Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 1020
Strona z 26 < Poprzednia Następna >
Telesfor Nieszokoć
Ur. 5.1.1841, rozstrzelany 15.3.1864. Pochodził z drobnej szlachty. Syn Benedykta i Józefaty. Krewny Wincentego, weterana napoleońskiego, kapitana artylerii wsławionego pod Grochowem w Powstaniu Listopadowym a wcześniej biorącego udział w działaniach "Nocy Listopadowej". Ukończył gimnazjum w Kownie. W 1861/2 wstąpił na Uniwersytet Petersburski, gdzie studiował na wydziale fizyczno-matematycznym a później prawo. Wędrował po Żmudzi. Rubaszny, o powierzchownym obejściu zyskiwał zaufanie i życzliwość chłopów. Zajął się działalnością patriotyczną - m.in przetłumaczył i wydrukował zakazane śpiewy patriotyczne w języku żmudzkim, które po wypadkach warszawskich chętnie w Polsce były śpiewane - m.in "Boże coś Polskę" i "Matko Chrystusa". Zaaresztowany wziął za to 60 batów. Po uwolnieniu wyjechał wpierw w augustowskie przyjmując posadę wiejskiego nauczyciela, a następnie do Paryża, Genui i szkoły w Cuneo a także dzięki poręczeniu ks. Włodzimierza Czetwertyńskiego - współlokatora - do szkoły w Montparnasse. W 1863 przyjechał do kraju wraz z Molędzińskim i wszedł do partii Langiewicza. Był z nim we wszystkich bitwach, aż do wkroczenia do Galicji i przesiedział miesiąc w więzieniu austriackim. Następnie pod koniec kwiętnia (dzięki pomocy państwa S.) został wysłany do augustowskiego, gdzie pod pseudonimem "Antoni Budrys" (jako chłop żmudzki) pełnił funkcję dowódcy kosynierów w partii . Dowodząc w języku żmudzkim był uwielbiany przez szeregowych. 23 maja pod otrzymał przykaz stworzenia własnej partii. Zorganizował ją tak, że w obozie miał warsztaty puszkarzy, rymarzy, szewców, krawców, ruszników oraz sąd - do którego uciekali się okoliczni chłopi. W ten sposób zgromadził partię składając się ze 116 ochotników, utrzymywaną przez okolicznych mieszkańców, lecz na liście gotowych było 500 - którzy oczekiwali na wezwanie gdy przybędzie broń. Jego adiutantem w obozie był Rosjanin Bułatow, później rozstrzelany w Suwałkach, zaś poza obozem do pomocą służył Antoni M, oraz Gwazdajtys z 14 synem i parobkiem Augustem wyznania ewangelickiego. Zręcznie unikał okrążenia przez Moskali. Następnie połączył się ze , lecz został wzięty do niewoli 5.7. w okolicach Klonowa w mariampolskim podczas rekonesansu. Został zbity pałkami prawie do nieprzytomności. Odpowiadał tylko po litewsku do niczego się nie przyznając. Uznawany był za chłopa nazwiskiem Budrys. Przesiedział w Kownie i Dyneburgu. Skazany na Sybir, lecz karę zamieniono na rozstrzelanie na skutek wyjawienia że był organizatorem partii. Ponowne skazanie nastąpiło na mocy konfirmacji Dowódcy Wojsk Wileńskiego Wojennego Okręgu, wynikłej z decyzji Audytorjatu z dn. 6 lutego 1864 r. Rozstrzelany na esplanadzie twierdzy Dyneburskiej 15 (2) marca 1864. Pseudonim Antoni Budrys uznano za prawdziwe nazwisko - syn Feliksa, zaś błędnie opisano go jako używający pseudonimu "Niesiakac syn Andrzeja".
Władysław Niewiadomski
[UWAGA: zdjęcie przypuszczalne*] [herb=Prus]Jan Władysław Niewiadomski h. {{Prus}}. Ur. 25.6.1829 Kasperowce, zm. 19.4.1889 Kołomyja. obw. czortkowski. Syn Andrzeja Tytusa, właściciela cząstki wsi Filipkowce i Marcianny Tymińskiej. Mieszkał w Filipkowcach w pow. czortkowskim. W 1847-48 studiował filozofię i medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Walczył w oddziale honwedów w Powstaniu Węgierskim uzyskując stopień porucznika. W 1862/63 studiował na UJ prawo. W 1863 przybył do oddziału w Ojcowie[4]. Walczył w pod Miechowem a potem u będąc dowódcą trzeciego batalionu[5]. Szlak bojowy zakończył w stopniu majora. [1][5] We Lwowie był sądzony przez Sąd Wojenny lecz 14.11.1863 został uwolniony od zarzutu uczestnictwa w Powstaniu w roli oficera z powodu braku dowodów.[6] Właściciel ziemski, ajent Banku Kredytowego Włościańskiego. W 1873 został wybrany w Zaleszczykach do Rady Powiatowej.[7] Żona: (ślub 25.2.1865 Kraków), córka Jana i Emilii Korzeniowskiej, mieszkanka Krakowa [13] Była uczestniczką organizacji kobiecej w Krakowie - razem z siostrą zbierała podatek narodowy. Dzieci: * Maria, ur. 1871 Zaleszczyki - mąż Walerian Stępień (z Sokala, prof. gimnazjalny ze Lwowa, ślub w Kołomyi, wdowiec po Leontynie Hirnle). * Anna Jadwiga, ur. 1878 Kołomyja - mąż Stanisław Zabęcki (ze Lwowa, urzędnik skarbowy, ślub 1903). W 1905 roku rodzi im się córeczka Janina Zofia. W Kołomyi mieszkają przy ulicy Kraszewskiego. Pochowany został w Kołomyi.
Nikeforow
W oddziale Czechowskiego znany był sztabskapitan rosyjski Nikeforów, który sam nazywał się Rykowem. Siadywał on często w lesie pod drzewem, otwierał torebkę z tytoniem i oddzielną skrętką na papiery, pisywał coś w tajemnicy, oddalał się i wracał.Odziany był w granatową baranią kapotę, wysoką baranią czapkę i czerwoną koszulę. Na oczach miał ciemne okulary. Podczas bitwy rozpinał się tak że czerwona koszula z daleka wpadała w oko. Po śmierci majora Englerta i jednego z kapitanów, objął na własną prośbę po nim komendę, a w bitwie pod Hutą Krzeszowską, prowadził do walki grupę, złożoną przeważnie z młodzieży akademickiej. Oddziałek ten, oderwany, walczył na boku wśród leśnego zrębu, osaczony przez nieprzyjaciela. Nikeforów wołał bez przerwy "Kapitan Ryków, naprzód!" i pozostawał jednak stale w tyle w rozpiętej kapocie i cerwonej koszuli. Nie było żadnej u mnie wątpliwości iż kryje się pozatem umówiona z przeciwnikiem akcya. Przyskoczyłem do Nikeforowa z pistoletem i zagroziłem mu śmiercią, jeśli nie poprowadzi młodzieży do ataku. "Niech kolega sam poprowadzi" odrzekł i ustąpił z miejsca. Przy pomocy Pawlikowskiego tudzież Bogusza z Buniowic, który wzięty potem pod Radziwiłłowem do niewoli, zmarł na Syberii, wydobyła się młodzież po trzykrotnem natarciu z matni. Po przejściu oddziału do Galicji jechałem z Ulanowa przez Rzeszów , Przemyśl do Ustrzyk. W Chyrowie spotkałem Nikeforowa w sprzeczce z pocztmistrzem. , który z powodu niegrzecznego zachowania się odmówił mu biletu w szybkowozie. Nikeforów podążył wynajętymi końmi w sanockie i zajechał do Jana Terleckiego w Smloniku koło Żurawina, w pobliżu mojego miejsca pobytu. Terlecki służy pod Czachowski i stąd znał Nikeforowa. Ostrzegłem listownie Terleckiego iż Nikeforów jest podejrzany o szpiegostwo, miał zamiar zebrać oddział młodzieży sanockiej i wyprowadzić go na łup Moskali. Na skutek mego listu wdrożono dochodzenia, otoczono Nikeforowa nadzorem organizacyi narodowej, wysłano pod pozorem służbowym do Lwowa, ztamtąd dalej do obozu Marcina Lelewela Borelowskiego i zebrawszy dowody winy oddano tutaj pod sąd wojenny pod przewodnictwem kapitana audytora - znanego poety Mieczysława Romanowskiego Z mocy wyroku tegoż sądu został Nikeforów powieszony. Imiennika jego, drugiego kapitana Nikeforowa kazał powiesić pułkownik Dionizy Czachowski
Ludwik Nowakowski
Urodził się w Mirowie koło Poręby Żegoty 9 sierpnia 1844, w rodzinie Feliksa i Anieli Nowakowskich. Miał liczne rodzeństwo: Amelię, Helenę, Stanisława, Józefa i Wacława. Dorastał w rodzinie, która miała ambicje wykształcenia dzieci. Ludwik trafił na nauki do Krakowa. Edukacja w szkole technicznej nie trwała jednak długo. Przerwał ją udział w powstaniu. W 1863 roku dziewiętnastoletni Ludwik wyruszył do powstania w partii Lipczyńskiego. Oddział, w którym miał walczyć, skierował się w stronę granicy, na komorę celną Szyce. Tam powstańcy palili portrety dygnitarzy rosyjskich, a portret cara powiesili na drzewie. Po przekroczeniu granicy rosyjskiej i dotarciu do obozu powstańczego w Ojcowie Nowakowski został przydzielony do kawalerii. Oddział pod dowództwem Rozego przeprowadzał zwiad na ziemi kieleckiej. Krwawy chrzest otrzymał pod Miechowem. Do bitwy doszło 17 lutego 1863. Było to jedno z najtragiczniejszych starć powstania styczniowego. Oddział polski pod dowództwem pułkownika Apolinarego Kurowskiego, w sile około 2500 ludzi, zaatakował miasto licząc na słabość Rosjan. Ci jednak zaalarmowali okoliczne oddziały, które zaatakowały Polaków od tyłu. Bitwa zakończyła się klęską Polaków, zginęło 200 powstańców. Aby ukarać mieszkańców, Rosjanie podpalili miasto, a mieszkańcom nie pozwolili go gasić. Z oddziału, do którego należał Ludwik Nowakowski, udało się ujść z życiem tylko jemu i jego dwóm współtowarzyszom. Partie walczące pod Miechowem zostały zmuszone do wycofania się w kierunku Słomnik, gdzie doszło do kolejnej potyczki. Ostatecznie oddziały te dotarły do Krzeszowic i zostały tam przez Austriaków rozbrojone. Ludwik Nowakowski po krótkim czasie ponownie się zaciągnął. Tym razem trafił pod dowództwo hrabiego Ludwika Mycielskiego. Po licznych utarczkach z Rosjanami oddział jego zmuszony był wycofać się za granicę austriacką. Nowakowski nie zamierzał jednak składać broni. Po raz trzeci zaciągnął się do oddziału powstańczego formowanego przez hrabiego Adama Potockiego a dowodzonego przez Jana Popiela. Walczył pod Szycami, Ojcowem, Wolbromiem. Po zakończeniu powstania zamieszkał w Chrzanowie. Ożenił się z Karoliną Jabłońską, z którą miał dziewięcioro dzieci: Stanisławę, Elżbietę, Marię, Jadwigę, Adama, Karolinę, Antoniego, Zofię i Anielę. Pracował wiele lat jako zarządca dóbr hrabiego Wodzickiego w Kościelcu pod Chrzanowem.
Edward Nyary
hrabia, wieku lat 24, rodem z Węgier, w dziecinnym wieku oddany do akademii wojskowej w Wiedniu. Zdolnościami i pilnością wszystkich przewyższał tak, iż już w 17 roku życia wyszedł jako oficer. Przydzielonym został do pułku huzarów w Żółkwi w Galicji stojącego, gdzie tak się zbratał z Polakami, aż w r. 1849 jako oficer huzarów poszedł z kilkunastu towarzyszami do legionów polskich, gdzie ozdobiony dwoma znakami honorowymi i stopniem rotmistrza po upadku rewolucji wkroczył z do Turcji, gdzie wstąpił do wojsk sułtana. Miał udział w wojnie krymskiej, następnie walczył w wyprawach Garibaldiego we Włoszech, skąd nazad powrócił do Turcji. W r. 1863 już w marcu przybył do Galicji z 17 towarzyszami, z których każdy przyprowadził konia i całe uzbrojenie. Najpierw walczył z Leszkiem Wiśniewskim, a następnie w nieszczęśliwej wyprawie radziwiłłowskiej, po której pospieszył pod dowództwo Lelewela, gdzie otrzymał dowództwo nad oddziałem kawalerii i niezmordowany był w pełnieniu służby. Przy samym końcu bitwy zwanej powszechnie 3 września 1863 r. pod Panasówką, po odbytych świetnych szarżach konnicy, będąc juz rannym chciał jeszcze pogonić za uciekającymi dragonami, lecz odbiegł za daleko i tam go kula karabinowa dosięgła i trafiony w brzuch we wnętrznościach ugrzęzła. Przyniesiony do ambulansów wytrzymał wyjęcie kuli z mniejszej rany w nogę, lecz rana w brzuchu nie mogła być operowaną i wskutek tego o godzinie 5 rano waleczny ten żołnierz z lat 1848-1855, 1857 w karczmie w Zwierzyńcu rycerskiego ducha wyzionął. Będąc wyznania kalwińskiego na pół godziny przed śmiercią przyjął wiarę katolicką, utrzymując, że chce umrzeć w tej wierze, którą wyznają jego towarzysze broni i w obronie której życie swoje położył. [1] Podczas bitwy ubrany był w biały płaszcz z czerwonym kołnierzem. [2]
Wacław Oborski
urodzony w 1847 r. w Proszewie koło Kałuszyna (Siedleckie), syn i Marii z Jawornickich. W randze porucznika polskich wojsk powstańczych uczestniczył (wspólnie z ojcem i bratem Antonim) w powstaniu styczniowym 1863 r. Po upadku powstania i wyjściu z więzienia oraz skonfiskowaniu przez carskie władze majątku w Proszewie – pomagał matce w prowadzeniu jej rodzinnego gospodarstwa w Husowie. (Maksymilian został zesłany na Sybir, skąd powrócił w 1874 r.) Ok. 1885 r. został wybrany do Rady Powiatowej w Łańcucie i pełnił funkcję członka tamtejszego Wydziału Powiatowego. Był także członkiem oddziału jarosławsko-łańcuckiego Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarskiego we Lwowie oraz członkiem wydziału okręgowego łańcucko-kolbuszowskiego Galicyjskiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego we Lwowie. Po ślubie z Konstancją z Wołowskich przyjął (z nieznanych przyczyn) po żonie herb Colonna – Kolumna. W 1890 r. przekazał część gruntów w Husowie dla miejscowej szkoły. W 1891 r. odkupił od Nuty i Serli Grossów dworek i majątek ziemski w Mielcu. Po kilku latach na jego zlecenie zbudowano przy dworku pałacyk (oddano go do użytku prawdopodobnie w 1905 r.). Planowanej przebudowy samego dworku nie udało mu się zrealizować. Wiele czasu poświęcał działalności politycznej i społecznej. Opowiadał się za obozem „Stańczyków” – konserwatystów krakowskich. Był wybierany do Rad Powiatowych w Łańcucie i Mielcu, Okręgowego Towarzystwa Rolniczego i Powiatowej Komisji dla Zalesień Ochronnych w Mielcu. Należał także do Sodalicji Mariańskiej. Zmarł 26 IV 1914 r. Dwa dni później w uroczystym kondukcie przewieziono zmarłego na stację kolejową, skąd pociągiem przetransportowano do Husowa. Spoczywa w rodzinnym grobowcu na cmentarzu parafialnym w Husowie.
Napoleon Obuchowicz
syn Jana i Pauliny Oskierczanki, rodzonej siostry Bolesława Oskierki, o którym wspominają pamiętniki (ob.), ur. w r. 1840. Dzieciństwo spędził przy rodzicach w majątku ich Nowodwórce i Kruhowi- czach, koło Kiecka, następnie oddany był do gimnazjum słuc- kiego. Potem był na uniwersytecie w Moskwie, lecz na pierwszą wiadomość o powstaniu pośpieszył do Kruhowicz, które przed jego przybyciem ledwo uniknęły katastrofy, gdyż omal że nie stały się miejscem potyczki niewielkiej partji Rogiń- skiego (już rozbitej pod Siemiatyczami) i zdążającego wślad za nim wojska rosyjskiego. Ponieważ dzierżawca i zacny sąsiad ojca p. Napoi. Obuchowicza, ex-wojskowy Władysław Maszewski, otrzymał rozporządzenie od Rządu Narodowego utworzenia partji, przeto Napoleon Obuchowicz znalazł się w liczbie pięćdziesięciu kilku źle uzbrojonej młodzieży, która pod wodzą Maszewskiego podążyła, by się połączyć z partją Świętorzeckiego (a raczej Laskowskiego), operującej w lasach Ihumeńskich. Po drodze Maszewski miał się spotkać z inną partyjką i otrzymać pieniądze oraz marszrutę, coby mu ułatwiło dojście do Świętorzeckiego, — nie spotkał się wszakże,. „Bez żadnych tedy wskazówek — opowiada p. Obuchowicz w łaskawie nadesłanym do redakcji „Biblj. pamiętników" liście — poszliśmy dalej i na trzeci dzień po wyjściu 1 maja 1863 r. doścignęło nas wojsko (2 czy 3 roty i sotnia kożaków). W tej chwila byliśmy otoczeni i zasypani gradem kul. Stałem tuż kolo Maszewskiego. Po kilku naszych wystrzałach, Maszewski padł ugodzony kulą w serce, padł też obok stojący Milarewski, student uniwers. kijowskiego, padł szlachcic Osijewski i kilku innych. Ja otrzymałem, kulę kolo ramienia, która i dziś gdzieś siedzi w mojem ciele, chociaż mi nie dokucza. I my kilku żołnierzy zabiliśmy, ale naturalnie nie przeszkodziło to nas otoczyć, powiązać i popędziś do poblizkiej wioski. Działo się to wi ihumeńskiim1 powiecie, koło wsi, - Ozierce. Więźniów zaprowadzono, a o ile byli ranni, zawieziono do Słucka, o kilka mil odległego.. Trzeba oddać sprawiedliwość, iż obejście się z nami było ludzkie, - rannych wziął pod swoją opiekę lekarz z naszej partji, zacny Kiernożycki". W Słucku, po śledztwie, w czasie którego uczestnicy partji nikogo nie skompromitowali, skazani oni zostali (jako niechcący się zgodzić na wyrażenie skruchy z powodu udziału w powstaniu) wszyscy do ciężkich robót, w tej liczbie i Napoleon Obuchowicz na cztery lata katorgi. Po pięciomiesięcznymi pobycie w Słucku— w październiku r. 1863 Nap. Obuchowicz wraz z innymi przetranzlokowany został do Bobrujska (gdzie już znaleźli uczestników partji Horyhoreckiej). Na wiosnę r. 1864 przyszła konfirmacja wyroku oid Murawjewa. Skazani na katorgę wyprawieni zostali do Wilna, a stamtąd zwykłą drogą przez Niż- ny Nowogrod, Perm, — etapem do Tiumenia, Tomska przez Krasnojarsk, Irkuck do Siwakowa (o wiorst kilka od Czyty). Był to początek r. 1865. W liczbie koło 200 skazańców N. Obuchowicz odesłany został do t. zw. „zawodów" Nerczyńskich, gdzie został okuty w kajdany i tu rozpoczął katorgę (w t. zw. „Aleksandrowskim zawodzie"). Na wiosnę r. 1866 wrócony został znowuż pod Czytę i doczekał manifestu z r. 1867, który skracał termin katorgi. Z kilkunastu innymi znalazł się wreszcie O. w lutym r. 1868 na osiedleniu w Irkucku. Tu zaczęło się dla niego nowe życie. Zajmował się udzielaniem lekcji muzyki, zamieszkał z sąsiadem swoim Jerzym Mogilni,ckim, spotkał się z wujem Emilem Dybowskim (dotąd żyjącym), potajemne robił wycieczki do Usola, gdzie między innemi spotykał się z Jakóbem Gieysztorem. — „Zawsze czułem dla niego wiele sympatji i szacunku, — pisze do nas p. N. O. — miałem mu tylko za złe jego stosunek do Antoniego Jeleńskiego, którego sądził zbyt surowo" (wspominamy o tem zdaniu ze względu na to, iż i „pamiętniki" Gieysztora zawierają n,ie jeden sąd cierpki o Ant. Jel.). Na mocy manifestu wierzbołow- skiego w r. 1871 otrzymał powrócenie praw i po przebyciu t. zw. przez wygnańców, „kwarantanny europejskiej" w Wiatce (gdzie znowu się spotka! z Jakóbem Gieysztorem, Bolesławem Oskierką, blizkim przyjacielem swoim Karolem Stankiewiczem oraz pozna! się z biskupem Krasińskim) — powróci! do umiłowanych swych Kruchowicz, wi których dotychczas przebywa.
Tytus O'Byrn
Uczestnictwo w potyczkach: podlaskie: Międzyrzecz 9.06.1863, Zbilitów 10.06.1863, lubelskie: Częstoborowice 30.07.1863, Chruślina 4.08.1863, Żyrzyn 8.08.1863, Wola Okrzejska 26.09.1863, (Dęblin 26.09.1863), Kock 25.12.1863, lubelskie: Żulin 27.01.1864 Przypisy dot. Częstoborowic i udziału Tytus O'Byrna: Wasiutyński ARN. Rkps. 1330. - Niepodległość 10. - Dz. Pow. 174. - Czas 247, 178. - Dz. Pozn. 231. – Przyb. Dz. IV. 325. Z pod Częstoborowic Zieliński i Jankowski poszli nad kordon po broń, a 8.8. walczyli pod Zyżynem. - Zachodzą w pracy tej nazwiska: Grzymała, Loewenhard Karol, O'Byrn de Lassy Tytus i Jarocki; szczegóły, odnoszące się do nich, są niezmiernie powikłane, może żyjący uczestnicy wyjaśnią tę sprawę. Loewenhard Karol jest wymieniony już pod Siemiatyczami'; o nim, jako dowódzcy zandarmeryi konnej wspomina Chołodecki w życiorysie Wrzoska, Wasiutyński pisze, że przed Rybczewicami zeszli się Jankowski, Zieliński, Loewenhard, mający 800 ludzi i Grzymała, nazywający się O'Brien de Lassy, będący nacz, woj. woj. podlaskiego, otoczony eskortą kilkudziesięciu wyborowej jazdy; Kruk w raporcie o Zyżynie pisze o oddziele Jarockiego i eskorcie Grzymały, a w obronie swej (Dz. Pozn. 208) o rozpuszczeniu oddziałów Jankowskiego i Jarockiego po Żyrzynie a przed Fajsławicami, bałamuci mnie ponadto dokument w ARN. N. 559, jest to dymisya Karola Loewenhardta, w nawiasach dodano: Grzymały, jako nacz woj. woj. Podlaskiego! Kilku Żyjących w Paryżu wybitnych uczestników powstania powiada, zc Locwenhardt nie był wojskowym, w czem się mylą, gdyż 1, wymieniony jest w paryskiej liście kwalifikowanych żołnierzy jako oficer. W liście tej jest także Grzymała Tytus (zatem O'Byrn) jako pułkownik; w spisie oficerów są nominacye z dnia 20. 4. dla Grzymały na podporucznika w Augustowskiem; będzie to jeden z Grzymałow, którzy walczyli pod Wawrem, a było ich w Augustowskiem dwóch starszy" więc i chyba młodszy, z dnia 1. 5. na kapitana dla Loewenharda na Podlasiu, bez daty dla Grzymały na majora w Płockiem; z d. 23 7. na porucznika dla Jarockiego na Podlasiu i z 7.8. na kapitana w Krakowskiem, Kolumna w życiorysie Obnińskiego pisze, że wysłano go na Podlasie, aby objął dowództwo oddziału po Grzymale-Jarockim i że oddział ten był do końca pod nazwą oddziału Grzymały i że nim dowodził Obniński wspólnie z Loewenhardem. -- Żychliński Wspomnienia str. 138 pisze o Grzymale jako szwagrze pułkownika mosk. Andruszewicza, był to O'Byrn Tytus, bo i Wasiutyński pisze o nim jako O szwagrze Andruszewicza. - Chwila N. 7 z 10 1. pisze o konnym oddziele Grzymały, uwijającym się w końcu grudnia i początku stycznia. - Czas 226 podaje, że po Grzymale nacz woj woj. podlaskiego został Adam Zieliński. - Wasiutyński po Kaniowoli str. 47. Za Lutyúskim nadszedł wkrótce Loewenhard z 800 ludźmi - z Jankowskim połączył się w Chojnie Grzymała, komenderujący powstaniem w woj. Podlaskiem, miał ze sobą 40 ludzi kawaleryi. Z pochodzenia nazywał się Obrien de Lassy... jego oddział brał udział w bitwie pod Chruślina i Żyżynem..." - Przy opisie bitwy pod Chruśliną znowu nic wspomina o Grzymale, ale o Loewenhardzie, zaś Kruk pisze o Jarockim i Grzymale. - Co się tyczy Grzymałów na Podlasiu i Lubelskiem sprawa przedstawia mi się tak. Już od chwili Siemniatycz był oddział Jarockiego, który się zwał Grzymałą. Oddziałem tym dowodził Karol Loewenhard. Stąd K. Loewenhard u Chołodeckiego nosi pseudonim Grzymały, atoli, kto był ów Jarocki, nie wiem. Oddział ten, w chwili największego rozwoju, tj. gdy się przesuwał koło Częstoborowic miał liczyć ponad 800 ludzi. Loewenhard ów nigdy nie był nacz, woj. województwa, więc zachodzi tu niewytłómaczona dla mnie omyłka w dokumencie urzędowym wydziału wojny, w którym zamiast O'Byrn-Grzymała powiedziano Loewenhard-Grzymała - Pseudonim Grzymała był pseudonimem O'Byrna Tytusa (właściwie O'Brien de Lassy), który miał tylko kilkudziesięciu jazdy, stanowiącej jego eskortę jako nacz woj woj. podlaskiego. Ponadto ów Jarocki musiał mieć pseudonim Grzymała i stąd pseudonim ten przyczepił się także do osób, które oddziałem Jarockiego dowodziły.
Tytus O'Byrn
Tytus O'Byrn (nie O'Brien de Lacy[8]), herbu {{O'Byrn|własnego}}. Ur. 4.1.1839 Irlandka k. Brześcia Litewskiego, zm. 11.3.1897 Nowy Targ[9]. Syn Feliksa i Aleksandry Falconi. Potomek irlandzkiej rodziny jakobickiej, której przedstawiciel wyemigrował do Polski na początku 18 w. W grudniu 1862 ukończył Akademię Sztabu Generalnego w Sankt Petersburgu.[1] Krótko po tym, według przekazów rodzinnych, miał przyłączyć się do powstania styczniowego, używając pseudonimu "Grzymała". Pojawiające się w literaturze wzmianki jakoby walczył w oddziale Żuawów Śmierci nie zostały potwierdzone, choć był tam oficer o takim pseudonimie. E. Maliszewski uważał jednak, że O'Byrn mógł opuścić armię rosyjską dopiero na początku maja 1863 gdy rozpoczęło się powstanie na Litwie, i identyfikował go z "Grzymałą", dowódcą partii na Podlasiu walczącym tam od maja 1863 zanim w sierpniu dołączy do gen. "Kruka".[2] Walczył na pewno oddziale , biorąc udział w oraz , gdzie został ranny. W późniejszym podaniu o przyjęcie do Towarzystwa Weteranów we Lwowie napisał tylko o kontuzji pod Kockiem oraz że przez jakiś czas sprawował funkcję Naczelnika /Wojennego/ Województwa Podlaskiego. Prawdopodobnie w 1864 znalazł się na emigracji. W kolekcji J.P. Blocha Ad Usque Fidelis [3] znajduje się zdjęcie podpisane Tytus O'Byrn w stroju powstańczym z pieczątką zakładu fotograficznego w London, Canada West - od 1868 prowincja nazywa się Ontario. Tytus mógł tam pracować przy budowie linii kolejowych, którą nadzorował polski inżynier Kazimierz Gzowski. Powrócił jednak najpóźniej w 1866. W 1870 wziął udział w wojnie francusko-pruskiej jako ochotnik, uciekł z niewoli po bitwie pod Sedanem, po czym włączył się w akcję próby utworzenia Legionu Polskiego. Wyznaczony na dowódcę w zastępstwie przebywającego w Paryżu , poniósł porażkę. Krytykowany za nieudolność przez Bronisława Wołowskiego[4], bronił się w cyklu artykułów zamieszczonych w krakowskim "Kraju"[5]. Po zakończeniu Komuny Paryskiej przez krótki czas był więziony przez władze francuskie; podobno wskutek pomyłki; uratowało go może wstawiennictwo generała i innych oficerów. Powróciwszy do Polski, zamieszkał na terenie zaboru austriackiego, początkowo we Lwowie, później w Nowym Targu, gdzie przez wiele lat był na stanowisku p.o. inżyniera wydziału krajowego, nadzorując budowę linii kolejowych. Był w Nowym Targu pierwszym prezesem Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, udzielał się na uroczystościach rocznicowych, ale nie zajmował polityką. Zmarł w Nowym Targu w 1897; jako miejsce jego pochowku niekiedy cytowany jest Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, jednakże brak na ten temat danych.[6] Żona: Aurelia (Aniela) Pouset Dzieci: Jan Bolesław, zm. 1895 Nowy Targ (Poronin) w wieku 12 (łub 25) lat.
Władysław Okólski
uczest. spisku i więzień stanu z r. 1844 był w czasie powst. w r. 1863 pełuomoc. hr. Adama Potockiego i mieszkał w dobrach Staszowskich . Obaj gorąco oddani sprawie naród. Okólski należał do ludzi pełnych wiary w przyszłość narodu, całe życie ofiarował tej idei. W czasie powst, pracował w organiz. woj. Sandomierskiego wraz z Skotnickim, Piotrowskim, Glesmerem, ks Brzozowskim i innymi Przewóz broni po wielokroć był mu powierzonym. Zaopatrywał w żywność obóz Langiewicza. przebrańy za handlarza świń Marcina Chmielę w czasie jarmarków w Słupi, Domaradzu, Iłży i innych miasteczkach w pasie Swiętokrzyzkim, w których sprzedawał pozornie wędliny, by je dostawić potem do oddz. Wymieniony Marcin Chmiel i Antoni Jelc, dzielnie mu pomagali. Gdy Langiewicz przyszedł do Staszowa, Okólski rozkwaterował i rozprowiantował cały oddział i był obecny z bronią w ręku w czasie ataku na Staszów, mimo próśb Langiewicza aby się nie narażał, bo oddziałowi wielkie oddaje usługi, większe niż służbą wojskową. Dom Okolskich pełen był zawsze powstańców, to spieszących w szeregi, to zebranych dla narady, to rannych, lub wypoczywających. Bewizye sypały się na dom: w jednym miesiącu było ich kilkanaście, ale życzliwa służba udaremniała zawsze poszukiwania, wypuszczając do ogrodu przez okno po drabinie powstańców, kryjąc ich w zawalonej i opuszczonej lodowni. Z okazyi tych rewizyi poznał się bliżej Okólski z pułk. Zwierowem, którego podejmując u siebie. zjednał serce i ten srogi dla wszystkich człowiek, niejedną, przyjazną usługę mu oddał. Po bitwie pod Komorowem, dostał od Zwierowa list żelazny, że mu wolno zabrać wszystkich rannych, których około 100 umieścił w szpitalu S. S. miłosierdzia w Kurozwękach. Poległych pochował uroczyście na cmentarzu w Beszowej. Rannych z Kurozwęk wykradał, gdy przychodzili do zdrowia, używając zozlicznyeh przebrań i podstępów. Do r. 1867 utrzymał się Okólski w Królestwie, opłacając chwilowem więzieniem i kontrybucyami swoją wolność. W tym czasie odkryto, że broń dostawiał i gdzie ją przechowywał. Zwierów dał znać, że go będzie aresztować, więc spakowawszy kuferek tylko, tejże nocy jeszcze przebył granicę. Z resztek ocalonego mienia kupił wioskę Zawadka w Jasielskiem i tam żywota uczciwego dokonał r. 1869.
Stanisław Olędzki
syn Stanisława i Antoniny Rywigajłłówny, ar. 10 lipca 1832 r.; nauki pobierał w szkole powiatowej szawelskiej, potem, w „korpusie szlacheckim" i akademii wojskowej. Z czasem doszedł stopnia pułkownika i naczelnika sztabu dywizji. Odbył kampanię na Kaukazie, był przy wzięciu w niewolę Szamila i sam go odwiózł do księcia Bariatyńskiego, naczelnika wojsk kaukaskich. W r. 1860 podał się do dymisji i wrócił do kraju, gdzie stryjenka Aleksandrowa Olędzka prawem sprzedażnem oddała mu dwa folwarki w pow. słuckim — Zaułki i Pniwody, zaś po jej zgonie wkrótce potem odziedziczył dobra Kosieze w Mińszczyźnie. W roku 1863 został mianowany powstańczym naczelnikiem wojennym nowogródzkim (?), lecz obowiązki te spełniał bez energii i stąd ściągnął na siebie zarzuty. Dopiero w r. 1864 aresztowany obywatel pow. lidzkiego Kaszyc, będąc w więzieniu, zeznał, że Stanisław Olędzki „był wojewodą i przygotowywał powstanie". Olędzki przyznał się i został skazany do robót ciężkich, które odbywał wi Usołu^ ii konfiskatę dóbr. Kaszyc zaś, pomimo zeznań, był skazany na wygnanie i konfiskatę dóbr, które kupił jenerał Mawros. W Irkucku Olędzki ożenił się z Heleną Podgórską, siostrzenicą towarzysza z katorgi Haumana. Po pozwoleniu powrotu do Królestwa, dzierżawił od Zamoyskich maj. Stabrów, lecz nie powiodło się mu i schodził na dzierżawę coraz mniejszą. W końcu dostał posadę w cukrowni Izabelinie pod Warszawą, gdzie też zmarł nagle w r. 190. (?), pozostawiwszy syna Stanisława.
Eliasz Osiński
Karmelita trzewiczkowy, następnie kapłan w diec. lubelskiej. Ur. 21 listopada 1821 r., wyświęcony na kapłana w 1846, sekularyzował się w 1860. Od roku 1861 wikariusz w Kurowie. Władze ustaliły, że przez następne dwa lata zamieszkiwał nieoficjalnie w Warszawie i „często nie nocował u siebie", stąd ściągnął podejrzenie władz śledczych, że należał do rewolucyjnego ruchu. Aresztowany 11/23 lutego 1864 r., w domu nr 875 i osadzony w Cytadeli, a następnie decyzją administracyjną skazany na zamieszkanie pod nadzorem w guberniach północno-wschodnich Rosji. Odprawiony z Warszawy 15/27 lutego w 21. partii do gub. archangielskiej do Mezenia; w lipcu 1866 przeniesiony do szpitala w Archangielsku. W 1867 r. starali się o jego uwolnienie brat ks. Onufry Osiński (administrator parafii przy ul. Leszno w Warszawie, karmelita trzewiczkowy) i siostra Eleonora Wilksycka; o. Eliasz mieszkał wtedy w Chełmogorach. 5 lutego 1868 r. władze rządowe donosiły administratorowi archidiecezji warszawskiej, że Eliasz Osiński, „mając środki dla utrzymania siebie, zrzeka się w przyszłości wszelkiej posady duchownej i życzy sobie mieszkać jako osoba prywatna". Na tej chyba podstawie w listopadzie 1868 r. władze zgodziły się, by powrócił do kraju i osiadł w Warszawie, ale zabroniły mu zajmować jakiekolwiek stanowisko w parafiach oraz wykonywać posługę religijną. Pozostawał tam stale bez żadnego stanowiska kościelnego i zajęcia, mieszkał u krewnych w domu nr 875. Zmarł w Warszawie 6/18 maja 1893 r. E. Jabłońska-Deptuła, J. Gawrysiakowa (Materiały, s. 193,154) omyłkowo uznały także za zesłańca o. Onufrego Osińskiego.
Eliasz Osiński
ur. 1821 r. Jak widać z wykazu ze stycznia 1881 r. kapłanów, wysłanych przez rząd na wygnanie z Kr. P. do Rosji, ksiądz E. O., wik. par. Kurów, pow. pułw., gub. lubi., był skazany na to wygnanie w 1864 r. „za nieprawomyślność polityczną”, a przedtem siedział w cytadeli. 1 Specjalna Kancelarja nmka Kr. P. 6 (18) paźdz. 1867 r. powiadamia zarządzającego spr. d. obc. w. Kr. P., że ksiądz E. O., jak wykazało śledztwo, ściągnął na siebie silne podejrzenie o udział w powstaniu, dlatego nmk Kr. P. 8 (20) lut. 1868 r. na skutek raportu Komisji Czas. Wojn. Śledczej wysłał go do jednej z półn.-wschód, gubernij Rosji i że obecnie jest pod dozorem policji w gub. archangelskiej. Wreszcie — że starania jego brata ks. Onufrego Osińskiego i siostry Eleonory Wilksyckiej nmk pozostawił bez skutku, choć ksiądz On. Os. złożył deklarację, że ksiądz E. O. będzie miał, gdy wróci do kraju, własne środki utrzymania. 2 Z korespondencji gbra archangelskiego, nadesłanej do zarządzającego spr. d. obc. w. Kr. P. 22 wrz. (4 paźdz.) 1867 r. widać, że ksiądz E. O. mieszkał w m. Chełmo- gdry, gub. archangelskiej, a przedtem w m. Mezen. 3 Kancelarja nmka Kr. P. 23 paźdz. (4 list.) 1868 r- donosi do zarządzającego spr. d. obc. w. Kr. P., że ksiądz E. O., wysłany z wik. Kurów, diec. lubi., może wrócić do kraju i zamieszkać w Warszawie, wszakże z warun kiem, że, nietylko nie może zająć żadnego stanowiska parafjalnego, ale nie wolno mu będzie wykonywać żadnych obrzędów religijnych.
Strona z 26 < Poprzednia Następna >