Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 2997
Strona z 75 < Poprzednia Następna >
Julian Rosenbach
Ur. ok. 1835. Porucznik wojsk węgierskich. Przybył do Krakowa z Kalitą. Był początkowo w oddziale Władysława Sokołowskiego "Iskry", a następnie adiutantem Chmieleńskiego. Walczył pod Mełchowem. Pod dowództwem "Bosaka" dowodził 3 kompanią. Jego oddział jazdy został rozbity w okolicy Rakowa (zapewne część powstańców dotarła aż pod Bardo i tu została rozbita. O miejscu tym przypomina z prawd. znacznie przesadzoną liczbą zabitych 120) Na przełomie 1863/4 wszedł do formowanego II Korpusu Krakowskiego, pod dowództwem Bosaka w stopniu majora. Pełnił obowiązki dowódcy Pułku Kieleckiego. W 21.2.1863, dowodził Pułkiem Kieleckim, składającym się ze 160 ludzi. Spóźnił się, zamiast przybyć w nocy do Kobylan, zjawił się, wbrew rozkazom dopiero rano - co znacznie pogorszyło sytuację powstańców przesuwając czas starcia. W bitwie posuwał się zdobywając wyznaczone punkty, początkową jednak również spóźniony, nacierając od strony Iwanisk na kirkut żydowski. Do szturmu zachęcił jednak żołnierzy , który spostrzegł zamieszanie. Dalej walka posuwała się trudno, ale skutecznie. Do 11 w nocy, kiedy dowódca, z powodu zmęczenia oraz burzy, zarządził odwrót. Wtedy pułk wycofał się przez Kobylany do Łagowa, razem z pułkiem . Postępował za nimi Czengiery, który dopadł powstańców z zaskoczenia . Potyczka była szczęśliwa dla powstańców, którzy jednak stracili sporo ludzi. Połączywszy się z Bosakiem odbyli tragiczną bitwę pod Cisowem. Objąwszy dowództwo nad mocno zdemoralizowanym żołnierzem, po chorym Rębajle, maszerując w lasy Staszowskie napadnięty pod Iwaniskami, został rozbity i zmuszony uciekać do Galicji. Ciążyły na nim oskarżenia o zabór mienia narodowego. Wg relacji Krzyżanowskiego, gdy część oddziału dowodzona przez Boczkowskiego dotarła do osady smolarzy pod Denkowem (początek marca 1864) zastała oddział Rosenbacha, ze sztabem ulokowanym w skleconych z desek prymitywnych chatkach. Umieścił się tam też sztab Boczkowskiego. W tym obozie odbyła się egzekucja starca, niejakiego Fijałkowskiego, który ponoć zdradził miejsce przebywania "Topora". Od egzekucji zdołała wykupić go żona, za 2 tysiące złotych polskich. W nocy obaj dowódcy znikli wraz z pieniędzmi. 7.4.1864 władze powstańcze wysłały za obydwoma list gończy. "[i]Do Organizatora Kadr w ob. Wadowskim. Major Rosenbach, któren nie tylko stał się przez rozpuszczenie i zdemoralizowanie swego oddziału zdrady przeciwko własnej Ojczyźnie winnym, ale oprócz tego zabrawszy pieniądze narodowe z takowemi za granicę uszedł i w Galicji ma przebywać, jest przez władze narodowe poszukiwanym. Zawzywam Was przeto Obywatelu do poczynienia najściślejszego śledztwa a w razie przydybania, do niezwłocznego zaaresztowania wymienionego majora. Wspólnej jego winy jest niejaki Boczkowski.[/i]"[5] Wygląd wg rozsyłanego rysopisu: Wzrost wysoki, budowa ciała silna i proporcjonalna. Włosy blond trochę w czerwieniawe, wąs wielki blond także trochę w czerwieniawe, twarz koścista, proporcjonalna i rumiana - oko niebieskie. Lat około 27 - 28. Mowa rozkazująca, prytanganalna, charakter popędliwy w obejściu rezoner i zarozumiały.[5]
Bartłomiej Rozwadowski
Syn Wiktora i Emilii z Szymanowskich, urodził się w Tarnopolu w marcu 1846 r. Gdy ojciec siedział w więzieniu z powodu podejrzenia, że sprzyja ruchowi rewolucyjnemu, aresztowany przez osławionego starostę Sachera —matka Emilia przybyła do Tarnopola, żeby być o ile można pomocą uwięzionemu ojcu i zamieszkała w domu naprzeciw więzienia okręgowego i tam też przybył na świat Bartłomiej Rozwadowski. Miał lat 17 i był w VIII kl. gimnazyalnej, gdy wybuchło powstanie styczniowe. Rozwinięty i silny fizycznie, śmiały jeździec i dobrze z używaniem broni obznajomiony, wymógł na wuju i swym opiekunie, Franciszku Szymanowskim z Bobiatyna zezwolenie zaciągnięcia się do małego oddziału jazdy, dostarczonego przez kółko ziemian i dobrych przyjaciół dla wyprawy powstańczej pod komendą Zapałowicza (Zalplachty). Mimo młodego wieku był wzorowym, sumiennym, niezmiernie wytrwałym żołnierzem. Był na forpoczcie, gdy kolumna moskiewska Emanowa zaatakowała miasteczko Tyszowce. Chociaż zmęczony długim marszem i staniem na pikiecie w dzień niezwykle skwarny, nie opuścił swego stanowiska, dopóki nie zebrał kilku chętnych towarzyszy, z którymi powrzucał dyle mostowe do wody, wskutek czego utrudnił nieprzyjacielowi przejście Huczwy a swemu oddziałowi umożliwił uformowanie się w celu obrony. Z potyczki pod Tuczępami-Mołozowem wyszedł szczęśliwie bez szwanku. W wyprawie Horodyńskiego na Radziwiłłów nie zdołano odszukać znacznej części zakopanej w lasach broni. Wskutek tego wielu powstańców broni nie otrzymało, między nimi i Bartłomiej, któremu przepadł pałasz i rewolwer, więc stanął w szeregu tylko z jednym, pożyczonym pistoletem. Podczas cofania się oddziału po śmierci Horodyńskiego wpadł między cofającą się piechotę kozak, na którego Bartłomiej Rozwadowski z jedynym pistoletem w ręku śmiało najechał, wobec czego kozak umknął czemprędzej a ścigający go nasz powstaniec strzelił, przyczem pistolet nie wypalił wskutek zamokłego naboju. Wracając z wyprawy Komorowskiego na Poryck zbłądził we wsi Steniatynie i dostał się między opłotki w ślepą uliczkę bez wyjścia. Kilku huzarów ścigając go odcięło mu odwrót. Rozwadowski najechał wówczas na wysoki płot, przesadził go ogromnym skokiem i uszedł pogoni. Po tej ostatniej wyprawie powrócił do nauki, złożył egzamin dojrzałości, skończył wydział filozoficzny na uniwersytecie krakowskim, poczem przez jedno półrocze studyował na uniwersytecie berlińskim, pół roku w Paryżu. W r. 1869 objął majątek rodzinny Babin nad Łomnicą. Miał Rozwadowski także dużo odwagi cywilnej, śmiałość w wypowiadaniu własnego zdania, zwykle bardzo trzeźwego i dobrze przemyślanego. Bartłomiej umarł młodo w r. 1882 wskutek niewyleczonego zapalenia płuc. Niezwykły hart duszy nie opuszczał go do ostatniej chwili mimo ciężkiej, długotrwałej choroby.
Bolesław Rozwadowski
Bolesław Jordan Rozwadowski, h. Trąby. właściciel dworu w Kopytowej. Bolesław Jordan Rozwadowski urodził się w 1842 roku w Turówce pod Trembowlą. Jest przedstawicielem gałęzi pułkownikowskiej znanego polskiego rodu Jordan Rozwadowskich. Protoplastą tej gałęzi był dziad Bolesława, Kazimierz (1757-1836) – pułkownik wojsk polskich, uczestnik insurekcji kościuszkowskiej i legendarny dowódca 8 pułku ułanów Księstwa Warszawskiego. Jego pięciu synów poszło w ślady ojca i walczyło o Polskę niepodległą. W 8 pułku służyli także dwaj bracia Kazimierza: Onufry i Franciszek oraz syn Antoni. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że pod dowództwem pułkownika Rozwadowskiego pierwsze szlify bojowe zdobywał późniejszy wybitny komediopisarz Aleksander hr.Fredro. Najstarszym z synów Kazimierza Rozwadowskiego był Antoni (1796-1855) ojciec Bolesława. Po ukończeniu Elementarnej Szkoły Artylerii i Inżynierów w stopniu podporucznika walczył w kampanii rosyjskiej 1812 roku. Brał udział w bitwach pod Ostrownem, Witebskiem, Smoleńskiem, Dorohobużem, Możajskiem, Woronowem i Tarutino, gdzie ciężko ranny utracił oko. Uczestniczył w powstaniu listopadowym w stopniu majora Nadwiślańskiej Legii Konnej. Antoni Rozwadowski spisał pamiętniki, przechowywane obecnie w zbiorach Ossolineum we Wrocławiu. Antoni gospodarował w majątku swojej żony Tekli Antoniny z Czechowiczów herbu Ostoja (zm. 1854) w Turówce w obwodzie tarnopolskim. Tam urodziły się jego dzieci: córki Kamila (1827-1899), Justyna(1834) i Helena(1834) oraz synowie: Eustachy (1825-1847), Kazimierz (1828-1912)) i Bolesław (1842-1911). Obaj synowie zostali uczestnikami powstania styczniowego. Bolesław Jordan Rozwadowski wkrótce po ukończeniu gimnazjum w Stanisławowie i Tarnopolu, poszedł do powstania styczniowego. Znalazł się w oddziale utalentowanego młodego dowódcy Tomisława Rozwadowskiego (1840-1920), który zorganizował oddział jazdy powstańczej w powiecie kałuskim. Po upadku powstania styczniowego Bolesław Rozwadowski ukończył studia prawnicze i został komisarzem powiatowym w starostwie w Złoczowie. Gospodarował początkowo w Derewlanach w cyrkule złoczowskim, a następnie w po ślubie z Jadwigą Żarską herbu Starykoń, mieszkał w Złoczowie. Dom Rozwadowskich w Złoczowie odwiedzał często Kazimierz Chłędowski, który w pamiętnikach wspomina gospodarza, jako palącego fajkę na długim cybuchu. Jadwiga urodziła Bolesławowi pięcioro dzieci: 1. Marię (która wyszła za Adama Strawińskiego herbu Sulima, mieli 2 dzieci) 2. Stefana (który skończył Wojskowa Akademię Techniczną we Wiedniu, porucznik artylerii we Lwowie, zmarł w Zakopanem 1903 r) 3,4. Kazimierza i Michała (którzy jako uczniowie gimnazjum w Chyrowie zmarli w 1895 r. na gruźlicę) 5. Helenę (która w roku 1920 wstąpiła do zakonu Zmartwychwstanek w Warszawie) Bolesław Rozwadowski po śmierci żony Jadwigi, zajął się działalnością polityczną. Został starostą Trembowli, a następnie posłem na Sejm Galicyjski. Ożenił się powtórnie z Eligią Kunaszowską herbu Radwan. W roku 1894 Bolesław Jordan Rozwadowski kupił od Stanisława Kotarskiego majątek ziemski Kopytowa. Mieszkał we dworze w Kopytowej wraz z żoną Eligią do roku 1902, kiedy to podjął decyzję o powrocie w rodzinne strony, do Stanisławowa. Bolesław Jordan Rozwadowski zmarł w Stanisławowie w roku 1911.
Józef Rucki
Właściwie Józef Horucki. Ur. 2.3.1817 Lwów. Nieślubny syn Jana Horuckiego, kancelisty Froum Nobilium i Marianny Drucickiej (Trucickiej, Drutówny, później zamężnej Sitarskiej).[9] W wykazie osób politycznie podejrzanych, sporządzonym przez starostę lwowskiego figuruje jako Władysław Drucicki, ur. w 1815 we Lwowie, nieślubny syn kancelisty Horuckiego, ekonom lwowski. Po skończeniu szkoły wojskowej służył w armii austriackiej w stopniu oficerskim, lecz został z niej wydalony. Przebywając na wsi pod Stryjem podjął głos wybuchu powstania na Węgrzech w 1848 i włączył się weń w stopniu podporucznika pod pułkownikem Łosiem. Pod pseudonimem Józefa Władysław Drucicki wydał potem wspomnienia "Bem w Siedmiogrodzie i w Banacie: z pamiętników Józefa Władysława Ruckiego byłego oficera legionu polskiego. Następnie kilka lat przebywał za granicą. W 1855 został aresztowany. Notowany przez władze jako podejrzany z potrzebą stałej obserwacji. Dla zmylenia jej stosował różne nazwiska i udawał głuchego. W 1862 dostał pozwolenie na osiedlenie się w Skałacie. Brał też udział w Komitecie Bratniej Pomocy. W czasie Powstania organizował i dowodził oddziałami. Pierwszy sformowany przez niego walczył pod Marcinem Borelowski. Kolejnym dowodził sam uzyskując stopień majowa. Skutecznie prowadził działania zaczepne w lubelskim i na Podlasiu, choć w opinii niektórych był nieskuteczny właśnie z racji na mały udział w walkach. Został mianowany p.o. naczelnika wojskowego woj. lubelskiego. Oddział poniósł spore straty (7.7.), (24.8). Po rozsypce sformował oddział ponownie i działał w rejonie Chełma. Po upadku powstania przebywa na emigracji w Monachium, gdzie być może zmarł.
Strona z 75 < Poprzednia Następna >