Aleksander Fortunat Józef Roch Waligórski, h. Odrowąż. Chrz. 26.2.1802 Drugnia, Kielecczyzna[17], zm. 19.7.1873 Paryż. Syn Rocha, sędziego sądów woj. krakowskiego i Kornelii Goczałkowskiej. Miał rodzeństwo, m.in. Franciszka Izabela Kornelia (ur. 1791 Chrzanów)[13], Estera (1813 ślub z Franciszkiem Godowskim)[15], Izabela (1812 ślub z Antonim Grabiańskim)[16], Agnieszka Pryska Antonina Bogumiła (ur. 1798 Wola Duchacka)[14], Jan Kanty Józef Henryk Leopold (ur. 1803)[9], Leopold (zm. 1827)[10], Józef (1827 ożeniony z Marianną Grabowską),[11] Judyta (1832 ślub z Konstantym Iżyckim)[12]
Dzieciństwo Urodził się w rodzinie szlacheckiej - podsędka a później sędziego sądów województwa krakowskiego. Ojciec, (ur. 1858 Kobiernice, syn Szymona i Franciszki[20]), często zmieniał miejsce pracy, więc kolejne rodzeństwo rodziło się w innych miejscowościach.[4] Roch zmarł w 1843 w Dąbrowie w 85 roku życia.[19] Mniej więcej od 1815 do 1820 uczył się w Korpusie Kadetów w Kaliszu, po czym został przyjęty w 1820 do najlepszej wojskowej Szkoły Aplikacyjnej Artylerii i Inżynierów w Warszawie. Uczył go to m.in. języka francuskiego Mikołaj Chopin - ojciec Fryderyka.[41] Uzyskał tu za pilność srebrny wieniec.[40] Następnie służył w stopniu podporucznika w półkompanii rakietników pieszych (używał wówczas imienia Józef).[39][42] Od 1826 został wykładowcą matematyki, geometrii i rysunku topograficznego w Szkole Aplikacyjnej. W 1828 został odznaczony Orderem św. Stanisława.[8]
Powstanie 1831 Wziął udział w Powstaniu Listopadowym walczył w artylerii pieszej, uzyskując 21.3.1831 stopień porucznika a 14.9.1831 kapitana. Z korpusem gen. G. Ramorino, przekroczył granicę austriacką. W tym czasie otrzymał dwukrotnie Złoty Krzyż Virtuti Militari.[4][8]
Emigracja I Po upadku Powstania udał się na Emigrację. W 1833 w Bourges zorganizował w 1833 kurs artylerii. W dalszym ciągu kształcił się, w 1835–36 ucząc się w École d’Application de l’Artillerie et Genie w Metz. Tam poznał norweskiego oficera artylerii, P.Ch. Holsta, który po zrobieniu kariery później zaprosił go do swojego kraju.
W 1837–38 przebywał w Anglii, gdzie prawdopodobnie pracował jako inżynier cywilny. Wedle niepotwierdzonego przekazu dokonywał podobno wówczas m.in. korekt map Kaukazu na zlecenie władz brytyjskich.
Od 1838 związał się z Norwegią (będącą wówczas w unii ze Szwecją. Formalnie miał więc paszport szwedki , co wywołało wiele nieporozumień w biografiach). Wykonywał w Skandynawii wiele prac inżynierskich. Wykonywał pomiary topograficzne w związku z poszerzaniem granic miasta Moss i planowaniem nowo powstającego miasta Sarpsborg. W Christianii, gdzie zamieszkał (ob. dzielnica Oslo) prowadził dokształcanie oficerów inżynierii i artylerii w dziedzinie geometrii wykreślnej, jednocześnie wykorzystując swoje kontakty ułatwiał sprowadzanie sprzętu technicznego do artylerii. Został asystentem w biurze kanałów i portów - jednocześnie zdał egzaminy z fizyki, chemii, mechaniki, hydrostatyki, hydrauliki i języków. Pozwoliło mu to na niezależność zatrudnienia - co miał na myśli planując walkę o niepodległość Polski. Zajmował się regulacją żeglugi, przystosowania kanałów wodnych, niwelację wodospadów w Norwegi i Szwecji. Wkrótce został dyrektorem ds. kanałów.[8] Jego dochody w tym czasie osiągały 26.000 franków rocznie.[25][26]
W 1847 została wydana jego mapa drogowa Norwegii, która stała się na wiele lat najlepszą mapą w kraju i otrzymała honorowe wyróżnienie.
Na początku kwietnia 1848 na wieść o wydarzeniach w Polsce udał się do Krakowa, po czym gdy ruch ucichł wyjechał do Paryża nawiązując dobre stosunki z ks. Adamem Czartoryskim i zostając agentem Hotelu Lambert na kraje skandynawskie. W 1849 Królewskie Norweskie Towarzystwo Umiejętności w Trondheim powołało go na czynnego członka. Był też naczelnym inżynierem w Christianii.
Od 1853 działał jako prywatny przedsiębiorca kierując budowami mostów i kanałów. Dwa lata później poprosił o urlop na ważnych stanowiskach, lecz nie uzyskawszy poddał się dymisji by wziąć udział w Wojnie Krymskiej. Mianowany majorem i kwatermistrzem sztabu Dywizji Polskiej Kozaków Sułtańskich organizowanej przez W. Zamoyskiego na żołdzie brytyjskim.[8] Nadzieje Polaków związane z tą wojną okazały się daremne,.
Po powrocie do Norwegii, odmówiono mu powrotu na dawne stanowisko. Prowadził dalej działalność prywatną, która natrafiwszy na wielkie trudność doprowadziła go do ruiny. Kanał który podjął się wykopać okazał się natrafić na poważne trudności, a rząd nie chciał się zgodzić na dopłatę. Waligórski honorowo, próbował doprowadzić pracę do końca, lecz zrujnowała go ona doszczętnie.[37]
Wyjechał do Francji, gdzie pracował jako inżynier i kartograf. Był wśród pierwszych nauczycieli Polskiej Szkoły Podchorążych w Genui.[32] W latach 1861 - 1862 tam i w Cuneo wykładał matematykę, topografię i kartografię, pozostając w stopniu majora.[29][31]
Powstanie Styczniowe W pierwszych dniach Powstania wyjechał do Polski wraz synem Władysławem, by wziąć udział w boju. Dotarł do Krakowa i zajmował się organizacją. 20.2.1863 w Hotelu Saskim spotkał się z kurierką Langiewicz - Jadwigą Prendowską, wyrażając opinię o odstąpieniu Mierosławskiego od dyktatury i przekazując informacje o broni, zaopatrzeniu i ludziach w okolicach Krakowa. Pod koniec lutego wydał wraz z ks. Pawłem Kamińskim Manifest, w którym podpisywał się jako Naczelny Wódz Wojenny Województwa Krakowskiego- brak jednak kontynuacji i innych wzmianek o takiej funkcji.[22] 4 marca na czele grupy stu kilkudziesięciu osób wyruszył do zgrupowania Langiewicza i Jeziorańskiego, mając ze sobą m.in Francoisa Rochebrune. Nie brał jednak udziału w bitwie pod Skałą,[44] choć Grabowski twierdził, że dowodził własnym batalionem i był nawet desygnowany na dowódcę całej Piechoty.[43] 5.3 stała w Mogielnicy, skąd dokonał przeglądu oddziałku Niewiadomskiego przekraczającego granicę w Szycach. Razem skierowali się do Goszczy gdzie stanęli 6.3. rano.[49]
Był jedną z najważniejszych postaci w obozie w Goszczy. Anonimowy korespondent tak opisywał spotkanie z nim "Zbliżyłem się tedy do Waligórskiego, z którym znałem się pierwej, prosząc go, aby mnie potem przedstawił jenerałowi. (...) Zauważałem jakiś posępny cień i zamyślenie na czole zwykle pogodnem poczciwego, starego Waligórskiego. Siedział on samotny i zadumany na zaimprowizowanej z dwóch tarcic sofie, pokrytej węgierskim kilimkiem w obszernej izbie dworu goszczeńskiego. Może być, że przeczucie ojca, który za dni niewiele na ołtarzu ojczyzny miał poświęcić ośmnastoletniego syna, co w tułactwie na gościnnej norwegskiej ziemi dzienne ujrzawszy światło, później w Lubelskiem młodą miał swą położyć głowę - szeptało mu już złowrogo w duszy .... a może też jako człowiekowi prawemu, a do tego staremu żołnierzowi. nie szły w smak owe jakieś zabiegi i dyplomatyczne krętarstwa, na które w obozie patrzeć się musiał .... Nie wiem, ale dostrzegłem u niego pewne jakieś zwątpienie i rozstrojenie ducha, którego jednak badać nie chciałem."[33] 7.3.1863 został mianowany przez Rząd Narodowy pułkownikiem i generał-kwatermistrzem (czyli kwatermistrzem generalnym - nie był to stopień wojskowy, lecz wysoka funkcja sztabowa, będąca urzędem wojskowym). Następnie, 4 dni później awansowany do stopnia generała brygady.[28] Brał udział w bitwach pod Chrobrzem 17.03.1863 i Grochowiskami 18.07.1863. Brał udział w kluczowej naradzie najwyższych dowódców, podczas której Langiewicz podjął decyzję o podzieleniu zgrupowania i udania się do Krakowa po dalsze instrukcje. Waligórski i Jeziorański argumentowali tu że strata nawet całego korpusu nie może się równać ogromnej stracie jaką będzie zaaresztowanie dyktatora, i że powinien się on odłączyć od wojska i pozostawać w ukryciu, kierują działaniami partyzanckimi.[46] Dyktator przekraczał granicę na szwedzkim paszporcie Aleksandra Waligórskiego i jego syna, którego udawała Henryka Pustowójtówna. Jednak zostali oni rozpoznani i internowani po wejściu do Galicji.
Przyłączył się do oddziału Jeziorańskiego, udającego się w Lubelskie. Jeziorański tak opisywał ten moment: "Przyszedł także do mnie jen. Waligórski, z oświadczeniem że życzy sobie służyć pod memi rozkazami. Wiek już sam Waligórskiego, jego wiadomości i doświadczenie żołnierskie, przyjąć nakazywały to jego oświadczenie, a przy tej sposobności postanowiłem wypowiedzieć mu to, co czułem. - Pójdziemy razem jenerale - rzekłem doń. Wspólnemi siłami będziemy służyć ojczyźnie. Moja nominacja i nadana mi przez nią władza, niech nie czyni między nami różnicy. Będę się starał aby żołnierz jej nie dostrzegł. Z sobą jak byliśmy, tak pozostaniemy dobrzy koledzy. Przekonany jestem że tym sposobem więcej dla kraju zrobić będziemy mogli, niżeli czczem chełpieniem się władzą i tytułami, lub wywyższaniem się jeden nad drugiego. Kraj nie tego, lecz czynów od nas wymaga."[47]
Pod koniec kwietnia w Przeworsku brał udział w spotkaniu Jeziorańskiego z ks. Lubomirskim, który w głównej mierze finansował oddziały. 20.4 przybył do lasów żołyńskich przywożąc skrzynię ładunków różnego kalibru. 28 oddziały dokonały napaści na kasę rosyjską w Krzeszowie nad Sanem i dotarły do Rudy Różanieckiej. Był w walce 1.5.1863 w lesie Kobylanka i ponownie pod Kobylanką 6 maja. Złożył tu dowód wielkiego serca; kiedy swój oddział miał powtórnie prowadzić do ataku, przyniesiono mu wiadomość o śmierci syna. Na tę wieść zalał się łzami, ale po chwili: „to nie miejsce, rzeki, na takie raporta; pierwej byłem Polakiem niż ojcem i zwracając się do podwładnych silnym głosem zawołał: baczność! naprzód!, i kolumnę swoję w ogień poprowadził."[25][27] Kiedy Jeziorański po tej bitwie przez wojska rosyjskie został wparty do Galicyi, wtenczas Waligórski raz jeszcze, udał się w lubelskie aby organizować kolejne oddziały.
Został w czerwcu 1863 przez Rząd Narodowy mianowany Naczelnikiem Wojskowym Województwa Lubelskiego (i tak był potem tytułowany)[21], pozostając pod rozkazami Naczelnika Sił Zbrojnych województw Podlaskiego i Lubelskiego gen. Michała Heindenreicha "Kruka". Pod koniec września w Krakowie brał udział w zorganizowanej przez Traugutta naradzie dowódców wojskowych. Postanowiono podjąć działania w celu oswobodzeniu południowej części woj. lubelskiego i stworzenia tam bazy wypadowej. Oddział Waligórskiego przekroczył więc granicę w nocy z 16/17 października koło Krzeszowa nad Sanem. W oddziale tym służyło kilku powstańców z okolic Kęt, w tym z Kobiernic gdzie urodził się jego ojciec, i zapewne żyła wciąż jego dalsza rodzina. Byli to Adma Bułka, Edmund Krzysztoforski, Józef Pawełek, Antoni Klimkiewicz.[45] Zastępcą Waligórskiego w Królestwie był wówczas Józef Rucki. Ani "Bosak" ani "Kruk" nie mogli mu przyjść z pomoc, więc sam, wraz z oddziałem Edmunda Slaskiego podjął walką zaatakowany pod Łążkiem 22.10.1863. Po kilku godzinach walki powstańcy zostali rozbici mając przeciwko sobie 11 rot piechoty, 2 sotnie kozaków i 4 działa. Za porażkę ten został później postawiony przed sąd, który uznał go winnym nieskuteczności i spowodowania klęski z powodu niedołężności i podeszłego wieku.
Mimo porażki ponownie sformował grupę 40 konnych z którymi 2.11 wkroczył do Królestwa. Po trzech dniach spotkał rannego Wierzbickiego, który przekazał mu naczelnictwo województwa. Waligórski udzielił mu urlopu, dowódcą jego oddziału mianując mjr. Postolskiego. Dopiero 12.11. w Drążgowie nad Wieprzem zameldował się gen. "Krukowi".[50] Stacjonował tu z jazdą podlaską, szwadronami Zdzisława Rojewskiego, ppłk. Adama Zielińskiego i Gustawa Zakrzewskiego. Wobec przeważających sił moskiewskich, pomimo zwycięstwa oddziałów Kruka Puchaczewie powstańcy podzielili się, z czego grupa pod wodzą Waligórskiego została skierowana w lasy lubartowskie[34] wyruszając tam 13.11. rano.[50]. Ostatni raz jego oddział został zanotowany ok 20 listopada w okolicach Lublina przez Ignacego Aramowicza.[51] Brak dalszych informacji co do działań w Powstaniu.
Udział w działaniach na ziemiach polskich skończył się dla Waligórskiego wraz z negatywnym wyrokiem sądu powołanego przez gen. Różyckiego w zakresie porażki pod Łążkiem. Co prawda wybaczono mu klęskę, kładąc to na karb wieku, ale odsunięto od dalszej pracy w terenie. 2.2.1864 Rząd Narodowy pisał do płk. "Strusia" prowadzącego sąd "Rząd nie znajduje potrzeby w nadesłaniu objaśnień płk. Winnickiego, bo sprawozdanie Wasze w tej sprawie uznaje za dostateczne. Niedołężność jen. Waligórskiego, spowodowana jego podeszłym wiekiem, wywołała konieczność usunięcia go od obowiązków czynnych w naszym wojsku. Płk. Winnicki jest zupełnie usprawiedliwionym w sprawie jen. Waligórskiego i może być przez Was, Pułkowniku, do odpowiednich czynności użytym."[47]
Emigracja II - ostatnie lata życia Po powstaniu ponownie wyjechał do Paryża i zamieszkał w dzielnicy Batignol. Utrzymywał się z rysowania map dla francuskiego towarzystwa geograficznego, żyjąc z bardzo skromnych dochodów.[25] Pełnił funkcję Prezesa Towarzystwa Wojskowych Polskich z siedzibą w Paryżu.[24] Wszedł w skład "Komitetu Kolonizacji Polskiej w Ameryce Środkowej", który rozważał założenie polskiej kolonii na Kostaryce.[23][35] Książę Adam Czartoryski uczynił go jednym z wykonawców swojej ostatniej woli.[25] Podczas oblężenia Paryża w 1870 zaciągnął się do gwardii narodowej jako prosty żołnierz, pełniąc służbę w okopach i straży, nie przyjmując oferowanego mu dowództwa batalionu.[25]
Po zawarciu pokoju zapadł na ciężki reumatyzm. Pozostając w łóżku nie włączył się w "Komunę Paryską", uważając ją za wewnętrzną sprawę Francuzów, za co został wyciągnięty na ulicę z zamiarem doraźnego rozstrzelania. Jako Polak, pociągnięty do odpowiedzialności karnej spędził 8 miesięcy "na pontonach", czyli galerach w Cherburgu - uważanych za najcięższy rodzaj więzienia. Na wieść o tym jego żona popełniła samobójstwo zażywając truciznę.[26]
Starość, reumatyzm i więzienie całkowicie załamały jego zdrowie. Żył jakiś czas w przytułku Juvisy pod Paryżem. Ostatnie dni spędził w wielkich bólach i chorobie w szpitalu św. Ludwika, skąd do Domu św. Kazimierza przeniesiony, po trzech dniach zmarł na ręku generała Wysockiego - swojego ucznia w szkole artylerii w Warszawie.[25]
Pochowany został w skromnej białej trumnie na cmentarzu Ivry w grobie zbiorowym bez imiennym. Do grobu odprowadziły go dzieci polskie w Zakładzie tym wychowywane, Siostry Miłosierdzia i garstka braci tułaczy.[4] Zabrakło kogokolwiek z Hotelu Lambert.[25] Nie zatroszczono się też o jego upamiętnienie.
Społeczność lokalna wystawiła w 2016 w Drugni symboliczny pomnik-nagrobek. Grudkę ziemi z tego miejsca złożono podczas I. Pielgrzymki Bohaterów 13.9.2026 w "Urnie pamięci" na Świętym Krzyżu.
Rodzina
Małżeństwa 1. Emma Meliss. (Ślub 13.5.1845). Guwernantka u konsula francuskiego w Christianii. 2. Eglantine Bizeuil. Bezdzietni.
Dzieci
Władysław Aleksander, ur. 1846, poległ pod Kobylanką
Bronisława Emma, 1847-1887
Anna Elżbieta, 1849-1852
Kazimierz Henryk, 1850-1859
Wanda Thora 1852-1915 (mąż: Edouard Antoine) - potomstwo żyje dziś we Francji
Amadeusz Olaf Stanisław, 1853-193 (żona Marie Menotti) - potomstwo żyje do dziś we Francji, USA, Algierii i in
Paulina Julia Fryderyka Jadwiga, 1855-1895 na Kubie
Opracowanie: Marcin Niewalda, Romuald Sadowski, Bożena Kuliberda
[1] Białynia-Chołodecki J., Pamiętnik powstania styczniowego... [2] Białynia-Chołodecki J., Dowódcy oddziałów ... [3] Zieliński S., Bitwy i Potyczki... [4] Rocznik Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu, 1879 [5] Kozłowski E., (oprac) Zapomniane Wspomnienia... [6] Ożegalski J.I., Wspomnienia krwawych czasów 1863, Aneks do wspomnień: Rodzina Ożegalskich…, Kraków 1893 [7] Galicja w Powstaniu Styczniowym... [8] Juniszewski Jacek, Orłowski Bolesław, Waligórski Aleksander Fortunat Józef Roch, na: gigancinauki.pl [9] Księga zgonów Kielce - Katedra [10] Księga chrztów par. Szaniec [11] Księga małżeństw par. Magnuszew [12] Księga małżeństw Będzin św. Trójcy [13] Księga chrztów par. Chrzanów [14] Księga chrztów par. Kraków-Ludwinów [15] Księga małżeństw par. Gołaczewy [16] Księga małżeństw par. Olkusz [17] Księga chrztów par. Drugnia [18] Juniszewski Jacek, Generał Waligórski, inżynier i żołnierz, wyd. 2013 [19] Księga zgonów par. Będzin [20] Księga chrztów par. Kęty [21] Nominacja K. Gregorowicza na agenta broni woj. lubelskiego. Podporządkowanie go naczelnikowi wojskowemu województwa, z 28.8.1863 (rkps), w: BN. rps II 6530, k. 9. [22] Waligórski Aleksander, Kamiński Paweł, ks., Manifest religijno-narodowy, BN [23] Waligórski Aleksander, Komitet Kolonizacji Polskiej w Ameryce Środkowej [24] Waligórski Aleksander, Okólnik pierwszy Towarzystwa Wojskowych Polskich w Paryżu, 15.4.1869, w: BN Patrimonium [25] N.B., Jenerał Aleksander Waligórski, w: Gazeta Narodowa 2.8.1873 [26] Dziennik Poznański 2.8.1873 [27] Zajączkowski Józef K., W rocznicę styczniową : bitwa pod Kobylanką w roku 1863, Lwów 1911 [28] Czas 12.3.1863 [29] Przegląd Rzeczy Polskich 15.6.1862 [30] Berg Mikołaj, Zapiski o powstaniu polskiem 1863 i 1864 roku i poprzedzającej powstanie epoce demonstracyi od 1856 r. T. 2 [31] Zlasnowski Jan, Wspomnienia z Polskiej Szkoły Podchorążych we Włoszech (w Genui i Cuneo), w: Tygodnik Illustrowany 27.1.1917 [32] Rogiński Roman, Z pamiętnika Romana, wyd. 1898 [33] Wycieczka do obozu Langiewicza w Goszczy, w: Przyjaciel Domowy, 15.12.1863 [34] Raport gen. Kruka, w: Czas 6.12.1863 [35] notka: "Bogusławski Franciszek", w: Zieliński Stanisław, Wybitne czyny Polaków na obczyźnie, wyd. 1935 [36] Gazeta Narodowa 30.7.1873 [37] Dziennik Poznański 11.9.1873 [38] Morgenbladet 8.4.1848 [39] Gembarzewski Bronisław, Wojsko Polskie 1815-1830 (jako Józef Waligórski) [40] Sadowski Henryk, Ordery i oznaki zaszczytne w Polsce. Cz. 2 [41] Kołaczkowski Klemens, Wspomnienia jenerała Klemensa Kołaczkowskiego. Ks. 3, Od roku 1820-1830 - Lista uczniów I roku [42] Gazeta Korrespondenta Warszawskiego y Zagranicznego 17.9.1822 [43] Grabowski Stanisław, Ostatni z czwartaków, Katowice 1903 [44] Gnat-Wieteska Zbigniew, Generałowie Powstania Styczniowego, Pruszków 1994 [45] Małysa Andrzej, Powstańcy styczniowi z Kęt i okolicy, w: Kęty - wokół społeczności, Kęty, 2016 [46] Tygodnik (pod red. Rapackiego), kw. I, kwiecień, maj, czerwiec 1863 Lwów [47] Wydział Wojny RN do zastępcy organizatora Galicji płk. Strusia. (rkps), Warszawa 2.2.1864; BN. rkps. IV 6534, k. 15-16, [48] Pamiętniki jenerała Antoniego Jeziorańskiego, cz. I i II, wyd. Lwów 1881 [49] Wierzbiński Stanisław, Opisanie wypraw wojennych w których udział brałem, w: Polska w Walce, Paryż 1868 [50] Pamarański Stefan (oprac), Ostatnia kampania generała Kruka-Heydenreicha, w: Przegląd Historyczno-Wojskowy. 1932 T.5 zeszyt 2 [51] Aramowicz Ignacy, Marzenia : Pamiętnik o ruchu partyzanckim w województwie grodzieńskiem, 1863 i 1864 r, Warszawa 1932