Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 988
Strona z 25 < Poprzednia Następna >
Maciej Smoleński
Ks. Maciej Zagłoba Smoleński, używający kryptonimu M.S. (ur. 23 lutego 1832 we wsi Grabienice Małe k. Ciechanowa – zm. 8 października 1899 r. w Krakowie). Miał braci Juliana, księdza i tłumacza oraz Władysława, historyka Mazowsza. Syn rodziny szlacheckiej Józefa i Balbiny ze Smosarskich. Nauki pobierał w Mławie, Płocku i Akademii Duchownej w Warszawie, którą ukończył w 1858r. Początkowo pracował jako wikariusz w Lipnie. Po roku pracy przy parafii lipnowskiej otrzymał nominację na profesora Seminarium Duchownego w Płocku. W 1862r. na skutek prośby parafian lipnowskich został mianowany katechetą pięcioklasowej szkoły w Lipnie. Nominację tę Komisja Rządowa WRiOP (Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego) w Warszawie odrzuciła. Od 2 marca 1861 r. był proboszczem w Dulsku w ziemi dobrzyńskiej oraz administrował Dobrzyniem nad Drwęcą. Razem z właścicielem tej wsi, Aleksandrem Wysockim prowadził śmiałą działalność w okolicy przeciwko zaborcy rosyjskiemu, za co otrzymał od władz surowe nagany. Za sprzyjanie Powstaniu Styczniowemu został postawiony przed sądem i zesłany do Rosji. Wkrótce wrócił i 1 sierpnia 1865r. otrzymał parafię w Lipnie. Za patriotyczne kazania został aresztowany rozkazem generała – policmajstra Królestwa Polskiego z dnia 2 lutego 1866r. i 24 lutego zesłany na dwa lata do klasztoru w Oborach, gdzie internowano księży oskarżanych o udział lub popieranie powstania. Zbiegł w dniu 30 października 1866r. za granicę, na wiadomość, że władze carskie zbierają dalsze informacje o jego działalności patriotycznej. Przez kilka lat pracował jako wikariusz w czeskim Hradczynie pod Praga, a następnie przeniósł się do Galicji. Pełnił funkcję kapelana Sióstr Szarytek w Załoźcach (obecnie Ukraina), a następnie wikariusza w Wielopolu. Od 1876r. był proboszczem w Domosławicach koło Brzeska. Zasłużony dla miejscowej szkoły – 4 października 1888r. dokonał poświęcenia murowanego – parterowego budynku szkolnego, określanego jako: …wspaniały i drugi po kościele – świątynią ducha” (będący). Pozostawił po sobie wiele cennych prac: m.in. skończoną 15 sierpnia 1868r. w Załoźcach i wydaną w 1869 we Lwowie pracę p.t. „Cztery kościoły ziemi dobrzyńskiej” (Obory, Ruże, Dulsk, Dobrzyń n. Drwęcą) oparte na materiałach przejrzanych podczas internowania w klasztorze oborskim.” (Cztery Kościoły).
Kazimierz Sokalski
Ur. 23.2.1841 Sieniawa, zm. 04.05.1918 Wadowice. Syn i Fryderyki Chrzanowskiej h. Korab. Uczył się w gimnazjum tarnowskich, gdzie prowadził działalność patriotyczną. Jeszcze przed powstaniem młodzież ta zorganizowała tajną grupę 130 osób przygotowanych do wymarszu. Ostatecznie przed wymarszem pojechał do ojca, który postanowił jechać z nimi. W ten sposób przez Tarnów i Kraków dostali się do Ojcowa, gdzie Kazimierz służył w oddziale strzelców Uhmy przy bezpośrednim udziale swojego ojca. Walczył w bitwie miechowskiej (uzbrojony w kosę). Następnie powrócił do Krakowa i przebywał w domu przy ul. Grodzkiej 46[11], aby przedostać się do obozu w Goszczy, gdzie został, za radą ojca, przyjęty do Żuawów Rochebruna. Walczył pod Sosnówką, Chrobrzem i Grochowiskami - gdzie był ranny (w tej samej serii strzału zginął na jego rękach jego ojciec). Leczył się w domu Eliaszewicza w Tarnowie a następnie w Lubieniu i w szpitalu w Krzeszowicach przez 5 miesięcy. Po powstaniu w 1879 uczył się w Krajowej Szkole Lasowej we Lwowie[6], a następnie w 1881 zdał egzamin państwowy[7]. W 1880 pisał do Włodzimierza Dzieduszyckiego z prośbą o pomoc w znalezieniu posady[8]. Znalazł posadę w lasach państwowych w Kętach.[5] W 1894 podpisał deklarację przystąpienia do Towarzystwa Weteranów.[9] Pierwsza żona zmarła przez 1894[9]. Druga - Ludwika Buła, zm. po 1919[10]. Dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa[9]. Z drugiego małżeństwa: - Stanisław (1895 Kęty) - Józefa Franciszka (1899 Kęty) - Stanisław (1911 Kęty)
Franciszek Sokulski
Ur. 6.1.1811 Łuczyńce, k. Brzeżan, zm. 21.2.1896 Błudniki, k. Kołomyi. Syn Jana i Marianny Zbierzchowskiej. Uczęszczał do jezuickiego konwiktu w Tarnopolu, a następnie w Brzeżanach. Studiował filozofię na Uniwersytecie Lwowskim (przerwane). Przez ten czas żył z udzielania korepetycji i nauczycielstwa. Brał udział w Powstaniu Listopadowym 20 Pułku Piechoty Liniowej. Walczył pod Grochowem, Liwem, Węgrowem i Sokołowem. Po awansie na podporucznika wziął udział w wyprawie gen. Chłapowskiego na Litwę. Ukrywał się w miejsc. Porszerksznie i Tauszany (chorując na febrę). Następnie wyemigrował przez Prusy do Francji. Dokończył naukę w École des Mines w St-Etienne i pracował w Korpusie Dróg i Mostów jako konduktor. W 1848 zaangażowany we Lwowie jako emisariusz Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, razem z Heltmanem, po czym znów musiał się ukrywać i wyjechał na Węgry gdzie zaciągnął się do Legionu Polskiego. 26.5.1849 awansowany do stopnia kapitana. Po klęsce działań węgierskich wraz z Legionem wyjechał do Turcji. Tam pozostał, będąc agentem Rządu Narodowego. W 1853-4 w czasie Wojny Krymskiej po raz kolejny bierze udział w sformowaniu legionu polskiego przy armii tureckiej. Następnie przez 20 lat prowadził z sukcesem prace nad układaniem linii telegrafów łączących odległe miasta w Turcji, a także łącząc Turcję z Europą. Do prac tych zaangażował wielu Polaków przybywający na emigracji dając im schronienie i możliwość zarobku. W czasie Powstania Styczniowego zorganizował wyprawę , która przez Rumunię miała dostać do Polski. Zatrzymana . Na Emigracji przebywał do 1881. Powróciwszy uzyskał posadę inżyniera na linii Kołomyja-Peczeniżyn - mieszkając w Peczeniżynie. Gorący patriota, ujmującego charakteru i wielkiej delikatności w obejściu. Należał do ludzi, którzy głośno kroczyć nie umieją, i których bardzo blisko poznać trzeba aby ocenić ich wartość. Całe życie pracując dla Polski zmarł by w biedzie gdyby nie przytułek u przyjaciela. Ostatnie 5 lat życia spędził w Błudnikach k. Halicza u , byłego powstańczego naczelnika powiatu olhopolskiego.
Tomasz Stamirowski
Ur. ok. 1830 Stamirowice. Jego rodzice posiadali własny majątek w Stamirowicach w powiecie rawskim. Jasny blondyn, z wąsikiem, wysokiego wzrostu, bardzo przystojny[3]. Oficer rosyjskiej kawalerii. Już wcześniej był znany z awanturniczego trybu życia. Początkowo w Powstaniu, napadł samotnie na 5 Moskali w Mszczonowie. Walczył pod rozkazami gen. Mariana Langiewicza, gen. Antoniego Jeziorańskiego (jako oficer sztabowy), od 4.1863 dowodził niewielkim oddziałem kawalerii u Dionizego Czachowskiego. Nie stronił od alkoholu, unikał walki, próbował czerpać własne korzyści, opuszczał pole walki. Uciekł np. z pola bitwy pod Michałowem 24.4.1863. Przez liczne skargi w końcu wydano na niego wyrok, lecz on umykał zarówno Moskalom jak i powstańcom. Do egzekucji jednak nie doszło prawdopodobnie z tego powodu, że Czachowski znał dobrze rodziców i dał szansę młodemu awanturnikowi, który obiecał poprawę i lojalność. Stamirowski sformował samodzielny oddział żandarmerii.[4] Zajmował się głównie nakładaniem kontrybucji na własną rękę, gwałtami, rozbojami. Podrabiał pieczęcie powstańcze,sam mianował się pułkownikiem. Czachowski odnalazł go jednak w domu rodzinnym i zastrzelił go, a adiutant Majchrowski dla pewności dał jeszcze dwa strzały. A jednak Stamirowski uszedł z życiem. Powrócił do dawnego rzemiosła. Później próbował go zmusić do posłuszeństwa Bończa co nie osiągnęło żadnego skutku. W końcu, gdy w końcu sierpnia wraz z kasą 20.000 złotych przedzierał się do Krakowa został zatrzymany przez Chmielińskiego w Oksie. Doszło tu do regularnej potyczki po której Stamirowski został schwytany i wydany pod sąd polowy. Zakończył się on wyrokiem powieszenia Stamirowskiego - co też zostało wykonane w Radkowie. Po założeniu stryczka prosił żeby mógł się sam udusić - na co mu pozwolono. Sam podciągnął się i trzymał w ręku postronek, aż do oddania ducha.[1] Prasa podawała, że został rozstrzelany przez Czachowskiego już w czerwcu 1863[2], lecz opis jego egzekucji z sierpnia w oddziale Chmieleńskiego dał naoczny świadek - Władysław Modrzewski[1]
Władysław Stankiewicz
Urodzony w r, 1837, prowizor farmacji, następnie dr. med. Lekarz Na czelny Sił Powstańczych i Chirurg Polewy. Nie będąc w możności kończyć gimnazjum, wstąpił Stankiewicz na naukę do apteki i w roku 1854 otrzymał stopień podaptekarza. W r. 1856 wstąpił do Szkoły Farmaceutycznej, uzyskał stopień prowizora farmacji, a we wrześniu tegoż roku maturę z rezultatem pomyślnym. Jako prowizor farmacji wstąpił Stankiewicz do Akademii Medyko - Chirurgicznej na drugi kurs medycyny, W listopadzie 1862 r. skończył medycynę w stopniu doktora. Po wybuchu powstania w lutym 1863 r., na pro pozycję Stefana Bobrowskiego, naczelnika powstań czego m. Warszawy, zajął się organizacją pomocy chirurgicznej dla powstańców. Stankiewicz sporządził listę lekarzy, gotowych do wyjazdu do oddziałów powstańczych w razie potrzeby i zaopatrzenie ich w najważniejsze narzędzia chirurgiczne. Wyjeżdżający do oddziału lekarz otrzymywał nominację Rządu Narodowego, pugilares chirurgiczny i 50 rb. na koszta podróży do danego miejsca. Rząd Narodowy na wniosek Stankiewicza utworzył Komisję Lekarską z 3 członków: z prezesa profesora Girsztowta, dr. Sommera i Stankiewicza. Jako chirurg wyjeżdżał do rannych po wszystkich prawie większych bitwach i w ciągu roku wy konał bezmała 800 operacyj. W czasie pobytu w Kraśniku aresztowany był przez pik. Emerowa jako podejrzany lekarz i, będąc w ciągu kilku dni w jego oddziale, ścigającym powstańców, znalazł się w bitwie pod Fajsławicami, gdzie było około 150 rannych. Za pomoc rannym moskalom zwolniono go i pozwolono pielęgnować rannych w tej miejscowości. W listopadzie bawił w Sandomierskiem w okolicy Opatowa, gdzie po walkach Czachowskiego było bardzo dużo rannych. Wieści o pobycie tam Stankiewicza doszły do wiadomości moskiewskiego gen. Czengery w Kielcach, który zawiadomił władze warszawskie, iż on, Stankiewicz, miał być naczelnym lekarzem Armii Polskiej. W skutek, tego policja przy szła aresztować Stankiewicza, szczęściem jednak nie było go w mieszkaniu; Stankiewicz wiedząc, że za stosunki z Rządem Narodowym natychmiast moskale wysyłają na Syberię, uciekł zagranicę, do Paryża. Tam spotkał wielu powstańców. Po powrocie do kraju pozostawał przez 7 lat pod dozorem policyjnym i nie mógł otrzymać żadnego stanowiska urzędowego w szpitalach.
Tomasz Staszewski
(1830-1917), właściciel ziemski, uczestnik powstania 1863-64. Był synem Stanisława oraz Agnieszki z Myślińskich. S. był samoukiem, posiadał jednak rozległą, wszechstronną wiedzę. Posiadał niewielki majątek ziemski Skarbki (w pow. tureckim [błędnie łaskim - przyp GP+]). Brał udział w powstaniu 1863-64, transportował broń i amunicję do oddziałów powstańczych, min. do partii powstańczej Edmunda Taczanowskiego. W swoim spichrzu i dworku ukrywał skład broni. Wiosną 1864 wskutek denuncjacji broń ta została odkryta przez Rosjan. S. uwięziono w Kutnie, następnie skazano na piętnaście lat katorgi i osiedlenie na Syberii. Zamiast niego, po zamianie dokonanej w więzieniu, na Syberię powędrował jego najmłodszy brat Ferdynand. W 1864 po zniszczeniu przez pożar dworku w Skarbkach, S wraz z rodziną wyjechał do Warszawy a później przebywał w Kopydłowie k. Wielunia. Na początku lat 80. S., który znał się na piwowarstwie, był specjalistą fermentacyjnym, otrzymał posadę piwowara w dobrach ziemskich Trepków w Rychłocicach k. Wielunia, później w Burzeninie k. Sieradza. Około 1895 osiadł w Częstochowie, gdzie na przedmieściach wybudował własną wytwórnię miodów pitnych. W początkach XX w. mieszkał w domu przy ul. Humbertowskiej (Pułaskiego), dom ten znany był z patriotycznej atmosfery, po 1905 zbierali się w nim działacze nie​podległościowi, min. rodziny Januszajtisów, Dresze​rów, Długoszowskich. S. zm. 4 XI 1917 w Częstocho​wie, pochowany został w kw. 15, rząd X, grób 5. W małżeństwie z Teklą z Tanierskich (1837-1893) miał dziesięcioro dzieci: pięć córek i tyluż synów, jego synami byli min.: Kazimierz, Ferdy​nand (1867-1923), który od ok. 1895 prowadził w Częstochowie warsztat rzeźbiarsko-kamieniarski wykonujący ołtarze, pomniki, figury portrety oraz prace z zakresu sztukatorstwa. W 1906 na międzyna​rodowej wystawie w Paryżu otrzymał „Grand Prix” za rzeźbę Stara kobieta. W Częstochowie wykonał rzeźby dla kościoła św. Barbary (min. ustawiony w niszy fasady Chrystus dźwigający krzyż z 1896) i św. Zygmunta (figury ołtarza głównego) oraz dla Jasnej Góry Jego dziełem był (nieistniejący już) pomnik Mickiewicza (z 1907) w Zawierciu. Pracował dla kościołów w Gorzkowicach, Praszce, Sulejowie, Rędzi​nach i w in. miejscowościach.
Józef Stecki
Ur. 1820, Kand. św. Teol., wikariusz parafii św. Andrzeja w Warszawie 1. Ks. Antoni Białobrzeski, administrator arch. warszawskiej 29.10.1861, nr 2441 [1] powiadomił dra gł. kom. rz. w. r. i o. p. że oprócz uwięzionych i aresztowanych w Cytadeli 4 wyższych duchownych archid. tutejszej, o których doniósł 25 b.m. władze wojskowe 26 b.m. zabrały księdza J.S. Było to już drugie jego uwięzienie. Pierwszy raz obrplc. miasta Warszawy dostawił księdza J.S. do cytadeli 13.10.1861.[2] 2. P. o. nmka Kr. P. jen. hr. Luders powiadamia dra gł. kom. rz. w. r. i o. p. 22.1.1862 Nr 890 [3], że postanowił za czynny udział w nieporządkach politycznych 1861 wysłać do Rosji księdza J.S. wik. przy kościele Karola Boromeusza w Warszawie 3. 5.11.1863 Nr 3017 Kons. Jen. Archid. Warsz. w zwykłym raporcie miesięcznym powiadomił arcbp. warsz. , będącego na wygnaniu w Jarosławiu, że w ubiegłym miesiącu władze rosyjskie wojskowe aresztowały ks. J.S. 4. Na powyższy raport nmk Kr. Pol. przesyła do mnstr Kr. Pol. objaśnienie, że ksiądz J.S. brał wybitny udział w ruchach powstańczych krajowych, przechowywał swoje kazania "podburzające" , które wygłaszał z ambon, trzymał u siebie również rozkazy drukowane nlka powstańczego m. Warszawy, gazety rewolucyjne i wiersze "podburzające", pełne wyrażeń przeciwko rządowi i narodowi rosyjskiemu, za co oddany został pod sąd wojenny. [5] 5. Raport Stałej Komisji Śledczej 10.10.1863 nr 2118 stwierdza, że ksiądz J.S. należał do rządu narodowego wraz z prał. Białobrzeskim i kanonikiem Wierzyńskim, i że wszyscy trzej byli redaktorami gazet "rewolucyjnych".[6] 6. Kancelaria w.jen. gbra. 2.9.1880 nr 2867 [7] otrzymała od gbra kostromskiego świadectwo, nr 401 o śmierci księdza J.S. byłego wik. par. św. Andrzeja w Warszawie, zmarłego w Kostromie 21.7.1880r
Gustaw Strawiński
Gustaw Mateusz Anioł Strawiński, ur. 3.10.1837 Sporów (Izabelin), zm. 11.1.1905 Szydłowce. Syn Adama (zm. 1885), sędziego powiatu słonimskiego i Aniel Szyrmianką ze Sporowa. Rodzeństwo Gustawa: Wanda, zam. Henryk Skirmuntt z Wielatycz, Helena zam. Edward Twardowski h. Ogończyk z Wieleśnicy, Adolf. Uczestnik wojny krymskiej, dymisjonowany. W powstaniu od kwietnia 1863. 15 sierpnia otrzymał nominację na naczelnika oddziału wołkowyskiego. Przybrał pseudonimem "Młotek". Wziąwszy czynny udział w kilku potyczkach z Rosjanami. Na czele stukilkudzieięcioosobowego oddziału, składającego się głównie z młodzieży, walczył w potyczkach pod , (lekko ranny kulą w prawe ramię), pod Sawickiemi karczmami, , Wielkim węgłem, Żarkowszczyzną, w puszczy Białowieskiej, pod Pyszkowskiemi Ostrowkami i Głębokim Kątem. W części tych bitew w zgrupowaniu Wróblewskiego a mając u boku Lenkiewicza. Po tej ostatniej potyczce po dwóch tygodniach kluczenia po puszczy, 12 września rozpuścił oddział (pod Rudnią, pomimo nalegań naczelnika). Z powodu odniesionych w walkach ran, przy nominacji na majora we wrześniu otrzymał urlop nieograniczony. Wyjechał więc do Paryża. Skazany zaocznie na śmierć. Jego wszystkie majątki skonfiskowano. W styczniu 1866 roku przybył do Galicji i osiadł w Niżborku nad Zbruczem. Później kupił, czy też dostał w posagu majątek Szydłowce w powiecie husiatyńskim. Trzykrotnie żonaty: 1) Zofia Potocka herbu Lubicz, 2) Aniela Chlebowska, 3) Henryk Kunaszowska h. Radwan. Pięcioro dzieci: - Władysław (zm. w 1871 r. w niemowlęctwie) - Adam Franciszek (1872- 1933) + Maria Rozwadowska h. Trąby (potomstwo) - Maria (1873-1945), zakonnica - Bronisława (1875- 1919) - Edward Wincenty, ur. 8.10.1876, ostatni właściciel Wodnik. ppłk Wojska Polskiego, dowódca 2 Pułku Szwoleżerów i 11 Pułku ułanów w wojnie bolszewickiej w 1920 roku. Zamordowany w w 1940r. w ramach zbrodni katyńskiej i jest prawd. pochowany w Kijowie-Bykowni. Syn Roman zginął w kampanii wrześniowej, żona zmarła na Syberii, córki po zesłaniu wróciły, Wanda zginęła w Powstaniu Warszawskim.
Henryk Stroka
powstaniec styczniowy.Urodził się 17 listopada 1839 w Bączalu Górnym w rodzinie chłopskiej, ojciec Wincenty, matka Marianna ze Słomków. Prawdopodobnie (nie można tego udokumentować) Henryk Stroka ukończył szkołę ludową w Bączalu Dolnym i wstąpił do Gimnazjum i Liceum w Przemyślu, po czym został studentem wydziału prawa na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. W czasach studenckich rozpoczął działalność w tajnych organizacjach patriotyczno-niepodległościowych. Brał udział w powstaniu styczniowym już w 1863, najpierw jako szeregowiec, a potem jako porucznik w batalionie Wysockiego pod Radziwiłłowem oraz batalionie Śląskiego pod Łąckiem i Borowem. Po upadku powstania "skompromitowany politycznie" przebywał dwa miesiące w więzieniu we Lwowie. Objął stanowisko guwernera w domu Tarnowskich. Stroka porzucił studia prawnicze i zapisał się na Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po ukończeniu studiów otrzymał posadę w Gimnazjum św. Jacka a później nauczyciela w Seminarium Nauczycielskim Męskim w Krakowie gdzie mieszkał około 13 lat. W tym czasie założył rodzinę, wraz z żoną Honoratą mieli pięcioro dzieci. Przeniósł się do Rzeszowa o tutaj uczył języka polskiego, uczestnicząc jednocześnie w działalności organizacji oświatowych i nauczycielskich. Pisał wiele opowiadań, np. Z pamiętnika powstańca, Niebezpieczne poselstwo, Odpoczynek posłańca. Tworzył również dramaty, np. Ofiary 1863, i komedie, np. Przegrana Kompania, które wystawiano na kilku scenach teatrów galicyjskich. Wiersze Henryka Stroki zostały natomiast wydane w Zbiorze Poezji w 1894 roku w Rzeszowie .Dominują w mim motywy narodowo-patriotyczne, religijne, związane z historią powstania styczniowego, np. Bitwa pod Borowem. Zmarł 27 sierpnia 1896 w Rzeszowie w wielu 57 lat. Pochowany został na Starym Cmentarzu w Rzeszowie
Władysław Piotr Stroynowski
(Strojnowski) Ur. 29.4.1831 Targowica na Podolu (chrzest z wody, a następnie warunkowy 1 maja). Syn Rafała (właściciel dóbr Mychlin w łuckim) i Józefy Antonowicz. Zmarł 21.4.1895 Lwów[z=303767]. Zatrudniony był w armii carskiej w dziale zaopatrzenia. W 1856 był w Komisji Prowianckiej pomocnikiem Naczelnika Stołu. W 1861 członek tajnego Komitetu Miejskiego - był wśród pierwszych 17 osób, które zakładały tę organizację. Stroynowski gorliwie zabiegał o szybki wybuch powstania. Datę wybuchu ustalono już w 1862 na 15 stycznia (a więc mówiono o tym już przed ogłoszeniem branki do wojska carskiego). W 1863 została wydana w Paryżu broszura z notatek Stroynowskiego p.t. "Krótki rys historyczny o Polsce, ułożony z notatek hr. Władysława Stroynowskiego". Ciąży też na nim bezpośrednio zarzut przyspieszenia wybuchu powstania, bowiem to u niego w Głuchówku w początkach stycznia 1863 zebrali się komisarze wojewódzcy i przesłali Rządowi Narodowemu ulitimatum, że jeżeli on nie ogłosi Powstania to oni je po województwach ogłoszą. W powstaniu dowódca utrzymywanego z własnych środków oddziału. Od 17 stycznia 1863 roku formował oddziały rawsko-brzezińskie w okolicach Rawy oraz oddział łowicki w okolicach Bolimowa. Po połączeniu tych sił odbił oddział rekrutów 28 stycznia w okolicy Strzybogi na szosie skierniewickiej. Zabrał też kasę księstwa łowickiego w Łyszkowicach. Następnie zarządził przerwanie kolei Warszawsko-Berlińskiej pod Radziwiłłowem. Moskale dowiedzieli się o nim i urządzili wyprawę z Łowicza i Skierniewic. 9 lutego stoczył bitwę w obozie bolimowskim w Grabinie z której oddział wymknął się. Stroynowski przekazał dowództwo Józefowi Lenieckiemu z rozkazem połączenia się z płk. Jeziorańskim. Po powstaniu właściciel dóbr w rawskim i na Wołyniu. Żona: Malwina Fox. W latach 70-80 przebywał na emigracji w Szwajcarii i Francji. Ojciec 2 synów i jednej córki. Mieszkał Lwów, ul. Głęboka 4 i Leśna 4. W 1888 przyjęty do Towarzystwa Weteranów we Lwowie. na cm. Łyczakowskim.
Michał Strzelecki
major Michał Strzelecki. [...]Tutaj dowodzenie przejął szef sztabu major Michał Strzelecki, podczas gdy Taczanowski nadal kierował obroną zagrożonych skrzydeł i tyłów swojej partii. [...] Taczanowski próbował zebrać do kontrnatarcia kosynierów, ale jazda rosyjska odcięła tę grupę od sił głównych i wyszła na tyły zasadniczej linii obrony. Taczanowski na czele grupki kawalerzystów przedzierał się przez okrążenie rosyjskie w kierunku lasów, ciągnących się do jeziora ślesińskiego. Część Polaków, z sił broniących uprzednio flanki, broniła się z pełną determinacją w przystosowanych do obrony chałupach Ignacewa. Z równą zaciekłością i poświęceniem atakowali ich, czołgający się i biegnący skokami, piechurzy rosyjscy. Dotarłszy bezpośrednio do chałup, mając przy sobie łatwopalne materiały, podpalili je. Kilkunastu powstańcom udało się uciec, ponad dwudziestu zginęło w płomieniach. To załamało południową flankę głównej linii obrony polskiej; konsekwencją tego był zamęt w reszcie sił polskich. Major Strzelecki z rezerw strzelców i kosynierów starał się zmontować przeciwuderzenie. A gdy najpierw w walce zginął dowódca kosynierów, a następnie ranny został dowódca strzelców podrywający swych ludzi do boju i ta próba zatrzymania powodzenia rosyjskiego skończyła się rozsypką powstańców. Resztki partii walczyły jeszcze pod lasem, skupione przy Strzeleckim i hr. Janie Działyńskim. Ci zdecydowali się rozdzielić ludzi na dwie kolumny odwrotowe. Kolumna pod Działyńskim, która przebijała się i pomaszerowała na południowy zachód; udało się szczęśliwie, podobnie jak oddziałkowi jazdy z Taczanowskim, ujść z pola walki. Natomiast kolumna Strzeleckiego przebijając się na zachód, gdy wyszła na drogę ślesińską, została otoczona. Strzelecki w walce poległ z częścią podkomendnych, reszta dostała się do niewoli. Bitwa ignacewska 8 maja 1863 r. trwała ok. czterech i pół godziny i należy do najbardziej zaciętych bojów powstania styczniowego.
Ferdynand Stulgiński
Ksiądz z Litwy, na zesłaniu w Usolu (kopalnia soli w Irkucku). "Pozostał niespodzianie w naszem gronie, na skutek kancelaryjnej omyłki w określeniu jego stanu w tak zwanych "spiskach statiejnych" to jest rejestrach więźniów. Nazwano go tam szlachcicem pochodzenia duchownego. Ten absurd wybawił ks. Ferdynanda Stulgińskiego od Akatni (przeznaczonej wyłącznie dla kapłanów, skazanych do ciężkich robót). Czcigodny dziekan mieszkał w Usolu wraz z rodzinami Antonich Jeleńskich i Aleksandrów Oskierków w domu własnym Jeleńskiego. Odznaczał się niezwykłą siłą i zamiłowaniem do polowania, ogrodnictwa, co mu wszakże nie przeszkadzało w gorliwem spełnianiu obowiązków kapłańskich. W miarę też możności odprawiał w niedzielę i święta nabożeństwa w domach wygnańców familijnych, co pozostawało w najściślejszej tajemnicy. Dla lepszego zaś ukrycia swego stanu duchownego nosił czarne wąsy. Czas wolny od zajęć spędzał zwykle w lesie lub ogrodzie. Naoczni świadkowie opowiadali, iż nie zwykł był nigdy wykopywać drzewek do przesadzania, ale z niezwykłą łatwością wyrywał je z korzeniami po dwa naraz, dla równowagi, jak mawiał. Złodziej, który się zakradł do domu Jeleńskiego, słynącego w Usolu z zamożności, rachując na zdobycz, dostrzeżony przez ks. Ferdynanda i na klucz jak w więzieniu zamknięty i oćwiczony, błagać musiał o przebaczenie i wolność, która mu udzieloną została wraz z przestrogą, by nadal on i jego koledzy starannie omijali polskie siedziby. Przestroga ta na czas długi pożądane przyniosła owoce. Po opuszczeniu Syberji mieszkał ksiądz Stulgiński w Smoleńsku, a następnie w Mitawie, skąd wrócił do stron rodzinnych."
Natalis Sulerzyski
Właściwie Franciszek Izydor Sulerzyski h. {{Junosza}}. Przybrane imię: Natalis. Ur. 28.9.1801 Piątkowo, k. Kowalewa Pomorskiego, zm. 25.8.1878 Gryfice. Syn Wincentego i Anny Mieroszewskiej. W 1811 rozpoczął naukę w gimnazjum toruńskim. W 1820 podjął studia w Wyższej Szkole Rolniczej w Möglin, a potem na uniwersytecie w Lipsku, oraz Heidelbergu, gdzie poznał wielu przyszłych działaczy narodowych. W 1824 rozpoczął gospodarowanie we własnych majątkach w i Mierzynku w Lubawskiem. W 1827 przeniósł się do majątku Karczewo, stanowiącego spadek po dziadkach Sulerzyskich. W następnych latach nabył majątek Dylewo, następnie w 1854 Komorowo k. Brodnicy, a później Pułkowo Małe i Radowiska Małe. Wspierał znacznymi sumami działalność patriotyczną. Udzielał pomocy i schronienia internowanym oficerom polskim, udającym się w 1831 na emigrację do Francji. Był organizatorem głośnych balów ziemiaństwa, stanowiących formę opozycji polskiej wobec pruskiego zaborcy. W 1846 udzielał także pomocy emisariuszom, za co został przez Prusaków aresztowany i osadzony w fortecy grudziądzkiej. Odebrano mu wówczas tytuł radcy Okręgu Towarzystwa Kredytowego. Wiosną 1849 został powołany na posła do sejmu. W 1861 razem z Ignacym Łyskowskim założył w Brodnicy Towarzystwo Agronomiczne. Począwszy od 1861 jego posiadłość w Piątkowie stałą się miejscem przerzutów broni oraz oparciem dla wysłanników przygotowujących kolejne powstanie. Po wybuchu powstania styczniowego miejsce to stało się ważnym punktem oparcia i pomocy dla ochotników do powstania w sąsiedniej ziemi dobrzyńskiej. W lutym 1862 Sulerzyski odegrał główną rolę w przygotowaniu wejścia do Królestwa dyktatora Ludwika Mierosławskiego. Razem z emisariuszem J. Kuzyną udał się na spotkanie z dyktatorem. W jego majątku w lutym tego roku , , J. Dykowski, J. Voigt i K. Sikorski prowadzili akcję werbunkową dla organizowanego z polecenia J. B. Demontowicza oddziału, który miał wkroczyć na teren ziemi dobrzyńskiej. Sulerzyski miał także poważny udział w przygotowaniu i wyekspediowaniu na teren ziemi dobrzyńskiej oddział ochotników pomorskich, dowodzonych przez majora Szermętowskiego, pseudonim „Henryk Łowiński”- Majątek Piątkowo był miejscem licznych rewizji i przeszukań. 4.6.1863 Sulerzyski został aresztowany i przewieziony do Torunia, a później do Poznania. Wkrótce potem osadzono go w Berlinie, gdzie wraz z innymi powstańcami oczekiwał na proces. Został skazany na rok ciężkiego więzienia. Podupadając później na zdrowiu jeździł na Śląsk do wód. Nękany i szykanowany w 1867 sprzedał Piątkowo Klotyldzie Działowskiej i wyjechał na stałe do Krakowa. Zamieszkał tam przy ulicy Floriańskiej, niedaleko domu Jana Matejki. Pisał "" W latach 1871-2 spisał swoje wspomnienia. Pozornie chłodny dla rodziny, w listach do córki wskazywał ileż można by dobrego społecznie zrobić za pieniądze przeznaczone na przyjazd dzieci do niego w odwiedziny. Nie poznał wnucząt, ale po śmierci znaleziono przy nim wiele drobnych pakuneczków dla nich przeznaczonych. Nigdy się z nimi nie rozstawał. Zmarł nagle w Gryficach na Śląsku, podczas kolejnej kuracji. Pogrzeb, który stał się manifestacją narodową Polaków, odbył się 3.9.1878 na cmentarzu przykościelnym w Pluskowęsach. "Wierny więc swym za sadom, wierny idei przez siebie wypiastowanej, przez całe życie słowem i czynem starał się podtrzymać ducha upadającego, ducha narodowego, schodząc jak ów żołnierz przez śmierć tylko z posterunku swego." Małżeństwa: 1. Elżbieta Czapska 2. Leonarda Wybicka Dzieci 1. Anna Marianna Barbara (1836) 2. Helena Ludwika Alojda (1843) 3. Tadeusz Władysław Mieczysław (1844) 4. Wanda Józefina (1846) 5. Jadwiga Marianna (1848) 6. Kazimierz Aleksander Mieczysław (1853)
Justyn Szaflarski
Nie łatwo jest wybić się zakonnikowi z pomiędzy szarego tłumu, ponad zwykły poziom. Przynosi to z sobą powołanie i sposób życia. A przecież zmarły w listopadzie zeszłego roku, Ksiądz Justyn Szaflarski przed laty 30 należał do najpopularniejszych osób we Lwowie. Niezwykłą słodyczą i uprzejmością w obejściu, jakoteż sympatyczną twarzą swoją zdobywał sobie serca wszystkich. Zawiadywał podówczas największą z parafij lwowskich, przy kościele Św. Andrzeja. Ś p. Justyn Szaflarski urodził się w r. 1821 w Nowym Targu, gdzie ukończył szkoły ludowe. Gimnazyum skończył W Podolińcu na Spiżu, filozofię w Tarnopolu, a wydział teologiczny we Lwowie. Pomimo wybitnych zdolności, wstąpił do najsympatyczniejszego dla nas zakonu: do Bernardynów, gdzie w krótkim czasie przebiegi wszystkie stopnie godności zakonnych. Byt przełożonym klasztorów w Gwoźdźcu, Samborze, Lwowie, Sokalu, a przed kilku laty w Krakowie, a w każdym z nich pozostawił ślady swe) dodatniej działalności, dzięki niezwykłym zdolnościom administracyjnym. Za dwoma nawrotami był prowincyałem zakonu. Przed 4 laty obchodził 50 letni jubileusz swego kapłaństwa. Każdy Bernardyn - Polak jest patryotą, był tez mm i ksiądz Justyn. Kiedy w r. 1847 za czasów Stadiona rodacy nasi jęczeli w więzieniu koszar na Żółkiewskiem i pozbawieni byli pociechy religijnej, ś. p. Ks. Justyn dobrowolnie zobowiązał się, że będzie ich odwiedzał. Wystawiono w suterenach koszar prowizoryczny ołtarz, a chociaż z powodu mrozu woda i wino lodowaciały w kielichu, nie odstraszyło to polskiego kapłana, bo ogrzewała go wiara i poczucie poświęcenia się dla współbraci. . . .. W r. 1862 i 1863 nabożeństwami i kazaniami podnosił w Samborze, jako gwardyan, ducha i nadzieje narodu... Był w przyjaźni z Andrzejem Grabowskim, który uwiecznił go pędzlem. Dzieło to - jeden z najlepszych portretów artysty - zwracało w swoim czasie uwagę wszystkich znawców na siebie, a obecnie znajduje się w posiadaniu rodziny Lerskich we Lwowie. ś p. Ksiądz Justyn był ostatnim z Bernardynów, którzy widzieli jak Hammerstein w r. 1848 zabrał klasztorowi św. Andrzeja starożytne działa*) które wprawdzie nie były niebezpieczne dla rządu, ale miały wysoką archeologiczną wartość. Marzył o tem czy wobec zmienionych prądów w kraju i rządzie, nie dałoby się odzyskać tych dział dla klasztoru lub gminy miasta Lwowa, lecz przedwstępne dochodzenia me uwieńczyły tych marzeń, bo działa podobno powędrowały gdzieś do Wiednia... Genialny Jan Lam krótko przed śmiercią swoją w Kronikach swoich z największą czcią wspomniał o ukochanym Ks. Justynie.., który kilkakrotnie niósł mu pociechę religijną. Niezliczona rzesza wiernych pomimo ulewnego deszczu odprowadziła zwłoki ukochanego kapłana na cmentarz Łyczakowski, gdzie spoczęły w grobie familijnym.
Antoni Szaszkiewicz
Ur. 1813 Biczowa, zm. 1880 Koniuszowce. Syn Gracjana (powstańca Kościuszkowskiego) i Salomei Chłopickiej. Mając 18 lat, wziął udział w walkach o niepodległość w 1831 r. i odznaczył się niepospolitą dzielnością. Wstąpił do pułku jazdy wołyńskiej Karola Różyckiego. W licznych bojach, jakie ten oddział stoczył, przedzierając się do Zamościa, wielokrotnie złożył dowody nie tylko odwagi, ale i umiejętności walczenia. Po upadku powstania emigrował do Galicji. Rodzina tymczasem czyniła starania o uzyskanie amnestii, opierając się na okoliczności, że w okresie walk był niepełnoletni. Powielił zabiegach i „znacznych kosztach" udało się wreszcie w 1833 r. uzyskać ułaskawienie i młody pan „Szaszka” powrócił do domu, odsiedziawszy zapewne dla formy pokutę w twierdzy, bo takie były wówczas w tym względzie obyczaje. Osiadłszy w rodzinnej Biczowej, oddał się życiu ówczesnej młodzieży szlacheckiej. Polował, pił, jarmarkował i popadł wreszcie w wir budzącej się [[bałaguła|bałagulszczyzny]]. Otoczony aureolą dzielności żołnierskiej, miły i wesoły, tęgi do konia i wypitki, miał wszelkie dane do wejścia w szeregi starszyzny. Poza tym zaś obdarzony był pięknym głosem i miał dar poetycki układania tęsknych piosenek ukraińskich, które po mistrzowsku odtwarzał akompaniując sobie na teorbanie. Temu to głównie uzdolnieniu zawdzięczał wielką popularność, która zaprowadziła go aż na tron bałagulski. Zwany był Królem Bałagółów. Gdy w 1863 r. wybuchło powstanie na Wołyniu, Szaszkiewicz sprzyjał mu i wysłał trzech swoich synów do oddziału Edmunda Różyckiego, syna dawnego swego dowódcy — Karola. Skompromitowany, musiał uchodzić do Galicji, a majątek jego uległ konfiskacie. Zmarł w Kuniszowcach pod Horodenką w marcu 1880 r.
Strona z 25 < Poprzednia Następna >