Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 1683
Strona z 43 < Poprzednia Następna >
Michał Stępniak
ur. w r. 1830 we wsi Barłogach, parafii w Markuszowie w pobliżu Lublina, w guberni warszawskiej. Ojciec jego był stelmachem w skarbie Zbyszewskiego, w czwartym roku życia stracił ojca, w ósmym matkę. Od tego też czasu podobnie jak ojciec służy we dworze najpierw jako chłopak stajenny, później jako stangret. Gdy młodszy Witold Zbyszewski puścił Barłogi w dzierżawę, pozostawał Stępniak na służbie u dzierżawcy Kulczyckiego, pens. generała rosyjskiego. W r. 1853 przed wybuchem wojny krymskiej podczas poboru wzięty do wojska, miał już wyruszać na plac toczącej się wojny, gdy dzięki zabiegom generała został z wojska uwolniony. Z Kulczyckim udał się do zakupionej przez niego wsi Tarła, poczem wstąpił na służbę do Markuszowa. Tymczasem wybuchło powstanie styczniowe, do którego wyszło z Markuszowa we wrześniu około 80 ochotników, którzy formowali się w miasteczku Kaźmierzu, oddalonem o trzy mile od Markuszowa, gdzie liczba ochotników wyniosła około tysiąca. Z Kaźmierza ruszył oddział do Sandomierza, gdzie w tym czasie organizował się inny oddział pod kierunkiem Ulatowskiego. Zorganizowany oddział przybył nad Wisłę koło miasteczka Zawichosta, gdzie poprzednio przeprawiali się Moskale, którzy zawróciwszy skierowali się przeciw niemu w liczbie około półtora tysiącznego zastępu i od strony Sandomierza rozpoczęli strzelaninę. Z początku krwawej utarczki, tern krwawszej, że nieprzyjaciel napadł z nienacka, Zdenowicz z garstką, liczącą około stu ludzi umknął z placu boju a aresztowany następnie przez Ulatowskiego i osadzony w Sandomierzu korzystając z braku straży umknął. Nielicznych rozbitków zabrał Ulatowski i ruszył z nimi w kierunku Gór Świętokrzyskich. Podczas utarczki pod Sandomierzem kozak ubił konia pod Stępniakiem, który pieszo umykał wąwozem, osłaniającym go przed kulami, czyniącemi wielkie spustoszenie wśród oddziałów powstańczych. Tylko szczęśliwym trafem uniknął śmierci, zanim bowiem dostał się do wąwozu musiał wśród kul kozackich przebiegać znaczniejszą przestrzeń. Oddział pod Ulatowskim ruszył w Góry Świętokrzyskie, gdzie Stępniak wraz z całym oddziałem przeszedł pod dowództwo Langiewicza i pod nim też odbył całą dalszą kampanię aż po dzień 18. marca 1864 r., brał udział w siedmiu znaczniejszych potyczkach, następnie walczył pod Rochebrunem. W nocy 15. marca walczył w bitwie pomiędzy Wełeczem a Grochowiskami, gdzie Moskale zaatakowani ponieśli znaczne straty, później otrzymawszy posiłki napierali na oddział, który cofał się ku granicy galicyjskiej w okolicy Krakowskiego w nadziei, że znaczny zastęp z. tej okolicy poprze ich w dalszej walce. Rachuby jednak zawiodły, zamiast większych sił nadeszły jedynie trzy fury, wobec czego oddział cofnął się ku granicy. Stojące nad nią oddziały pułku węgierskiego rozbroiły powstańców, których zaprowadzono do Krakowa, potem do Ołomuńca, wkońcu do Telczu. Z tego ostatniego więzienia umknął jednak a przytrzymany w Pradze, internowany został w lgławie. Wobec grożącej ewentualności wydania go Rosyi zgłasza się Stępniak do wojsk meksykańskich i przez Lublanę wyjechał do Tryestu a następnie statkiem do Meksyku, gdzie jako ułan służył w szeregach walczących przebywając w Ameryce w latach od r. 1864—1867. Brał udział w kilku większych potyczkach nie licząc mniejszych utarczek. W jednej z nich otrzymał ciężką ranę, został bowiem pchniętym na wylot pałaszem, wskutek czego przez dziewięć miesięcy leczyć się musiał w szpitalu. Podczas powstania w jednej z bitew kula nieprzyjacielska przebiła mu palec tak, że aż łożysko pistoletu odleciało. Obiecanego wynagrodzenia za udział w wojnie meksykańskiej nie otrzymał a wysłany do Galicyi osiadł w Tarnopolu, pełnił obowiązki stangreta w kilku dworach okolicznych i przy magistracie tutejszym a gdy wiek późny upominał się o należny mu odpoczynek, umieszczony został w miejskim Domu ubogich.
Piotr Stradel
urodził się w Przedborzu w 1849 r., syn szewca Jana i Heleny z Iżowskich (córki kupca Walentego i Teresy z Wyciskiewiczów, ur. w Nosalewicach w 1810 r., primo voto Kowalska, wdowa). Pochodził z rzemieślniczej rodziny zapewne kolonistów (włoskich?), używającej w I poł. XIX w. nazwiska w zapisie fonetycznym „Stradeł”. Ojciec sprowadził się do Przedborza (z Włoszczowy?) w związku z uruchomieniem fabryki sukienniczej. Wcześniej w 1836 r., przy narodzinach jego brata Wawrzyńca (1836-1877), wymieniono zawód jego ojca, jako fabrykanta sukna. W 1840 r. przy narodzinach brata Michała, ojciec wymieniony jest jako szewc. Piotr miał jeszcze braci: Józefa (1842) i Andrzeja (1854) oraz siostrę Katarzynę (1851-1875). W okresie walk powstańczych l. 1863-1864 był więc 14-15-letnim chłopcem. To nie jedyny przedborzanin, który jako młodociany czynnie uczestniczył w powstaniu (zob. Lubasiński Stefan). Nie zachowały się żadne informacje o szczegółach jego udziału w powstaniu. Jednak w wolnej Polsce okazywano mu szacunek z tego właśnie powodu. Po upadku powstania 1863 r. i wprowadzeniu obowiązku sporządzania akt stanu cywilnego w języku rosyjskim, zaczęto stosować formę zapisu nazwiska jako "Stradel". Mieszkał w Przedborzu, przy ul. Krakowskiej 26. Zmarł 8 VIII 1936 r. Żył 87 lat i tyle podano w akcie jego zgonu, co zaświadczyli Józef Koski i Ludwik Niebelski. Podano także, że owdowił żonę Antoninę z Widalińskich (Widulińskich?). Na jego pomniku nagrobnym na przedborskim cmentarzu parafialnym podano, że żył lat 93. Obok niego spoczywa Maria Stradel. Żyła lat 77. Zmarła 15 XII 1930 r.
Ferdynand Stulgiński
Ksiądz z Litwy, na zesłaniu w Usolu (kopalnia soli w Irkucku). "Pozostał niespodzianie w naszem gronie, na skutek kancelaryjnej omyłki w określeniu jego stanu w tak zwanych "spiskach statiejnych" to jest rejestrach więźniów. Nazwano go tam szlachcicem pochodzenia duchownego. Ten absurd wybawił ks. Ferdynanda Stulgińskiego od Akatni (przeznaczonej wyłącznie dla kapłanów, skazanych do ciężkich robót). Czcigodny dziekan mieszkał w Usolu wraz z rodzinami Antonich Jeleńskich i Aleksandrów Oskierków w domu własnym Jeleńskiego. Odznaczał się niezwykłą siłą i zamiłowaniem do polowania, ogrodnictwa, co mu wszakże nie przeszkadzało w gorliwem spełnianiu obowiązków kapłańskich. W miarę też możności odprawiał w niedzielę i święta nabożeństwa w domach wygnańców familijnych, co pozostawało w najściślejszej tajemnicy. Dla lepszego zaś ukrycia swego stanu duchownego nosił czarne wąsy. Czas wolny od zajęć spędzał zwykle w lesie lub ogrodzie. Naoczni świadkowie opowiadali, iż nie zwykł był nigdy wykopywać drzewek do przesadzania, ale z niezwykłą łatwością wyrywał je z korzeniami po dwa naraz, dla równowagi, jak mawiał. Złodziej, który się zakradł do domu Jeleńskiego, słynącego w Usolu z zamożności, rachując na zdobycz, dostrzeżony przez ks. Ferdynanda i na klucz jak w więzieniu zamknięty i oćwiczony, błagać musiał o przebaczenie i wolność, która mu udzieloną została wraz z przestrogą, by nadal on i jego koledzy starannie omijali polskie siedziby. Przestroga ta na czas długi pożądane przyniosła owoce. Po opuszczeniu Syberji mieszkał ksiądz Stulgiński w Smoleńsku, a następnie w Mitawie, skąd wrócił do stron rodzinnych."
Natalis Sulerzyski
Właściwie Franciszek Izydor Sulerzyski h. {{Junosza}}. Przybrane imię: Natalis. Ur. 28.9.1801 Piątkowo, k. Kowalewa Pomorskiego, zm. 25.8.1878 Gryfice. Syn Wincentego i Anny Mieroszewskiej. W 1811 rozpoczął naukę w gimnazjum toruńskim. W 1820 podjął studia w Wyższej Szkole Rolniczej w Möglin, a potem na uniwersytecie w Lipsku, oraz Heidelbergu, gdzie poznał wielu przyszłych działaczy narodowych. W 1824 rozpoczął gospodarowanie we własnych majątkach w i Mierzynku w Lubawskiem. W 1827 przeniósł się do majątku Karczewo, stanowiącego spadek po dziadkach Sulerzyskich. W następnych latach nabył majątek Dylewo, następnie w 1854 Komorowo k. Brodnicy, a później Pułkowo Małe i Radowiska Małe. Wspierał znacznymi sumami działalność patriotyczną. Udzielał pomocy i schronienia internowanym oficerom polskim, udającym się w 1831 na emigrację do Francji. Był organizatorem głośnych balów ziemiaństwa, stanowiących formę opozycji polskiej wobec pruskiego zaborcy. W 1846 udzielał także pomocy emisariuszom, za co został przez Prusaków aresztowany i osadzony w fortecy grudziądzkiej. Odebrano mu wówczas tytuł radcy Okręgu Towarzystwa Kredytowego. Wiosną 1849 został powołany na posła do sejmu. W 1861 razem z Ignacym Łyskowskim założył w Brodnicy Towarzystwo Agronomiczne. Począwszy od 1861 jego posiadłość w Piątkowie stałą się miejscem przerzutów broni oraz oparciem dla wysłanników przygotowujących kolejne powstanie. Po wybuchu powstania styczniowego miejsce to stało się ważnym punktem oparcia i pomocy dla ochotników do powstania w sąsiedniej ziemi dobrzyńskiej. W lutym 1862 Sulerzyski odegrał główną rolę w przygotowaniu wejścia do Królestwa dyktatora Ludwika Mierosławskiego. Razem z emisariuszem J. Kuzyną udał się na spotkanie z dyktatorem. W jego majątku w lutym tego roku , , J. Dykowski, J. Voigt i K. Sikorski prowadzili akcję werbunkową dla organizowanego z polecenia J. B. Demontowicza oddziału, który miał wkroczyć na teren ziemi dobrzyńskiej. Sulerzyski miał także poważny udział w przygotowaniu i wyekspediowaniu na teren ziemi dobrzyńskiej oddział ochotników pomorskich, dowodzonych przez majora Szermętowskiego, pseudonim „Henryk Łowiński”- Majątek Piątkowo był miejscem licznych rewizji i przeszukań. 4.6.1863 Sulerzyski został aresztowany i przewieziony do Torunia, a później do Poznania. Wkrótce potem osadzono go w Berlinie, gdzie wraz z innymi powstańcami oczekiwał na proces. Został skazany na rok ciężkiego więzienia. Podupadając później na zdrowiu jeździł na Śląsk do wód. Nękany i szykanowany w 1867 sprzedał Piątkowo Klotyldzie Działowskiej i wyjechał na stałe do Krakowa. Zamieszkał tam przy ulicy Floriańskiej, niedaleko domu Jana Matejki. Pisał "" W latach 1871-2 spisał swoje wspomnienia. Pozornie chłodny dla rodziny, w listach do córki wskazywał ileż można by dobrego społecznie zrobić za pieniądze przeznaczone na przyjazd dzieci do niego w odwiedziny. Nie poznał wnucząt, ale po śmierci znaleziono przy nim wiele drobnych pakuneczków dla nich przeznaczonych. Nigdy się z nimi nie rozstawał. Zmarł nagle w Gryficach na Śląsku, podczas kolejnej kuracji. Pogrzeb, który stał się manifestacją narodową Polaków, odbył się 3.9.1878 na cmentarzu przykościelnym w Pluskowęsach. "Wierny więc swym za sadom, wierny idei przez siebie wypiastowanej, przez całe życie słowem i czynem starał się podtrzymać ducha upadającego, ducha narodowego, schodząc jak ów żołnierz przez śmierć tylko z posterunku swego." Małżeństwa: 1. Elżbieta Czapska 2. Leonarda Wybicka Dzieci 1. Anna Marianna Barbara (1836) 2. Helena Ludwika Alojda (1843) 3. Tadeusz Władysław Mieczysław (1844) 4. Wanda Józefina (1846) 5. Jadwiga Marianna (1848) 6. Kazimierz Aleksander Mieczysław (1853)
Karol Sulikowski
ur 28.01.1838 Żabianka na Lubelszczyźnie. [1] zm. 22.09.1915 Popień par. Jeżów [1] [2] Inżynier, długoletni dyrektor kolei warszawsko-wiedeńskiej (ostatni Polak na tym stanowisku)., powstaniec styczniowy, ranny w bitwie pod [1] Ukończył gimnazjum klasyczne w Lublinie, dalsze studia odbywał na uniwersytecie perersburskim na wydziale matematycznym, skąd po uzyskaniu pozwolenia władz wyjechał do Paryża, gdzie się kształcił w szkole inżynierskiej, zwanej szkołą Centralną. [1] W trakcie studiów dochodzi do niego wiadomość o organizowaniu walki o niepodległość Polski. Przerywa wówczas studnia techniczne i wstępuje wówczas, za specjalnym pozwoleniem Księcia Hieronima Bonapartergo do szkoły wojskowej w Mtez. Stamtąd przedostanie się do Galicji, skąd w oddziele Wysockiego, bierze udział w bitwie pod Radziwiłłowem. Ciężko raniony, po wyleczeniu z rany, zostaje internowany w Ołomuńcu, skąd szczęśliwie uchodzi z kilkoma towarzyszami. [1] Po nieszczęśliwym upadku powstania, kończy swe studia w Paryżu, poczym z powodu niemożności powrotu do kraju, obejmuje stanowisko inżyniera na francuskiej kolei północnej. W roku 1870-71 bierze udział w obronie Paryża podczas oblężenia. Po wojnie opuszcza Paryż ze stanowczym zamiarem pracy w kraju do którego stale tęskni. [1] Natychmiast po przyjeździe do Galicji, znany z prac konkursowych, powołany zostaje na naczelnego inżyniera wydziału krajowego we Lwowie. Tutaj pracyje lat kilka budując mosty i drogi w Galicji. [1] W 1873 r powołany do Warszawy, obejmuje stanowisko naczelnego inżyniera. [1] W 1873 r poślubił hrabinę Aleksandrę Krukowiecką [1] (córkę powstańca styczniowego , wnuczkę generała Jana Krukowieckiego, jednego z dowódców powstania listopadowego). Zamieszkali w Dobrach Popień (k. Jeżowa), które to dobra w posagu wniosła żona. Ich pierwsze dziecko, Helena Maria Aleksandra Sulikowska urodziła się 1874 r w Warszawie [25] W kilka lat później objął posadę dyrektora kolei Warszawsko-wiedeńskiej, pracował na kolei około 20 lat, otoczony ogólną czcią o poważaniem współobywateli, a prawdziwym przywiązaniem współpracowników i podwładnych, Zabiega wytrwale nie tylko o losy kolei, ktora pod jego kierunkiem szybko się rozwija, buduje drugi tor od Warszawy do Galicji, lecz także stoi z godnością na posterunku, broniąc w coraz cięższych czasach placówki racy polskiej. Wskutek rozporządzenia rządu usunięty jako Polak ze swego stanowiska w roku 1893, ustępuje w wiejskiej zacisze do majątku rodzinnego Popnia, gdzie zamiast oddawać się dobrze załużonemu odpoczynkowi, gorliwie pracuje nad polepszeniem bytu włościan i pracowników rolnych, Już w roku 1880 po usilnych zabiegach przeprowadził ugodę serwititową z włościanami i na tę pamiątkę stawia krzyże we wsi Popieńskiej, wyjednując na to od Władz w imieniu chłopów specjalne pozwolenie. Zabiega o ubezpieczenie na starość pracowników rolnych w Popniu, kupując dla nich książeczki oszczędnościowe, na które wpłaca dalej sumy ubezpieczeniowe. Funduje ochronkę dla dzieci pracowników, w której dzieci uczą się nie tylko czytać ale i robót zarobkowych. W życiu społecznem bierze czynny udział jako człowiek wielu towarzystw kulturalnych we wszytskich trzech zaborach, służy im radą i wydatną pomocą pieniężną, popiera wszelkie polskie wydawnictwa i książki. [1] Zmarł 22.09.1915 Popień par. Jeżów [1] [2], osierocił siedmioro dzieci i licznych wnuków. [1] Pochowany na cmentarzu parafialnym w m. Jeżów. [2] R o d z i n a dzieci: * Helena Maria Adolfina Sulikowska - ur 1874 Warszawa, ale księga metrykalna par. Jeżów 1876 r akt nr 95 [25] * Karol Aleksander Paweł Sulikowski - ur Warszawa , ale księga metrykalna par. Jeżów 1876 r akt nr 96 [26] - ślub 1910 r Warszawa [29] żona Maria Antonina Przyłuska [29] (jej rodzice: Antoni Przyłuski [29] i Antonina Dąbrowska [29]) * Zofia Tekla Aniela Sulikowska po mężu Wilska - ur. Warszawa [27] - ślub 1897 r Jeżów [27], w dniu ślubu panna [27] mąż Ignacy Przemysław Wilski [27] (kawaler lat 32 ur. Wilkowice par. Wysokiennice [27], właściciel majątku Rogów [27], jego rodzice Ignacy Wilski [27] i Albina Sokolnicka [27]) * Stefan Tadeusz Sulikowski - ślub 1911 Warszawa [30], żona Janina Pilińska [30] (jej rodzice: Piotr Piliński [3] i Anna Dmużyńska [30]) * Aleksandra Waleria Sulikowska po mężu Niewiarowska - ur. Warszawa par. św. Krzyża [31] - ślub 1919 Warszawa [31] panna lat 39 [39], mąż Witold Ignacy Niewiarowski [31] (kawaler lat 36 ur w Warszawie par. św Krzyża, obywatel ziemski [31], jego rodzice Ignacy Niewiarowski [31] i Klementyna Roesler [31]), świadkowie Adam Sulikowski agronom zam. w Popienie [31] i Wacław Niewarowski inżhynier zam. w Pacynie powiat gostyniński [31] - zm. 1957 pochowana na Cmentarzu Stare Powązki w Warszawie * Adam Stanisław Czesław Sulikowski - ur Warszawa [32] - chrzest par. Niżankowice [32] - ślub 1920 r Warszawa [32], on kawaler, obywatel ziemski w Popieniu powiat brzeziński [32] żona Gabriwla Maria Kuleszyńska [32] (jej rodzice: Antoni Emiliusz Kuleszyński [32] i Albina Franowska [32])
Artur Sumiński
Artur Józef Gabriel, hrabia z Sumina,Ur. 19.9.1834 Zbójno, zm. 19.11.1886, syn Antoniego Sumińskiego, podprefekta płockiego, radcy stanu i generalnego dyrektora poczt Królestwa Polskiego, i Zofii Piwnickiej. Jako dziedzic Zbójna i sąsiedzkich licznych majątków brał czynny udział w agitacji politycznej przed powstaniem i wystąpił orężnie do walki podczas powstania, formując ze służby folwarcznej własną partię do 100 ludzi dochodzącą i partię z okolicznej szlachty i chłopów, liczącą 300 ludzi. Partie te 4 lutego 1863 r. zajęły Rypin, 6 lutego t. r. Sierpc. Dowódcą partii był Jan Walerian Ostrowski. Po rozbiciu partii pod Sierpcem i wzięciu do niewoli Ostrowskiego, dowództwo objął sam Sumiński. Sumiński najchętniej przebywał z partią w lasach skrwileńskich, gdzie parę razy spotkał się z kolumnami wojsk rosyjskich i stoczył z nimi potyczki, bez większych i realnych skutków. Ostatecznie Sumiński przeszedł ze swą partią w mławskie i tam połączył się z innymi partiami. w bitwie pod Rozwozinem w dniu 3 lipca 1863 r. po rozbiciu partii, powstańczy ratowali się ucieczką w las. Sumiński miał uciekać na pięknym, wierzchowym, siwym koniu. Koń zląkł się czegoś w lesie i nagle zmienił kierunek, zrzucając z siodła nieprzygotowanego na to jeźdźca. Sumiński spadł na ziemię, uderzył się o pień drzewa i stracił przytomność. Nieprzytomnego znalazł uciekający na koniu powstaniec, podwładny Sumińskiego, Feliks Terski, wziął na konia i uciekł z nim do Górzna, do księdza proboszcza. Tu odzyskawszy przytomność i zdrowie, Sumiński do walki orężnej więcej nie wrócił. z wdzięczności ku Feliksowi Terskiemu za uratowanie mu życia i uwolnienie od niewoli moskiewskiej, Sumiński zatrzymał Terskiego na zawsze. Obawiając się konfiskaty majątku i widząc niemożliwość dalszego zamieszkania w Królestwie, Sumiński sprzedał Zbójno, kupił Ryńsk pod Poznaniem i tam zamieszkał. Na Ryńsku zbankrutował, więc przeniósł się do Małopolski, zamieszkał w majątku Słotwina w powiecie Brzeskim i tam umarł 19 listopada 1886 r., w 52. rocznicę swych urodzin, osieracając żonę i liczną rodzinę. Akt sądowych Sumińskiego nie ma. Czy w ogóle był sądzony – nie wiadomo. Miejscowa tradycja mówi, że miał być osądzony zaocznie i skazany na karę śmierci, a potem wyrok ten miał być zamieniony na dożywotnie więzienie w twierdzy z dodatkiem codziennej, czy też periodycznej chłosty. Około postaci Sumińskiego krąży wiele opowieści.
Wojciech Świerczewski
Wojciech pseudonim Władysław, Świerczewski v Świerczowski. W roku 1862 wyjechał do Galicji, do rodziny, gdzie wyrobiono mu fałszywe dokumenty zmieniając jedynie imię na Władysław, tak był wyrobiony paszport, metryka, Po powrocie do kraju został aresztowany w Radomiu i skazany przez Wojenny Sąd Polowy na zesłanie na katorgi na dalekiej Syberii-Kamczacki Pietropawłowsk. "Świerczewski Władysław, szlachcic, poddany austriacki m. [Sund***] 24 lata. Zesłany 28 października 1864 roku. Sądzony w Sądzie Wojennym Polowym w Radomiu" "Skazany za udział w powstaniu. Wyrok zatwierdzony przez namiestnika Królestwa [Polskiego], pozbawiony praw stanu, zesłany na roboty katorżnicze w twierdzach dalekiego Sybiru na Kamczacki Pietropawłowsk , na 10 lat." Wojciech ps. Władysław Świerczewski ur. 1833r zawarł ślub z Julianną Szaniawską 3 lutego 1864r w parafii Trzebiaszów, oboje zostali zesłani na Sybir 28.10.1864r. Na zesłaniu przyjęła ich do siebie rodzina Zadernowskich, która była już wcześniej zesłana. W 20. XI.1865r na Syberii Kamczacki Pietropawłowsk, w rodzinie Zadernowskich urodził się Józef Świerczewski. Wojciech zm. na Syberii 15.08.1868r, jego żona zm. 20.11.1915r. W 1917r gdy bolszewicy zaczęli mordować Polaków i tubylców, Polacy zaczęli się organizować pod przewodnictwem Waleriana Czumy - późniejszy gen. obrońca Warszawy. Przez Mandżurię, Kaukaz - Józef z żoną i dziećmi przebili się do Polski i pod koniec roku 1918 dotarli Warszawy.
Strona z 43 < Poprzednia Następna >