Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Wyniki wyszukiwania. Ilość: 1030
Strona z 26 < Poprzednia Następna >
Jarosław Dąbrowski
Pragnąc jaknajrychlej wywołać powstanie i pokładając wielkie nadzieje w organizacyi wojskowej, Dąbrowski osnuł plan następujący. Powstanie wybuchnie w Warszawie. Część sił rewolucyjnych prowadzić będzie walkę na barykadach, część zaś rzuci się na cytadelę i zdobędzie ją przy pomocy wciągniętych do spisku oficerów. Oficerowie wydadzą też powstańcom dwie inne twierdze, Modlin i Dęblin. Wtedy powstanie będzie mogło rozszerzyć się po całym kraju i przybrać potężne rozmiary. Ufność Dąbrowskiego udzieliła się i innym, i naznaczono nawet termin powstania na 14 lipca 1862 roku. Jednakże, gdy od oficerów-spiskowców zażądano stanowczego oświadczenia, czy można liczyć na ich żołnierzy, to dwóch tylko dało twierdzącą odpowiedź. Wobec tego naturalnie trzeba było owego planu zaniechać. Prócz tego rząd wpadł na ślad organizacyi wojskowej i kilku jej członków uwię ził. Trzech z nich, porucznika Arnholda, finlandczyka, podporucznika Śliwickiego, rusina, i podoficera Rostkowskiego. polaka, skazano na karę śmierci; wyrok Wykonano 28 czerwca w Modlinie. Wkrótce aresztowano i Dąbrowskiego. Stało się to w następu jący sposób. Dnia 7 sierpnia młodziutki litograf Ryli zrobił zamach na margrabiego Wielopolskiego, którego car świeżo mianował naczelni kiem rządu cywilnego w Królestwie Polskiem. Dąbrowski brał udział w przygotowaniach do zamachu. Ponieważ dostęp do margrabiego był trudny, więc Dąbrowski zaproponował, aby Ryli przyodział się w mundur oficerski. Dąbrowski wystarał się o mundur, i Ryli przymierzał go. Czy dlatego, że mundur żle na nim leżał, czy też dlatego, że guziki nie były jeszcze przyszyte dość, że Ryli nie przebrał się za oficera, i mundur został w mieszkaniu Dąbrowskiego. Rylla po nieudatnym zamachu aresztowano, i podczas śledztwa wyszła na jaw sprawa z owym mundurem. Podejrzenie policyi padło na Dąbrowskiego i 14 sierpnia 1862 r. osadzono go w cytadeli. Dąbrowski jednak wy- tłómaczył się łatwo z posiadania munduru, Ryli zaś przy konfrontacyi z Dąbrowskim oświadczył, że „tego pana nie zna u . Dnia 30 grudnia oddano Dąbrowskiego pod sąd wojenny, który wyrokiem z 11 sierpnia 1863 r. uznał Dąbrowskiego niewinnym. Mimo to zatrzymano go w cytadeli, jako podejrzanego. Dąbrowski musiał tedy siedzieć w więzieniu, kiedy na ziemi polskiej wrzał zawzięty bój z najezdnikiem. Odcięty od świata, wi dując się tylko z swą narzeczoną, Pelagią Zgliszczyńską (z którą w kwietniu 1864 r. wziął ślub w cytadeli), powziął plan niesłychanie śmiały. Oto chciał ni mniej ni więcej, jak wywołać ''rewolucyę więzienną''. u Za pośrednictwem narzeczonej swej, prosił Rząd Narodowy, aby mu dostarczono rewolweru i planu okolic Warszawy. Dąbrowski podejmował się porozumieć z więźniami, którymi cytadela była zapełniona, wieczorem w W. Sobotę, kiedy ''każdy prawowity moskal jest pijany'', wezwać do swej celi żandarma, stojącego na straży w korytarzu, palnąć mu w łeb, potem wyjść, pootwierać cele i wypuścić więźniów ; wtedy wszyscy razem rozbroją straż i odwach na dole, wyjdą gromadnie z X pawilonu, podpalą prochownię, wysadzą cytadelę w po wietrze, a sami, korzystając z zamieszania, uciekną. Dąbrowski prosił jeszcze, by gdzieś w pobliżu Warszawy stały gotowe bryczki i konie oraz jaki oddziałek powstańczy. Rząd Narodowy uczynił zadość prośbie Dąbrowskiego, dostarczył mu rewolweru, zgromadził w okolicach War szawy oddział powstańców; ale koledzy więzienni Dąbrowskiego stanowczo oparli się jego zamiarowi. Wobec tego rzecz nie doszła do skutku. Po dwóch latach pobytu w cytadeli, Dąbrowski zwrócił się do namiestnika hr. Berga z prośbą, aby raz wreszcie zakończono jego sprawę i wysłano go do miasteczka Ardatowa, gdzie przebywała w „zsyłce** jego żona. Przez ten czas jednak władze moskiewskie do wiedziały się o prawdziwej roli Dąbrowskiego w ruchu rewolucyjnym. Sąd wojenny skazał go na śmierć, namiestnik wszakże złagodził wyrok, skazując Dąbrowskiego na ''pozbawienie praw stanu, szlachectwa, stopnia oficerskiego, medalu i orderu św. Stanisława i zesłanie do ciężkich robót na lat piętnaście, połączone z konfiskatą wszelkiego bądź to odziedziczonego, bądź osobiście nabytego mienia''. W listopadzie 1864 r. Dąbrowskiego wywieziono z Warszawy i osadzono tymczasowo w moskiewskiem więzieniu etapowetn na ''Kołomażnym Dworie''. Stąd Dąbrowskiemu przy pomocy przyjaciół udało się zbiedz. Rosyjski historyk powstania, Mikołaj Berg, tak opisuje tę śmiałą ucieczkę: „W jednym z przyległych (do więzienia) zaułków powstała polska garkuchnia. Więźniom pozwalano brać jadło z tej gar- kuchni. Na jadalnię przeznaczona była osobna izba obok bramy wchodowej. Otóż pewnego dnia jedna ze służących przyniosła w koszyku pod talerzami ubranie kobiece, w które się Dąbrowski podczas obiadu przebrał, poczem, otuliwszy głowę i twarz chustką, wyszedł spokojnie przez bramę więzienną wraz z innemi służącemi. Na razie ukryty w kuchni zbieg dostał się wieczorem do mieszkania niejakiego Szestakowicza, ucznia gimnazyum kazańskiego, u którego przemieszkał przez cały grudzień 1864 r. W początkach stycznia 1865 r. Dąbrowski wyjechał do Petersburga, gdzie miał licznych przyjaciół i znajomych. Z ich po mocą udało mu się uwolnić żonę, która przebywała w Ardatowie na zesłaniu. W roku 1866 wybuchła wojna między Austryą a Prusami i Włochami. Polacy nie mogli oczywiście popierać ani Austryi, ani Prus, ale stanęli po stronie Włoch, które dążyły do odebrania Austryi Wenecyi. Rząd włoski zgodził się na utworzenie przy swej armii dwóch legionów cudzoziemskich : węgierskiego i polskiego. Dowódzcą legionu polskiego miał być jenerał Bosak-Hauke, który zaszczytnie odznaczył się w po wstaniu 1868 r., szefem jego sztabu — Jarosław Dąbrowski.
Maksymilian Dalbor
Maksymilian Dalbor urodził się 15 października 1839 r. w Poznaniu. Szybko został sierotą. Od 14 roku życia pracował w kancelarii adwokackiej. Potem był elewem rolniczym w Miłosławiu (po poparciu go przez hrabiego Mielżyńskiego). W 1860 r. został wcielony do wojska pruskiego. Tam dosłużył się stopnia sierżanta. Gdy dowiedział się o wybuchu powstania styczniowego zbiegł z jednostki wojskowej z Wrocławia w ubraniu cywilnym. Po ucieczce z Wrocławia dotarł do dóbr nadgranicznych nad Prosną, których właścicielem był Aleksander Szembek. Współdziałał w przemycie broni przez granicę, a w sierpniu 1863 r. pod pseudonimem „Ćwikliński” był podkomendnym w oddziale pułkownika Edmunda Taczanowskiego. Walczył 26 sierpnia 1863 r. pod Sędziejowicami, 28 sierpnia pod Borównem i tego samego dnia pod Szczercowem. Dzień później został ranny w bitwie pomiędzy Nieznanowicami a Kruszyną. Wówczas to Rosjanie wzięli go do niewoli. Trafił do szpitala w Warszawie, a następnie otrzymał paszport od konsula pruskiego z nakazem powrotu do Prus. On jednak tego nie uczynił i znów przyłączył się do powstania. Walczył w oddziale pułkownika Ludwika Żychlińskiego i Pawła Landowskiego „Kosy”. Miał wówczas stopień kaprala i dowodził dwudziestoma ludźmi. Na początku 1864 r. znowu trafił do niewoli, tym razem w lasach koło Maciejowic. Trafił później do cytadeli warszawskiej. Tam odbył się jego proces. 7 maja 1864 r. ''za udział w zbrojnym powstaniu'' został skazany na osiem lat ciężkich robót w twierdzach syberyjskich. 9 maja 1864 r. wyrok konfirmował namiestnik Królestwa Polskiego Fiodor Berg. Po półrocznej trasie pieszo trafił do Nerczyńska (przy pograniczu Chin i Mongolii). Tam pracował w kajdanach na nogach w podziemnej . Z powodu ciężkich warunków panujących w kopalni w 1865 r. wybuchł bunt, w którym uczestniczył Maksymilian Dalbor. Za udział w buncie został skazany przez Sąd Wojenny w Aleksandrowsku na czterdzieści batów i na kolejne dwa lata pracy w kopalni. 16 kwietnia 1866 r. zmniejszono mu jednak karę o połowę. W 1869 r. weszła w życie amnestia carska zwracająca wolność poddanym pruskim i austriackim. Żandarmi rosyjscy przekazali go Prusakom na moście w Toruniu. Wolność miał tylko i wyłącznie od cara, a czekało go jeszcze rozliczenie z cesarzem. Władze pruskie postawiły go przed sądem wojskowym, a ten za dezercję z pruskiej armii skazał go na więzienie w twierdzy głogowskiej. Przesiedział tam tylko siedem miesięcy, gdyż w 1870 r. wybuchła wojna francusko-pruska. Znów wcielono go do wojska pruskiego. Był szeregowcem w kompanii niemieckiej korpusu okupacyjnego i nadzoru nad jeńcami francuskimi. Z wojska zwolniony został po zakończeniu wojny w 1871 r. Maksymilian Dalbor liczył już wtedy 32 lata i miał spory bagaż doświadczeń życiowych. Wrócił do rodzinnej Wielkopolski, lecz nie mógł znaleźć tutaj pracy. W tym samym roku przeniósł się do Galicji i ukończył Wyższą Szkołę Leśniczą we Lwowie. Najpierw zarządzał majątkiem Wola Justowska pod Krakowem, następnie pracował w administracji dóbr i lasów prywatnych na Podolu, następnie pełnił tę samą funkcję, ale u Włodzimierza Dzieduszyckiego we Lwowie. Tę pracę stracił w 1907 r. … gdy już miał 68 lat. Następnie podejmował się bardzo mało płatnych prac w magistracie lwowskim, dorabiał też wyjazdami na sekwestrację. Zmarł 13 lipca 1923 roku w Krotoszynie i tu jest pochowany na cmentarzu.
Konstanty Dalewski
syn Dominika i Dominiki z Narkiewiczów, ur. w Kunkułce w pow. lidzkim (gub. wileńskiej), w r. 1837, zginął rozstrzelany w Paryżu 27 maja 1872 r., rodzony brat wymienionych w „Pamiętnikach" Franciszka, Aleksandra i Tytusa, szwagier Sierakowskiego. Po ukończeniu nauk gimnazjalnych, wstąpił na uniwersytet do Moskwy, lecz, w skutek, podniesionej kwestji włościańskiej, przechodzi na miernictwo, w tem przekonaniu, że na tem polu lepiej potrafi służyć krajowi. Po ukończeniu studjów mierniczych objął posadę w gub. kowieńskiej, lecz w krótce później, po wybuchu powstania, gdy Sierakowski objął dowództwo nad siłą zbrojną w gub. kowieńskiej, Konstanty D. staje przy nim z garstką młodzieży (w śród której między innem i byli ze wzmiankowanych w pamiętnikach trzej synowie Stefana Gieysztora: Bolesław, Józef i Bronisław, dwaj Stengelmejerowie i inni). Zrazu walczy jako szeregowiec, później, po bitwie pod Birżami, pozostaje pod dowództwem Laskowskiego, a w reszcie kieruje własnym oddziałkiem. Odważny, zawsze spokojny, nawet wówczas, gdy z placu boju pod gradem kul unosi rannych lub broń po poległych, ciężko ranny zdaje dowództw o nad swym oddziałkiem Rutkowskiemu, uchodzi za granicę, wraca atoli kilkakrotnie dla ratowania resztek swojego oddziałku. Za granicą wynalazł zajęcie dla siebie i dla kilku Żmudzinów, którzy z nim przyjechali, w St.-Gallen, gdzie pracuje w fabryce wyrobów żelaznych, później, gdy byt towarzyszy był już zabezpieczony, — jedzie do Paryża i otrzymuje pracę w księ­garni Wł. Mickiewicza. W czasie oblężenia Paryża, K. D. zaciągnął się do 6-go bataljonu gwardii narodowej i zyskał wielkie swej zwierzchności uznanie. Po zawarciu rozejm u K. D. podał się do dymisji, w wojnie cywilnej udziału nie brał i wró­cił do swej pracy w księgarni, 27 maja 1872 r., w skutek fał­szywego doniesienia, że z domu, w którym znajdowała się księgarnia, padł strzał — stawiony przed trybunałem wojskowym, został rozstrzelany w ogrodzie Luksemburskim. Według charakterystyki, którą posiadamy, „był to człowiek prawy, nieustraszony, sumienny pracownik wszędzie, gdzie go nieubłagany los rzucał. Cichy, zamknięty w sobie, skory w niesieniu pomocy potrzebującym"
Konstanty Dalewski
syn Dominika i Dominiki z Narkiewiczów, ur. w Kunkułce w pow. lidzkim (gub. wileńskiej), w r. 1837, zginął rozstrzelany w Paryżu 27 maja 1872 r., rodzony brat wymienionych w „Pamiętnikach" Franciszka, Aleksandra i Tytusa, szwagier Sierakowskiego. Po ukończeniu nauk gimnazjalnych, wstąpi! na uniwersytet do Moskwy, lecz, wskutek, podniesionej kwestji włościańskiej, przechodzi na miernictwo, w tem przekonaniu, że na tem polu lepiej potrafi służyć krajowi. Po ukończeniu studjów mierniczych objął posadę w gub. kowieńskiej, lecz wkrótce później, po wybuchu powstania, gdy Sierakowski objął dowództwo nad siłą zbrojną w gub. kowieńskiej, Konstanty D. staje przy nim z garstką młodzieży (wśród której między innem i byli ze wzmiankowanych w pamiętnikach trzej synowie Stefana Gieysztora: Bolesław, Józef i Bronisław, dwaj Stengelmejerowie i inni). Zrazu walczy jako szeregowiec, później, po bitwie pod Birżami, pozostaje pod .dowództwem Laskowskiego, a wreszcie kieruje własnym oddziałkiem. Odważny, zawsze spokojny, nawet wówczas, gdy z placu boju pod gradem- kul unosi rannych lub broń po poległych, ciężko ranny zdaje dowództwo nad swym oddziałkiem Rutkowskiemu, uchodzi za granicę, wraca atoli kilkakrotnie dla ratowania resztek swojego oddziałku. Za granicą wynalazł zajęcie dla siebie i dla kilku Żmudzinów, którzy z ni.m przyjechali, w St.-Gallen, gdzie pracuje w fabryce wyrobów żelaznych, później, gdy byt towarzyszy był już zabezpieczony, — jedzie do Paryża i otrzymuje pracę w księgarni Wł. Mickiewicza. W czasie oblężenia Paryża, K. D. zaciągnął się do 6-go bataljonu gwardii narodowej i zyskał wielkie swej zwierzchności uznanie. Po zawarciu rozejmu K. D. podał się do dymisji, w wojnie cywilnej udziału nie brał i wrócił do swej pracy wi księgarni, 27 maja 1872 r., wskutek fałszywego doniesienia, że z domu, w którym znajdowała się księgarnia, padł strzał — stawiony przed trybunałem wojskowym, został rozstrzelany w ogrodzie Luksemburskim. Według charakterystyki, którą posiadamy, „był to człowiek prawy, nieustraszony, sumienny pracownik wszędzie, gdzie go nieubłagany los rzucał. Cichy, zamknięty w sobie, skory w niesieniu pomocy potrzebującym
Bolesław Dłuski
Artykuł | Bolesław Roman Dłuski, "ps. Jabłonowski". Ur. 19.8.1826 prawd. Wilno, zm. 10.5.1905 Kraków. Syn Franciszka i Katarzyny Hołownia Za uczestnictwo w ruchach patriotycznych w wileńskim gimnazjum zesłany na Kaukaz. Po tym zesłaniu, na początku panowania Aleksandra II porzucił służbę wojskową i studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu, lecz po roku przyjechawszy do Moskwy zapisał się na Uniwersytet Moskiewski na Wydział Medyczny, a po przebyciu koniecznych studiów otrzymał stopień lekarza. W Moskwie Dłuski był jednym z czynniejszych członków polskiego koła młodzieży uniwersyteckiej. W samym początku powstania należał do Komitetu Litewskiego w Wilnie. Rozporządzeniem Rządu Narodowego z dnia 1 lutego 1863 r. mianowany został naczelnikiem sił zbrojnych powiatu kowieńskiego i wileńskiego. Wtedy też przyjął pseudonim "Jabłonowski". Zasłynął jako przezorny i dzielny dowódca. Stworzył też oddział składający się przeważnie z młodzieży uniwersyteckiej. Był on, choć nieliczny, wyborowy. 27.03. dołączył do partii i tego samego dnia stoczyli oni w której dzięki skutecznym manewrom Dłuskiego przepędzili Moskali ubijając ich sporo. Część niedoświadczonego włościaństwa pierzchła. Dłuski wybrał jednak 40 najbardziej odważnych i wytrzymałych i ruszył do Krok. Dołączyło do niego 60 ochotników przyprowadzonych przez Białozora. Odtąd często poruszał się forsownymi marszami. 01.04 oddział dotarł w pobliże grupy dowodzonej przez i skutecznie razem pobili moskali (Leńczami). Chwilowo musiał porzucić oddział aby udać się na wezwanie do Wilna gdzie został przez Białych odwołany z funkcji naczelnika województwa. Wróciwszy na pole bitwy przeszedł w stronę granicy pruskiej, gdzie skutecznie straszył i dezorientował Moskali, zmuszając ich do zbierania się w większe zgrupowania. Celem jego jednak było przejęcie broni co też uczynił i ruszył z powrotem na wschód. Gdy Moskale dowiedzieli się że ma tylko 48 ludzi naciskali do pod Jurborkiem i Taurogami, lecz on okopał się pod Karopolem w powiecie rozieńskim. Tam zaatakowali go w 27.04 dwoma rotami, lecz on nie tylko obronił 4-godzinny ogień, lecz rozproszył i przepędził przeważające siły wroga tracą tylko 2 ludzi i 3 ciężko ranionych. Brońc dostarczył Dłuski oddziałowi koło Androniszek. Powrócił ponownie w celu odebrania broni w okolice Taurogów. Pod znowu pobił Moskali 11.05 w połączeniu z Bronisławskim i w tamże następnego dnia. Mając świetne stanowisko rozkazał strzelać jedynie na wyraźny rozkaz, kusił, podpuszczał Moskali blisko i raził ich z niewielkiej odległości, często nieświadomych obecności powstańców. Niestety Rosjanie uniemożliwili mu przejęcie broni. Drugą połowę maja i pierwszą czerwca przebył Dłuski w Poniewieskiem, chcąc tam wywołać powszechne powstanie, lecz wobec obojętności ze strony Wydziału Litwy musiał powrócić do okolic, w których dotąd operował. W chwili udawania się w Telszewskie i Rosieńskie przyłączył się do niego pułkownik wojsk moskiewskich Jasiński (Jastrzębiec) z 120 ludźmi, tak, że Dłuski z oddziałem 400 dobrze uzbrojonych ludzi wyruszył pod Okmianę, gdzie dnia 21. 6. rozłożył się obozem. Tam doszło 22.06.0 do świetnego zwycięstwa gdzie oddziały zadały Moskalom jedną z największych klęsk na Żmudzi. Po tej bitwie, okrążany przez moskali, dla zmylenia pościgu wysłał Dłuski kapitana drugiej kompanii Alekandrajtysa ku Telszom, sam zaś przerzucił się znowu w okolice Batok i Taurog. Po 11-to milowym marszu, od 30 godzin nic w ustach nie mając, przybył oddział dnia 30-go czerwca do lasu pożwirskiego o 4 wiorsty od Pojurza. Niestety Moskale pod dowództwem ppłk Puszkina dowiedzieli się że nocą przechodził przez Telsze. Dopadłszy powstańców wdarli się do formującego się obozu na bagnety. Oddział nie został rozbity jedynie z powodu cofnięcia się Moskali, lecz była to spora porażka Po tej bitwie, stracił przekonanie do walki i udał się za granicę i od 10.1863 był przedstawicielem powstania w Paryżu, Rzymie, Genewie, początkowo wspierając jeszcze organizację broni dla Powstania. Próbował też zakupić statek w Londynie na ten cel. W 1866 ożenił się w Francuzką która szybko zmarła pozostawiając córeczkę. Zarabiał rysując portrety. Powtórnie ożenił się w Londynie. Po powrocie do Polski osiadł w Małopolsce, gdzie kupił folwark pod Krakowem, ale nie dał rady go utrzymać. W tym czasie włościan leczył bezpłatnie. W Krakowie zajmował się portretowaniem, a następnie otrzymał przez dr. Adriana Baranieckiego posadę bibliotekarza w Muzeum Techniczno-Przemysłowym. Namalował też kilka portretów i stacji krzyżowych dla kościołów. Został sportretowany przez jako rycerz w Bitwie pod Grunwaldem (stojący zaraz za mistrzem krzyżackim). Nieskazitelnego charakteru, niezmordowanej pracy, gorący patriota. umiłował nade wszystko prawdę i sprawiedliwość. Był z przekonania demokratą, obchodził go żywo lud wiejski i był gorącym rzecznikiem usamowolnienia włościan, leszcze od ławy uniwersyteckiej. Nienawidził tyranii, niesprawiedliwości i samolubstwa. Na kilka lat przed śmiercią notował w swoich pamiętnikach: „". Zmarł w Krakowie. Pochowany na Rakowicach, w kwaterze Ba - róg płn-zach, gr 3. Małżeństwa 1. Karolina Nazard [15] (Hazard, Harard[11][16]) - ślub 1.1866, Paryż Dz. IX [15] 2. Antonina Lewoniewska Dzieci: 1. Eleonora (z 1.) ur. 29.12.1866 Paryż, (1883 konwersja na katolicyzm), mąż: Mikołaj Rudnicki 2. Maria (z 2), ur. Londyn 3. Aniela (z 2), mąż: Piotr Zubrzycki
Marceli Dobronoki
Marcelli Drogomir Dobronoki, ur. 27.5.1830 Międzyrzecz Podlaski, zm. 27.1.1902 Petersburg. syn Antoniego (lekarza) i Karoliny Muller. Rodzina pochodzenia węgierskiego Dobro-Nagy. Ojciec Antoniego - Leopold brał udział w Konfederacji Barskiej i tu poznał Ewę Fink, córkę dygnitarza na dworze króla Stanisława Augusta. Ożenił się i miał dwóch synów - Antoniego i Józefa (przyjaciela Chopina). Urzędnik Wydziału Administracji Ogólnej Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych w Warszawie. Miał siostrę Felicję, żonę Alojzego Smólskiego (adiutanta Krysińskiego) W 1854 ożenił się z 17-latką, córką Jana Edwarda (posesora wsi Rusiec) i Zofii Psarskiej h. Jastrzębiec. Żona, wraz siostrą i przyjaciółką, udała się do Powstania, zginęła jednak przeszyta kulami moskiewskimi w bitwie pod Małogoszczem. W 1864 był oskarżony o bycie w czasie Powstania redaktorem gazety rewolucyjnej. nie zostało to jednak dowiedzione. Skazany jednak został za inne wykroczenia. Utrzymywał stosunki z członkami rządu narodowego - np. Adolfem Pawłowskim, którego nie zadenuncjował pomimo wiedzy o tym jakie stanowisko zajmuje. Nocował także u siebie członków Rządu Narodowego i przekazywał informacje o planach rządu co do kontrybucji. Za te czyny został 10.12.1864 skazany na 6 miesięcy więzienia w kazamatach i wydalenie ze służby. Dw dni później wyrok zmniejszono do 3 miesięcy. Marceli powtórnie ożenił się dopiero w 1870 z Michaliną Rutkowską. Do 1870 pracował z hr. Sołtykiem. Został sędzią gminnym w pow. Częstochowskim i właścicielem dóbr Lusławice tamże. Był to majątek położony obok miejsca urodzenia pierwszej żony. Rozwinął kancelarię adwokacką przeniósłszy się do Petersburga. Od 1856 pracował nad monumentalnym zbiorem wszystkich ustaw i rozporządzeń od XVII wieku - czego jednak nie wydał. W 1882 w czasopiśmie Tydzień napisał jednak "Rys zbiorowy o reformie sądowej w Królestwie Polskim a w szczególności o nowych sądach pokoju i gminnych". W Petersburgu był notowany jeszcze w 1902 roku w Towarzystwie Dobroczynności, gdzie opłacał włościanom w Żurawiu pod Częstochową (sąsiedztwo Lusławic) prenumeratę pism katolickich. Jest pochowany na cmentarzu Wyborskim w Petersburgu, jego zachował się.
Jan Dobrzański
Ur. 1818 Czarna, sanockie, zm. 1886 Lwów. Syn Stanisława (leśniczego) i Magdaleny Szeleniewicz. Wychowaniem jego kierował Tadeusz Wasilewski, który skierował go do szkół w Przemyślu a także na studia filozoficzne do Lwowa. Został guwernerem domu Sapiehów, gdzie był mentorem ks. Adama Sapiehy. W 1844 we Lwowie ożenił się z Karoliną Smochowską, (zm. 1867 córką Witalija, artysty teatralnego i Wiktorii Cielińskiej). Świadkiem na ich ślubie był książę Leon Sapieha (przywódca Powstania Listopadowego, jedna z najwybitniejszych postaci XIX wieku). Za zaangażowanie w działalność w czasie Wiosny Ludów w 1848 został karnie skierowany do armii austriackiej w której był do 1854 roku. Redagował takie gazety jak Nowiny, Dziennik Literacki, Dziennik Mód Paryskich a także Gazeta Narodowa, którą kierował przez 23 lata. Członek kierownictwa ruchu "czerwonych" w Galicji. Posiadał liczne kontakty z emigracją. Jeden z kierownictwa Komitetu Bratniej Pomocy organizującego oddziały powstańcze i zbiórki na rzecz walczących. Naczelnik Ławy Lwowskiej. Po powstaniu dalej prowadził kilka gazet we Lwowie, był dyrektorem teatru hr. Skarbka (który udało mu się "odniemczyć"), jednym z założycieli "Sokoła" i towarzystwa "Harmonia". Członek Koła Literacko-Artystycznego we Lwowie. Uznawany za twórcę nowoczesnego polskiego dziennikarstwa. Był nazywany żartobliwie "królem Janem IV". Był też przez kilka lat członkiem autonomicznej rady miasta Lwowa. Właściciel dóbr. Przed śmiercią mocno schorowany, a jeszcze w marcu angażował się w powołanie "Zakonu Staszica" mającego wzmocnić krzewienie patriotyzmu. jest na cmentarzu Łyczakowskim w kwaterze 71. O jego śmierci pisały (lub chciały pisać) wszystkie gazety w Polsce, bowiem gazety warszawskie ocenzurowano, a także wiele na świecie. Dzieci: Adela (1840-1895, mąż: Włodzimierz Bańkowski), Stanisław (1847-1880), Celina (zam. Kulczycki)
Aleksander Domaszewicz
Szeregi bohaterów ostatniej walki o niepodle głość przerzedzają się coraz bardziej. W ubiegłym tygododniu ubył z pomiędzy nich znowu jeden z najdzielniejszych i najbardziej zasłużonych, śp Aleksander Domaszewicz. Urodzony w r. 1842 na Żmudzi w parafii Laudansklej w Wołmontowiczach, (w owych Wołmontowiczach, uwiecznionych w "Potopie" Sienkiewicza). Jako uczeń VII kl. gimnazyum w Kiejdanach wstąpił w szeregi powstańcze zaciągając się do oddziału ks. Mackiewicza. Pod Powiatówką został ciężko ranny. Skłuto go bagnetami, z głową pobitą kolbami, ograbionego do naga, porzucono jako trupa na pobojowisku. Byłby zginął, gdy by nie szlachetny oficer rosyjski, syn kupca z Moskwy, który dostrzegłszy w nim ślady życia, podniósł go, okrył własnem futrem i przewiózł do Kiejdan. Zaledwie podgojono młodemu powstańcowi rany w naprędce urządzonem więzieniu w Kiejdanach, uciekł w styczniu, w trzaskające mrozy - boso i kierując się brzegami zmarzłej Niewiaży, trafił do folwarku swej znajomej w Szerkczniach, gdzie się ukrywał kilka tygodni. Wyleczony wraca do rozbitków partyi ks. Mackiewicza, kryjących się pod dowództwem Kognowickiego i wraz z nimi czeka wiosny, żeby znowu podjąć walkę o świętą sprawę. Dopiero po zupełnym upadku powstania przekrada się za granicę. Pracuje w Szwajcaryi jako prosty robotnik, potem kształci się w Paryżu w szkole dróg i mostów. Jako skończony inżynier przyjmuje posadę przy budowie kolei we Francyi, Belgii i Hiszpanii. W roku 1871 służy w czasie oblężenia Paryża w gwardyi narodowej. Wysłany przez grecki Bank kredytowy do Grecyi i Serbii, pracuje na polu melioracyi, i zdobywa ogólny szacunek i uznanie oraz medal zasługi rządu serbskiego. Ale obca ziemia i obca sława nie mogły zadowolić stęsknionego do Polski serca tułacza. Gdy tylko skromne środki materialne pozwoliły, osiedla się we Lwowie w r. 1884 i rzuca się na pole przemysłu. Zgon śp. Domaszewicza osierocił wdowę i kilkoro nieletnich dzieci a wśród szerokich kół we Lwowie wywołał szczery żal i współczucie. Cześć pamięci dzielnego żołnierza i obywatela!
Celina Dominikowska
Celina Treter, ur. 1830, córka Aleksandra Stanisława i Konstancji Łodyńskiej. Używała pseudonimu "Celina z Orelca". Matka, a później rodzice posiadali majątek Dźwiniacz Górny. Dzieciństwo i młodość spędziła przede wszystkim w miejscowości Łonie koło Przemyślan oraz we Lwowie, do którego wyjechała w 1843 celem nauki. Uczęszczała na lekcje śpiewu, gry na fortepianie, tańca, rysunków, krawiectwa, a także historii oraz trzech języków obcych - francuskiego, niemieckiego i włoskiego. Ok. 1850 poślubiła Kajetana Dominikowskiego, ziemianina i działacza niepodległościowego, który miał za sobą pobyt w austriackich więzieniach i udział w wydarzeniach Wiosny Ludów. Małżonkowie zamieszkali Dźwiniaczu Górnym a następnie w okresie Powstania Styczniowego przenieśli się do Orelca nad Sanem. Dźwiniacz został w tym czasie sprzedany. W Orelcu Celina prowadziła działalność artystyczną i niepodległościową, dając m.in. schronienie powstańcom. Od 5 maja miał u niej tymczasową kwaterę . W tym w lutym 1864 stacjonował podówczas organizatorowi obwodów sanockiego i samborskiego. Wspierała powstańców i zapisywała wydarzenia, w których uczestniczyła. Dzięki niej zachowało się wiele informacji o powstańcach przebywających w Galicji. W domu urządziła zbiór historycznych pamiątek, gdzie m.in. zachowały się pieczęcie Rządu Narodowego. Malarka, Rzeźbiarka, tworzyła też witraże, które zasłynęły na wystawie w Paryżu w 1867 roku, oraz dzieła na ozdobę świątyń. Próbowała swoich sił także w literaturze wydając "Zapiski z powstania" Wydała też opracowanie "Pieśni powstańcze z 1863 roku z muzyką zebrane i ułożone przez Celinę z Orelca" W latach 70-tych mieszkała w Krośnie, sąsiadując z bar. Białobrzeską i we Lwowie przy ul. Kochanowskiego 1, gdzie zmarła w 1908.
Ludwik Dowbor
W latach 1847-1863 burmistrz Pilicy. Postać negatywna pomimo tego że żona burmistrza była matką chrzestną Adama Czaplica (syna słynnej Pani Czaplicowej - wielkiej patriotki). W lipcu 1863 zamknął w skarbcu miejskim dwóch wysłanników Rządu Narodowego po czym wydał ich Rosjanom, którzy ich powiesili. Następnie, wraz synem Walerianem i innymi, udając oddział powstańczy napadał na dwory i "pobierał kontrybucję" rzekomo na rzecz Powstania. Wiadomo że strzelali w Kowalewie do właściciela wsi Keferszteina jego żony i córki, znanych z patriotyzmu, w Sędziszowie związali i męczyli tamtejszego proboszcza, również gorliwego patrjotę, a w Obiechowie zrabowali doszczętnie dwór, ubożąc znaną z zacności obywatelską rodzinę. Skazany został za to przez sąd powstańczy na karę śmierci. Stacjonujący w Chlewskiej Woli Chmieliński wysłała oddział pod komendą por. Józefa Neumana, który zaaresztował burmistrza i jego syna (doszło do strzelaniny i szarpaniny). Wyrok wykonano w okolicy Dzierzgowa. Z powodu skruchy syna wcielono do oddziału, lecz on po kilku dniach uciekł i został konfidentem moskiewskim. Prasa w grudniu pisała (bez podawania daty) o rzekomym znęcaniu się powstańców podczas wyroku, którzy mieli go żywcem zakopać, potem powiesić obcinając jednocześnie uszy i nos. Powodem miało być ukrycie przed powstańcami pieniędzy miejskich. Żona Ludwika Dowbora wraz z dziećmi wywieziona została na Sybir z Olkusza w lutym 1864.
Stanisław Drecki
ur. ok. 1841 [4] , zm. 27.03.1916 r Warszawa, lat 75 [4] Jego rodzicami byli : - Leopold Drecki (zm. 24.12.1878 Warszawa, lat 64 zostawił żonę Mariannę Skrzyńską [6], pochowany na Cmentarzu Stare Powązki w Warszawie, kwatera 51, rząd 2, miejsce 6 [7] syn Ignacego Dreckiego [6] i Marianny Ejszted [6]) - Marianna Zajdel vel Sajdel Stanisław Drecki, syn Leopolda i Wiktorji z Zajdlów. Do powstania wyruszył wraz z 24-ma towarzyszami z Warszawy łodzią przez Wisłę do Tarchomińskich lasów i pod lasem połączył się z partją Józefa Jankowskiego, z którą przyjmował udział w bitwie pod Żyżynem, Kocywką, Krapkami i wielu innych potyczkach. [1] Po rozbiciu oddziału ukrył się we dworze w Białobrzegach pod Radzymi- nem i otoczony w nocy przez chłopów miejscowych, został schwytany i odstawiony wozem pod eskortą sześcia z lada do najbliższej komendy wojskowej w Radzyminie gdzie przebyl dwa tygodnie, potem odstawiony do Warszawy, do cytadeli, gdzie przebył czas dłuższy do wysłania do Archangielska, a następnie do Chersoni gdzie przebył lat pięć. [1] Ślub 1869 Warszawa, jego zoną została Augusta Stanisława Kałecka [2] Zmarł 27.03.1916 r w Warszawie, lat 75 [4] Pochowany w grobie rodzinnym (razem z ojcem) na Cmentarzu Stare Powązki w Warszawie, kwatera 51, rząd 2, miejsce 6 [7] R o d z i n a rodzeństwo * Stefan Roch Drecki - ur. ok. 1857 r [5] ślub nr 2 jako wdowiec, 1911 Warszawa, żona Leokadia Roboldt [3], zm. 1938 Aninin par. Warszawa, lat 81 [5]
Maryan Dubiecki
ziem., ur. r. 1838 na Wołyniu, po ukończeniu wydziału literackiego w Kijowie w r. 1860 został profes. gimnaz. w Bównem na Wołyniu, gdzie wykładał język i literaturę polską. W roku następnym usunięty ze zajmowanej katedry, poddany śledztwu, tym razem uniewinniony, w paźdz. r. 1861 został wywieziony do Wiatki wraz z swym bratem śp. Aleksandrem. Na początku r. 186 i przeniesiony do Tambowa, z tamtąd do miasteczka Łebiedzenna, ponownie do Tambowa. otrzymał uwolnienie z wygnania i przy końcu r. 1862 wrócił do kraju. W r. 1863 przed wybuchem powst. z polecenia organiz. powstańczej połudn. prowincji Polski został przeznaczony do Warszawy, dla stałego reprezentowania wymienionych prowincji w ognisku przygotowań rewolucyjnych. Przybył jednak do Warszawy i objął swe stanowisko dopiero w dniu wybuchu zbrojnego ruchu na Wołyniu i Ukrainie (26. kwietnia . i 8-go maja 1863). Od owej chwili reprezentował on sprawy zabużańskiej prow. w Rządzie naród, w ciągu 11-tu miesięcy (do 10-go kwietnia 1864) tj. aż do chwili zupełnego upadku powst. z tytuł "Sekretarza Rusi". Zasiadając we wszystkich oddz. Rządu naród, z głosem doradczym i informacyjnym, był łącznikiem wiążącym organiz. prowinc. zabużaćskiej z central, władzą powstań. Jedynie tylko podczas trzytygodniowych rządów "czerwonych" wstrzymywał się od wszelkich z nimi stosunków, lecz gdy gener. Traugutt ich obalił, sekretarz Rusi wrócił do swych obowiązków i te podczas dyktatury Traugutta sprawował, pomagając i w innych sprawach dyktatorowi. Jednocześnie ze swemi obowiązkami na stanowisku sekretarza Rusi, pracował Dubiecki od połowy września 1863, na polu pedagogicznem jako prolesor gimnaz. w Warszawie, aż do chwili uwięzienia (10. kwietnia 1864.) W tymże dniu uwięziono również i Traugutta, co wytworzyło ostateczny epilog powstaniaDubiecki był przez 4 miesiący trzymany w więzieniu warszawskiem, w tak zwanym • Pawiaku i w Cytadeli i skazany na śmierć, lecz wyrok ten zmieniono na katorzne roboty i wywieziono go z Warszawy do katorgi Nerczyńskiej dnia !.0-go sierpnia 1864. Obbywał on przeznaczoną mu katorgę w Siewakowie i w Daraseniu, łaską ogólnych manifestów, przeniesiony po kilku latach na osiedlenie do Irkucka, ztąd w r. 1876 na mieszkanie do Rosyi połudn. nareszcie na mocy zupełnej dla wszystkich uczest. powst. amnestyi, w r. 1883 uwolniony z wygnania. Odtąd zamieszk. w Krakowie.
Marian Dworski
Marian Rudolf Dworski, ur. ok. 1836, zm. 24.5.1882 Lwów[10]. Syn Leopolda - oficera wojsk Księstwa Warszawskiego, urzędnika skarbowego austriackiego[1], registratora c.k. Gubernii we Lwowie[14] oraz Marianny Keller.[3] Dymisjonowany nadporucznik austriacki, właściciel (przez żonę z domu Kuderską) hotelu "Pod czarnym orłem" na ul. św. Józefa.[1][2] Członek Ławy Krakowskiej, sekretarz Rady Prowincjonalnej Galicji, związany z czerwonymi, pełnił także funkcję komendanta m. Krakowa. Wg relacji urzędników i i opowiadań uczestników główny działacz Ławy Głównej Krakowskiej: o niego opierał się cały zaciąg ochotników, wyprawianie ich, dostawy do obozu, itd. Aresztowanie go też jego uwięzienie wywarło wielkie wrażenie. [1][2] W 10.1864 sądzony przez Sąd Wojenny w Krakowie pod zarzutem "zbrodni zaburzenia spokojności publicznej", obciążony przekroczeniem patentu o broni, prócz utraty amunicji i broni, skazany prócz 10-miesięcznego aresztu śledczego policzonego za karę, na 1 miesiąc więzienia, obciążonego 1-razowym postem o chlebie i wodzie w każdym tygodniu.[9] Po powstaniu prowadził resursę mieszczańską[8] i założył sklep w Krakowie przy Rynku Głównym 14, był też rajcą miejskim. Pod koniec życia przeprowadził się do Lwowa, gdzie był sekretarzem teatru miejskiego w czasie dyrektury Miłaszewskiego.[11] Zmarł na chorobę płucną w 46 roku życia.[10][11] Pozostawił żnę o dzieci w bardzo trudnym położeniu materialnym. Artyści teatru postanowiła wykonać na ich rzecz poranek dramatyczny.[12] Żona: , (ślub 1858[3]) aktywna w organizacji kobiecej, m.in. razem z siostrą zbierała podatek na cel narodowy. Dzieci: * Zygmunt, zm. 1868 Kraków[4] * Helena, zm. 1873 Kraków[4] * Jan, zm. 1874 Kraków[4] * Adolf Leopold, ur. 1884 Lwów[5] * Filomena, zm. 1938, mąż Pacławski[6] * Emilia, mąż Jan Wolf (ślub 1894 Rymanów)[7]
Jan Dylewski
Herbu Kościesza. Ur. 1845 Czerniowce, zm. 15.1.1924 Lwów. Syn Juliana (lekarza i właściciela ziemskiego) i Aleksandry Graff. Słuchacz Wydziału Prawa we Lwowie. Brał udział w organizacji powstańczej. W chwili wyjazdu do obozu uwięziony, przepędził 5 miesięcy w więzieniu, stawiony przed sąd wojskowy. Dom jego rodziców stanowił w tym czasie bezpieczny przytułek dla emigrantów uciekających przez Bukowinę do Rumunii lub Turcji. Przebywał tu m.in. . Po uwolnieniu złożył doktorat i poświęcił się sądownictwu. Mieszkał w Czerniowcach i we Lwowie. Był radcą c. k. sądu krajowego w Czerniowcach, oraz wiceprezydentem sądu apelacyjnego we Lwowie. Stawał odważnie w obronie udziału polskich sędziów. Radny miasta Lwowa. Wybitny pracownik na polu społecznym i obywatelskim. Był prezesem Czytelni Polskiej w Czerniowcach - dla której przeważnie z własnych funduszy kupił dom. Otwarcie tej placówki było jedną z największych uroczystości polonijnych w Czerniowcach. Był też prezesem Kasyna Miejskiego we Lwowie, towarzystwa „Związek Rodzicielski”. Pochowany Lwów - Łyczaków. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Leopolda (1898) i Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Franciszka Józefa (1908). Żona (1): Melania Tetzloff Żona (2): Joanna Noskiewicz (1884) (spokrewniona z Józefem Dietlem prezydentem Krakowa) Dzieci: * Irena Aleksandra Augusta (ur. 1886 Czerniowce, zam. Bronisław Rudolf Dunin-Rzuchowski) * Joanna Aleksandra Emanuela ( ur. 1889 Czerniowce, zam. Kazimierz Antoni Gryf-Rączkowski)
Strona z 26 < Poprzednia Następna >