pierwszy wyrok zamienić i złagodzić na „posielenie“ do jenisejskiej gubernii, gdzie ś. p. Włady sław 4 lata spędził i dopiero 1870 r. na mocy amnestyi, skutkiem nie ustannych starań rodziny i reklamacyi rządu pruskiego, osłabiony cieleśnie i materyalnie zrujnowany, do Księstwa Poznańskiego powrócił. Tutaj mimo usilnych zabiegów nie znalazłszy odpowiedniego sobie stanowiska, udał się do większą swobodą polityczną i życzliwością dla Polaków cieszącej się Galicyi, a ufając swoim zdolnościom i w twardych warunkach życia nabytemu doświadczeniu, począł na nowo pracować na chleb, rzucając się na rozmaite przedsiębiorstwa. I tak w roku 1873 kupił od miasta Beli na Spiżu we Węgrzech kopalnie tatrzańskich ka mieni młyńskich; później odkrył on tamże olbrzymie pokłady kwarcu i cementu, urządził fabrykę na obszerną skalę tak dalece, iż zakłady jego tworzyły osadę, którą miasto Bela na zgromadzeniu swoich reprezentantów w uznaniu ś. p. Władysława zasług około podniesienia przemysłu górniczego w Tatrach, uchwaliło nazwać „Kardolin“. „Przedsiębiorstwo to, z wielkim trudem i mozołem podjęte, acz kolwiek bardzo korzystne, nie mogło się jednak należycie rozwinąć dla braku znacznych nakładów. To też ś. p. Władysław, zniechęcony nie powodzeniem i ustawicznemi trudnościami, pozbył się za bezcen prawie z wytężeniem sił swoich rozpoczętego dzieła i powrócił znowu do agronomii. Objął pełnomocnictwo w dobrach Kluwinieckich, własności państwa Boguckich, na Podolu Galicyjskiem. Prawością charakteru, wielką znajomością rzeczy i niestrudzoną pracą zjednał sobie nieograniczone zaufanie i wielki szacunek państwa Boguckich, którzy uznając piękne przy mioty jego serca i umysłu i niejedną smutną chwilę mu osładzając, otaczali go jak najczulszą troskliwością. Żywot swój przeplatany cierpieniami za dobro kraju nieszczęśliwego, smutkiem po doznanych bolesnych stratach i zawodach, zakończył 7 kwietnia 1886 r. w Kluwiiicach, przeżywszy lat 60. W zapiskach jego z czasu pobytu na Sybirze roku 1867 znaleźliśmy wiersze pełne bardzo rzewnej tęsknoty za Polską, której wolności doczekać pragnął i tą nadzieją żył aż do ostatniej chwili.“ („Gazeta Toruńska 44 nr. 114 z r. 1886).
Józef Kleczyński
Józef Kleczyński, h. {{Strzemię}}, ur. 1841 , pow. jampolski, zm. 21.9.1900 Zakopane. Syn Karola, właściciel majątku, i Marii Majewskiej. Miał brata Jana, pianistę i kompozytora. 7.11.1860–30.6.1861 Był więziony za działalność polityczną. Ukończył gimnazjum realne w Warszawie (matura 1861), następnie uczył się w szkjole przygotowawczej do Szkoły Głównej. Studiował jeden semestr 1862/63 w Szkole Głównej na Wydziale Prawa. Wziął udział w Powstaniu Styczniowym Po Powstaniu wyemigrował. 1864 studiował na Wydziale Prawa w École de Droit w Paryżu - jednocześnie pracując jako urzędnik kolejowy na trasie na trasie Paris–Lyon–Mediterrnee, 1865-7 na Wydziale Prawa na Uniwersytecie w Heidelbergu gdzie uzyskał absolutorium i obronił doktorat obojga praw. W latach 1869/70 był też studentem UJ a jednocześnie redaktorem "Czasu" krakowskiego. a 1880 uzyskał nostryfikację na Uniwersytecie Lwowskim osiągając tytuł docenta prywatnego statystyki. Od 1875-1881 pracował w Krajowy Biurze Statystycznym Wydziału Krajowego we Lwowie, następnie 1884-1900 w Biurze Statystycznym Miasta Krakowa. W 1887-199 pracował w katedrze statystyki i austriackiego prawa administracyjnego UJ - dziekan, rektor i prorektor. Założyciel i redaktor naczelny "Przeglądu Powszechnego", poseł na Sejm Krajowy, członek Towarzystwa Oświaty Ludowej, Centralnej Komisji Statystycznej, Międzynarodowego Instytutu Statystycznego Autor wielu prac z zakresu statystyki np. [list] [*] 1877 O zakresie prawa podatkowania się gmin, w: „Przegląd Sądowy i Administracyjny” [*] 1879 Stosunki propinacyjne w Galicji, w: „Wiadomości Statystyczne o Stosunkach Krajowych” [*] 1883 Organizacja statystyki w Austrii, 1883. [*] 1884 Miejskie biura statystyczne [*] 1888 Propinacja i szynkarstwo [*] 1892 Spisy ludności w Rzeczypospolitej Polskiej, [*] 1893 Pogłówne generalne w Polsce i oparte na nim popisy ludności [*] 1900 Wolna wola wobec statystyki, w: „Przegląd Sądowy i Administracyjny”. [/list] Zmarł w swojej wilii w Zakopanym na Bystrem. Został pochowany w Krakowie, na Rakowicach w kwaterze BA. Został zapamiętany jako prawy, głęboko wierzący, oddany sprawo społecznym obywatel. Prof. Zoll na pogrzebie powiedział m.in: "„"[6] Małżeństwa Władysława Ludwika Tekla Makowska, (ślub 1871 Kraków, ślubu udzielał bp. Albin Dunajewski) Dzieci - Józef - Władysław Karol (ur. 10.7.1872), dr praw UJ - Maria Tekla (ur. 22.10.1879 Lwów), mąż Jan Kazimierz Krasicki
Józef Adam Jan Kłoczowski
Herbu Rawicz, ur. 1818 Góra Kalwaria, zm. 1870, Syn Stanisława i Konstancji Piaseckiej. W czasie powstania burmistrz Piaseczna. Zimą 1863 roku do Piaseczna dotarł z Belgii duży transport karabinów przeznaczonych dla powstańców. Kłoczowski pozwolił na ukrycie ich w magistracie i w swoim mieszkaniu. W tym samym czasie do Piaseczna wszedł kilkusetosobowy oddział Kozaków. Burmistrz był zmuszony zaprosić dowództwo oddziału na śniadanie. Wyjaśnił, że w skrzyniach jest sprzęt do remontu biura. Prawd. naczelnik wojenny powiatu. Pełniąc obowiązki burmistrza, pisał banalne sprawozdania (o powszechnie znanych wydarzeniach) dla swoich carskich zwierzchników lub biorąc w obronę mieszkańców miasta przed represjami. Według opowiadań Eugeniusza Kłoczowskiego opublikowanych w „Drugich szkicach z dziejów Piaseczna i okolic" w pewnym momencie powstania Józef Kłoczowski skierował oddział Rosjan wprost na zasadzkę, ponieśli oni duże straty, więc "wpadli jak szatani do Piaseczna, aby powiesić zdrajcę – burmistrza. Wyszarpano go z biura, podprowadzono do latarni, żołnierze ruszyli szukać jakiejś linki czy lejców. (...) oto ze wszystkich sklepików i kramów, ze wszystkich warsztatów rzemieślniczych, z domów piaseczyńskiej biedoty runął na rynek tłum, wcale nie bojący się knutów i kolb.(...) Piaseczanie nie dali powiesić swojego burmistrza." Uwięziony w warszawskiej Cytadeli. Przebywał tam około 8–10 miesięcy, umarł w roku 1870, prawdopodobnie na skutek katowania w więzieniu. Brat Juliana Henryka. Żona: Teodozja Kostecka. 8 dzieci: Bronisława Sabina, Bolesław Mieczysław, Aleksandra Teodozja, Emilia Maria, Piotr Józef, Helena Agnieszka, Stanisław Tadeusz, Zofia
Adolf Kobyliński
Ur. 1840, syn Kazimierza z Zalesia i Wiktorii Kozakiewicz. Walczył w powstaniu w partii Ramotowskiego a później w oddziale ojca. Po potyczce pod Białaszewem 31.3.1863 roku powrócił do domu. W oddziale ojca pełnił funkcję adiutanta. Do marca 1864 razem z bratem Konstantym ukrywali się na Podlasiu we dworze Karskie. Uniknął aresztowania w Karskich dzięki lepszej kryjówce. Stamtąd przeniósł się do majątku Szydłowskiego w Petrykozach. Latem 1864 roku Adolf Kobyliński sam zgłosił się do gen. Zachara Maniukina, który urzędował w Siedlcach (obowiązywał wówczas carski ukaz o amnestii dla powstańców). Po spisaniu zeznań Maniukin wyraził nawet ubolewanie dla cierpień rodziny Kobylińskich. Kierując się współczuciem zatrudnił Adolfa Kobylińskiego w swojej kancelarii z pensją 60 rubli rocznie. O tej zadziwiającej pobłażliwości doniesiono Murawiewowi w Wilnie. „Wieszatiel” zażądał dostarczenia Kobylińskiego do Wilna. Maniukin nie zgodził się. Murawiew poskarżył się na to namiestnikowi w Warszawie. Wówczas na jego polecenie aresztowano Adolfa Kobylińskiego i osadzono w więzieniu w Grodnie. Wśród więźniów, których było około tysiąca, znajdowały się osoby wszelakich stanów: szlachta, studenci, nawet rosyjscy wojskowi oskarżeni za nadużycia. Stąd ekspediowano ludzi z wyrokami sądowymi na Syberię (ci udawali się na dworzec kolejowy), a innych za „Skidelską zastawę” (miejsce egzekucji przez powieszenie). Podczas pobytu w więzieniu Adolfowi bardzo pomagała siostra Józefa. Gdzie tylko mogła zabiegała o protekcję. Dotarła nawet do następcy Murawiewa – gen. gubernatora wileńskiego Aleksandra Potapowa. Wsparcia udzielał w dalszym ciągu gen. Maniukin. Wszystko wydawało się iść ku lepszemu. Niestety przed Komisją Grodzieńską, która orzekała wyroki Adolf Kobyliński usłyszał – śmierć przez powieszenie. Było to tak nagłe, że zmarł po trzech dniach wskutek napięcia nerwowego
Jarosław Kossakowski
syn hr. Ludwika i Urszuli z Dyrmontów; ur. 20 lipca 1842 r. w majątku Józefowie, zm. 29 listopada (11 grudnia) 1889 r. w Rydze, skutkiem amputacji nogi. Wychowanie pobierał w instytucie szlacheckim wileńskim, który ukończył w 17-tym roku życia, następnie (r. 1858) udał się do Moskwy na studja prawne, lecz po dwuletnim tutaj pobycie udał się do Paryża i wstąpił do szkoły wojskowej. Był tu wszakże krótko i przed powstaniem przybył do kraju. W powstaniu wziął czynny udział zrazu w Wilnie, następnie w partji Sierakowskiego, jako jego adjutant. Do partii, według własnoręcznej notatki, wyszedł z maj. Marciniszki d. 4 kwietnia. Gdy Sierakowski raniony został w bitwie pod Gudziszkami w okolicach Birż (14 kwietnia st. st), Kossakowski uniósł go na rękach z pola bitwy; następnie wraz z Sierakowskim został ujęty w Skrobiszkach (28 kwietnia) i przywieziony do Wilna. Tu skazany został na karę śmierci; lecz za usilnem staraniem rodziny, powołującej się na jego niepełnoletność, otrzymał złagodzenie wyroku do. 8 lat katorgi i zesłanie. 29 czerwca wysłany z Wilna — przebywał w ciągu lat ośmiu na Syberji, zrazu, w ciągu lat trzech, w katordze w Pk>trowsku( do czerwca 1865 r.) i gdzieindziej, później na osiedleniu (przeważnie w Siewakowie, gdzie przebywał ze swym dawnym opiekunem Edwardem hr. Czapskim). Mani-iesty pozwoliły mu przenieść się do Rosji europejskiej (do Penmu i do Tambowa) — wreszcie (r. 1871) do Warszawy.-Następnie osiadł w dobrach Marciniszki, które,, należąc do for-. tuny jeszcze nie podzielonej, 'nie uległy konfiskacie. Tu oddał się wytrwałej pracy na roli, zyskując ogólną opinję nieposzlakowanej prawości i zaufanie bez granic. Ożeniony był z Ludwiką z Woyniłłowiczów, której szczegóły powyższe zawdzięczamy.
Przemysław Kotarski
Przemysław Kotarski h. Pniejnia[17]. Ur. 30.10.1835 Płock, zm. 29.11.1902 Wiedeń. Syn Bonawentury Jana[17] (syna Stanisława, naczelnika Sekcji Skarbowej w Rządzie Gubernialnym Płockim[14] a następnie Augustowskim) i Małgorzaty Antoniny Lesickiej. Miał starszego brata Bonawenturę Henryka (zm. 1910) i dwie siostry: Pankrację Salomeę Józefę, zam. Jagielską, oraz Aleksandrę Józefę zam. Weyher. Przed Powstaniem był urzędnikiem Spraw Wewnętrznych w Królestwie Polskim. Dietariusz Wydziału Dóbr i Lasów w Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Od 30.1.1863 pełnił Obowiązki młodszego adiunkta ekonomicznego przy Delegacjach Czynszowych do Okręgu Piotrkowskiego.[15] W czasie Powstania pełnił z ramienia Rządu Narodowego rolę prawd. wywiadowczą do czego wykorzystywał zajmowane stanowisko. Mianowany naczelnikiem powiatu kaliskiego z siedzibą w Piotrkowie, gdzie był zarówno pomocnikiem wojewody jak i pełnił rolę naczelnika miasta.[8] Od 1884 Dyrektor Towarzystwa Zaliczkowego[1][15] Przyjaźnił się z Adamem Asnykiem. z którym zakładał Towarzystwo Szkoły Ludowej. Należał niemal do wszystkich towarzystw kulturalnych Krakowa, które wspierał.[8 ] Zmarł w Wiedniu[2] w czasie powrotu z Abazji (Opatija), gdzie przebywał na urlopie i dla poprawy zdrowia wraz z przyjaciółmi Mieczysławem Pawlikowskim i jego rodziną. Pochowany w Krakowie na Rakowicach, kwatera Ra koło Pomnika Powstańców, we wspólnych grobie z przyjacielem i powstańcem ks. .[9] Kondukt prowadził ks. - przyjaciel zmarłego.[7] W przemowie podczas pogrzebu powiedział m.in. [7] Po jego śmierci Muzeum Narodowe otrzymało przekazane 44 obrazy olejne, rysunki i akwarele, wśród których były prace Kossaka, Tetmajera, Malczewskie go, Chlebowskiego i innych.[6]
Zygmunt Ignacy Jakub Kowalski
Zygmunt Ignacy Jakub Kowalski h. {{Wieruszowa}}. [1][2][3][4] Syn Jana, ekonoma i Antoniny Walkowskiej.[5] Za młodu procował w sądownictwie, po czym przeszedł na posadę urzędniczą, w której doszedł do pozycji dyrektora Kasy Oszczędności miasta Krakowa. [1][2][3][4] "[i]Był też nader gorliwym i cenionym w mieście amatorem i zbieraczem zabytków polskich. Dom jego przy ul. Marka 29 to prawdziwe Muzeum starożytności, zwiedzane i podziwiane przez amatorów. Oprócz dzieł pierwszorzędnych malarstwa polskiego, reprezentowanego przez cały szereg obrazów Matejki, Wyczółkowskiego, Kossaka, Aksentowicza etc. etc. zasługują na uwagę jego zbiory broni polskiej, a więc pancerzy, kolczug, karabel, karabinów, pistoletów, pasów i mundurów polskich, dalej kolekcya miniatur i biżuteryi, starych zegarów i słuckich pasów, monet, medali i banknotów polskich. Zadna z wystaw starożytności nie obeszła się w Krakowie bez zasilenia się okazami ze zbiorów dyr. Kowalskiego. Zmarły należał też przez cały szereg lat do Towarzystwa Numizmatycznego i do końca życia był też pełnomocnikiem rodziny hr. Czapskich. Jego też interwencyi zawdzięczać w dużej mierze należy, że zbiory po Emeryku hr. Czapskim ofiarowała swego czasu rodzina dla miasta Krakowa.[/i]"[6] Żona: Joanna Helena Dąbrowska (ślub 24.5.1875 Kraków), c. Franciszka i Józefy Gędzierskiej.[5] Dzieci: [*] Janina Teofila Teodora 1892-1975, zam. Marian Kornecki [*] Helena Aniela Józefa, ur. 1875, zm. 1953, mąż Stanisław Michał Gólski
Adam Kozietulski
Adam Skarbek Kozietulski. Najmłodszy syn Władysława Skarbka Kozietulskiego herbu Habdank, pisarza X Departamentu Rządzącego Senatu (zm. w 1860 r.) - właściciela majątku ziemskiego Porady koło Białej Rawskiej oraz folwarku Zagóźdź leżącego obecnie w granicach miasta Warszawy koło Miedzeszyna Letnisko i Honoraty z Wierzejskich (zm. w 1887 r.). Przedpowstaniowe niepokoje w Warszawie spowodowały, że matka postanowiła wysłać Adama do Suwałk, gdzie mieszkali teściowie jego siostry Natalii z Kozietulskich Rechniowskiej. Tam uczęszczał do szkoły - prawdopodobnie do Gimnazjum Gubernialnego, w którym teść Natalii, Łukasz Rechniowski, był nauczycielem matematyki. Adam uciekł z domu swoich opiekunów i wstąpił do partii powstańczej , w której służył jako kosynier. Bratanek Adama - Bolesław Skarbek Kozietulski - sporządził przed wyruszeniem na front w wojnie polsko-rosyjskiej w 1920 r. notatkę dla swoich synów, w której zawarł informację, że Adam miał wówczas 15 lat, poległ w lasach siedleckich i został pochowany w polu. Według notatki zamieszczonej w „Pamiątce dla rodzin polskich” Adam poległ w bitwie pod Staciszkami leżącymi dawniej w powiecie sejneńskim, obecnie na Litwie - na północ od drogi z Lazdijai (Łodzieje) do Alytus (Olita)[1]. Bitwę tę i śmierć dowódcy partii powstańczej pułkownika Suzina opisała Maria Konopnicka w noweli zatytułowanej „Jak zginął Suzin”. Jeżeli informacja o śmierci Adama w bitwie pod Staciszkami jest zgodna z prawdą to należy ustalić datę jego śmierci na dzień 21 czerwca 1863 r., a miejscem pochówku byłaby istniejąca do dziś mogiła powstańcza w lesie nad jeziorem Metele (po litewsku Metelys), w połowie drogi pomiędzy Staciszkami i miejscowością Mockonys – między jeziorami Metelys i Obelija. Wiadomo, że część partii Suzina po bitwie pod Staciszkami przyłączyła się do oddziału Wawra ()[2]. Według drugiej części notatki zamieszczonej w „Pamiątce dla rodzin polskich” Adam , (…), służył w oddziale Wawra, zginął pod Wizną. Zostawił matkę i siostrę[3]. Rodzi to przypuszczenie, że przeżył bitwę pod Staciszkami i szedł z partią Wawra na Warszawę. Poległ w dniu 7.VII.1863 r. w czasie krwawej i zwycięskiej przeprawy oddziału przez Narew pod Sieburczynem (w pobliżu Wizny). Miejsce jego pochówku nie jest znane. Zapis dotyczący osób, które powinny zostać powiadomione o jego ewentualnej śmierci dotyczy matki Honoraty z Wierzejskich Skarbkowej Kozietulskiej i siostry Natalii ze Skarbków Kozietulskich Rechniowskiej. Adam nie wymienił w tym miejscu swoich trzech braci Zdzisława Alfreda i Karola świadom tego, że w owym czasie wszyscy trzej również walczyli w Powstaniu. Zapewne Adam nie wiedział, czy jeszcze żyją. Służba Adama w oddziale Wawra jest bardzo prawdopodobna, gdyż najprawdopodobniej ten fakt został poświadczony przez jego kolegów z suwalskiego gimnazjum, którzy wraz z nim przeszli do oddziału Wawra. W pamięci rodzinnej zachowała się informacja, skrzętnie utrzymywana w tajemnicy w czasach carskich, że jeden z męskich potomków bardzo nielicznej rodziny Skarbków Kozietulskich, który uczestniczył w Powstaniu Styczniowym, nie poległ w bitwie jak oficjalnie twierdzono, lecz przeżył Powstanie i ukrył się pod zmienioną tożsamością. Otrzymał metrykę 10 letniego dziecka, które w owym czasie utopiło się w wyniku nieszczęśliwego wypadku. W obawie przed dekonspiracją i krwawymi represjami władz carskich musiał się on na wiele lat ukryć w środowisku, które nie znało jego prawdziwej tożsamości. Z genealogii rodziny wynika, że ta informacja mogła dotyczyć tylko jednej osoby, a mianowicie Adama Skarbka Kozietulskiego. Być może, Adam Skarbek-Kozietulski nie poległ w bitwie pod Sieburczynem, lecz został w niej tylko ranny, a następnie ukryty został przez towarzyszy broni w nieodległej wsi Kobylin. Wieś Kobylin położona jest ok. 15 km od wsi Grądy Woniecko. Do wsi Grądy Woniecko udała się po bitwie pod Sieburczynem (wieś sąsiadująca z Wizną) partia Wawra zabierając ze sobą z pola bitwy ciała zabitych i rannych. Tam mógł otrzymać metrykę zmarłego w owym czasie dziecka noszącego drobnoszlacheckie nazwisko Kapica. W dniu 8 maja 1903 roku do portu w Nowym Jorku przypłyną z Hamburga statek Graf Waldensee. Z jego pokładu zszedł człowiek, który amerykańskim władzom imigracyjnym podał się za Władysława Kozietulskiego urodzonego w 1876 r. Jako miejsce zamieszkania podał wieś Kobylin. Z analizy listy okrętowej wynika, że w Hamburgu wszedł na pokład statku podając się za Władysława Kapicę.[4] Ów Władysław Kozietulski, który przybył w 1903 r. do Nowego Jorku mógł być synem Adama. Po przypłynięciu do USA powrócił do prawdziwego nazwiska swojego ojca. W dniu 2 stycznia 1918 r. zgłosił się jako ochotnik do Armii Hallera. Jego gotowość do wyjazdu wyznaczona została na dzień 21 października 1918 r., a więc na 21 dni przed zakończeniem I wojny światowej. Był zaplanowany do transportu nr 92 do Buffalo i dalej do obozu Niagara Camp, ale z tej listy został wykreślony. Dalsze jego losy nie są znane. Wiadomo tylko, że był członkiem Związku Narodowego Polskiego w USA.[6]
Ignacy Krauss
Ignacy Agaton Karol, ur. 10.1.1838 Kołomyja. Zm. 4.4.1895 Kołomyja. Pochodził z rodziny czeskiej z okolic Pragi. Syn Józefa (ur. Tarnów) i Marcjanny Schega (ur. Kraków, c. Wojciecha i hr. Rusockiej). Prawnik. W Powstaniu służył od obozu Langiewicza w Goszczy, porucznik kosynierów a następnie generalny audytor wojsk (gdzie otrzymał czarno-białą szarfę - symbol urzędu). Brał udział w bitwach pod Chrobrzą i Grochowiskami. Następnie w organizacji w Krakowie i w oddziale , ranny od kuli w łopatkę i przebity na wylot bagnetem, leczył się w Wysokiem, koło Krasnegostawu. Po powstaniu notariusz w Sokalu. W 1887 w Sokalu jego staraniem urządzono uroczystości żałobne za poległych 1830-31. Odbyły się trzy Msze św. jednocześnie przy głównym ołtarzu śpiewana a przy bocznych dwie ciche. Sam dyrygował chórem męskim. Niestety na uroczystości nie pojawiło się wiele osób - głównie jego rodzina. Członek Kółka Rolniczego w Sokalu. Od 1893 w Kołomyi gdzie 10 lipca otworzył kancelarię adwokacką w domu Brodowskiego przy ul. Kościuszki. Zmarł w Kołomyi w 1895 (na nagrobku znajduje się błędna data zgonu). Żona 1: Zofia Rupiszewska/Rupiciewska (1-v. Ramutt), z. 1874 Żona 2: Hipolita Wiśniowska, córka Hipolita Żona 3: Aniela Wiśniowska (siostra Hipolity) Dzieci: (z I) Helena, zam. Stanisław Michalewski, (z III) Tadeusz (1884-1942 Warszawa) żonaty z Marią Kohler Rodzeństwo Ignacego: Albin kasjer głównej kasy krajowej w Czernowicach), Joanna zam. Groo, Władysław (oficer 58 p- piechoty, urzędnik kolei we Wiedniu), Mieczysław (major 40 i 8 p. piechoty), Jan (urzędnik podatkowy), Narcyz (pocztmistrz w Niżniowie), Feliks, Pawlina zam. Michalewska (mąż właściciel wsi Isaki), Franciszek (żona Magdalena Wieze), Jadwiga Józefa ur. w Niżowie. w Kołomyi.
Aleksander Wiktoryn August Krukowiecki
ur. 25.02.1827 Warszawa [12], zm. 20.07.1896 Aksamanice Hrabia, [4] h. Pomian [5] powstaniec 1863 r , [9], [10],[11] , pseudonim "Żubr" [11] dziedzic dóbr Popień w Powiecie Rawskim [4] i właściciel dóbr Aksamanice [11] na podkarpacju. Poseł na sejm z ziemi przemyskiej" [9] Urodził się w 25 lutego 1827 r w Warszawie, w domu przy ul. Leszno pod nr 792. [12] Jego urodzenie zgłosil" jego ojciec gen. Jan hrabia Krukowiecki [12] oraz Seweryn Lalkiewicz podporucznik adjunkt Pułku Szóstego Piechoty Liniowejj, pełnoletni zam. w Warszawie [12] oraz Wincenty Cyprisiński kandydat prawa, pełnoletni zam. w Warszawie [12] Rodzicami chrzestnymi zostali - trzy pary: Tekla z hrabiów Dzieduszyckich Wolska jenerałowa [12] i Tadeusz Witoski, były pułkownik wojsk polskich. [12] oraz Julia Wolska [12] i Kajetan Wolski [12] oraz Eleonora Wolska [12] i Stanisław Wolski [12] W 1850 r zgłosił w Jeżowie zgon swojego ojca [3] [obecnie woj. łódzkie] W 1859 r zgłosił w Koźlu zgon swojej matki [4] [obecnie woj. łódzkie] , miał wówczas 33 lata, był hrabią, dziedzicem bóbr Popień w Powiecie Rawskim i tam mieszkał. [4] Zgon zgłosił wraz ze swoim bratem Adamem Krukowieckim, hrabią, lat 29, dzierżawcą dóbr ..... w Powiecie Sieradzkim i tam zamieszkałym [4] Żołnierz Powstania Styczniowego - pseudonim Brzeziński oraz Żubr. Posiadał własny oddział, przez niego sfinansowany. [7] Oddział ten "był dobrze uzbrojony i doskonale wyćwiczony, mając za dowódców znakomitych oficerów artyleryi moskiewskiej, braci Edwarda i Gustawa Habichów, a liczył 600 ochotników, z ktorych atoli wieczorem 14 sierpnia [1863 r] na punkcie zbornym znalazło się tylko 400 z powodu przeszkód stawianych ze strony austryaków."[7] Walczył min. 14.08.1863 pod Obiechowem [krakowskie] [7], 15.08.1863 r w bitwie pod Pieskową Skałą i Glanowem [7] "Zmarł Aleksander Krukowiecki, Syn jednerała wojsk polskich z r. 1831, naczelnik oddziału powstańczego z r. 1863 w Krakowskiem. Zmarły był posłem na sejm z ziemi przemyskiej" [9] Zmarł w 1896 r [1] w Aksamianicach [1] [obecnie gm. Fredpol, woj. podkarapckie]. Pochowany na cmentarzu komunalnym w Nieżankowicach [obecnie na Ukrainie, obwód lwowski, rejon starosamborski, tuż przy granicy z Polską], grób nadal (2023 r.) istnieje. [10] Symboliczny nagrobek znajduje się przy grobach rodzinnych Krukowieckich w Jeżowie [obecnie miasto woj. łódzkie, powiat brzeziński, na trasie Łódź - Rawa Mazowiecka] R o d z i n a Dzieci: * Aleksandra Krukowiecka hrabina po mężu Sulikowska - ur ok. 1852 r [28] we wsi Górka Klonowska w guberni kaliskiej [34] - ślub maż (powstaniec styczniowy [37] główny inżynier kolei Warszawsko-Wiedeńsko-Bydgoskiej [25], [26], w 1874 - 1876 r zam, Warszawa [25, [26]) - zm. 1916 r Warszawa [28] , hrabina lat 64 [28] - w 1919 r wraz z mężem mieszkała w majątku Buków w powiecie brzezińskim w parafii Ujazd [31] * Helena Maria Krukowiecka - ur. ok. 1853 [33] Popień par. Jeżów [33] - zm. 1865 Osse par. Kożle [33] lat 12 [33] Wnuki: * Helena Maria Adolfina Sulikowska - ur 1874 Warszawa, ale księga metrykalna par. Jeżów 1876 r akt nr 95 [25] * Karol Aleksander Paweł Sulikowski - ur Warszawa , ale księga metrykalna par. Jeżów 1876 r akt nr 96 [26] - ślub 1910 r Warszawa [29] żona Maria Antonina Przyłuska [29] (jej rodzice: Antoni Przyłuski [29] i Antonina Dąbrowska [29]) * Zofia Tekla Aniela Sulikowska po mężu Wilska - ur. Warszawa [27] - ślub 1897 r Jeżów [27], w dniu ślubu panna [27] mąż Ignacy Przemysław Wilski [27] (kawaler lat 32 ur. Wilkowice par. Wysokiennice [27], właściciel majątku Rogów [27], jego rodzice Ignacy Wilski [27] i Albina Sokolnicka [27]) * Stefan Tadeusz Sulikowski - ślub 1911 Warszawa [30], żona Janina Pilińska [30] (jej rodzice: Piotr Piliński [3] i Anna Dmużyńska [30]) * Aleksandra Waleria Sulikowska po mężu Niewiarowska - ur. Warszawa par. św. Krzyża [31] - ślub 1919 Warszawa [31] panna lat 39 [39], mąż Witold Ignacy Niewiarowski [31] (kawaler lat 36 ur w Warszawie par. św Krzyża, obywatel ziemski [31], jego rodzice Ignacy Niewiarowski [31] i Klementyna Roesler [31]), świadkowie Adam Sulikowski agronom zam. w Popienie [31] i Wacław Niewarowski inżhynier zam. w Pacynie powiat gostyniński [31] - zm. 1957 pochowana na Cmentarzu Stare Powązki w Warszawie * Adam Stanisław Czesław Sulikowski - ur Warszawa [32] - chrzest par. Niżankowice [32] - ślub 1920 r Warszawa [32], on kawaler, obywatel ziemski w Popieniu powiat brzeziński [32] żona Gabriwla Maria Kuleszyńska [32] (jej rodzice: Antoni Emiliusz Kuleszyński [32] i Albina Franowska [32]) Rodzeństwo: * Konstanty Leon Krukowiecki - ur 01.09.1821 Warszawa [15] - zm.1839 Jeżów [22] lat 18 * Władysław Ignacy Wiktor Krukowiecki - ur 1824 Warszawa [16] - zm. 1827 Popień par. Jeżów [21] lat 3 * - ur 24.02.1829 [13][18] w Rawie Mazowieckiej [18] zm. 16.08.1897 [13] - hrabina [13] właścicielka dóbr Osse [13] kurier w Powstaniu Styczniowym [14] * Adam Bronisław Karol Krukowiecki - hrabia - ur 1831 Warszawa - zm. 1861 Górka Klonowska par. Jeżów [20] lat 30 [20] * Ignacy Stanisław Zdobysław Krukowiecki - ur 1837 Popień par. Jeżów [19] - zm. 1841 Osse par. Kożle [23] lat 4 Rodzice: 2. Jan [1] Chrzciciel [2] Stefan [5] Krukowiecki [1] h. Pomian [5] - generał [1] dywizji byłych wojsk polskich [3], Komandor Legii Honorowej, [3], Orderów Virtuti Militari [3], Obojga Sycylii [3], św. Anny klasy pierwszej z korony [3], św. Stanisława klasy drugiej [3] i św. Włodzimierza klasy trzeciej [3] - uczestnik wojen napoleońskich i Powstania Listopadowego - ur. - we Lwowie [3] - zm. 19.04.1850 r Popień par. Jeżów lat 81 [3] 3. _Helana Wolska po mężu Krukowiecka - chrzest z wody 1803 Popienek par. Jeżów [6] - zm. 17.05.1859 Osse par. Koźle, tam zamieszkała, hrabina lat 56, dziedziczka dóbr Osse [4] ____ślub 1820 r Jeżów [2] Dziadkowie: 4. Piotr [3] Paweł [5] Krukowiecki [3] - hrabia [3], h. Pomian [5] - prezes Sądu Apelacyjnego [3] 5. Apolonia Horodyńska z Horodni h. Sas [5] po mężu Krukowiecka [3] - hrabina [3] ____ślub 1786 Lwów św. Magdalena [38 6. Józef Frydrych Wolski [4] - generał byłych wojsk polskich [8] dziedzic wsi Popienia i innych miejscowości [8] , w 1809 r w wieku 45 lat zgłosił urodzenie swojej córki Eleonory Dominiki Marianny [8] 7. Tekla Dzieduszycka [4] - hrabina [8] - zm. 1840 Popień par. Jeżów, lat 64, generalowa [7] ____ślub Pra-dziadkowie 8. Wojciech Krukowieck h. Pomian [5] - cześnik bracławski [5] 9. Teofila Sławikowska [5] ___ślub 10. Stefan Horodyński [5] [38] 11. Wiktoria Kobylińska z Kobylina po mężu Horodyńska [5] [38] ___ślub 12. Wolski 13. ___ślub 14. Dominik Dzieduszycki [7] 15. Juliana ................... po mężu Dzieduszycka [7] ___ślub Pra-pradziadkowie: 16. Franciszek Jan Krukowiecki h. Pomian [5] - cześnik bracławski [5] 17. Krystyna Piasecka h. Pierzcha [5] ____ślub 18.Sławikowski 19. __ślub 20. Horodyński 21. __ślub 22.Kobyliński 23. __ślub 24. Wolski 25. __ślub 26. 27. __ślub 28. Dzieduszycki 29. __ślub 30. 31. __ślub Pra-pra-pradziadkowie 32. Maciej Krukowiecki h. Pomian [5] 33. Anna Przyłęcka h. Nieczuja [5] _____ślub 34. Piasecki h. Pierzcha [5] 35. ___ [5] ____ślub Pra-pra-pra-pradziadkowie: 64. Franciszek Krukowiecki h. Pomian [5] - ur. ok. 1550 65. Krystyna Łubińska [5] _____ślub 66. Stanisław Przylęcki h. Nieczuja [5] 67. Joanna Gruszecka h. Lubicz [5] ____ślub
Ludwik Kubala
Ur. 9.9.1838 Kamienica, pow. sądecki, zam. 1.10.1918 Lwów. Syn Ludwika i Wilhelminy Piaseckiej. Jego ojciec posiadał niewielkie dobra Łukowicy w sądeckim a także zarządzał majątkiem Maksymiliana Marszałkowicza w Kamienicy, gdzie urodził się jego syn. Matka, po śmierci ojca (w 1853) wyszła powtórnie za Łuczkiewicza. Ludwik kształcił się w szkole trywialnej Starym Sączu, w Nowym Sączu a później Krakowie w Gimnazjum św. Anny i na Uniwersytecie Jagiellońskim, oraz we Wiedniu, gdzie studiował na wydziale filozoficznym. Już w 1857 wszedł w działalność patriotyczną. Razem z Alfredem Szczepańskim był przywódcą radykalnej młodzieży akademickiej, a później razem kierowali Ławą Krakowską. Był początkowo zwolennikiem wybuchu powstania trzójzaborowego. W okresie powstaniowym podjął prace zarządzie Rady Naczelnej Krakowskiej kierującej poprzez Ławy organizacją powstańczą w Galicji. Współpracował tu m.in. z . Jeździł z jej ramienia do Warszawy i nawiązał w jej imieniu układ z Komitetem Centralnym, w myśl którego wszystkie środki i całość organizacji była oddana na użytek działań w zaborze rosyjskim. Trwało to aż do upadku dyktatury Langiewicza, kiedy to wycofał się z aktywnego poparcia działań zbrojnych i był przeciwny wykrwawianiu się młodzieży przez oddziały przekraczające granicę. Podjął wówczas dwukrotnie próbę wydawania czasopisma "Ojczyzna", które jednak za każdym razem ukazała się w 1 numerze i było w zasadzie polemiką polityczną. Prowadził jednak dalej działalność patriotyczną. We wrześniu 1863 gdy do władzy w Krakowie doszli Czerwoni został dowódcą policji narodowej. Skończyło się rewizją w jego domu w dniu 13 grudnia 1863. Zaaresztowany spędził dwa lata w ciężkim śledztwie posądzany o przygotowanie wybuchu powstania w Galicji. Skazany na 5 lat ciężkiego więzienia w Josephstadt został po roku zwolniony w wyniku ogólnej amnestii. Po uwolnieniu dokończył doktorat w 1868 i podjął działalność historyczną i pedagogiczną. Ni uzyskał posady na Uniwersytecie Jagiellońskim, więc zwrócił się do Lwowa. w 1872 zdał egzamin nauczycielka gimnazjalnego. Chwilowo uczył we Lwowie, przez rok w Złoczowie a następnie wiele lat ponownie we Lwowie w Gimnazjum im. Franciszka Józefa. Rozpoczął pracę wydawniczą w "Przewodniku Naukowo-Literackim" Wydał kilkaset poczytnych opracowań na temat szczególnie bitew polskiego rycerstwa w XVI i XVII wieku. Krytykowany przez krakowskich "Stańczyków", szczególnie przez Michała Bobrzyńskiego. Sławę przyniosły mu "Szkice Historyczne". Pod ich wypływem Henryk Sienkiewicz odstąpił od wcześniejszych planów i napisał Trylogię. Na szczególną uwagę zasługuje też wyśmienita monografia . Należy też wspomnieć o młodzieńczych próbach poezji w postaci dramatu "Gliński" wystawianego na deskach teatru w Poznaniu. Był prezesem Towarzystwa Historycznego we Lwowie, Koła Literacko-Artystycznego, Towarzystwa Miłośników Przeszłości Lwowa. Pracował także jako bibliotekarz w Bibliotece Pawlikowskich. W 1894 zorganizował zjazd pisarzy i literatów. Był organizatorem wystawienia we Lwowie pomnika Aleksandra Fredry. Uniwersytet Franciszkański z okazji 80-tych urodzin nadał mu tytuł doktora honoris causa. Zmarł niedługo po obchodzonych uroczyście i publicznie 80-tych urodzinach. O jego zgonie pisały praktycznie wszystkie dzienniki i tygodniki w kraju. Pochowany jest na Łyczakowie w kwaterze 59. Miasto Lwów uczciło go przemianowując ulicę Kamienną (przytykającą do budynków gimnazjum) jego imieniem. Obecnie jest to ulica generała UPA - Romana Szuchewycza. W 1875 zawarł związek małżeński z Leoną h. Pobóg Dzieci: Tomasz, Wawrzyniec (wiceprezydent Lwowa), Maria i Jadwiga.
Apolinary Kurowski
Właściwie: Apoloniusz Eustachy Kurowski, herbu Szreniawa*. Ur. 26.3.1819 Bolewice, par. Trzciel[5], zm. 11.5.1878 Baden.[1] Syn Antoniego (1786-1838), właściciela Ptaszkowej, posesora Siercza i dzierżawcy Bolewic w Wielkopolsce, oraz Martyny (Martianny) Piętkiewicz. Chrzest: Siercz 1.4.1819, chrzestni: gen. Marcin Trojer i jego żona: Nepomucena Drozdowska.[5] Rodzeństwo: * Kordula [3] (ok. 1820-1907 Orchowo) * Leopold [3] * Nepomucen [3] * Hieronim Józef, ur. 1824 Czempiń [3][4], mąż Albertyny Szyperskiej, rodzice Stanisławy[2] * Emilia [3] * Tomasz (brak potwierdzenia**) [1][2], ojciec Szczepana (młodocianego powstańca, drukarza socjalistycznego) Początkowe nauki otrzymał od nauczyciela domowego, później chodził do szkoły Iwowieckiej pod Pniewami, a następnie do gimnazjum w Lesznie. Po śmierci ojca przerwał szkołę, uczył się gospodarstwa u matki swojej, która została w dzierżawie dóbr Bolewic, należących do hrabiego Łąckiego i wziął sam na swój rachunek dobra te w dzierżawę r. 1844. Był członkiem towarzystwa agronomicznego w Poznaniu. Prowadził działalność patriotyczną współpracując w Władysławem Łąckim. Przemycał i przechowywał broń. Był członkiem Towarzystwa Demokratycznego Polskiego. W 1846 przystąpił do spisku Ludwika Mierosławskiego, mającego na celu m.in wywołanie wojny z Rosją. W efekcie uwięzienia w Moabicie, został uznany najwinniejszym i skazany na ścięcie toporem, od czego uratowała go rewolucja w Berlinie w 1848. Dalej prowadził działalność konspiracyjną mając kontakty z emigracją londyńską. Ożenił się z Marcelą Jeżewską h. Lis odm., c. Nikodema i Konstancji Zaborowskiej. W 8.1858 przeniósł się do Królestwa, gdzie nabył od teściowej dobra Tyniec w jędrzejowskim.[25] Tu włączył się w przygotowania do powstania jako stronnik czerwonych. Organizował broń, oddziały, gromadził kontakty. Gdy wybuchło powstanie w okolicach Jędrzejowa zaczął formować oddział przeznaczony dla , który jednak nie przyjechał zza granicy. Kurowski rozstawiał więc pikiety wokół miasta i odbijał poborowych. Został mianowany pułkownikiem i pełnił przez pewien czas faktycznie funkcję naczelnika woj. krakowskiego. Szybko jednak przeniósł kwaterę do Ojcowa przejmując komendę nad oddziałem . Jego działania likwidacji komór strażniczych miały otworzyć granicę na przemyt broni i wyposażenia. Zgrupowanie liczyło do 2000 osób, choć jednak z powodu początkowych braków wyposażenia pewną część rozpuszczono do domów. Po zwiększeniu oddziału i lepszym zaopatrzeniu przeprowadził z sukcesem co zakończyło się całkowitym uwolnieniem Zagłębia Dąbrowskiego od Rosjan, przejęciem pokaźnych sum i opanowaniem dwóch ważnych nitek kolei. Przez 2 i pół tygodnia był to jedyny wyzwolony obszar w czasie Powstania. Założona tu została administracja, pobierane cło i nawiązywane zostały stosunki polityczne w imieniu państwa polskiego. Ogłaszano tu uwłaszczenie włościan. Kwaterą Kurowskiego była Dąbrowa a później znowu Ojców. Zachęcony dobrze działającymi oddziałami i informacjami o rzekomym opuszczeniu Miechowa przez Rosjan podjął decyzję o ataku na miasto. Nie mając dużego, zaktualizowanego doświadczenia wojskowego doprowadził do klęski, a nierozważne rozkazy powiększyły straty, całkowicie rozpraszając oddziały i niwecząc wszystko co udało się zdobyć. 23.2.1863 Ława Główna odbyła sąd cywilno-wojskowy, w którym uwolniono Kurowskiego od zarzutów, dano mu jednak ostre upomnienie.[28] Przez resztę roku 1863 przebywał zapewne w Galicji wracając na pole bitwy w lutym 1864 do zgrupowania Hauke-Bosaka. Został tu szefem sztabu. Jednak i tutaj został autorem klęski oddziałów powstańczych , przejmując dowodzenie pod koniec zdobycia miasta, wydając, podobnie jak w Miechowie nierozważne rozkazy bitewne - zmuszając do odwrotu zamiast do kontynuacji natarcia. Po porażce zajmował się krótko organizacją kolejnych oddziałów w Galicji. Po powstaniu udał się na emigrację do Szwajcarii. 7.3.1867 urodziła mu się córka Maria Józefina[30]. W 1869 zakupił ze spadku po matce swej żony zamek[24] w Kefikon[26][27]*** pod Zurychem (między Winthertur i Frauenfeld) i zamieszkał tam. Nie angażował się w działalność polonijną ani patriotyczną, lecz zawsze gościnnie przyjmował Polaków[21]. Ponadto w zamku ofiarował darmowe mieszkanie dla członków towarzystwa filozoficzno-demokratyczna oraz pomieszczenia na drukarnię[24]. Zmarł w Baden. Córka w 1888 wyszła we Freiburgu za Gustava Schinzinga i miała dwójkę dzieci: Alfreda Kazimierza (obserwatora lotniczego w wojsku niemieckim, zm. 1936 we Frankfurcie n. Menem)[32] i Marię Marcellę, zam. Hartmeyer (jej potomkowie żyją do dziś w Niemczech i USA) "" - pisał o nim płk Zygmunt Miłkowski. Osobiście odważny, ucierał się z nieprzyjacielem nie wahając się wystawiać na niebezpieczeństwo.[11] Był gorącym patriotą, zdolnym do największych poświęceń, dobrym organizatorem, skutecznym w pomysłach - ale bez wykształcenia wojskowego. Spowodowało to, poprzez doprowadzenie do dwóch klęsk, do utrwalenia się bardzo krytycznej opinii wobec niego i w efekcie jego wycofanie z życia publicznego.
Wincenty Kuźniewicz
(ok. 1845 - 31.10.1902 Lwów) - powstaniec styczniowy [1], żołnierz [1] wraz z licznym zastępem młodzieży samborskiej [1], radny miasta Lwowa [1] Po powstaniu został budowniczym-architektem i osiadł we Lwowie, "jeden z najsumienniejszych". [1] "Nabywszy tutaj praw obywatelskich, zajmował się gorliwie sprawami publicznemi z rzadką prawością charakteru, nie solidaryzując się z macherstwami koteryjnymi. '[1] "Był rzeczywistym członkiem "Gwiazdy" i naczelnym dyrektorem stowarzyszenia zaliczkowego "Wzanjemnego kredytu" mieszczańskiego. Z gmachu ratuszowego powiewa chorągiew żałobna. Zgon jego jest wielką stratą dla spraw technicznych miasta, do których przykładał się z wielką niezawisłością i rzetelnością. Pogrzeb w niedzielę."[1] Ślub - żona Maria [3], [4] Wolańska [4] (jej rodzice : Piotr Wolański [3], [4], Honorata Lisowska [3], [4]) Zmarł 31.10.1902 r we Lwowie [1], [2] w wieku 57 lat [2] Pochowany na Cmentarzu Łyczkowskim we Lwowie, nr kwatery 15, numer obiektu 580 [3] Inskrypcja na nagrobku: "szeregowiec z r. 1863.64 / Wincenty Kuźniewicz / budowniczy, obywatel m. Lwowa /1846 1902/ prosi o westchnienie/ Na cokole: MAr (...) olańskich / Kuźniewiczowa /1852 (...) 1914" [3] Dzieci: 1__Kazimierz Wincenty Józef Kuźniewicz - ur 1873 Kulparków par. Lwów św. Maria Magdalena [7] 2__Helena Maria Kuźniewicz - ur 1882 Lwów parafia św. Andrzeja [4] 3__Bronisław Franciszek Kuźniewicz - ur 1883 Lwów parafia św. Andrzeja [5] 4__Wincenty Zdzisław Kuźniewicz - ur 1892 Lwów parafia św. Andrzeja [6] Rodzeństwo 1__Wojciech Dominik Kuźniewicz - w 1881 r. żołnierz rezerwy lat 22, praktykant architektoniczny [8] - ślub 1881 r Sambor, żona Marianna Szuba wdowa lat 21 po Bartłomieju Szuba (jej rodzice Franciszek Rodzyn i Marcela [8] Rodzice: 1___Józef Kuźniewicz [4], [5], [6], [7] 2__Domicella Lisowska [4], [5] , [6], [7] __ślub Dziadkowie 1.1__Kuźniewicz 1.2___ _ślub 2.1___Jan Lisowski [8] 2.2__Maria Chomento [8' __ślub
August Kwaśnicki
doktor medycyny, zamieszkały w Krakowie przy ul. Basztowej 4. Urodził się 17 sierpnia 1839 roku w Toporach na Ukrainie, wyznania rzymskokatolickiego. W oświadczeniu o przystąpieniu do Towarzystwa Wzajemnej Pomocy Uczestników Powstania Polskiego 1863/64 r. podał, iż jest żonaty z Jadwigą Pietraszkiewicz i jest ojcem trojga dzieci: Józefa, Marii i Adama. Przed powstaniem był studentem Wydziału Lekarskiego na Uniwersytecie Kijowskim św. Włodzimierza, nie złożył tam końcowych egzaminów, dyplom doktora medycyny otrzymał w 1876 roku na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. W powstaniu walczył jako prosty żołnierz w oddziale generała Jeziorańskiego, jako dziesiętnik w oddziale kozaków, formułującym się pod komendą Adama Wyleżyńskiego i naczelnym dowództwem Edmunda Różyckiego. W oddziale generała Jeziorańskiego brał udział w bitwach pod Kobylanką 1 i 6 maja 1863 roku. Po ponownym wkroczeniu oddziału na teren Galicji został rozkazem Tomasza Winnickiego, szefa sztabu generała Jeziorańskiego, odkomenderowany do oddziału generała Różyckiego w Tarnopolskim. Nie był ranny. Do oświadczenia dołączył rozkaz odkomenderowania do oddziału Edmunda Różyckiego oraz powołał się na świadectwa towarzyszy broni z oddziału generała Jeziorańskiego a także uczestników bitew pod Kobylanką, w tym mieszkającego we Lwowie majora Dąbczańskiego. Zobowiązał się do wpłacenia wpisowego w wysokości 5 złotych reńskich oraz corocznej składki w tej samej wysokości. Zobowiązanie podpisał w Krakowie 16 lipca 1894 roku, zaznaczając dodatkowo, że w zaświadczeniu wystawionym przez sztab generała Jeziorańskiego wpisano mu pomyłkowo imię Gustaw, co było dość częstym błędem w przypadku wystawianych mu dokumentów. Przyjęto go do Towarzystwa w lipcu 1894 roku.
Józef Łagowski
lekarz, urodzony na Wołyniu, ukończył uniwersytet kijowski kosztem rządu, skutkiem czego musiał, spełniając przepisy prawa, wstąpić do służby rządowej jako lekarz wojskowy. Odbył kampanję krymską, był głównym chirurgiem pod Karsem w czasie szturmu tej fortecy, po ukończeniu _ zaś wojny mianowany został pomocnikiem inspektora Zarządu lekarskiego w Żytomierzu. W 1863 r. wziął udział w organizacji przedpowstańczej. Udając się do oddziału Edmunda Różyckiego jako lekarz, wraz z Wacławem Lasockim, zatrzymany był przez włościan wsi Tataiynówki i przewieziony do więzienia żytomierskiego. Sprawę Łagowskiego złączono ze sprawą Lasockiego, chociaż ostatni całą winę przewożonych hramot i proklamacyj brał na siebie. Pierwotnie też Łagowski miał być na śmierć skazany i dopiero zmniejszenie winy współobwinionego wpłynęło na' obniżenie kary Łagowskiego, którego konfirmowano na 6 lat ciężkich robót i wysłano do Usola, dokąd przybył w 1864 r. Tu dostał mieszkanie jak na ówczesne warunki dość wygodne i pełnił obowiązki chemika-laboranta przy warzelni soli. W kwietniu 1866 roku na skutek manifestu uwolniony został z ciężkich robót, przeniósł się do Irkucka, gdzie jako zdolny chirurg zyskał w krótkim czasie olbrzymią praktykę, nadto zaś jako botanik, czynił ciągłe wycieczki w okolice Irkucka i zwiększał nieustannie swe zbiory. Niestety, nieuleczalna choroba, rak żołądka i wątroby, którego rozwijanie się powolne oddawna przypuszczali koledzy lekarze wygnańcy w Usolu, ujawnił się ostatecznie i skrócił dni Łagowskiego. Osierocił żonę i sześcioro dzieci i pozostawił po sobie głęboki żal kolegów i ogólne uznanie w szerokich kołach publiczności irkuckiej. Ożeniony był Łagowski z Olgą Juszkiewicz, Rosjanką wyznania prawosławnego, którą poznał i poślubił na Kaukazie, a która była mu nieodstępną w niedoli towarzyszką i wzorową żoną i matką. Z dzieci, które przyszły na świat w kraju, towarzyszyły rodzicom w podróży Michał, Marja i Konstancja. Mikołaj pozostawał w Żytomierzu na opiece stryja i znacznie później przybył do Irkucka. Na wygnaniu urodziły się Wacława i Józef. Po śmierci męża, który mimo kolosalną praktykę pozostawił małe bardzo zasoby, wróciła Łagowska do kraju, a nie napotkawszy ze strony rodaków męża oznak współczucia i uznania, na które zasługiwała, tem bardziej jako Rosjanka, poświęcająca się bez granic dla męża, Polaka wygnańca, pociągnięta natomiast dotykalnemi dowodami sympatji Rosjan, dawnych kolegów Łagowskiego z czasów kaukaskich, a naonczas dygnitarzy w Kijowie, przeszła z całą rodziną do obozu rosyjskiego. Smutna konieczność, stanowiąca nieubłagane następstwa małżeństw mieszanych w Polsce, wystąpiła tu z całą jaskrawością. Temperatura stosunków dawnych kolegów wygnania z rodziną Łagowskich musiała stygnąć skutkiem zaszłych zmian, obniżając się aż do zera.
Marian Langiewicz
, ur. 5.8.1827 Krotoszyn, dom nr 355. Chrzest 23.8.1827, chrzestnymi byli sędzia Jan Nowacki i Franciszka Szczerska, właścicielka Kuklinowa.[13] Zm. 10.5.1887 Konstantynopol[14]. Syn Wojciecha i Eleonory Kluczewskiej.[3] Miał dwóch braci i dwie siostry * Aleksander Roman (handlarz "korzeni, żelaza, win i wszelkich trunków"), * Józef Narcyz Antoni (lekarz w Witkowie, niosący pomoc powstańcom w 1863) * Józefa[23] * Marianna[23] Jego ojciec, ur. 1794 w , pow. krotoszyński, syn Antoniego[15] i Kazimiery Cesarskiej, ukończył szkoły w Kaliszu, a we Wrocławiu uzyskał tytuł doktora medycyny. Od 1823 przeniósł się do Krotoszyna[16], gdzie urodził się m.in. Marian, a następnie pracował w Wojsku Polskim w Warszawie. Zmarł w 1831 gdy Marian miał 4 lata nie chcąc włożyć munduru, lecz służąc w warszawskich lazaretach powstańczych.[12] Pozostała po nim wdowa zajęła się wychowaniem swych trzech synów. Zaraz po przygnębieniu powstania udała się dla uregulowania majątkowych stosunków do Warszawy z synami. Podróż tę przedsięwzięła w czasie pory zimowej, mimo odradzania przyjaciół i mimo drobnych dzieci a osobliwie słabego chorego Mariana, którego prawie na pół nieżywego przywiozła do domu. [21] Naukę rozpoczął w domu u nauczyciela prywatnego a następnie w Krotoszynie. Gimnazjum kończył w 1848 w Trzemesznie, dzięki zasiłkowi Towarzystwa Pomocy Naukowej, przerwał jednak naukę na skutek działań niepodległościowych i wziął udział w pracach rewolucyjnych. Zdał maturę z wysoką oceną inteligencji, pracowitości i zdolności, szczególnie w zakresie matematyki i filozofii i rozpoczął studia filologiczne na Uniwersytecie we Wrocławiu. Zarabiał na życie jako guwerner u Chłapowskich,. W 1850 dzięki profesorowi Czelakowskiemu wyjechał do Pragi, gdzie studiował filologię słowiańską. W latach 1852-1853 przebywał na studiach matematyczno-fizycznych na Uniwersytecie w Berlinie. Nie skończył ich jednak z powodu braku funduszy. Powróciwszy do Wrocławia pracował jako bibliotekarz w jednej z wrocławskich bibliotek. Po krótkim pobycie w Witkowie u braci, wszedł do służby w wojsku pruskim gdzie otrzymał awans do stopnia porucznika artylerii. Nie miał jednak jako Polak widoków na dobry awans. Wystąpiwszy z wojska, odbył podróż po Europie. W Paryżu na skutek namowy generała Milbitza udał się do Włoch. W 1860 był w szeregach Garibaldiego. Wziął udział w jego wyprawie na Marsalę, tzw. "Wyprawa Tysiąca Nieśmiertelnych", odbył z nim całą kampanię neapolitańską, aż do zdobycia Gaety. Przełożonym Langiewicza był wówczas polski oficer, uczestnik Powstania Listopadowego, Juliusz Ordon. Wziąwszy urlop objął posadę nauczyciela polskiej szkoły wojskowej w Cuneo pod Genuą, gdzie dyrektorem był Mierosławski. Doszło tam do pierwszych konfliktów między nimi co poslutkowało zakończeniem tej pracy. Sprowadzał do Polski karabiny z Niemiec i Belgii. W tej sprawie jeździł do Genui, Liḗge i Niemiec. Na jesieni 1862 był też w Londynie, by rozmawiać z „lewicowymi przyjaciółmi sprawy polskiej”. Pod koniec 1862 wezwany do Warszawy przez Komitet Centralny Narodowy, został mianowany pułkownikiem i naczelnikiem sił zbrojnych w woj. sandomierskim. Miał przeprowadzić koncentrację sił powstańczych w Górach Świętokrzyskich i na ich czele uderzyć na Warszawę. Rozpoznanie prowadził m.in. w przebraniu kataryniarza badając sytuację w różnych miastach - np. w Radomiu. W chwili wybuchu Powstania jego zgrupowanie wykonało kilka ataków – na , i , choć trzecie, którym sam kierował nie było udane - po nocnym sukcesie Moskale wrócili do miasta i zmusili powstańców do ustąpienia. Langiewicz Został mianowany również naczelnikiem województwa krakowskiego. Centrum jego działań stał się Wąchock - miasto górników. Zgrupowanie było świetnie zorganizowane, miało tam do dyspozycji drukarnię i kancelarię sztabową, aptekę z ambulansem, szpital polowy, tabor kilkadziesiąt wozów. Oddziały liczył około 1400 ludzi. Wąchocki obóz składał się z czterech batalionów piechoty, szwadronu kawalerii, baterii artylerii (z 3 armatami drewnianymi i 2 śmigownicami odlanymi w Suchedniowie) a także gwardii bezpieczeństwa. Szeregowcy dostawali rano i wieczorem miarkę wódki i 15 groszy dziennego żołdu. Brakowało jednak zaopatrzenia, butów, koszul, ciepłego odzienia. Rozpuszczając oddziały zajmował posterunki a także Suchedniów. Dochodziło do potyczek m.in i w kocu pod Suchedniowem. Rosjanie zorientowawszy się w sytuacji wysłali z Kielc, Radomia i Opatowa kolumny wojsk. Jedna z nich spaliła Suchedniów 3 lutego, potem połączyła się z pozostałymi i doszło do [psbi]317|bitwy pod Wąchockiem[/psi]. Mimo waleczności powstańców Rosjanie zajęli miasto i spalili je – w tym fabrykę broni. Langiewicz wycofał się w kierunku Bodzentyna a następnie Starej Słupi, gdzie 2 dni kwatera była założona u państwa Urbańskich. Następnie przeszedł do Nowej Słupi gdzie założył obozy. W zabudowaniach na szczycie produkotwano broń, reperowano odzież, założono drukarnię, lazaret. Przystąpiono też do produkcji drewnianych armat. Mieli to kwatery wysłannicy Rządu Narodowego - Janowski i ks. Karol Mikoszewski.[26] W dniach 11 i 12 lutego, po kilku dniach spokoju doszło do ataków moskiewskich, którzy spalili obóz Czachowskiego w Starej Słupi i zmusili Langiewicza do wycofania się z gór. Podążając dalej 18.02. Langiewicz . Pociągnął do Małogoszczy, gdzie połączył się z Jeziorańskim idącym z Mazowsza. Witany był tam procesją z chorągwiami, suto zastawionymi na rynku stołami i wizytami oficjalnych władz. Zgrupowanie liczyło wówczas około 2500 osób. Jednak rezydowało tu wielu dezerterów korzystających z wygód i żołdu, lecz mało chętnych do bitwy. Niektórzy byli nawet zapisani do kilku oddziału dla pobierania uposażenia. Tymczasem znaczne siły rosyjskie pod dowództwem Czengierego, Zwierowa i Dobrowolskiego posunęły się z trzech stron do miasta. Jeziorański chciał cofnąć się, ale Langiewicz postanowił przyjąć . Rozegrała się ona 24 lutego. Langiewicz poniósł ciężką stratę i cofnął się w kierunku Krakowa, odbywając pod drodze potyczki m.in i . 2 marca stanął obozem w Pieskowej Skale Pod. Założono tu szpital w zamku i obóz. Wręczono nominacje dowódcom. Pod dwóch dniach Moskale dotarli do zamku, jednak Langiewicz w [/psbi]406|bitwie pod Pieskową Skałą[/psbi] pobił Szachowskiego zmuszając do cofnięcia w kierunku Miechowa. Sam ruszył dalej podejmując , gdzie nie wykorzystano szansy na totalne rozbicie oddziału otoczonego na cmentarzu. Przybywszy w okolice Goszczy (Sosnówki), o 5 mil od Krakowa między Słomnikami a Proszowicami założył obóz gromadząc rozbitków spod Miechowa oraz innych ochotników. Rząd Narodowy uznając jego zasługi postanowił go ogłosić dyktatorem. Był to jednak w zasadzie zamach stanu i sposób na przejęcie inicjatywy przez Białych, po niepowodzeniach Mierosławskiego. Decyzja zapadła w nocy z 9 marca w Hotelu Saskim. 13 marca utworzono z wojska czworobok i Jeziorański stanąwszy pośrodku ogłosił dyktatorem Langiewicza. Był to szczyt popularności Langiewicza. Opowiadali naoczni świadkowie, że w chwili nominacji słońce wychyliło się zza chmur tworząc zjawisko dwóch pozornych słońc. W całym kraju drukowano zdjęcia dyktatora, a nawet produkowano papierosy i cygara z imionami jego lub jego adiutantki – Pustowójtówny. Ustanowienie dyktatury miało jednak ten skutek, że Moskale skupili na pokonaniu go niemal wszystkie wysiłki. 13 marca próbowano zaatakować przednią straż lecz zdecydowana postawa żuawów Rochebruna spowodowała ich cofnięcie się. [midipic]113437,200,Plan bitwy pod Chrobrzem[/minipic]Ruszył na północ przez Marchocice, pola racławickie na których wręczono mu szablę Kościuszki, Kalinę Wielką, Zaryszyn, skręciwszy na wchód 17 marca po spaleniu za sobą mostu stoczył na polach nad Nidą zmuszając Moskali do ucieczki. Było to jedno z najważniejszych starć Powstania. Również kolejnego dnia, 18 marca nastąpiła kolejna wygrana trwająca niemal cały dzień. Zwycięstwo było po stronie powstańców zupełne. Zabrano w niewolę 2 kapitanów, 1 praporszczyka i 30 żołnierzy. Bitwa była jedną z najkrwawszych w Powstaniu. Powstańcy stracili do 500 ludzi. Zabrakło jednak dobrego dowodzenia całości – na szczęście po obu stronach. Mimo tego zwycięstwa trudne było położenie, żołnierz utrudzony, potrzebujący spoczynku, a ze wszech stron osaczony Moskwą, a również i przewóz żywności z Galicji utrudniony, gdyż rząd austriacki coraz szczelniej zamykał granicę. Dlatego Langiewicz zwołał Radę Wojenną do Wełcza 18-19 marca w nocy, na której uradzono, że dalsze działania będą prowadzone w sposób partyzancki. Podzielono wojsko między Czachowskiego i Śmiechowskiego. Sam Langiewicz opuścił potajemnie obóz by w Krakowie nawiązać kontakt z wysłannikami Rządu Narodowego. Następnie miał udać się w Lubelskie przez Galicję dla nadania lepszej organizacji innym oddziałom. Towarzyszyła mu w tej drodze Henryka Pustowójtówna w przebraniu męskim, gdyż paszport, którym się posługiwał, został wystawiony na ojca z synem. Wyjazd Langiewicza zdemoralizował wojsko, które uznało, że uciekł. Pod Opatowem połowa ludzi przeprawiła się przez Wisłę do Galicji. Wreszcie i reszta oddziału wynosząca jeszcze 800 żołnierzy przeszła 21 marca granicę galicyjską. Po przeprawieniu się przez Wisłę Langiewicz z Pustowójtówną ukrywali się w Dąbrówce Starzeńskiej, jednak Austriacy dowiedzieli się o nich, aresztowali podczas ucieczki i odesłali do Tarnowa gdzie przytrzymywany był w . Zbiórka funduszy na wykupienie go, zorganizowana przez Pustowójtównę, nie udała się, gdyż wcześniej został wywieziony do Krakowa.[24] Trzymany był następnie na Wawelu w Krakowie i Tysznowie na Morawach w obozie internowanych. Wielokrotnie podejmowano próby uwolnienia go, co jednak nie dochodziło do skutku z powodu nieustannej inwigilacji. Wreszcie w celu lepszego dozoru przeniesiono go do . Zwolniony po 2 latach 28.2.1865 wyjechał do Szwajcarii. Chciał się tam dostać incognito, ale na każdej stacji witano go wiwatami i oficjalnymi delegacjami. Przebywał na emigracji w Szwajcarii gdzie osiadł w Solurze. Ożenił się z Marią Bauer - kuzynką hrabiny Plater. Związał się z Ludwikiem Bulewskim. Prowadził rozmowy z Mazzinim, podejmując próbę związania się z "czerwonym księciem" Adamem Stanisławem Sapiehą, żeby ten wsparł tworzenie Legionu Polskiego we Włoszech. Po niepowodzeniach wiele lat spędził w Turcji. Początkowo znajdował się w trudnym położeniu finansowym. Wówczas też zmarła jego pierwsza żona. W 1866 starał się zorganizować polskie oddziały zbrojne. Plany te spotkały się ze zdecydowaną odmową tureckich władz, które za podszeptem rosyjskim bały się, że te oddziały mogą być użyte do obalenia władzy sułtana na rzecz Komitetu Młodej Turcji. W 1873 w ambasadzie brytyjskiej w Konstantynopolu ożenił się z Angielką Zuzanną Rodwell (wcześniej zamężną Berry), a w 1881 urodził mu się syn Tadeusz. Zawiesił plany wyzwolenia Ojczyzny w sposób zbrojny zawsze jednak chęcią przysłużenia się idei odzyskania niepodległości. Pracował jako kasjerem kolei rumelskiej, a w 1887 był urzędnikiem przy arsenale stambulskim i agentem kontrolującym dostawy dział Kruppa z Essen. Funkcja ta połączona ze znaczną tantiemą od rządu, przysporzyła mu mająteczek skromny. Założył nawet własną stadninę koni arabskich. Dzięki dochodom postanowił osiedlić się w Galicji w sądeckim - gdzie był z wizytą już w 1878. Chciał wychować syna w środowisku polskim. Projekt zakupu wsi nie przyszedł jednak do skutku albowiem na początku 1887 został powołany do Wiednia. Niespodziewana śmierć w Konstantynopolu z powodu choroby płuc zniweczyła plany. Pochowany został tamże na cmentarzu nad Bosforem po stronie azjatyckiej. Agaton Giller pisał o nim "". Langiewicz był dobrym żołnierzem, ale złym politykiem, a jako dyktator stał się powolnym narzędziem ludzi, którzy byli nieprzyjaźni ruchowi. Pisał: "."[18] W Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie znajduje się szabla Langiewicza wzoru angielskiego oficerskiego rok 1857. Szkoła w Goszczy nosi jego imię. Pierwsza drużyna skautowa w Ostrowcu Świętokrzyskim również. W Polsce wiele jest placów i ulic Langiewicza. Istnieje także grupa rekonstrukcyjna jego imienia, kontynuująca tradycje Powstania Styczniowego. W Wąchocku przed szkołą postawiono pomnik Mariana Langiewicza, podobnie w Krotoszynie. Zachowane są też liczne tablice upamiętniające stacjonowanie sztabu - np. w Wąchocku, Małogoszczy czy Marchocicach. Przynajmniej dwie pieśni z czasów Powstania Styczniowego kojarzone są z oddziałami Langiewicza: "[i]Jak to na wojence ładnie, Kiedy ułan z konia spadnie, Koledzy go nie ratują, Jeszcze końmi go tratują....[/i]" oraz "[i]Co to za gwar? Wesoły car. Bo mu Markgraf projekt przysłał. Jak ugasić żar...[/i]" Marian Langiewicz był dwukrotnie żonaty: 1. Marie Maximiliane Christiane Bauer 2. Susanne Rodwell (1v. Coxhead , 2v. Wierciński[zt=13411], 3v. Berry) Z drugiego małżeństwa miał syna Tadeusza, który w 1915 jako oficer austriacki, major 13 pułku ułanów, zmarł w Wiedniu z ran odniesionych w walce, nie znając języka polskiego. Marceli - syn brata Mariana - Józefa był prawnikiem, szefem Rady Ludowej w Krotoszynie podczas Powstania Wielkopolskiego.
Zygmunt Władysław Laskowski
Ur. 19.01.1841 (lub 1840[1]) Warszawa [5] , zm. 15.04.1928 Genewa [2]. Syn Mateusza[6] (syn Marcina i Annyur. ok 1787 we wsi Laskow(?) gub białostockiej[7], w 1836 były oficjalista skarbowym wdowiec po Franciszce Ciwińskiej), oraz Józefy Maraskiewicz[6] (córka Michała i Marianny Wierzbickiej, ur. we wsi Szymanów[7] w 1836 służącej w Warszawie[7]) - ślub rodziców 3.11.1836. W 1858 r wstąpił do Akademii medyczno-chirurgicznej (Szkoła Główna) w Warszawie. Po wybuchu powstanie 1863 r walczył w szeregach jako chirurg.[5] W powstaniu walczyło także jego dwóch braci[8][10]. Wydziałowy w organizacji Miejskiej, związany z białymi ułatwił Majewskiemu objęcie kierownictwa RN.[9] Następnie został członkiem Rządu Narodowego i naczelnikiem miasta Warszawy.[1][5] Zagrożony zesłaniem na Sybir.[10] Dzięki staraniom swoich przyjaciół zdołał się w lecie 1863 [9] ratować się ucieczką podczas wytoczonego mu śledztwa.[5][8] Jednocześnie Rząd Narodowy wysłał go do Paryża w charak­terze Komisarza wraz z członkiem Rządu Ruprechtem.[1][8] Udał się do Anglii, gdzie studiował w Cambridge Londynie[1], a następnie w 1867 uzyskał stopień doktora w Paryżu.[5] Pracując w laboratorium w Genewie prof. Sappey odkrył nową metodę parowania (konserwowania) ciał. Dla rozpowszechniania swojej metody napisał liczne dzieła, demonstrując tę metodę na Kongresach w Paryżu 1867 r i w Genewie 1878 r., następnie w Akademii Umiejętności. W odpowiedzi na to otrzymał szereg dyplomów i medali. W latach 1867-1857 wykładał anatomię w Szkole Praktycznej w Paryżu, jako profesor nadzwyczajny (..). [5] Był on jednym z inicjatorów zbiorów polskich w Rapperswilu i pierwszym Prezesem Zarządu tegoż Muzeum[5] Weteran Powstania, po odzyskaniu niepodległości liczba wykazu Sekcji Opieki Departamentu Sanitarnego Ministerstwa Spraw Wojskowych: XIV-34.[11] Rząd Polski w uznaniu zasług ś.p. Laskowskiego mianował go Kawalerem Orderu "Polonia Restituta"[5] Za zasługi oddane w powstaniu, odznaczony został orderem „Polski Odrodzonej" klasy III. [1] Mieszkał w Genewie przynajmniej od 1897 r [4]
Wacław Lasocki
lekarz syn Mateusza i Aleksandry z Budzyńskich, urodzony w 1837 roku na Wołyniu w powiecie ostrogskim we wsi Bisówce. Ukończył gimnazjum żytomierskie w 1854 r., zaś uniwersytet kijowski w 1859 r. ze stopniem lekarza z odznaczeniem. W 1859 i 60-tym roku, był asystentem przy klinice chirurgicznej szpitalnej uniwersytetu kijowskiego, a opuściwszy to stanowisko, osiadł jako rolnik w dzierżawnej wsi Ośniki na Wołyniu i ożenił się z Marją Mianowską kuzynką swoją w 1861 roku. W rok potem to jest w 1862 r. przenieśli się Lasoccy w okolice Żytomierza do wsi Prażowa. W kwietniu 1863 r., udając się do obozu Edmunda Różyckiego z dużym zwitkiem Złotych Hramot i proklamacyj, schwytany został przez włościan we wsi Tatarynówce, wraz z drem Józefem Łagowskim, ze studentem uniwersytetu kijowskiego Zygmuntem Husarowskim i ze służącym Ignacym Kamińskim, z którymi osadzono go w więzieniu żytomierskiem. Lasoccy odbyli etapami podróż do miejsca przeznaczenia w ciągu 25 miesięcy i stanęli w dniu 2 października 1865 roku w irkuckiej warzelni soli. Skutkiem pochlebnych przedstawień władz zachodniej Syberji o pracach podjętych w szpitalu, już w styczniu 1866 r. uwolniono go od ciężkich robót i przeznaczono na posielenie. Mimo ten awans pozostali Lasoccy w Usolu, gdzie nabyli mały domek i wyrestaurowali starannie, nadając mu cechy europejskie. W tym domku mieszkali do stycznia 1869 r., poczem przeniesiono ich do miasta powiatowego Galicza w gub. kostromskiej, gdzie przebyli dwa lata. W 1871 roku wyruszyli na pobyt czasowy do gubernjalnego miasta Kostromy, dla uzyskania u jenerał-gubernatora pozwolenia odwiedzenia stron rodzinnych. Zanim wszakże zdołali wynaleźć mieszkanie, wybuchła w tem mieście cholera, która dzięki kilku pomyślnym kuracjom stała się początkiem olbrzymiej praktyki Lasockiego. Niemniej wszakże zaraz po uzyskaniu pozwolenia na wyjazd udali się do kraju, skąd w końcu tegoż roku powrócili do Kostromy na prośby jej mieszkańców, aby w ciągu lat paru zdobyć potrzebne środki na pierwsze chwile pobytu w Królestwie, gdzie w owe czasy niewiele można było rachować na chlebodajną praktykę. W 1873 roku w sierpniu przybyli Lasoccy do Warszawy, a już w 1875 r. wezwany został Lasocki na stanowisko naczelnego lekarza kolei Nadwiślańskiej, na którem to stanowisku przebył lat dwadzieścia trzy, to jest do czasu przejścia tej kolei na własność rządu w 1898 roku. Jeszcze w 1879 roku przystąpił Lasocki do spółki udziałowej, mającej na celu wskrzeszenie zakładu leczniczego w Nałęczowie i pełnił w tej spółce w ciągu lat kilkunastu czynność członka Rady. Po usunięcie się ze stanowiska na kolei, w 1898 r. zamieszkał wraz z żoną w Nałęczowie, szukając w chwili rozpoczęcia siódmego krzyżyka zupełnego w tem ulubionem miejscu wypoczynku. Niestety, ciężkie ciosy spotkały go tu na samym niemal wstępie. We wrześniu 1898 roku stracił ukochaną matkę, a w listopadzie tegoż roku ubóstwianą żonę. Pod ciężkiemi razami losu uległ na razie obezwładnieniu i przygnębieniu, które go rok cały w odrętwieniu myśli i woli trzymały. Dzięki wszakże serdecznymstaraniom i radom zacnych i najlepszych przyjaciół i życzliwych, zabrał się powoli do spraw i czynności, w dawniejszych jeszcze czasach projektowanych, to jest do skatalogowania zbiorów, składających się z pokaźnej bibljoteki i cennej kolekcji rycin, oraz spisania swoich wspomnień. Uskuteczniwszy w znacznej części te zamiary, a mianowicie sporządziwszy katalogi zbiorów, pod kierunkiem pani Franciszki Walickiej, dawnej przyjaciółki rodziny, i przy chwilowym współudziale pantiy Amelji Malewskiej jako też kilku studentów uniwersytetu, bawiących czasowo w Nałęczowie, oraz spisawszy siedm rozdziałów pamiętnika, dzięki inteligentnej i niestrudzonej pomocy czcigodnej pani Walickiej, która zadała sobie niemało pracy i starań przy porządkowaniu i odcyfrowaniu notatek i spisaniu bruljona oraz dwóch egzemplarzy pamiętnika z aneksami, udał się Lasocki zagranicę, do Krakowa i Lwowa, by się rozpatrzyć, gdzie z największym dla kraju pożytkiem mógłby ofiarować pracą całego życia nagromadzone materjały do dziejów Polski w postaci rękopisów, autografów, ksiąg, rycin, map, planów itd. Muzeum Narodowe w Krakowie wydało mu się najwłaściwszem miejscem do umieszczenia zebranych skarbów, jako jedna z najszybciej rozwijających się w kraju naszym tego rodzaju instytucyj, a znacznie mniej jeszcze od innych uposażona, do czego nadto zachęciła go wyjątkowa energja administracji w osobie profesora Feliksa Kopery, pełniącego od lat kilku obowiązki dyrektora Muzeum. Tam więc, już na początku 1904 roku przelał Lasocki bez zastrzeżeń większość swych zbiorów, stawiając jedynie warunek, aby nie dalej jak w 1910 roku została otwarta w Krakowie przy temże Muzeum publiczna bibljoteka, do której wcielony być ma cały jego księgozbiór. Część zbiorów jeszcze przed zrobieniem daru dla Muzeum w Krakowie ofiarowana była spółce zakładu leczniczego „Nałęczów" celem utworzenia z nich w przyszłości Muzeum prowincjonalnego Lubelskiego, jako też bibljoteki naukowej przy niem. Niewielka tylko część książek, składająca się z pamiętników i opracowań historycznych, pozostała w posiadaniu dożywotniem właściciela i przejdzie po jego śmierci na własność Muzeum Narodowego i zbiorów nałęczowskich. Co do pamiętników Lasockiego, podjęła się gmina miasta Krakowa pośmiertnego ich wydawnictwa, na warunkach i zasadach przez autora wskazanych. W obecnej chwili, to jest w połowie 1905 roku, spisuje Lasocki w dalszym ciągu ósmy rozdział swoich wspomnień, których siedm rozdziałów złożonych już zostało do korekty i przechowania u profesora Marjana Dubieckiego w Krakowie, po dołączeniu zaś rozdziału ósmego do całości egzemplarz, do druku przeznaczony, spocznie w archiwum Muzeum Narodowego aż do śmierci autora.
Wacław Lasocki
Urodził się we wsi Bisówka na Wołyniu 8 października 1837 roku w rodzinie ziemiańskiej. Rodzicami jego byli Mateusz i Aleksandra z Budzyńskich. Staranne domowe wykształcenie i wychowanie pozwoliło mu podjąć naukę w Żytomierzu, gdzie uczył się w latach 1849-1854. Jednym z jego kolegów gimnazjalnych był Józef Talko, przyszły okulista, właściciel willi Tolin. Po ukończeniu z wyróżnieniem gimnazjum Lasocki podjął studia medyczne w Kijowie. Tutaj poznał Fortunata Nowickiego, późniejszego twórcę Zakładu Leczniczego w Nałęczowie. Po ukończeniu studiów przez rok pracował w Kijowie jako lekarz. W 1861 r. ożenił się z Marią Mianowską, porzucił praktykę lekarską i osiadł na roli w folwarku Ośniki. W tym czasie był sekretarzem Wołyńskiego Towarzystwa Lekarskiego w Żytomierzu i rozwijał swoje pasje historyczne. W styczniu 1863 r. wybuchło w Królestwie powstanie. Na Wołyniu trwały w tym czasie przygotowania. Doktor Lasocki włączył się w prace organizacyjne w powiecie żytomierskim. W maju, gdy wybuchło powstanie na Wołyniu, Lasocki został wydany przez chłopów ukraińskich Rosjanom. Skazano go na karę śmierci. Następnie car zamienił wyrok na 10 lat ciężkich robót w Usolu - warzelni soli w guberni irkuckiej. W połowie września 1863 r. Wacław Lasocki wraz z innymi polskimi patriotami wyruszył na syberyjskie zesłanie. Podczas wędrówki na Sybir leczył chorych zesłańców i mieszkańców tamtych terenów, walczył z epidemią duru i ospy w Tobolsku. Za to karę ciężkich robót zamieniono mu na przymusowe osiedlenie w Usolu. Po kilku latach Lasocki wraz żoną przenieśli się do Galicza. Wskutek carskiej amnestii Lasoccy powrócili do kraju i zamieszkali w Warszawie. W 1898 r. kiedy Lascoki przeszedł na emeryturę, przenieśli się oni na stałe do Nałęczowa. Z naszym miastem Lasocki związał się już wcześniej, od chwili wskrzeszenia Zakładu Leczniczego. Współpracował on wówczas z doktorem Fortunatem Nowickim i Konradem Chmielewskim, również sybirakami. Dzisiaj wszyscy trzej nazywani są "wskrzesicielami Nałęczowa". Doktor Wacław Lasocki prowadził w Zakładzie Leczniczym praktykę ogólną, a od 1884 r. także administrację uzdrowiska. Poza działalnością lekarską znany był jako gorliwy zbieracz dzieł sztuki (obrazy, ryciny, starodruki, medale, książki, zabytki architektoniczne wydobywane podczas prac wykopaliskowych w okolicach Nałęczowa). W 1904 r. wraz z doktorami: Malewskim i Puławskim zainicjował on utworzenie Muzeum Ziemi Lubelskiej w Nałęczowie. Pierwszą wystawę otwarto w Pałacu Małachowskich, potem zbiory przeniesiono do Domu Ludowego. Lasocki był także twórcą Szkoły Rolniczej mieszczącej się na pierwszym piętrze Ludowca. Nauka trwała w niej od 1 września do 1 marca. Ważną częścią życia Wacława Lasockiego w jego okresie nałęczowskim były kontakty z Sybirakami. Organizował on dla nich spotkania w Nałęczowie, nie tylko dla poratowania ich zdrowia, ale także dla pamięci narodowej; zainicjował zbieranie świadectw z ich osobistych przeżyć. Doktor Lasocki jako jedyny ze wskrzesicieli Nałęczowa doczekał odzyskania niepodległości. Zmarł w grudniu 1921 r. i spoczął na zawsze na nałęczowskim cmentarzu. Nałęczów uhonorował go ulicą jego imienia i tablicą pamiątkową umieszczoną na ścianie sanatorium "Książę Józef" w dniu 11 listopada 2003 r.
Walenty Lewandowski
Emigrant z 1864 r., po odbytej kampanii węgierskiej w stopniu oficera, wywieziony był razem z innymi do Turcyi, skąd po niedługim czasie udał się do Paryża i tam, pomiędzy innemi, w charakterze nauczyciela szkoły polskiej w Batignole, przyjmował wielkiego księcia Konstantego, późniejszego Namiestnika Królestwa. W. książę przy pożegnaniu, ofiarował swoją pomoc Lewandowskiemu w razie gdyby jej potrzebował. Można było przypuszczać, że zapomni prędko jego nazwisko. Jednakże, gdy po bitwie pod Różaną rannego Lewandowskiego wzięto do niewoli, posłał natychmiast swojego adyutanta Kirejewa do Siedlec, dla stwierdzenia tożsamości osoby, poczem kazał sobie całą sprawę przedstawić w Warszawie, a w rezultacie, zamiast rozstrzelania, skazano Lewandowskiego na osiedlenie do oddalonych miejsc Syberyi wschodniej. Szczególną opiekę, podczas swojego pobytu w szpitalu, przypisywał pułkownik jenerałowi Drejerowi i 3 innym spotkanym oficerom rosyjskim, którzy pamiętali ludzkie jego z nimi obchodzenie się, gdy byli w niewoli podczas kampanii węgierskiej. Po różnych przejściach i urządzanych z nim porozumieniach, przez spotykanych w drodze oficerów rosyjskich, należących do spisku, którzy przygotowywali rewolucyę w Rosyi, przywieziono Lewandowskiego na osiedlenie do wsi Barga w Rybińskiej włości, Kańskiego Okręgu, gdzie swojem taktownem zachowaniem służył nam młodszym za przykład i był prawdziwie duszą całego otoczenia. Odwiedziny przewożonych przez Kańsk rewolucyonistów rosyjskich Serno-Sołowjewicza i Michajłowa, oraz spotkanie się z Pawłem Landowskim i Józefem Szlenkierem w czasie ich ucieczki, zwróciło baczniejszą uwagę policyi na Lewandowskiego, skutkiem czego wezwano go do Kańska. Osadzony w więzieniu i badany przez dwa lata niezmiernie ciężkim systemem syberyjskim, był ponownie osądzony i deportowany do odległego Jakuckiego kraju. Dzięki późniejszym staraniom, po paru latach pozwolono mu zamieszkać w Irkucku, gdzie znalazł urzędnika, który, za dobre wynagrodzenie, zręcznie pousuwał z papierów Lewandowskiego wszelkie ślady jego działalności, a to dało mu możność skorzystania z manifestu i przeniesienia się do guberni Tambowskiej, skąd znów przy pomocy wspomnianego wyżej jenerała Kirejewa, w początku 1887 r. powrócił do kraju. Gdy nie mógł nigdzie znaleźć odpowiedniego zajęcia, koledzy Syberyjczycy złożyli potrzebny, kapitalik na założenie handlu herbatą, z którego przez kilka lat się utrzymywał, a otwarty lokal ułatwiał, bez zwracania uwagi policyi, podtrzymywanie rozległych stosunków z wygnańcami. Zaprowadzenie banderoli na herbatę znacznie powiększyło koszty handlowe, przytem straty materyalne, wynoszące kilka tysięcy rubli, jakie poniósł z powodu poręczenia, zmusiły Lewandowskiego do zlikwidowania interesów herbacianych. Po zwróceniu kapitału zakładowego kolegom, zamieszkał zabezpieczony gościnnie przez zacną obywatelkę, p. Wandę Cygańską, w jej folwarku Cygany pod Kutnem, niby w charakterze mentora jej syna. (Po śmierci Lewandowskiego w Cyganach, znalazł tamże opiekę i przytułek Jan Sadowski (Jeżewski Bolesław).
Strona z 10 < Poprzednia Następna >