Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 1535
Strona z 39 < Poprzednia Następna >
Stanisław Wroński
Urodzony ok. 1840 Belne. Syn Łukasza (zastępca Wójta) i Anny Szabrańskiej.[8] Zmarł 5.1.1898. Uczył się w szkole powiatowej w Lublinie a następnie w Warszawie. Studiował na Szkole Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego. Już w czasie studiów wyróżniał się pracami z zakresu pejzażu. W 1861 zaangażowany w działalność patriotyczną. W 1863 w Powstaniu jednak nie w walkach z powodu dużej wady wzroku. Działał jako kurier. Zajmował się przewożeniem meldunków i podobnymi zleceniami. Został zatrzymany w marcu w Rossoszy. Znaleziono przy nim meldunki zaszyte w kapeluszu oraz wezwanie Naczelnika powiatu radzyńskiego wzywające do szeregów powstańczych wezwaniem. W śledztwie nie wydał nikogo. 9 sierpnia 1863 roku skazany na pozbawienie wszystkich praw stanu i roboty ciężkie w twierdzach syberyjskich przez lat 10 Pomimo ciężkiej pracy zajmował się rysunkiem a później malarstwem, w szczególności portretem i pejzażowym. Przebywał w Pietrowsku, następnie w Siwakowej wykonując prace stolarskie, ciesielskie, malowanie kadłubów statków itp. Poznał tu m.in. Benedykta Dybowskiego. Latem 1866 przeniesiony został do wód uzdrowiskowych do Darsunia nad Turą, gdzie tworzony był ośrodek leczniczy. Za malowidła dekoracji ściennych, freskowych, kurtynę dla teatru, a także parę obrazów olejnych, wykonane na przybycie generała gubernatora udało mu się sprowadzić z Warszawy potrzebne materiały. W 1868 osiadł w Irkucku. Tu również namalował kurtynę do teatru głównego a także wykonywał prac dla mieszczan oraz pałacu gubernatora. Prowadził tu pracownię malarską z Józefem Barkamen i być może J. Zawalskim. Do 1885 uczył rysunku w szkole. Namalował obraz w ołtarzu głównym kościoła rzymskokatolickiego pw. Wniebowzięcia NMP w Irkucku, wzorując się na postaci Gerwazego Gzowskiego, dwukrotnego zesłańca. Mógł sobie pozwolić na podróże po Syberii - m.in. do Tobolska, Pietrowska, Kultuku. Wyjeżdżał też na Bajkał gdzie rysował ryby i skorupiaki dla Benedykta Dybowskiego a także sporządzał mapy dla Jana Czerskiego. Wystawiał swoje prace wysyłając je do Petersburga (gdzie uzyskał Wielki Medal Srebrny), Sztokholmu i Europy. Współpracował z Konstantym Sicińskim, który zbierał dla niego zamówienia, Stanisław Kietliński i Henryk Nowakowski starli się sprzedawać w Europie jego prace, a Henryk Wohl udostępnił mu pokój w swoim mieszkaniu. W 1892 wrócił do Polski. Wystawiał prace w Zachęcie w Warszawie i we Lwowie. Tworzył w tym okresie wiele pejzaży - m.in przywiózł takie z wyjazdu na tereny Białorusi. Przebywał także na Podlasiu, w domu siostry Karoliny zam. Dzięciołowskiej i w okolicach domu swojego brata w Zbulitowie. Tu zmarł z powodu przewlekłej wady serca. Został w Radzyniu Podlaskim Południowoeuropejskiego typu urody i emocjonalnego usposobienia, towarzyski, z poczuciem humoru, dbał o wygląd. Lubił tańczyć. Wiele jego prac znajduje się w zbiorach Irkuckim Obwodowym Muz. Sztuki im. Sukaczewa, Muzeum Sztuki i Instytutu Politechnicznego w Irkucku (11 dzieł), w Krasnojarsku, Nerczyńsku Nieliczne znane są z Polski, Czech, Szwecji.
Adam Wyleżyński
Szlachcic, podobno naturalny syn Adama Colonna Walewskiego (syn Napoleona) - bogatego szlachcica z Wołynia. Student Uniwersytetu Kijowskiego.. Dowódca partii w Lubelskim, brał udział w bitwie pod Kobylanką. Hulaka ale uczciwie się prowadzący. Po powstaniu na emigracji w Multanacha, stracił dużo majątku, żył z pieniędzy przysyłanych przez bogate siostry. "Wyleżyński emigrował z Wołynia w r. 1862, to jest jeszcze przed powstaniem, z powodu pomocy, jakiej udzielił do znanej ucieczki więźniów politycznych z Żytomierza, uwięzionych tam za ówczesne manifestacje. W powstaniu był bardzo krótko, dowodził tylko w jednej bitwie pod Kobylanką szwadronikiem, który przybrał po kozacku i nazywał Kozakami, gdyż sam mianuje się Rusinem i jak wielu Polaków z Wołynia, Podola i Ukrainy sprzyja sprawie rusko-ukraińskiej [kilka słów nieczytelnych]. Po przejściu do Galicji Różyckiego, z którym Wyleżyński jest w ścisłej przyjaźni, bo Różycki przed powstaniem mieszkał jakiś czas u Wyleżyńskiego na Wołyniu, Wyleżyński pojechał do Różyckiego i ten mu powierzył formowanie szwadronu zwanego Kozakami. Do tego szwadronu weszła prawie sama młodzież z Rusi, po większej części dość bogata. Przez cały czas formowania się oddziałów Różyckiego, co trwało blisko rok bez wyjścia w pole, młodzież ta hulała po domach szlacheckich w Tarnopolskiem i Czortkowskiem, a przy tym głosiła wraz z Wyleżyńskim, że oni wszyscy są Rusinami, że Ruś dla nich jest wszystkim, że szlachtę polską na Rusi po prostu wyrżnąć trzeba. Buńczuczność, hulaszczość, spory z szlachtą tarnopolską i czortkowską, która nieprzyjaźnie patrzy na sprawę ruską, popychały Wyleżyńskiego i jego towarzyszy do tych krzyków i czczych gróźb, przed których spełnieniem sami pierwsi szlachty by bronili. Ale to wszystko spowodowało, że Wyleżyńskiego, który niczym więcej nie jest jak hulaką i krzykaczem, ostatnim może zabytkiem sławnych jarmarcznych bałagułów wołyńskich, ma szlachta galicyjska za strasznie czerwonego. Po ogłoszeniu stanu oblężenia w Galicji w r. 1864, Wyleżyński i cały jego szwadronik dostali się na Multany, gdzie hulali, hałasowali, robili różne projekty, jedne dziksze od drugich. Wyleżyńskiemu wreszcie skończyły się pieniądze i z tego powodu odosobnił się bardzo od dawnych kolegów obwiniając ich wszystkich prawie bez wyjątku, że go objedli i opili. Mieszka teraz Wyleżyński na Multanach we wsi Taratce, pół mili od Michalen, gdzie jedynie zajmuje się polowaniem. Lubiąc być wszędzie pierwszym, do czego przywykł przy hulankach, nie lubi on bez wyjątku wszystkich ludzi wyższych od niego inteligencją, dlatego jest w złych stosunkach z F. Kopernickim i dr Łukaszewskim i nie komunikuje się z nimi.Wskutek stosunków z Walewskimi i stosunków siostry Wyleżyńskiego wydanej za p. Lowenthal, dygnitarza wojskowego przy ambasadzie austriackiej w Paryżu, Wyleżyński ma otrzymać od ministerstwa wiedeńskiego pozwolenie na zamieszkanie za paszportem holenderskim, jaki posiada, na Bukowinie, w dobrach Haywasa, który żeni się z kuzynką Wyleżyńskiego, panną Wodzicką i ma dać Wyleżyńskiemu na wiosnę miejsce nadleśnego w swoich dobrach."
Stefan Cyprian Zabłocki
Stefan Cyprian Zabłocki urodził się 17 sierpnia 1826 roku w Kierznie, w Wielkim Księstwie Poznańskim, jako syn Idziego Zabłockiego, ekonoma, i Zuzanny z Sałeckich. Pochodził z rodziny o szlacheckim pochodzeniu, związanej z zarządem folwarków i dworów. W dzieciństwie mieszkał m.in. w Kuźnicy Grabowskiej i Michałowie, gdzie jego ojciec pracował jako dzierżawca. Po śmierci ojca w 1836 roku wychowywany był przez matkę, a następnie ojczyma, Jana Majchrowskiego. Po 1848 roku, już jako sierota, mógł przebywać u krewnych lub dziadków. Ostatecznie związał swoje życie zawodowe z Warszawą, gdzie osiadł jako cukiernik – zawód, który wykonywał co najmniej od początku lat 50. XIX wieku. W 1851 roku ożenił się z Emilią Perkowską, z którą miał sześcioro dzieci. Po śmierci Emilii w 1858 roku, w 1859 roku zawarł drugi związek małżeński z Katarzyną Barbarą Zajkowską, z którą miał kolejne troje dzieci. W latach 60. XIX wieku zaangażował się w działalność patriotyczną, wspierając ruch narodowy. Uczestniczył w organizacji spiskowej przed Powstaniem Styczniowym, zbierał fundusze dla powstańców oraz ukrywał wykonawców zamachu na Pawła Felknera – naczelnika tajnego wydziału kancelarii namiestnika Królestwa Polskiego – dokonanego 20 listopada 1862 roku przez żandarmerię narodową (sztyletników). Aresztowany i skazany wyrokiem Audytoryatu Polowego z 26 sierpnia 1865 roku na 6 lat ciężkich robót, z perspektywą dożywotniego zesłania na Syberię. Zmarł przed końcem odbywania kary, 2 października 1869 roku w Jekaterynburgu, w guberni permskiej, w wieku 43 lat. Jego śmierć została oficjalnie potwierdzona przez władze carskie i odnotowana w aktach stanu cywilnego Warszawy.
Lucjan Zaborowski
Ur. ok. 1837 Smolice[2], zm. 10.04.1863 Ruszkowo [1] [2] Jego rodzicami byli Józef Zaborowski (ur. we dworze Głybokie (?) , dziedzic m. Turzynów par. Rdutów) i Pelagia Otocka,[2][3] którzy zawarli związek małżeński 1829 r w Lutomiersku (Józef mieszkał wówczas we wsi Zalew).[7] Właściciel folwarku Grabosław.[2] Ślub - żona Walentyna Radzimińska.[2][8][9] Powstaniec 1863r, [1] w wieku 26 lat [2] poległ w bitwie pod wsią [1][10] par. Sompolno [1] Pochowany w zbiorowej mogile sześciu powstańców styczniowych, na cmentarzu parafialnym w m. Sompolno (obecnie woj. wielkopolskie).[1] [2] R o d z i n a rodzeństwo * Aleksander Szymon Zaborowski - ur 1840 Turzynów par. Rdutów (obecnie woj. wielkopolskie).[3] - zm. 1922 Piotrków Trybunalski [6] * Romuald Józef Zaborowski - ur 1842 Turzynów par. Rdutów (obecnie woj. wielkopolskie).[3] * Bronisława Pelagia Zaborowska - ur 1843 Turzynów par. Rdutów (obecnie woj. wielkopolskie).[3] * Kanty Józef Zaborowski - ur 1845 Turzynów par. Rdutów (obecnie woj. wielkopolskie).[3] * Pelagia Kazimiera Zaborowska - ur 1846 Turzynów par. Rdutów (obecnie woj. wielkopolskie).[3] * Józef Zaborowski - zm. 1863 Świątkowice par. Lututów.[4] * Józefa Zaborowska po mężu Walicka - zm. 1907 Krześlów par. Wygiełzłów.[5] dzieci * Konrad Józef Zaborowski - ur. 1862 Grabostaw par. Wojków (obecnie woj. łódzkie).[8] * Lucjan Józef Zaborowski - ur. 1864 Grabostaw par. Wojków (obecnie woj. łódzkie), syn pogrobowy.[9]
Strona z 39 < Poprzednia Następna >